Skocz do zawartości

Euro 2016


Edmund Exley

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Celebryci często wypowiadają się w różnych telewizjach na najróżniejsze tematy. Taka natura telewizji, że ich pytają o różne sprawy - nierzadko przekraczając wyraźnie ich próg intelektualny skalą trudności zadawanych pytań. ;)

Opublikowano

jestem daleki od wysyłania Nawałki precz - on też powinien mieć niedosyt i chęć dalszego rozwoju - dajmy mu tę możliwość. Jego wielką zasługą jest dobra atmosfera w kadrze czy odkrycie dla niej kilku zawodników oraz poukładanie gry defensywnej . Ale jeśli pomysłem naszego zespołu na rozgrywanie w meczach z równorzędnym lub lepszym rywalem jest tylko długa piłka od bramkarza na skrzydło i strącenie do wbiegających napastników...a z drugiej strony zamiast szukać gola jak w eliminacjach z Niemcami czy Szkocją do ostatnich chwil - wymiana podań na swojej połowie czekając na dogrywkė czy karne. Tyle się mówi teraz o zbieraniu drugich czy tzecich piłek szczególnie grając przeciw zespołom które jak Portugalia wczoraj zostawia miejsce do gry- a to nie była chyba nasza spcjalność. Stałe fragmenty gry które miały być naszą silną bronią też nie dały efektów.

Lewandowski wczoraj chciał grać ofensywnie, akcja bramkowa czy główka na wysokości kolan były tego dowodem. Czym ryzykowaliśmy...że będzie 3-3 i dogrywka? A może przy naszym potencjale z przodu byłoby 4-2 po 90 min.

Nikt im nie odbiera że zrobili historyczny wynik ale moim zdanim mieli potencjał na więcej już teraz a poza ich ograniczeniami z którymi dzielnie sobie radzili , przeszkodziło jednak zbyt asekuracyjne założenie. No i poza wszystkim - zawsze mam mieszane uczucie gdy słyszė że w czasie takiej imprezy piłkarz negocjuje indywidulany kontrakt...a było ich chyba kilku.

Opublikowano

jestem daleki od wysyłania Nawałki precz - on też powinien mieć niedosyt i chęć dalszego rozwoju - dajmy mu tę możliwość. Jego wielką zasługą jest dobra atmosfera w kadrze czy odkrycie dla niej kilku zawodników oraz poukładanie gry defensywnej . Ale jeśli pomysłem naszego zespołu na rozgrywanie w meczach z równorzędnym lub lepszym rywalem jest tylko długa piłka od bramkarza na skrzydło i strącenie do wbiegających napastników...a z drugiej strony zamiast szukać gola jak w eliminacjach z Niemcami czy Szkocją do ostatnich chwil - wymiana podań na swojej połowie czekając na dogrywkė czy karne. Tyle się mówi teraz o zbieraniu drugich czy tzecich piłek szczególnie grając przeciw zespołom które jak Portugalia wczoraj zostawia miejsce do gry- a to nie była chyba nasza spcjalność. Stałe fragmenty gry które miały być naszą silną bronią też nie dały efektów.

Lewandowski wczoraj chciał grać ofensywnie, akcja bramkowa czy główka na wysokości kolan były tego dowodem. Czym ryzykowaliśmy...że będzie 3-3 i dogrywka? A może przy naszym potencjale z przodu byłoby 4-2 po 90 min.

Nikt im nie odbiera że zrobili historyczny wynik ale moim zdanim mieli potencjał na więcej już teraz a poza ich ograniczeniami z którymi dzielnie sobie radzili , przeszkodziło jednak zbyt asekuracyjne założenie. No i poza wszystkim - zawsze mam mieszane uczucie gdy słyszė że w czasie takiej imprezy piłkarz negocjuje indywidulany kontrakt...a było ich chyba kilku.

+

 

Dodam tylko, że wysławiany pod niebo Kapusta nic nie zdziałał poza nakładką swoim wkrętem w piątej minucie na boisku. Później już mu nawet podawać nie chcieli, a on sam nie chciał ryzykować kolejną żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką.

 

Gilikonian Pazdanu to nasi supermani w obronie :)

 

Była moc w naszym zespole, lecz tylko w pierwszej połowie. Początek najlepszy. Druga połowa była kiepska, a dogrywka to już równia pochyła jeżeli chodzi o zryw. Zmęczenie lub nieprzyzwyczajenie do grania wymagających meczów. Luksusem byłaby druga bramka... wtedy można kopać piłę od bramkarza do pomocy i odwrotnie z palcem w nosie.

 

Karne to loteria. Mechanicy z dynamiki wypowiadali się już dawno temu, że biorąc pod uwagę odległość 11m, reakcję bramkarza oraz średnią prędkość piłki przy takim strzale, to są one nie do obronienia. Teoretycznie. Trudno, poszło na naszą niekorzyść w karnych. I tak, uważam, jak na ostatnie lata występów to wyszło ponad przeciętną. 

 

Nawałka jest dobry, wg mnie najlepszy od czasów Beenharekka z dobrą masą w postaci drużyny. Wkrótce eliminacje do MŚ u sowietów i znów będzie okazja pokazać co umiemy. Oby było lepiej.

Opublikowano

I jeszcze ciekawostka, przyznam że przemknęło mi przez głowę że Lewy wygrywając losowanie i wybierając bramkę a nie kolejność strzelania karnych położył nam na barki dodatkową presję ale nie znałem tej statystyki - W ważnych imprezach piłkarskich w 90% karne wygrywajæ strzelający jako pierwsi...

http://blogs.lexpress.fr/pantheon-foot/2016/07/01/comment-lewandowski-a-qualifie-le-portugal-en-choisissant-de-tirer-en-second/

Opublikowano

Marek - Trochę tak ale nie do końca ;-) współczesny, profesjonalny sport to bardzo dużo analiz w oparciu o cyfry, coraz więcej. Biorąc pod uwagę odległość, wielkość bramki - nie ma karnych obronionych są tylko źle strzelone. Dodatkowa presja ( muszę strzelić bo przeciwnik właśnie wyszedł na prowadzenie) plus karny na dwa tempa ( nie znam statystyk ale z historii pamiętam wiele nie strzelonych bo brmakarz wystał do ostatniej chwili a napastnik musiał strzelać z zatrzymania...ostatnio chyba Ramos w LM ) nie pomogły Błaszczykowskiemu. Akurat wiedza o tym że presja jest wiėksza gdy strzelasz drugi nie wymaga statystyki ale ta jest porażająca. Jak się biega z komputerem do bramkarza przed karnymi to warto znać takie cyfry albo akurat Lewy " zaszalał" ( czyli nie trzymał się założeń ) nie w tym momencie meczu ...to są detale/ ciekawostki które nie przesłaniają mi pozytywnego obrazu całości ale nie można o nich zapominać gdy chce się iść w górę.

Opublikowano

Marek - Trochę tak ale nie do końca ;-) współczesny, profesjonalny sport to bardzo dużo analiz w oparciu o cyfry, coraz więcej. Biorąc pod uwagę odległość, wielkość bramki - nie ma karnych obronionych są tylko źle strzelone. Dodatkowa presja ( muszę strzelić bo przeciwnik właśnie wyszedł na prowadzenie) plus karny na dwa tempa ( nie znam statystyk ale z historii pamiętam wiele nie strzelonych bo brmakarz wystał do ostatniej chwili a napastnik musiał strzelać z zatrzymania...ostatnio chyba Ramos w LM ) nie pomogły Błaszczykowskiemu. Akurat wiedza o tym że presja jest wiėksza gdy strzelasz drugi nie wymaga statystyki ale ta jest porażająca. Jak się biega z komputerem do bramkarza przed karnymi to warto znać takie cyfry albo akurat Lewy " zaszalał" ( czyli nie trzymał się założeń ) nie w tym momencie meczu ...to są detale/ ciekawostki które nie przesłaniają mi pozytywnego obrazu całości ale nie można o nich zapominać gdy chce się iść w górę.

Masz rację.

Pozdrawiam, Marek

Opublikowano

Ku pokrzepieniu serc, Polska Belgia, Hiszpania 82', pamietam ten mecz.... :)
Setny występ Grzegorza Laty i 3 bramki Zbigniewa Bonka ( polecam 3,piękna akcja)
4 nie uznał sędzia,-też Boniek ;)

Pozdrawiam, Marek

Opublikowano

Ja właśnie wróciłem z powitania Kuby w rodzinnej miejscowości. Kuba wzruszony, nie wiem czy się spodziewał czy nie ale takie powitanie to zawsze miła sytuacja  :)

Opublikowano

Kurczę sam nie wiem, czy Walia taka dobra, czy Belgia taka słaba ;)

Coleman fantastycznie ustawił zespół na Belgię...Bale i Ramsey jak profesorzy.

Niespodzianka.

I'm not myself, but not dead and not for sale...

Opublikowano

Boniek wie co mówi sam był ze szkoły Jezierskiego ...schodzisz z boiska znaczy masz urwaną nogę... Tyle dobrego że nasi piłkarze czują niedosyt ...

Opublikowano

Nie bluźnij Bo Co tych cukierków nie wyślę

Dla mnie to teraz ciekawsze wydarzenia :)  w piłkę wygrają i tak jak zwykle Niemcy :lol:

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.