Mnie się udało odzyskać uiszczone wcześnie opłaty składając tzw. retrospektywne zgłoszenie wywozu. Wcześniej najzwyczajniej w świecie wysłałem do sprzedawcy paczkę na poczcie. Oczywiście musiałem w jakiś sposób udowodnić, że wysłany towar to zegarek, za który wcześniej uiściłem opłaty (zdjęcie etykiety z paczki z informacją, co jest w środku, korespondencja ze sprzedawcą, że odsyłam uszkodzony towar). Całość zajęła mi niecały rok, korespondowałem i rozmawiałem telefonicznie z placówkami celnymi i skarbowymi niemal w całej Polsce, bo nikt nie wiedział, z kim w tej sprawie się kontaktować, żeby w końcu okazało się, że muszę napisać do Urzędu Skarbowego właściwego dla miejsca zamieszkania. Patrząc z perspektywy czasu, chyba bym teraz sprzedał zegarek na OLX jako używany (oddawałem, bo miał porysowaną nieznacznie kopertę) i pogodził się z ewentualną utratą części poniesionych kosztów