Nie przesadzaj z wodą, bo może zaszkodzić !
Nie wiem co polecić, bo trzeba najpierw spróbować na małym skrawku , czy nie szkodzi.... może benzyna lakowa, nafta, terpentyna.. no, byle nie rozpuściła farby. Wacikiem, a jak dobrze idzie, to lekko zwilżoną szmatką.
Co do płyt, to zdaje się, że mosiądz był kiedyś drogi. A nawet stalowe, to problem, bo nie mam pojęcia w temacie XIX-wiecznych wiertarek, a do tego małych wiertełek .... Chyba nie były z HSS, lub węglików spiekanych.... Ciekawe, czy któryś z kolegów się w tym orientuje ?