Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

PistolPete

Vulcain Nautical Heritage vs. Longines Legend Diver

Vulcain Nautical Heritage vs. Longines Legend Diver  

88 użytkowników zagłosowało

Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie oraz wyświetlania jej wyników. Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

Rekomendowane odpowiedzi

Wykrakałeś.... do Nauticala dokupiłem dzis na bazarku LLD.

No to fajna parka się zrobiła. Szkoda, że sam nie zauważyłem tego LLD bo bym Ciebie ubiegł. ;-)

 

Wysłane z mojego ASUS_Z010D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to fajna parka się zrobiła. Szkoda, że sam nie zauważyłem tego LLD bo bym Ciebie ubiegł. ;-)

 

Wysłane z mojego ASUS_Z010D przy użyciu Tapatalka

Nie tylko Ty

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obiecuje Wam fajne zdjęcia obu zegarkow razem do wątku. Na "otarcie łez" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jeszcze nie te fajne zdjęcia ale takie iPhone-owskie bez większego talentu.

 

Moja konkluzja porównując oba z bliska.

 

Nietuzinkowość plus niszowa manufaktura - na pewno Vulcain.

 

Jakość i dopracowanie szczegółów - LLD.

 

Czyli dla pewności warto mieć oba.

 

ed7270fa1692ebede0d054296cbc277f.jpg4219b635f89b20064a5d54d5f0ed92cf.jpg1ef02a2dec6ba2402cedf216e30d4033.jpg054bc50c6efbe7f936769d0d595b0a1a.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękne oba

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawno mnie nie było na forum to i reakcja opóźniona.

Zaiste fajna parka. Tylko pozazdrościć.  ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadza się oba cudne ale Vulcain cudniejszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Vulcain, na zasadzie "primus inter pares"  ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I dlatego właśnie po miesiącu posiadania LLD rozstałem się z nim bez smutku a mój Vulcain Nautical oczywiście zostaje. To inna liga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I dlatego właśnie po miesiącu posiadania LLD rozstałem się z nim bez smutku a mój Vulcain Nautical oczywiście zostaje. To inna liga.

Gratuluję dobrego wyboru!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ja wiem? Mnie się bardziej podoba jednak LLD. W sumie to już zegarek ikona. Vulcain wygrywa tylko manufakturowym mechanizmem, poza przekombinowaną, udziwnioną tarczą, niczym specjalnym się nie wyróżnia. I przypomina bardzo Glycine Airmana DC-4.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ja wiem? Mnie się bardziej podoba jednak LLD. W sumie to już zegarek ikona. Vulcain wygrywa tylko manufakturowym mechanizmem, poza przekombinowaną, udziwnioną tarczą, niczym specjalnym się nie wyróżnia. I przypomina bardzo Glycine Airmana DC-4.

Jeżeli to nie prowokacja :-) to napiszę tak. Rozumiem osobiste preferencje estetyczne. Po to został założony ten wątek. Niemniej użyte przez Ciebie argumenty uważam za nie do końca trafione. LLD ikoną a Nautical nie? Warto zajrzeć to historii Vulcaina. Polecam. Udziwniona tarcza? Może i owszem na współczesne czasy jest mocno "odmienna" ale to wierna kopia modelu z 1961 roku, kiedy umieszczone na niej wskazania odgrywały rolę użytkową. Nie bylo wtedy kalkulatorów i Appsów. ;-) To jakby zarzucić Breitlingowi, że w Navitimerze jest udziwniona tarcza z podzialkami i przeliczeniami. To najzwyczajniej model historyczny, z czasów kiedy starano się "uzbroić" zegarki w dodatkowe funkcje. Bo nie bylo innych wygodnych sposobów. Mogę jednak zrozumiec, że jak na współczesne czasy dla niektórych zbyt dużo się dzieje na tarczy.

Watek został założony już jakiś czas temu. Od tego czasu decyzja została podjęta i zrealizowana. :-) Nie żałuję.

I dodam od siebie. Nautical trzeba zobaczyć na żywo i ponosić. Hipnotyzuje. Alarm świetnie sie spisuje. Uwielbiam jak rano budzi mnie "świerszcz" a nie przyprawiająca o zawał serca smarphonowa melodyjka. Jednak, moim zdaniem, nie jest to raczej model dla współczesnego jednozegarkowca. Ale kto wie...

Tak czy inaczej nadal uważam LLD za bardzo atrakcyjny zegarek. Ba, ma nawet w niektórych punktach przewagę nad Vulcainem. Jednak Nauticala na LLD bym już nie zamienił. Choć Longinesa chętnie bym przygarnął :-)

 

Wysłane z mojego ASUS_Z010D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@PistolPete szczerze Ci gratuluje jako zalozycielowi tego watku, ze z tematu, ktory z zalozenia mial chyba Ci jedynie pomoc  w wyborze pomiedzy dwoma zegarkami,  temat stal sie zywa dyskusja nad wyzszoscia LLD nad Nauticalem i odwrotnie. I super. I oto wlasnie w tym chodzi, zeby byla dyskusja i kazdy pisal jakie sa jego osobiste odczucia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli to nie prowokacja :-) to napiszę tak. Rozumiem osobiste preferencje estetyczne. Po to został założony ten wątek. Niemniej użyte przez Ciebie argumenty uważam za nie do końca trafione. LLD ikoną a Nautical nie? Warto zajrzeć to historii Vulcaina. Polecam. Udziwniona tarcza? Może i owszem na współczesne czasy jest mocno "odmienna" ale to wierna kopia modelu z 1961 roku, kiedy umieszczone na niej wskazania odgrywały rolę użytkową. Nie bylo wtedy kalkulatorów i Appsów. ;-) To jakby zarzucić Breitlingowi, że w Navitimerze jest udziwniona tarcza z podzialkami i przeliczeniami. To najzwyczajniej model historyczny, z czasów kiedy starano się "uzbroić" zegarki w dodatkowe funkcje. Bo nie bylo innych wygodnych sposobów. Mogę jednak zrozumiec, że jak na współczesne czasy dla niektórych zbyt dużo się dzieje na tarczy.

Watek został założony już jakiś czas temu. Od tego czasu decyzja została podjęta i zrealizowana. :-) Nie żałuję.

I dodam od siebie. Nautical trzeba zobaczyć na żywo i ponosić. Hipnotyzuje. Alarm świetnie sie spisuje. Uwielbiam jak rano budzi mnie "świerszcz" a nie przyprawiająca o zawał serca smarphonowa melodyjka. Jednak, moim zdaniem, nie jest to raczej model dla współczesnego jednozegarkowca. Ale kto wie...

Tak czy inaczej nadal uważam LLD za bardzo atrakcyjny zegarek. Ba, ma nawet w niektórych punktach przewagę nad Vulcainem. Jednak Nauticala na LLD bym już nie zamienił. Choć Longinesa chętnie bym przygarnął :-)

 

Wysłane z mojego ASUS_Z010D przy użyciu Tapatalka

Żadna prowokacja, po prostu tak myślę. LLD bardziej mi się podoba i jest wg mnie lepiej wykonany. Miszmasz na tarczy Nauticala jest co najmniej dziwny, nic w nim ładnego. LLD jest czytelny i proporcjonalny. Wskazówki w Nauticalu kojarzą mi się z DC-4, również jak tarcza z serii "o co chodzi?". 

Cykanie świerszcza, mówisz? :) Dla mnie to własnie ten metaliczny terkot był denerwujący, klimat retro budzika mam ten sam w starej Sławie, w smartfonie za to mam ustawioną miłą, spokojną melodię - tu też jak widać kwestia gustu ;)

Gratulacje zegarka, ważne że Ciebie cieszy. Temat to porównanie dwóch modeli i ja głosuję na Longinesa. 

Jeden lubi pomarańcze... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żadna prowokacja, po prostu tak myślę. LLD bardziej mi się podoba i jest wg mnie lepiej wykonany. Miszmasz na tarczy Nauticala jest co najmniej dziwny, nic w nim ładnego. LLD jest czytelny i proporcjonalny. Wskazówki w Nauticalu kojarzą mi się z DC-4, również jak tarcza z serii "o co chodzi?".

Cykanie świerszcza, mówisz? :) Dla mnie to własnie ten metaliczny terkot był denerwujący, klimat retro budzika mam ten sam w starej Sławie, w smartfonie za to mam ustawioną miłą, spokojną melodię - tu też jak widać kwestia gustu ;)

Gratulacje zegarka, ważne że Ciebie cieszy. Temat to porównanie dwóch modeli i ja głosuję na Longinesa.

Jeden lubi pomarańcze...

Zbyt spokojne melodyjki mnie niestety nieraz zawiodły a Cricket dotychczas nie. Ale nie o tym rozmowa. ;-)

Jasne. Pierwsze zdanie bylo żartobliwe. Dlatego ":-)" wstawiłem. I każda opinia (głos) się liczy. W tym celu, jak @radekvintage napisał, wątek powstał. Teraz jednak mogę sam, w oparciu o swoje doświadczenie, wiecej napisać. I to też czynię. Sam bym już pewnie zapomniał o tym wątku "porównawczym" gdyby nie twoj wpis.

Nautical jest najciekawszym zegarkiem jaki dotychczas miałem w swojej kolekcji. Co oczywiście nie oznacza, że tak zostanie na zawsze.

LLD jest czytelniczy. Zdecydowanie. Ma też szafir i jest sporo cieńszy. Zgodzę się. Jednak, jako że nie traktuję Nauticala jako EDC albo ten jedyny zegarek, to ma to dla mnie co najmniej drugorzędne znaczenie. Czasem szukam w zegarkach jednak czegoś więcej niż tylko czytelność i pragmatyzm. Miedzy innymi historii, charakteru i niepowtarzalności. No i "Miszmasz" na tarczy mi nie przeszkadza więc Vulcain mnie najzwyczajniej zachwyca. :-)

 

Wysłane z mojego ASUS_Z010D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest fajne. Wrzucaj więcej zdjęć swojego ulubieńca, bo to jest piękny zegarek.  :)

 

Ed: Alarm to fajna komplikacja, ale za LLD dla mnie przemawia też mniejsza grubość koperty. Mechanizm Vulcaina do najcieńszych nie należy - coś za coś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest fajne. Wrzucaj więcej zdjęć swojego ulubieńca, bo to jest piękny zegarek. :)

 

Ed: Alarm to fajna komplikacja, ale za LLD dla mnie przemawia też mniejsza grubość koperty. Mechanizm Vulcaina do najcieńszych nie należy - coś za coś.

Masz rację Piotrze (Tak się domyślam po nicku- Jeżeli tak, to ja również Piotr ;-)). Nautical to jest proporcjonalny, ale jednak, grubasek. To sprawa nawet nie tyle samego werku co "konstrukcji rezonansowej" od spodu, w końcu alarm miał być słyszalny pod wodą, i mega-wypukłego szkiełka. To drugie stwarza niesamowity klimat. Szkoda, że to nie szafir. Jak piękny wypukły w LLD, ale znowu u Longinesa nie jest aż tak wypukły ;-). Jednak wówczas koszty produkcji byłyby znaczne

i tarcza wyglądałaby inaczej. Nie aż tak brutalnie, w pozytywnym sensie, vintage'owo. Niemniej Nauticala nie łatwo wcisnąć pod mankiet. Tu plus dla LLD. Jednak jeżeli ktoś nie potrzebuje tak płaskiego zegarka zegarka to...

Oba zegarki maja jedną wspólną, dla mnie istotną cechę, lubią zabawę z paskami.

 

 

Wysłane z mojego ASUS_Z010D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oba są świetne i o LLD od dawna myślę, tylko oba są za duże na mój nadgarstek. LLD ma duże uszy i do tego słabo wyprofilowane (chyba że się mylę). Oba nie dla mnie niestety. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój głos na Vulcain. LLD mi się bardzo podobał niestety do momentu zobaczenia na żywo i przymiarki. Vulcain robi taką samą robotę na zdjęciach jak i na żywo. 


Piotr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tarcza Vulcaina robie niesamowite wrażenie

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to LLD. Jak patrzę za długo na Vulcaina to kręci mi się w głowie  :blink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to po długim czasie wyszło tak.b3cf89bca3a1bcc674d0a83cafb1ddc5.jpg

 

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękne zegarki.


Co-Axial

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez Sierżant Julian
      Cześć, po długim namyśle postanowiłem zredukować liczbę swoich zegarków do jednego-dwóch najbardziej użytkowych, więc przynajmniej na razie chcę oddać w dobre ręce mój bardziej wyjściowy egzemplarz, jakim jest Longines Spirit 37 mm. Nie ukrywam, że przed sprzedażą wahałem się między nim, a wojskowym NTH, ale NTH to ścisła limitka, nie do dostania z drugiej ręki, więc padło na Longina. Zbieram środki na większy zakup, więc zależy mi na czasie, dlatego cena jest niska (6500 PLN), zbliżona do najniższych cen z Japonii, gdzie jednak dochodzi fracht, cło, VAT i oczekiwanie. W Europie cena z drugiej ręki waha się między 8 a 9 tysięcy, retail price u dystrybutora 12 tysięcy. Zegarek w wersji na pasku, oryginalny pasek zdjęty i nie używany (na zdjęciach widać go w pudełku). Nabywca dostaje zegarek ze wszystkimi papierami (polska dystrybucja) oraz pudłem w nienagannym stanie.
      Zegarek na zdjęciach na nadgarstku 17,5-18 cm, jak widać jego rozmiar jest typu "męski uniwersalny/garniturowy", chociaż z rysem przygody. Coś jakby Indiana Jones na przyjęciu u rektora uniwersytetu. Bardzo lubię ten zegarek i niewykluczone, ze w lepszym czasie będę musiał kupić go znowu, ale chwilowo bardziej potrzebuję środków obrotowych.
      Jest na dokładnym chodzie, luma świeci imponująco długo (trzyma całą noc). Stan określam jako 9/10, widoczne jest parę rysek eksploatacyjnych, szkło szafirowe oczywiście bez zarzutu.
      Wysyłka kurierem InPost albo analogicznym jest wliczona w cenę.
      Pozdrawiam i życzę dużo przyjemności z tego fajnego zegarka.









    • Przez gszydlowsky
      Szukam, jak w temacie , najlepiej nowe SKX007, SKX009, SKX031, SKX023 🙂
       
       
       
    • Przez SPS
      Sprzedam
      Longines Avigation BigEye Tytanowy, numer ref; L2.816.1.93.2
       
      Opis:
       
           - z zegarkiem jest cały komplet widoczny na zdjęciach - dwa pudełka, dokumenty, książka, przywieszki, dwa paski,
       
           - koperta; średnica  41 mm, , Lug-to-Lug 48 mm, wysokość 14 mm, rozstaw uch 20mm, dekiel zakręcany, wodoszczelność 3bar,
       
           - wykonany z tytanu, lekki 78 g, idealny na co dzień,
       
           - szkło szafirowe, antyrefleks, tarcza petroleum – gradient niebiesko czarny, Super-Lumionova,
       
           - automat cal. 688, chronograf z antymagnetycznym krzemowym wychwytem, 66 godzin rezerwy chodu,
       
      Ocena 9,5 / 10 - zegarek jak nowy, bez rys
       
      Cena – 11280 zł (cena katalogowa 19000 zł)
       
      Sposób i koszt wysyłki
      - Sugeruję odbiór osobisty w Rudzie Śląskiej;
      - Wysyłka kurierem w cenie
      - Tel 785286342  używam WhatsApp Szymon Porc-Szporek
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
    • Przez ledr
      Sinn U2 W LE 
      Ref. 1020.7339, numer limitacji 69/150
      Rzadka okazja dla fanów dużych tool-watchy, z dodatkowymi paskami ori, bransoletą i paskiem skórzanym oraz nato.
      Zegarek z 2020r, komplet dokumentów, pudeł i akcesoriów (m.in. narzędzie do zmiany pasków).
      Stan: 9/10 – drobne ślady zmiany pasków od spodu uch, paski przycięte na wymiar nadgarstka 18,5cm, ale z możliwością regulacji, jeden pasek gumowy (czarny) w ogóle nie używany, ani nieskracany.
      Tylko sprzedaż, wymiana wyłącznie na innego Sinna z dopłatą dla mnie.
      Cena: REZERWACJA
      Wysyłka kurierem po wcześniejszej wpłacie, możliwy odbiór osobisty (do uzgodnienia).
       

       
       
    • Przez SPS
      Longines Avigation BigEye Tytanowy, numer ref; L2.816.1.93.2
      Opis:
      - Z zegarkiem jest cały komplet widoczny na zdjęciu; pudełka, książeczki, przywieszki, dwa paski.
      - koperta; średnica  41 mm, , Lug-to-Lug 48 mm, wysokość 14 mm, rozstaw uch 20mm, dekiel zakręcany, wodoszczelność 3bar,
      - wykonany z tytanu, lekki 78 g, idealny na co dzień,
      - szkło szafirowe, antyrefleks, tarcza petroleum – gradient niebiesko czarny, Super-Lumionova,
      - automat cal. 688, chronograf z antymagnetycznym krzemowym wychwytem, 66 godzin rezerwy chodu,
       
      Ocena 9,5 / 10 - zegarek jest praktycznie nowy.
      Cena –  10780  zł (cena regularna 19000 zł) 
      Sposób i koszt wysyłki:
      - Odbiór osobisty w Rudzie Śląskiej - na Śląsku mogę podjechać lub
      - Wysyłka kurierem w cenie
      - Tel 785286342  używam WhatsApp Szymon Porc-Szporek
       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       

       
       
       
       
       
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.