W ramach tytułowych ciekawostek, dorzucę trochę do pieca (a raczej do paleniska, jak ma być po kolejowemu) i rozwinę temat o tej katastrofie w Kipton, o której wspominał Piotr, bo to ciekawa historia jest i od tego się zaczęło.
Poniżej posługuję się informacjami z gazety Bismarck Daily Tribune z 19-04-1891 - jest tam kilka rozbieżności względem tego co wpisano na oficjalnej stronie BALL - nie weryfikowałem tamtejszych źródeł (różnica jest w ilości ofiar i numerze pociągu).
W skrócie:
18 kwietnia 1891 roku Mechanik (czyli ówczesny maszynista) oraz Konduktor ekspresu pasażerskiego "Toledo" o numerze 021, stojącego na stacji Elyria, dostali informację, że w stacji Kipton na torze bocznym/dodatkowym mają przepuścić pociąg pospieszny nr 14 z przesyłką pocztową.
Pociągi poruszały się po jednotorowej linii kolejowej Lake Shore-Michigan Southern - standard jak na tamte czasy.
Odnalazłem mapę z tamtych lat i oznaczyłem Kipton:
Konduktor z 021 uczulił mechanika, by ten pilnował czasu. Mechanik nie wiedział niestety, że jego zegarek kieszonkowy zatrzymał się na 4 minuty i ruszył ponownie. Mijając kolejne stacje z po wyjeździe Elyria, mechanik był przekonany, że ma 7 minut zapasu, podczas gdy w rzeczywistości miał tylko 3.
Konduktor od momentu wyjazdu z Elyria schował swój zegarek i nie korzystał z niego.
Niestety wjeżdżając do Kipton doszło do katastrofy kolejowej. Skład pociągu 014, jadącego z maksymalną prędkością, zderzył się z hamującym do stacji składem "Toledo" w wyniku której zginęli:
- EDWARD BROWN, maszynista z 021,
- CHARLES TOPLIFF, maszynista z 014,
- F. J. NUGENT, urzędnik pocztowy,
- CHARLES HAMMIL, urzędnik pocztowy,
- F. F. CLEMENS, urzędnik pocztowy,
- JOHN J. BOWERFINE, urzędnik pocztowy,
- JAMES McKINLEY, urzędnik pocztowy,
- C. H. McDOWELL, urzędnik pocztowy.
Żaden inny pasażer nie odniósł poważniejszych obrażeń.
W wyniku zderzenia na złom poszły 2 parowozy oraz co najmniej 3 wagony pocztowe, które rozniosło na strzępy.
Gdyby konduktor również kontrolował czas na swoim zegarku, najprawopodobniej nie doszłoby do katastrofy.
Zdjęcia z katastrofy:
Oraz tablica pamiątkowa:
Potem do akcji wkroczył BALL i stworzył standard kolejowy (RailRoad Standard), który zakładał: zegarek kieszonkowy bez klapki na białej tarczy z arabskimi indeksami, nakręcany koronką umieszczoną na godzinie 12tej, posiadający minimum 17 kamieni łożyskujących,regulowany w co najmniej 5ciu pozycjach w temperaturach 40-95 F, o błędzie wskazań max +/- 30s na tydzień.
To z tego powodu Ball posiada RR w logo, wskazówkach itp.
i trochę plakatów: