Niestety, za dużo wymagasz Nie znam linii modelowej Garmina, ale niestety im droższy model, tym lepszy, więc ja bym celował w coś pokroju Fenixa 7 z solarem, szafirem, w tytanie i DLC. Wersja X moim zdaniem za duża do codziennych aktywności.
A dlaczego piszę, że za dużo wymagasz? Dlatego, że G-Shocków nie da się zastąpić, przynajmniej jeśli jesteś G-maniakiem Dodatkowo wkrada się tu aspekt zegarkowego ADHD i kwestia finansowa. Jeśli cierpisz na niewzmożoną chęć zmiany swojej kolekcji co jakiś czas, to niestety ze smartwatchami jest jak z telefonami komórkowymi - co chwilę nowy model, a stary już w momencie kupna traci połowę na wartości. Piszę trochę z własnego doświadczenia, mam Instynkta, który miał być moim kompanem w bardziej aktywnych chwilach mojego życia, a i tak na co dzień rotuje z innymi zegarkami, a ostatnio więcej leżakuje niż jest noszony. Dodatkowo każdy nowy model kusi ulepszeniami, szybszym procesorem, bardziej wytrzymałą obudową i szkłem - jednym słowem, zawsze chce się mieć nowszy.
Dlatego też uważam, że Instinct jest chyba jedynym akceptowalnym wyborem (cena oraz utrata wartości), przy założeniu, że masz w kolekcji jeszcze inne zegarki. Jeśli miałbym się szarpnąć na jakiś droższy i bardziej "mogący" model, to chyba tylko w przypadku, kiedy byłby to mój jedyny zegarek. No może zostawiłbym coś bardziej eleganckiego, ale to wszystko