Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

PistolPete

Vulcain Nautical Heritage vs. Longines Legend Diver

Vulcain Nautical Heritage vs. Longines Legend Diver  

Nie masz uprawnień do głosowania w tej ankiecie oraz wyświetlania jej wyników. Aby zagłosować w tej ankiecie, prosimy się zalogować lub zarejestrować.

Rekomendowane odpowiedzi

Wykrakałeś.... do Nauticala dokupiłem dzis na bazarku LLD.

No to fajna parka się zrobiła. Szkoda, że sam nie zauważyłem tego LLD bo bym Ciebie ubiegł. ;-)

 

Wysłane z mojego ASUS_Z010D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to fajna parka się zrobiła. Szkoda, że sam nie zauważyłem tego LLD bo bym Ciebie ubiegł. ;-)

 

Wysłane z mojego ASUS_Z010D przy użyciu Tapatalka

Nie tylko Ty

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Obiecuje Wam fajne zdjęcia obu zegarkow razem do wątku. Na "otarcie łez" :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jeszcze nie te fajne zdjęcia ale takie iPhone-owskie bez większego talentu.

 

Moja konkluzja porównując oba z bliska.

 

Nietuzinkowość plus niszowa manufaktura - na pewno Vulcain.

 

Jakość i dopracowanie szczegółów - LLD.

 

Czyli dla pewności warto mieć oba.

 

ed7270fa1692ebede0d054296cbc277f.jpg4219b635f89b20064a5d54d5f0ed92cf.jpg1ef02a2dec6ba2402cedf216e30d4033.jpg054bc50c6efbe7f936769d0d595b0a1a.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękne oba

 

 

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawno mnie nie było na forum to i reakcja opóźniona.

Zaiste fajna parka. Tylko pozazdrościć.  ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadza się oba cudne ale Vulcain cudniejszy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość fidelio

Vulcain, na zasadzie "primus inter pares"  ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I dlatego właśnie po miesiącu posiadania LLD rozstałem się z nim bez smutku a mój Vulcain Nautical oczywiście zostaje. To inna liga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I dlatego właśnie po miesiącu posiadania LLD rozstałem się z nim bez smutku a mój Vulcain Nautical oczywiście zostaje. To inna liga.

Gratuluję dobrego wyboru!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ja wiem? Mnie się bardziej podoba jednak LLD. W sumie to już zegarek ikona. Vulcain wygrywa tylko manufakturowym mechanizmem, poza przekombinowaną, udziwnioną tarczą, niczym specjalnym się nie wyróżnia. I przypomina bardzo Glycine Airmana DC-4.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy ja wiem? Mnie się bardziej podoba jednak LLD. W sumie to już zegarek ikona. Vulcain wygrywa tylko manufakturowym mechanizmem, poza przekombinowaną, udziwnioną tarczą, niczym specjalnym się nie wyróżnia. I przypomina bardzo Glycine Airmana DC-4.

Jeżeli to nie prowokacja :-) to napiszę tak. Rozumiem osobiste preferencje estetyczne. Po to został założony ten wątek. Niemniej użyte przez Ciebie argumenty uważam za nie do końca trafione. LLD ikoną a Nautical nie? Warto zajrzeć to historii Vulcaina. Polecam. Udziwniona tarcza? Może i owszem na współczesne czasy jest mocno "odmienna" ale to wierna kopia modelu z 1961 roku, kiedy umieszczone na niej wskazania odgrywały rolę użytkową. Nie bylo wtedy kalkulatorów i Appsów. ;-) To jakby zarzucić Breitlingowi, że w Navitimerze jest udziwniona tarcza z podzialkami i przeliczeniami. To najzwyczajniej model historyczny, z czasów kiedy starano się "uzbroić" zegarki w dodatkowe funkcje. Bo nie bylo innych wygodnych sposobów. Mogę jednak zrozumiec, że jak na współczesne czasy dla niektórych zbyt dużo się dzieje na tarczy.

Watek został założony już jakiś czas temu. Od tego czasu decyzja została podjęta i zrealizowana. :-) Nie żałuję.

I dodam od siebie. Nautical trzeba zobaczyć na żywo i ponosić. Hipnotyzuje. Alarm świetnie sie spisuje. Uwielbiam jak rano budzi mnie "świerszcz" a nie przyprawiająca o zawał serca smarphonowa melodyjka. Jednak, moim zdaniem, nie jest to raczej model dla współczesnego jednozegarkowca. Ale kto wie...

Tak czy inaczej nadal uważam LLD za bardzo atrakcyjny zegarek. Ba, ma nawet w niektórych punktach przewagę nad Vulcainem. Jednak Nauticala na LLD bym już nie zamienił. Choć Longinesa chętnie bym przygarnął :-)

 

Wysłane z mojego ASUS_Z010D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@PistolPete szczerze Ci gratuluje jako zalozycielowi tego watku, ze z tematu, ktory z zalozenia mial chyba Ci jedynie pomoc  w wyborze pomiedzy dwoma zegarkami,  temat stal sie zywa dyskusja nad wyzszoscia LLD nad Nauticalem i odwrotnie. I super. I oto wlasnie w tym chodzi, zeby byla dyskusja i kazdy pisal jakie sa jego osobiste odczucia. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli to nie prowokacja :-) to napiszę tak. Rozumiem osobiste preferencje estetyczne. Po to został założony ten wątek. Niemniej użyte przez Ciebie argumenty uważam za nie do końca trafione. LLD ikoną a Nautical nie? Warto zajrzeć to historii Vulcaina. Polecam. Udziwniona tarcza? Może i owszem na współczesne czasy jest mocno "odmienna" ale to wierna kopia modelu z 1961 roku, kiedy umieszczone na niej wskazania odgrywały rolę użytkową. Nie bylo wtedy kalkulatorów i Appsów. ;-) To jakby zarzucić Breitlingowi, że w Navitimerze jest udziwniona tarcza z podzialkami i przeliczeniami. To najzwyczajniej model historyczny, z czasów kiedy starano się "uzbroić" zegarki w dodatkowe funkcje. Bo nie bylo innych wygodnych sposobów. Mogę jednak zrozumiec, że jak na współczesne czasy dla niektórych zbyt dużo się dzieje na tarczy.

Watek został założony już jakiś czas temu. Od tego czasu decyzja została podjęta i zrealizowana. :-) Nie żałuję.

I dodam od siebie. Nautical trzeba zobaczyć na żywo i ponosić. Hipnotyzuje. Alarm świetnie sie spisuje. Uwielbiam jak rano budzi mnie "świerszcz" a nie przyprawiająca o zawał serca smarphonowa melodyjka. Jednak, moim zdaniem, nie jest to raczej model dla współczesnego jednozegarkowca. Ale kto wie...

Tak czy inaczej nadal uważam LLD za bardzo atrakcyjny zegarek. Ba, ma nawet w niektórych punktach przewagę nad Vulcainem. Jednak Nauticala na LLD bym już nie zamienił. Choć Longinesa chętnie bym przygarnął :-)

 

Wysłane z mojego ASUS_Z010D przy użyciu Tapatalka

Żadna prowokacja, po prostu tak myślę. LLD bardziej mi się podoba i jest wg mnie lepiej wykonany. Miszmasz na tarczy Nauticala jest co najmniej dziwny, nic w nim ładnego. LLD jest czytelny i proporcjonalny. Wskazówki w Nauticalu kojarzą mi się z DC-4, również jak tarcza z serii "o co chodzi?". 

Cykanie świerszcza, mówisz? :) Dla mnie to własnie ten metaliczny terkot był denerwujący, klimat retro budzika mam ten sam w starej Sławie, w smartfonie za to mam ustawioną miłą, spokojną melodię - tu też jak widać kwestia gustu ;)

Gratulacje zegarka, ważne że Ciebie cieszy. Temat to porównanie dwóch modeli i ja głosuję na Longinesa. 

Jeden lubi pomarańcze... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Żadna prowokacja, po prostu tak myślę. LLD bardziej mi się podoba i jest wg mnie lepiej wykonany. Miszmasz na tarczy Nauticala jest co najmniej dziwny, nic w nim ładnego. LLD jest czytelny i proporcjonalny. Wskazówki w Nauticalu kojarzą mi się z DC-4, również jak tarcza z serii "o co chodzi?".

Cykanie świerszcza, mówisz? :) Dla mnie to własnie ten metaliczny terkot był denerwujący, klimat retro budzika mam ten sam w starej Sławie, w smartfonie za to mam ustawioną miłą, spokojną melodię - tu też jak widać kwestia gustu ;)

Gratulacje zegarka, ważne że Ciebie cieszy. Temat to porównanie dwóch modeli i ja głosuję na Longinesa.

Jeden lubi pomarańcze...

Zbyt spokojne melodyjki mnie niestety nieraz zawiodły a Cricket dotychczas nie. Ale nie o tym rozmowa. ;-)

Jasne. Pierwsze zdanie bylo żartobliwe. Dlatego ":-)" wstawiłem. I każda opinia (głos) się liczy. W tym celu, jak @radekvintage napisał, wątek powstał. Teraz jednak mogę sam, w oparciu o swoje doświadczenie, wiecej napisać. I to też czynię. Sam bym już pewnie zapomniał o tym wątku "porównawczym" gdyby nie twoj wpis.

Nautical jest najciekawszym zegarkiem jaki dotychczas miałem w swojej kolekcji. Co oczywiście nie oznacza, że tak zostanie na zawsze.

LLD jest czytelniczy. Zdecydowanie. Ma też szafir i jest sporo cieńszy. Zgodzę się. Jednak, jako że nie traktuję Nauticala jako EDC albo ten jedyny zegarek, to ma to dla mnie co najmniej drugorzędne znaczenie. Czasem szukam w zegarkach jednak czegoś więcej niż tylko czytelność i pragmatyzm. Miedzy innymi historii, charakteru i niepowtarzalności. No i "Miszmasz" na tarczy mi nie przeszkadza więc Vulcain mnie najzwyczajniej zachwyca. :-)

 

Wysłane z mojego ASUS_Z010D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest fajne. Wrzucaj więcej zdjęć swojego ulubieńca, bo to jest piękny zegarek.  :)

 

Ed: Alarm to fajna komplikacja, ale za LLD dla mnie przemawia też mniejsza grubość koperty. Mechanizm Vulcaina do najcieńszych nie należy - coś za coś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest fajne. Wrzucaj więcej zdjęć swojego ulubieńca, bo to jest piękny zegarek. :)

 

Ed: Alarm to fajna komplikacja, ale za LLD dla mnie przemawia też mniejsza grubość koperty. Mechanizm Vulcaina do najcieńszych nie należy - coś za coś.

Masz rację Piotrze (Tak się domyślam po nicku- Jeżeli tak, to ja również Piotr ;-)). Nautical to jest proporcjonalny, ale jednak, grubasek. To sprawa nawet nie tyle samego werku co "konstrukcji rezonansowej" od spodu, w końcu alarm miał być słyszalny pod wodą, i mega-wypukłego szkiełka. To drugie stwarza niesamowity klimat. Szkoda, że to nie szafir. Jak piękny wypukły w LLD, ale znowu u Longinesa nie jest aż tak wypukły ;-). Jednak wówczas koszty produkcji byłyby znaczne

i tarcza wyglądałaby inaczej. Nie aż tak brutalnie, w pozytywnym sensie, vintage'owo. Niemniej Nauticala nie łatwo wcisnąć pod mankiet. Tu plus dla LLD. Jednak jeżeli ktoś nie potrzebuje tak płaskiego zegarka zegarka to...

Oba zegarki maja jedną wspólną, dla mnie istotną cechę, lubią zabawę z paskami.

 

 

Wysłane z mojego ASUS_Z010D przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oba są świetne i o LLD od dawna myślę, tylko oba są za duże na mój nadgarstek. LLD ma duże uszy i do tego słabo wyprofilowane (chyba że się mylę). Oba nie dla mnie niestety. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój głos na Vulcain. LLD mi się bardzo podobał niestety do momentu zobaczenia na żywo i przymiarki. Vulcain robi taką samą robotę na zdjęciach jak i na żywo. 


Piotr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tarcza Vulcaina robie niesamowite wrażenie

 

Wysłane z mojego SM-G930F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to LLD. Jak patrzę za długo na Vulcaina to kręci mi się w głowie  :blink:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to po długim czasie wyszło tak.b3cf89bca3a1bcc674d0a83cafb1ddc5.jpg

 

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piękne zegarki.


Co-Axial

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Podobna zawartość

    • Przez trzydziesci9
      Sprzedam zegarek Steinhart Ocean Double-Green Ceramic Premium 39mm, który inspirowany jest klasycznym modelem Rolex Submariner. 
      Zegarek prezentuje się rewelacyjnie wizualnie zwłaszcza w słoneczne dni, więc jeśli ktoś chce zaszpanować to polecam kupno. Kolokwialnie mówiąc czuć od niego pieniądz. 😉
      Niedawno oddałem go do zegarmistrza w celu wyczyszczenia przed sprzedażą, także teraz wygląda prawie jak nówka. Po czyszczeniu był zakładany tylko raz w celu transportu do domu.
       
      Na bransolecie i kopercie widoczne są małe ryski, ale tylko kiedy patrzymy pod słońce i bardzo zależy nam na tym, żeby je zobaczyć.
       
      Stan: 8/10

      Specyfikacja:
      Wodoszczelność: 30 ATM,
      Mechanizm: Automatyczny, SW200 Elaboré Premium
      Rodzaj koperty: Stal szlachetna / ceramika (bezel)
      Szerokość koperty: 39 mm
      Grubość koperty: 13 mm
      Szkiełko: szafirowe, wypukła lupka przy datowniku
      Typ paska: bransoleta
      Szerokość Paska: 20.00 mm
       
      Zawartość pudełka:
      Niestety nie posiadam już oryginalnego pudełka, które wyrzuciłem. Zegarek zrobił na mnie piorunujące wrażenie i myślałem, że zostanie ze mną na zawsze... jednak odkryłem miłość do małych zegarków, dlatego pozbywam się tych większych z kolekcji.
       
      Sposób sprzedaży:
      Istnieje możliwość odbioru u mnie w Krakowie lub odbiór paczki w Paczkomacie.
       
      Cena:  1999 PLN
       
      Fotki: 
       







    • Przez panwlodzimierz
      Panowie,
       
      Potrzebna mi pomoc kogoś doświadczonego w poszukiwaniu/dobieraniu części. 
      Otóż potrzebny mi bezel możliwie podobny do wersji ze zdjęcia. Nawet znalazłem nówkę na eBay, ale po sprawdzeniu wymiarów, okazało się, że to do wersji zegarka "Junior" tego modelu 😔
       
      Ale do rzeczy...
       
      Mechanizm bezela to stopień i drucik. 
      (Nie wiem jak to się fachowo nazywa)
       
       
      Wymiary średnic: 
      1) Wnętrze 32mm
      2) Stopień 35mm
      3) Zewnętrzny około 38mm
      (Załączam zdjęcie z aukcji tego bezela "junior" z wymiarami mniejszej wersji)
       
      I moje konkretne pytania: 
       
      1. W jakich modelach vintage występuje taki sposób montażu? Vostok? Starsze Seiko?
       
      2. Jak fachowo się nazywa taki system? Bo nawet nie wiem jak tego szukać 🙄
       
      3. Czy ma ktoś może jakimś cudem taki bezel? 😅
       
      Z góry dziękuję za nawet najmniejszy strzęp informacji i dobrej rady 🍻🙌🏻
       
      Pozdrawiam serdecznie 
       
       



    • Przez gunit82
      Dzień dobry
      Do sprzedania:
      Longines Hydroconquest 41 mm L37814059. Najładniejsza wersja z poprzedniej referencji dodatkowo zestaw jest rozbudowany o drewniane pudełko, narzędzie do zmiany paska oraz pasek NATO. Zegarek cały czas na gwarancji producenta.
      Stan bezpieczne 8/10, ryska na boku koperty (widoczna na zdjęciu) na uszach po zmianie bransolety, zapięcie bransolety od desk divingu, szkło i bezel czysty. Nic spektakularnego trzeba się przyjrzeć, żeby zobaczyć.
      Cena 5350 zł .
      Zegarek do zobaczenia  w Krakowie.









       
       
       

    • Przez PistolPete
      Sprzedam zegarek Eterna Kontiki Four Hands- ref. 1592.41.40
      To już coraz trudniejszy do znalezienia w tak rewelacyjnym stanie „youngtimer”. UWAGA! Z dodatkową jasną tarczą oraz ringiem, gdyby ktoś zechciał kiedyś zmienić obliczę Eterny.
       
      Eterna KonTiki Four-Hands to szwajcarski zegarek automatyczny inspirowany słynną wyprawą Thora Heyerdahla przez Ocean Spokojny z 1947 roku. Jego cechą charakterystyczną jest centralny datownik wskazówkowy (czwarta wskazówka), który wskazuje aktualny dzień miesiąca na wewnętrznym pierścieniu tarczy.
      Tarcza jest bardzo czytelna, z charakterystycznymi dla linii KonTiki dużymi, trójkątnymi indeksami pokrytymi masą luminescencyjną (Super-LumiNova) na godzinach 12, 3, 6 i 9. Wewnętrzny krąg zajmuje skala datownika od 1 do 31. Na odwrocie koperty znajduje się piękny, głęboki grawer przedstawiający tratwę Kon-Tiki, którą Thor Heyerdahl przepłynął Pacyfik.
       
      Dane techniczne:
      Średnica koperty:                  42mm
      Grubość koperty:                  ok. 12mm
      L2L:                                          46mm
      Mechanizm:                           Automatyczny, Eterna Caliber 3914A (baza: ETA 2836-2 lub nowsza Sellita SW220-1)
      WR:                                          120m
      Koronka:                                 Zakręcana
      Szkiełko:                                 Szafirowe z powłoką antyrefleksyjną (bardzo dobrym AR)
       
       
      Zegarek był pierwotnie kupiony w Niemczech w 2006r. Jestem jego drugim właścicielem. Eterna przeszła pełny serwis na przełomie 20225/2026 roku.
       
      Zegarek jest sprzedawany w całym oryginalnym zestawie. Zestaw jest zadbany ale niestety pudełko skórzane, w związku ze swoim wiekiem, się nieco łuszczy. Efekt znany m.in. z pudełek Omegi.
       
       
      Stan zegarka, wizualny oraz mechaniczny, oceniam na doskonały. Myślę, że nawet 9/10. Podczas noszenia i wstępnego oglądanie nie rzuciły mi się w oczy żadne ewidentne ślady noszenia. Szkło jest czyste. Obecnie bransoleta jest ustawiona na nieco ponda 19,5cm nadgarstek. W zestawie znajdują się dodatkowe 2 ogniwa.
       
       
      Cena:  6200PLN, wysyłka z Austrii w cenie.
      Istnieje (dość ograniczona ale jakaś jest) możliwość odbioru zegarka z Polski.
       
      Z tego co sprawdziłem to jedna z lepszych ofert na rynku.
      Zapraszam do kontaktu.













×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.