Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

Recommended Posts

6 godzin temu, mtu napisał(-a):

No nie wiem, to WooCommerce nie wzbudza zaufania.

A zegarek wygląda na podróbę, np. napis Khaki mechanical jest jakimś wieśniackim krojem pisma. Rozumiem, że to starszy model, więc teoretycznie krój mógł być inny, ale znalazłem recenzję dokładnie tego H69419363 (współczesny to H69439363) i napis jest normalny...

Nie, no odpada, nie chcę ryzykować, albo bezpośrednio u AD lub w bardzo renomowanym sklepie (a takie starych modeli nie mają), albo przez Chrono24 w dobrze ocenianym sklepie z fizyczną siedzibą, którą można znaleźć na Google.; ten Jambor ma tam tylko 4 recenzje, do tego nie wyglądające rzetelnie...

 

Screen ze strony Hamiltona:

image.thumb.png.fa0e4a8edef8c4319c36465a34e19ce9.png

 

i ze strony Jambora:

 

image.thumb.png.70432600dc1db9466d99a0ec459e256d.png

 

Numer telefonu ten sam, więc raczej chodzi o tego samego sprzedawcę ;)

Zegarki sprzedają nie tylko duże sklepy internetowe, ale czasem małe sklepiki jubilerskie, które nie grzeszą rozbudowaną stroną internetową. Kilka osób już na forum rekomendowało ten sklep :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

@clusca, czyli nie poradziłem sobie z obsługą wyszukiwarki Hamiltona, wpisywałem miasto i nie znajdował, ale po ręcznym wybraniu Hiszpanii rzeczywiście znajduje. 🙃

 

Dziękuję, w takim razie skorzystam!

 

UPDATE: po podaniu polskiego adresu (chyba wtedy) cena zmienia się na 386,99 €, ale to i tak dobrze, to pewnie różnica między hiszpańskim a polskim VAT.

UPDATE 2: “Unfortunately, we don´t have this reference right now in our store-stock, but this is not a problem as we have already order the watch to Hamilton. As they send the watches straight from the warehouse based in Switzerland it should take around 5 or 6 days to get the watch here. Once we receive the watch will ship it to you by UPS Express wich takes only 24-48 hours.”

 

13 hours ago, tts said:

Pochwal się jak już się uda upolować wymarzony zegarek.

 

Pewnie, szczególnie że to zegarek dosyć oryginalny — zdecydowałem się na biały, bo srebrny ładny i efekciarski, ale przecież chciałem survivalowy, surowy; a zielony na każdym zdjęciu inaczej wygląda, to w ciemno nie będę kupował, zresztą jego trudniej dopasować do ubioru (albo odwrotnie 😉). Niewątpliwie pewniakiem jest czarny, ale czarny już mam, a tak, to będą się fajnie uzupełniać. 😉

Edited by mtu

Share this post


Link to post
Share on other sites

Srebrny jest bardziej elegancki, jeśli można tak w ogóle powiedzieć o Khaki Fieldzie. Biały jest super, też mi się podoba. Zielony natomiast jest strasznie "prosty", zwykły taki, ale w tym cały jego urok. Mnie jeszcze z tych nowych chodził po głowie brązowy, ale nie miałem zaufania do powłoki PVD. Jest jeszcze w brązie, ten to dopiero kozak, ale ponad 3k PLN to już nieco za dużo za KFM moim zdaniem ;)

 

Edited by clusca

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 9/9/2021 at 9:21 PM, tts said:

To wiesz wszystko. Nie mam co się więcej mądrzyć. 😎

Jeszcze wczoraj dużo mniej wiedziałem, szczególnie jak chodzi o te historyczne zegarki i normy militarne. Później trochę pogooglałem, ciekawiło mnie, ile te współczesne Khaki Field mają wspólnego z dawnymi wojskowymi. Podzielę się niektórymi linkami, już i tak to forum zaśmieciłem, a może kogoś zainteresują.

 

https://revolutionwatch.com/in-depth-hamilton-khaki-military/

Fajny artykulik o wojskowej historii Hamiltona, na końcu jest kilka zdjęć ręcznych zegarków, m.in. z drugiej wojny światowej z jasną tarczą, ale jednak inną, niż ta obecnie oferowana (choć podobną). Zwraca też uwagę inny kształt wskazówek.

Ale najciekawsze jest ostatnie zdjęcie, przedstawiające model z 1966 r., te obecnie sprzedawane czarne H69439931 są niemal identyczne! Ten oryginalny model w innych kolorach nie występował; bo już liczyłem, że współczesna biała wersja to też replika, stąd brak daty — ale nie, to po prostu jakby replika w kontrze, historyczny wzór, ale w innych kolorach, choć podobne także były spotykane w przeszłości.

 

https://www.picclickimg.com/d/l400/pict/253772908487_/Hamilton-Military-Watch-34mm-July-1966-Vietnam-Era.jpg

Tarcza tego oryginalnego wojskowego zegarka nie zawiera marki „Hamilton”, ale znalazłem też na jakiejś aukcji zdjęcie z nazwą, może to wersja cywilna?

 

https://www.eppli.com/de/l/170746/hamilton_military_watch_armbanduhr_ref_6645-00-952-3767_ca_1980er_jahre

https://www.ebay.com/itm/154600004592

https://bbwatches.info/hammiliblacknylon5.php

Tu jest sporo zdjęć wersji tego zegarka z lato 80, ten na tarczy ma „H3” i symbol radioaktywności ☢️ (luminofor z radem?).

I właśnie w opisie tych aukcji zauważyłem wymiary: 32, 33.1 i 34 mm (hmm, spora rozbieżność). Tak czy inaczej, nie wiem, czy poprawnie użyłem powyżej określenia „replika”, skoro nowe wersje są tak duże.

 

UPDATE: KMZiZ też ma forum Vintage, a w nim dział „Zegarki wojskowe, polecam wpis o pierwowzorze Khaki Field z wietnamską historią:

 

UPDATE 2: Odkryłem też, że Hamilton chyba już w 21 w. robił Khaki Field 33 mm H69319363, ale trudno o nim coś znaleźć, a jak już, to po japońsku, czyżby to tylko na tamten rynek?

Edited by mtu

Share this post


Link to post
Share on other sites

HrPCoKE.jpeg
8wVsEuX.jpeg 


Pozdrawiam 
Marcin/kornel91 
 

Adriatica, Ball, Casio ,Citizen, Corgeut, Deep Blue, Hamilton, Nethuns, Oris, Phoibos, Zelos

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wolałem go jednak na pasku, nawet na mojej łapie, która ma teraz ponad 19cm (a wcześniej 18-18,5), ale oglądać mogę choćby na meszu;-) Widać, ile dla Ciebie znaczy ten zegar...👍


Leszek

Time is on my side, yes it is. (Rolling Stones)

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 minut temu, ledr napisał(-a):

Wolałem go jednak na pasku, nawet na mojej łapie, która ma teraz ponad 19cm (a wcześniej 18-18,5), ale oglądać mogę choćby na meszu;-) Widać, ile dla Ciebie znaczy ten zegar...👍

Masz rację że na pasku wygląda lepiej ale sam pewnie doskonale pamiętasz jak świetna to jest bransoleta i nie założyć dla samej wygody to grzech :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 hours ago, kornel91 said:


 

Jest moc! Miło się patrzy, że nadal cieszy mimo turbulencji po drodze. :)

 

3 hours ago, tomaliusz said:

Masz rację że na pasku wygląda lepiej ale sam pewnie doskonale pamiętasz jak świetna to jest bransoleta i nie założyć dla samej wygody to grzech :)

Leszku, wrzucę swoje trzy grosze. Bransoleta jest genialna. Tak powinna wyglądać i zachowywać się bransoleta w toolwatchu. Komfort użytkowania mimo braku mikroregulacji jest obłędny. Nie będzie przesadą jak powiem, że jest tak samo wygodna jak bransoleta Planety.

3 hours ago, tomaliusz said:

Masz rację że na pasku wygląda lepiej ale sam pewnie doskonale pamiętasz jak świetna to jest bransoleta i nie założyć dla samej wygody to grzech :)

I ja to szanuję! :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
15 godzin temu, tts napisał(-a):

 

Leszku, wrzucę swoje trzy grosze. Bransoleta jest genialna. Tak powinna wyglądać i zachowywać się bransoleta w toolwatchu. Komfort użytkowania mimo braku mikroregulacji jest obłędny.

Zgoda, pamiętam jeszcze, jak dobrze była wykonana i solidna, może wizualnie x-wind wygląda na niej dość ciężko i na nadgarstku też sprawiał takie wrażenie, ale komfort noszenia takiego zegarka, szczególnie w okresie letnim, to decydujące kryterium. I tu kajdan jest jak znalazł:-)


Leszek

Time is on my side, yes it is. (Rolling Stones)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Leszek też wolę go na pasku ale bransoleta chyba z rok leżała nie ruszana a tak jak piszecie bardzo wygodna i zegarek waży prawie 230g. 

Lubię go bardzo i akurat wczoraj wskoczył chociaż trochę się zegarków zrobiło więc zbyt często nie gości na nadgarstku. 

23 godziny temu, tts napisał(-a):

Jest moc! Miło się patrzy, że nadal cieszy mimo turbulencji po drodze. :)

 

Leszku, wrzucę swoje trzy grosze. Bransoleta jest genialna. Tak powinna wyglądać i zachowywać się bransoleta w toolwatchu. Komfort użytkowania mimo braku mikroregulacji jest obłędny. Nie będzie przesadą jak powiem, że jest tak samo wygodna jak bransoleta Planety.

I ja to szanuję! :D

Tak była sprzedaż i potrzebna kasa ale potem jako pierwszy odkupiłem oczywiście inny egzemplarz. 


Pozdrawiam 
Marcin/kornel91 
 

Adriatica, Ball, Casio ,Citizen, Corgeut, Deep Blue, Hamilton, Nethuns, Oris, Phoibos, Zelos

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, kornel91 napisał(-a):

... 

Tak była sprzedaż i potrzebna kasa ale potem jako pierwszy odkupiłem oczywiście inny egzemplarz. 

Szybko się odkupiłeś i to z nawiązką 👏  

Poproszę na PW jak tego dokonałeś bo ja też tak chcę :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, tomaliusz napisał(-a):

Szybko się odkupiłeś i to z nawiązką 👏  

Poproszę na PW jak tego dokonałeś bo ja też tak chcę :D 

Bracie przecież doskonale wiesz, że na kokosie dorobiło się bardzo, ale to bardzo dużo ludzi. Nie ma to jak być dilerem. :D


W dniu 22.12.2014 o 11:43, Cezar. napisał:

... mądrzy zrozumieją, a reszcie nie wytłumaczysz...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znaczy mowicie o kateringu z dowozem do domu? Kotlety chyba byly przebojem oferty... :D

 

Edited by cordi7

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 hours ago, kornel91 said:

Tak była sprzedaż i potrzebna kasa ale potem jako pierwszy odkupiłem oczywiście inny egzemplarz. 

Pamiętam. Dobrze się skończyło, to najważniejsze! :)

 

Wspominkowo:

 

post-52348-0-78956100-1468594535_thumb.jpg

 

post-52348-0-81559200-1493925256_thumb.jpg

 

10 hours ago, tomaliusz said:

Szybko się odkupiłeś i to z nawiązką 👏  

Poproszę na PW jak tego dokonałeś bo ja też tak chcę :D 

 

10 hours ago, Dorian06 said:

Bracie przecież doskonale wiesz, że na kokosie dorobiło się bardzo, ale to bardzo dużo ludzi. Nie ma to jak być dilerem. :D

 

43 minutes ago, cordi7 said:

Znaczy mowicie o kateringu z dowozem do domu? Kotlety chyba byly przebojem oferty... :D

 

 

Ja tam ciekawy nie jestem. Wychodzę z założenia, że nie wypada pytać magików jak robią swoje sztuczki. ;)

Edited by tts

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, skoro się tak nostalgicznie zrobiło, to ja też wrzucę fotę z cyklu "było, minęło, może jeszcze wróci...":

 

hamy-dwa.jpg


Leszek

Time is on my side, yes it is. (Rolling Stones)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, ledr napisał(-a):

No, skoro się tak nostalgicznie zrobiło, to ja też wrzucę fotę z cyklu "było, minęło, może jeszcze wróci...":

 

Też kiedyś było, minęło i raczej już nie wróci. Ale czas spędzony z X-Windem wspominam bardzo miło :)

 

IMG_0916.jpeg


OMEGA rządzi

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, tomaliusz napisał(-a):

Szybko się odkupiłeś i to z nawiązką 👏  

Poproszę na PW jak tego dokonałeś bo ja też tak chcę :D 

Ciężko się pracuje a że jakiś czas temu awansowałem to i na zegarki więcej zostaje 😀

Akurat x wind pod koniec 2018 roku właśnie był kupiony jako pierwszy po awansie. 


Pozdrawiam 
Marcin/kornel91 
 

Adriatica, Ball, Casio ,Citizen, Corgeut, Deep Blue, Hamilton, Nethuns, Oris, Phoibos, Zelos

Share this post


Link to post
Share on other sites
1 hour ago, adamski21pl said:

20210917_154912.jpg

Elegancki! ☺

Ja jeszcze na swojego Khaki czekam, ale coraz bardziej mi się podoba, jakbym miał komuś polecać pierwszy zegarek, to któryś z tych świetnie by się nadawał ze względu na wielką uniwersalność, z paskiem nato świetnie pasuje do suyrvivalowych sytuacji i totalnie nieformalnej stylówy, ale z takim skórzanym w kolorze butów i paska do spodni nawet do garnituru jest ok...

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Niesamowity wyczyn, zwróćcie uwagę na 0:14 i Hamiltona. Nie widziałem tego wcześniej

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 9/19/2021 at 2:14 PM, Jan said:

Niesamowity wyczyn, zwróćcie uwagę na 0:14 i Hamiltona. Nie widziałem tego wcześniej

 

Prawda. Ten model już ładnych parę lat jest na rynku, a Hamilton lubi robić takie odświeżenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

  • Similar Content

    • By cxax
      Szukam zegarka automatycznego na bransolecie, na co dzień do biura. Do koszuli i marynarki, ale również do bardziej sportowego stroju.
       
      Wstępnie wybrałem 3 modele:
      1. CERTINA DS-1 Vintage Powermatic Big Date

       
      2. TISSOT Gentleman Powermatic Silicium Black

       
      3. HAMILTON Jazzmaster Day Date Automatic (ewentualnie wersja z samym datownikiem, bez dnia)

       
      W rezerwie trzymam jeszcze modele:
      - CERTINA DS-8 Powermatic
      - HAMILTON Khaki Field King Automatic - fajny, wolę bardziej minimalistyczną tarczę.
      - HAMILTON Khaki Aviation Pilot Day Date - chyba trochę za duży.
       
      Mój obwód nadgarstka to jakieś 17,5cm. Co wybrać? Czy są między nimi jakieś istotne różnice czy też brać ten, który bardziej się podoba?
       
       
    • By korngoldo
      Witam wszystkich,
       
      chciałbym dowiedzieć się coś o tym zegarku:
       

       
      Mam wątpliwość co do firmy Kurfurst, o której jest mało online. Znalazłem właściwie identyczne chronografy marek Buren, Vantage i Oriosa. Wszystkie zasilane mechanizmem Valjoux 7733.
       
      BUREN:


      VANTAGE:

       
      ORIOSA:

       
      Istnieje też bardzo podobny, choć już nie identyczny model Hamiltona Ref. 7723 (Valjoux 7730).
       

       
      Doszukałem się silnych powiązań Hamiltona z Buren i Vantage, mianowicie pod tymi logotypami Hamilton przez pewien czas produkował zegarki na amerykański rynek (m.in. można poczytać o tym tu: https://pl.qaz.wiki/wiki/Hamilton_Watch_Company). Faktycznie, jak widać powyżej, Buren i Vantage mają na tarczy mile, w przeciwieństwie do kilometrów w wypadku Oriosa i Kurfurst. Co więcej, Hamilton flitrował też z Oriosa, które podobno było też wcześniej związane z Buren - nawet wypuścił taki oto model:
       

       
      Nie znalazłem jednak żadnych związków Hamiltona (ani też żadnej z pozostałych marek) z Kurfurst. Mimo oczywistych podobieństw tych wszystkich tarcz. 
      Chciałbym więc dowiedzieć się czegoś więcej o całej tej linii chronografów i jak wpisuje się w nią mój Kurfurst. Zauważyłem, że logotyp jest krzywy - to też daje do myślenia, czy napewno to jest w ogóle marka zegarków, czy może tylko jakaś firma dystrybucyjna? 

      Z góry dziękuję za odpowiedzi i zainteresowanie,
      Pozdrawiam
    • By tatzerker
      Witam
       
      Zamienię zegarek Hamilton Khaki King Automatic na Khaki FieldMechanical koniecznie w kolorze czarnym.
      zegarek posiadam od około 6 miesięcy, posiadam oryginalne pudełka, papiery i dowód zakupu. Zegarek posiada normalne ślady użytkowania, nosze go na pasku, oryginalna bransoleta jest w stanie idealnym, nigdy nie noszona.
      Zegarek jest na bardzo dobrym chodzie, noszony na zmianę z SARB017.
    • Guest fidelio
      By Guest fidelio
      Kilka dni z Hamiltonem Khaki Aviation Pilot Pioneer Mechanical (ref.: H76419531) za mną, więc czas na krótkie podsumowanie, a w zasadzie na recenzję tego zegarka. Recenzowany zegarek to współczesna wersja modelu W10, a więc zegarka dostarczanego przez Hamiltona na potrzeby wojska (ściślej na potrzeby RAF-u), w latach 1973-1976.
       

       

       
       
       
      Cieszę się, że Hamilton postanowił być wierny oryginałowi, także gdy chodzi o wielkość recenzowanego zegarka. I od razu pewne wyjaśnienie. Bardzo często w informacjach dotyczących tego konkretnego modelu podaje się, że jego wymiary to 33 x 36 mm (taką informację można znaleźć także na oficjalnej stronie Hamiltona). Zazwyczaj, kiedy podawane są dwa wymiary dotyczące wielkości koperty, to jeden z nich oznacza średnicę koperty a drugi jej wysokość, czy też inaczej, wymiar „od ucha do ucha”. No więc pierwszy rzut oka na wymiary i myśl …, że to w zasadzie zegarek damski, którym nie warto sobie w ogóle zaprzątać głowę. Spieszę wobec tego wyjaśnić, że średnica koperty tego zegarka ma 36 mm, zaś wymiar „od ucha do ucha” to 42 mm. Nadal oczywiście niewiele, ale bez wątpienia nie są to wymiary zegarka damskiego. Oczywiście można zapytać, skąd w tak licznych informacjach dotyczących tego zegarka owe 33 mm?
       
      Otóż taki wymiar faktycznie jest, bo jak przystawić suwmiarkę do zegarka i objąć nią kopertę między godzinami „6” a „12”, to …faktycznie otrzymujemy owe 33 mm. Nikt jednak w zasadzie nie informuje, co to za wymiar i stąd faktycznie może powstać mylne wrażenie dotyczące wielkości tego zegarka. Reasumując, podawany wymiar 33 x 36 mm odnosi się tylko i wyłącznie do wielkości koperty.
       
       
       
       
       
      1.
       
      Zegarek dotarł do mnie w standardowym pudełku Hamiltona, zapakowanym w biały kartonik. W zasadzie nic takiego, nad czym można by dłużej się rozwodzić. Ot czarne kartonowe pudełko, skrywające niewielką skrzyneczkę z umieszczonym w niej zegarkiem. W pudełku dodatkowa przegródka, w której umieszczono podbitą kartę oraz dość grubą książeczkę.
       
       

       
      2.
       
      Jak już ustaliliśmy sobie na wstępie, wymiary koperty tego zegarka to 33 x 36 mm, zaś wymiar od „ucha do ucha” to 42 mm. Grubość zegarka to 10 mm (razem z dość wyraźnie wystającym ponad kopertę szkłem mineralnym z podwójnym antyrefleksem), a więc niewiele. Tu zwracam uwagę na to, że w niektórych recenzjach znajdziecie informację, że grubość recenzowanego zegarka to 12 mm, co nie jest jednak prawdą. Dzięki tym wymiarom i mimo dość mocno wypukłego szkła, wystającego wyraźnie ponad kopertę, zegarek nie sprawia wrażenia ciężkiego oraz nieproporcjonalnego. Wymiar między uszami to standardowe 18 mm (wedle mojej najlepszej wiedzy w modelu W10 było to 19 mm), dzięki czemu nie będzie problemu z ewentualną wymianą oryginalnego paska na inny, gdyby komuś przyszła na to ochota.
       
      Koperta o beczkowatym kształcie (tonneau), w całości szczotkowana, z bardzo krótkimi uszami. Do jakości szczotkowania, biorąc w szczególności pod uwagę cenę, jaką trzeba za ten zegarek zapłacić, nie mam żadnych uwag. Warto zwrócić uwagę na to, że szczotkowanie na bocznych powierzchniach koperty jest pionowe. Szczotkowanie jest wyraźnie zaakcentowane, zaś brak powierzchni polerowanych na wysoki połysk uznać należy za zabieg celowy, zmierzający do podkreślenia zarówno rodowodu jak i przeznaczenia tego zegarka. W przypadku pierwowzoru, przeznaczonego dla wojska chodziło przecież o to, aby koperta nie powodowała refleksów świetlnych. Górna krawędź koperty jest delikatnie fazowana (fazowanie to zwęża się, im bliżej końca uszu), przy czym również to fazowanie jest szczotkowane.

       

       
      Dekielek pełny, mocowany do koperty na cztery śruby. Środkowa cześć dekielka również jest szczotkowana. Boki dekielka są polerowane na wysoki połysk. Na dekielku zestaw podstawowych informacji, obejmujących m. in. dane dotyczące producenta, kraj pochodzenia oraz wodoszczelność.
       

       
      Niewielka koronka została umieszczona na godzinie 3ciej. Operowanie nią, z powodu jej wymiarów nie należy do najłatwiejszych, jednak uważam, że zastosowanie w tym przypadku większej koronki zaburzyłoby ogólne proporcje zegarka. Koronka jest karbowana oraz logowana i pracuje bardzo gładko. Parametr wodoszczelności to (za producentem): 10 bar (100 m) /145 psi (328 ft), przy czym koronka nie jest zakręcana. Dla porównania, wodoszczelność innego modelu Hamiltona z linii Khaki, bardzo cenionego Khaki Field Mechanical, to 50 m.
       

       
      3.
       
      Bez wątpienia najbardziej charakterystycznym elementem recenzowanego zegarka jest tarcza. Wprawne oko dostrzeże przy tym pewne różnice w porównaniu z modelem W10. I tak, nie mamy charakterystycznej dla modelu W10 strzałki, która znajdowała się nad godziną 6tą. Nowy model ma w tym miejscy napis MECHANICAL, informujący o rodzaju zastosowanego naciągu (mechaniczny naciąg – ETA 2750, oznaczony przez Hamiltona Cal-649, stosowany był także w modelu W10). Próbowałem dociec, z jakich powodów tak wierna reedycja nie ma tej bardzo charakterystycznej strzałki? I znalazłem filmik, na którym CEO Hamiltona tłumaczy, że ta strzałka pozostaje pod ochroną prawną i jest znakiem zastrzeżonym, do którego prawa aktualnie przysługują Królowej Brytyjskiej. Stąd też w nowym modelu brak tej strzałki, co w mojej ocenie może być wynikiem tego, że albo Hamilton w ogóle nie zwracał się z prośbą o możliwość skorzystania z tego znaku w nowym modelu albo taka prośba spotkała się z odmową. W mojej ocenie szkoda trochę, że tak charakterystyczny element nie znalazł się na tarczy nowego modelu, choć osobiście nie traktuję tego jako wady, skoro sam zegarek spodobał mi się zanim dowiedziałem się o istnieniu modelu W10.
       
      Dalej łatwo wyłapać, że model W10, pod godziną 12tą i pod nazwą producenta, miał na tarczy literę T w okręgu. Nie znajdziemy tego elementu w recenzowanym modelu. Zastosowanie tego oznaczenia w modelu W10 wynikało po prostu z tego, że używano w nim trytu, którego nie znajdziemy w nowej wersji.
       
      Tak jak w modelu W10, tak i w recenzowanym zegarku napis HAMILTON, znajdujący się pod godziną 12tą oraz pod trójkątem wypełnionym substancją luminescencyjną, został naniesiony na tarczę kursywą.
       
      Tarcza w modelu W10 była czarna i gładka. I tu ujawnia się największa różnica, bo choć tarcza w nowym modelu nadal jest czarna, to jednak nie jest ona gładka. Próbowałem oddać to na zdjęciach, bo faktura tarczy nowego modelu naprawdę może się podobać. Tarcza jest chropowata, ziarnista, piaskowana. Bardzo podobną tarczę spotkałem wcześniej w Swordfishu od ZELOSA. Bez wątpienia taka tarcza nadaje nowemu modelowi charakteru i jest tym elementem, który jako pierwszy zwraca na siebie uwagę. Jeśli chodzi o zestaw wskazówek, to jest on analogiczny z tym, jaki znamy z modelu W10. Wskazówki są proste ( w typie sword hands) i ostro zakończone, przy czym ta godzinowa jest delikatnie poszerzana. Wskazówka godzinowa oraz minutowa zostały wypełnione substancją luminescencyjną. Odczyt godziny jest bezproblemowy. Zegarek nie zawiera komplikacji datownika i tu mamy kolejną analogię z modelem W10. Podziałka minutowa w zasadzie identyczna z tą, jaką znajdziemy w modelu W10, w typie railroad, przy czym co piąta minuta jest dodatkowo zaakcentowana (w przypadku minut 5, 10, 20, 25, 35, 40, 50 oraz 55 są to kropki wypełnione substancją luminescencyjną, zaś w przypadku minut 15, 30, 45 oraz 60 są to prostokąty, również wypełnione substancją luminescencyjną). Godziny – za wyjątkiem godziny 12tej oznaczone są białymi cyframi arabskimi. Dodatkowo, na godzinie 6 tej (po obu stronach prostokąta, który odznacza tą godzinę) napis SWISS MADE (w modelu W10 był to tylko napis SWISS – co ciekawe, w modelu W10 napis ten znajdował się poniżej podziałki minutowej, która w związku z tym była delikatnie odsunięta od zewnętrznej krawędzi tarczy). Całość prosta, pasująca do charakteru zegarka i biorąc pod uwagę półkę cenową, wykonana całkiem starannie. 
       

       

       

       
      Luma w kolorze żółtym, przywodząca na myśl zegarki vintage. Niestety nie dotarłem do informacji, z których wynikałoby, jaka konkretnie substancja luminescencyjna została tu zastosowana. Możemy być pewni, że Hamilton nie zdecydował się, tak jak w przypadku modelu W10, na zastosowanie trytu. Spieszę więc donieść, że w przypadku recenzowanego modelu nie mamy do czynienia z jakością świecenia typową dla diverów od Seiko czy Citizena. Po naświetleniu zegarek oczywiście świeci, jednak nie jest to intensywne świecenie. Do tego świeci stosunkowo krótko. Muszę jednak przyznać, że w ogóle mi to nie przeszkadza, bo tą drobną niedogodność bez wątpienia niweluje wielkiej urody tarcza, z jej ziarnistą fakturą.
       

       
      4.
       
      W zegarku zastosowano werk, który Hamilton oznacza jako H-50. To w zasadzie zmodyfikowana manualna ETA 2801-2, w której obniżono częstotliwość pracy (21 600 bhp – z taką częstotliwością pracowała ETA 2750 stosowana w modelu W10), osiągając w ten sposób wydłużoną do 80 h rezerwę chodu. Wskazówka sekundowa nie „płynie” może tak, jak w zegarkach, w których stosuje się werki pracujące z wyższą częstotliwością, jednak w mojej ocenie, 80 h rezerwy chodu jest wystarczająca rekompensata. Zegarek jest łożyskowany na 17 kamieniach. Werk bez komplikacji daty, a wyciągnięcie koronki od razu blokuje pracę mechanizmu (werk z funkcją „stop sekundy”). Dość proste pomiary wykazały odchyłkę na poziomie -1 - +1s/24h, więc nie mam żadnych powodów do narzekania. Taki sam werk znajdziemy np. we wspomnianym przeze mnie wcześniej modelu Khaki Field Mechanical (mam tu oczywiście na myśli jego ostatnią odsłonę).
       
      5.
       
      Recenzowany zegarek to wersja na skórzanym pasku nato. Jest jeszcze wersja na pasku nylonowym (oznaczenie Hamiltona H76419531). Klamra (logowana) oraz sprzączki są szczotkowane. Sam pasek jest w mojej ocenie dobrej jakości. Jest raczej cienki, więc nie podnosi za bardzo koperty zegarka, a do tego jest również miękki, więc bardzo dobrze się układa. Mam wszelako pewną uwagę. Pasek jest dość długi i w związku z tym przydałoby się, aby sprzączka, która podtrzymuje pasek po jego zapięciu (mam tu na myśli tą, która znajduje się bliżej koperty zegarka) miała pewien zakres regulacji. Brak tej regulacji powoduje, że pasek po zapięciu na końcowe dziurki i po przejściu na drugą stronę trochę za bardzo odstaje. To oczywiście uwaga kogoś, kto ma nadgarstek mniejszy niż przeciętny, bo osoby z większym nadgarstkiem nie będą tego odczuwać.
       

       

       

       
      6.
       
      Recenzowany zegarek to bez wątpienia bardzo ciekawa propozycja dla kogoś, kto poszukuje zegarka w typie „pilot”, nawiązującego do modelu dostarczanego siłom wojskom lotniczym, a do tego chce pójść w kierunku zegarków wyglądających inaczej niż klasyczne fliegery z okresu II Wojny Światowej. Warto wspomnieć raz jeszcze o tym, że w tym przypadku mamy do czynienia z dość wierną reedycją historycznego modelu, przy czym ta wierność dla jednych (jak ja) będzie dużą zaletą, a dla innych niekoniecznie. Hamilton zdecydował się bowiem na odwzorowanie także wymiarów modelu W10, a to oznacza, że jak na dzisiejsze standardy, mamy do czynienia z zegarkiem relatywnie niedużym, co widać także na tych zdjęciach, na których zegarek ten jest zestawiony z innymi niewielkimi zegarkami z mojej kolekcji,  także z Moonwatchem. Ja oczywiście cieszę się, że są tacy producenci jak Hamilton czy Longines (mam tu na myśli model Conquest Heritage, który produkowany jest także w klasycznym rozmiarze – średnica koperty 35 mm, szkło hesalitowe), którzy sięgając po historyczne modele, tworząc ich współczesne wersje nie silą się na „pompowanie” wymiarów, celując przy okazji w tą grupę klientów, którzy lubią małe zegarki czy też tak jak ja, ze względów fizjologicznych, są na takie zegarki skazani. Na plus zaliczam mechanizm, który zapewnia dającą komfort 80h rezerwę chodu, pracuje z taką samą częstotliwością, z jaką pracował werk w modelu W10 i jest bardzo dobrze wyregulowany.
       
      Mam wszelako pewne zastrzeżenie, będące przysłowiową „łyżką dziegciu w beczce miodu”. Szkło. Jak już wspomniałem, w recenzowanym modelu zastosowano wypukłe szkło mineralne z antyrefleksem. Rozumiem, że Hamilton chciał stworzyć możliwie wierną reedycję modelu W10 i zastosował szło mocno wystające ponad kopertę zegarka. Nie rozumiem jednak do końca, dlaczego nie zastosował szkła hesalitowego, jakie znajdziemy w oryginale? Takie szło ma swoje wady (zdecydowanie większa podatność na zarysowanie), ale i zalety (większa odporność na uderzenie, możliwość samodzielnego usunięcia niewielkich zarysowań czy wreszcie pewien specyficzny klimat, typowy dla zegarków vintage, wynikający ze sposobu, w jaki światło „pracuje” z tego typu szkłami). Rozumiem, że zastosowanie wypukłego szkła szafirowego mogłoby podnieść cenę tego zegarka. Uważam jednak, że skoro Hamilton w cenie poniżej 2 000 zł jest w stanie zaoferować zegarek z linii Khaki ze szkłem szafirowym – po raz kolejny wspomnę tutaj model Khaki Field Mechanical, to rodzi się we mnie pytanie, czy w cenie zbliżonej do 3 000 zł (z takim wydatkiem trzeba się liczyć przy okazji zakupu recenzowanego modelu) nie można jednak było zaoferować zegarka z wypukłym szkłem szafirowym? A jeśli nie, to dlaczego Hamilton nie zdecydował się na przygotowanie zarówno wersji ze szkłem hesalitowym, dla purystów i wersji właśnie ze szkłem szafirowym? Na podobny krok, przy okazji modelu Conquest Heritage zdecydował się Longines (wersja tego zegarka o średnicy koperty 40 mm wyposażona została w szkło szafirowe, a wersja o średnicy 35 mm znajdziemy szkło hesalitowe). Czy zastosowane w recenzowanym modelu szkło mineralne jest złe? Obiektywnie pewnie nie, bo w końcu daje ono większą niż w przypadku szkła hesalitowego odporność na zarysowanie (tak po prawdzie, nie udało mi się zarysować do tej pory żadnego szkła mineralnego). Takie szkło nie tworzy jednak takiego klimatu, jak szło hesalitowe, kiedy to właśnie ten klimat jest tym, co mocno wyróżnia zegarki vintage czy też osadzone w tej stylistyce. Z drugiej zaś strony szkło mineralne nie zapewnia ono takiego poziomu ochrony, co szkło szafirowe. Jako osoba zainteresowana tym konkretnym modelem, pewnie chciałbym mieć możliwość wyboru wersji, a tak mamy tylko model ze szkłem mineralnym.
       
      Tyle więc w temacie Hamiltona Khaki Aviation Pilot Pioneer Mechanical (ref.: H76419531). Czy polecam ten zegarek? Czy ma on szansę zostać ze mną na dłużej? Mimo pewnych wątpliwości opisanych powyżej, odpowiedź na oba te pytanie jest twierdząca. Zdecydowanie.
       
      Zdjęcia moje (za wyjątkiem zdjęć modelu W10 - ściągnięte z netu oraz zdjęcia, na którym model W10 jest w towarzystwie nowej wersji - też z netu).
       
      Jak zwykle zapraszam do komentowania, dyskusji, uwag. Rafał 
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.