Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
Guest seth11

Jaką książkę czytasz obecnie?

Recommended Posts

No i rozpocząłem " Harry Potter i kamień filozoficzny "

Po przeczytaniu trylogii husckiej i PLiO a także Wiedźmina, oraz dzieł Tolkiena i wielu innych książek z gatunku fantazy, hp czyta mi się bardzo lekko i szybko. Ponad 200 stron tak na raz. Zobaczymy jak będzie dalej.

Styl hp jest bardzo lekki a przy tym ciekawy jak dla mnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oprócz Roku 1984, świetny jest jeszcze Folwark Zwierzęcy. Dzisiaj wielu (różnej maści i lotności) komentatorów rzeczywistości, lubi twierdzić że "Orwell to przewidział" lub nazywa nasze czasy orwelowskimi - folwark zwierzęcy pasuje do każdej epoki, czasu, społeczeństwa i ustroju.

 

Kończę właśnie 100 lat samotności Gabriela Garcia Marqueza - polecam. Pod pozorem sielskiej narracji, kryje się na prawdę dziwna, niepodobna do niczego pozycja. Cała konstrukcja powieści, to jakby nieprzerwana narracja o 100 latach życia rodziny - jest to trochę podobne do Ulyssesa Joyce`a

 

Folwark też mi jest dobrze znany i podzielam opinię na temat książki. Zresztą i ją odświeżyłem sobie po "roku 1984".

Teraz na ruszt poszło coś trochę innego. Książka Timura Vermesa pt. "On wrócił".

Później chyba porządnie zastanowię się nad polecaną przez Ciebie książką. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem w trakcie lektury książki pod tytułem "Szóste Wymieranie" - o tym, że spowodowane jest ono przez człowieka. Wiele argumentów przemawia za tym, że tak właśnie jest.

Share this post


Link to post
Share on other sites

''HAJER JEDZIE DO DALAJLAMY'  - Mieczysław Bieniek      Wydawnictwo Annapurna   s.309 los

 

Kolejna bardzo dobrze napisana książka o ''Hajerze'' i jego niekończących się przygodach.

Zazwyczaj do dalekich podróży przygotowujemy się długo i starannie - ale można też ruszyć w świat - inaczej.Kupić bilet i bez zbędnych ceregieli stawać oko w oko z tym co los nam przyniesie (szalony , ryzykowny ale bardzo pasjonujący).

Dzięki autorowi i jego opowieściom, odsłania się przed nami inny obraz tego świata - z pewnością warto do niego zajrzeć :-)

 

Polecam i zachęcam do przeczytania.

 

 

,

post-70077-0-06689800-1476444885_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie czytam swoje wypociny :-) może kiedyś skończę. Taki urywek, specjalnie tylko dla Was :-)

 

(...)

 

Polska Północno Wschodnia

 

 

 

 

Wepchanie się w kolejkę do okienka oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Giżycku nie było zbyt eleganckim zagraniem. Dochodziła 14:00. Zastępca dyżurnego zajęty ciągłym odbieraniem telefonów, wysyłaniem faksów, sprawdzaniem osób w systemach, wyglądał jakby kompletnie zapomniał o rosnącej za ogromnym oknem jeszcze większym niż ,,ogromność” tłumem ludzi.

- Trojewski.

Tyle wystarczyło. Znudzoną minę zastąpiły wielkie oczy kiepsko ukrywające zdziwienie. Podniósł słuchawkę, wykręcił krótki numer i wypowiedział niesłyszalne słowo ,,jest”. Zabłysnęła lampka przy czytniku kart systemu zabezpieczającego drzwi.

- Proszę poczekać na korytarzu. – zabrzmiało.

Nim zdążył wygodnie rozsiąść się na ławce, z kręconych schodów prowadzących na pierwsze piętro, zszedł szczupły nieumundurowany funkcjonariusz w nieco sfatygowanej marynarce. Mężczyzna grubo po czterdziestce, lekko przygarbiony z wąsami tak cienkimi, że nawet discopolowcowi w latach 90 mogłyby się wydać lekko obciachową przesadą. Nietęga mina w jego przypadku mogłaby być wzorem do opisania tego rodzaju gestu w Wikipedii.

- Janusz Trojewski?

- Się zgadza.

- Zapraszam. – ruchem ręki wskazał wejście do Sali odpraw.

,,Idealnie” pomyślał Trojak. Dokładnie o tę stronę budynku mu chodziło. W innym przypadku byłyby nici z jego planu, choć pewności, że teraz się uda również nie miał. Niezbyt przejęty poszedł we wskazanym kierunku.

Wyglądało na to, że wszyscy zebrani mają wolne, o czym świadczył fakt, że nikt z nich nie miał na sobie munduru. Mieszanina złości, zmęczenia i niewątpliwego przerażenia, promieniowała od każdego z nich na odległość większą niż zasięg statku kosmicznego USS Enterprise. Widać zamiast spokojnie odpoczywać po ciężkiej nocy, wszyscy co do jednego zostali ściągnięci na to spotkanie.

Przygarbiony ,,discopolowiec” wyjął telefon i odszedł na kilka metrów, jakby chciał słyszeć co się dzieje, ale udawać przy okazji, że sprawa go nie interesuje. Wszystko wskazywało na to, że nie bardzo wiadomo kto ma zacząć skądinąd trudną rozmowę, o czym świadczyła grobowa cisza, jakby wszyscy czekali aż ,,garbaty” wyjdzie z sali odpraw. Nie wyszedł.

Trojewski rozsiadł się wygodnie z ostentacyjnie założoną nogą na nogę.

- Słucham waszej propozycji – zabrzmiało.

Cisza, dalej nie było wiadomo od czego i kto ma podjąć problem.

- Panowie! – do akcji wkroczył garbaty, który właśnie zakończył udawaną rozmowę. Może byście tak najpierw sprawdzili co nasz gość ma przy sobie.

- Proszę bardzo, nie mam komórki ani dokumentów. Dzisiejszej nocy zostałem brutalnie napadnięty i zabrano mi wszystko co miałem przy sobie. Ale oczywiście jeśli to konieczne, nie mam… nic do ukrycia.

,,Chudzielec w marynarce” podszedł do grubaska i szepnął mu coś do ucha. Po tym co się stało w nocy, i tym jak chłopak kursował od radiowozu z rozbitą szybą do ogrodzenia, można było wywnioskować, że wszyscy w tej komendzie starali się dbać o jego kondycję. Słusznych rozmiarów policjant szybkim krokiem wyszedł z sali odpraw. Chwilę później pojawił się z opakowaniem jednorazowych rękawiczek użyczonych z dołka.

Czasu mieli wyjątkowo dużo. Centymetr po centymetrze sprawdzili każdy kawałek jego odzieży. Buty, wkładki, wyjęte sznurówki i tak od dołu w górę. Sprawdzili wszystko co tylko było możliwe. Aż tak dokładnej kontroli nie spodziewał się ale i zbytnio się nią nie przejmował. Czasu miał w nadmiarze.

- Dobra! – Ryba zaczął stanowczym tonem. – Gdzie jest magazynek.

- Chodzi panu o takie małe metalowe podłużne pudełeczko?

- Tam też byłeś taki mądry?

- Gdzie?

- W piździe! Nielegalne posiadanie amunicji! 10 lat pudła! dalej jesteś zainteresowany zabawą w kotka i myszkę?

Trojewski uśmiechnął się zdradzając lekkie zażenowanie.

- Panie Grabowski. – kontynuował spokojnym, niemal hipnotycznym tonem. Wszystko wskazywało na to, że wie po co tu jest. – Nie zgłosił pan utraty służbowej amunicji. Nie dobrze, oj nie dobrze. Nie dość, że wtopa...

- Weź * gościu nie cwaniakuj!...

- Chcesz odzyskać magazynek?! – krzyknął.

Nastała cisza. Po tak głośnym ryknięciu przez chwilę nie było wiadomo czy z ogłuchnięcia, czy też po prostu zamknęły się wszystkie twarze.

- Albo mi * dacie się wypowiedzieć, albo zamykajcie mnie za co tam chcecie. Ale wtedy magazynka nie odzyskacie.

- Wal.

- W takim razie od początku. Wtopa straszna, jeden z gorszych (uwierzcie mi, że nie najgorszych) koszmarów, to dotknąć ładownicy i stwierdzić, że jest pusta. Lipa jakich mało. A jeszcze do tego nie zgłosić utraty amunicji. Dodatkowo pozwolić by spierdolił nam zatrzymany i tego również nie zgłosić. Nie wspomnę, że teraz będziecie musieli naruchać szybę do ,,teczwórki”. Jak sadzę, do rana się sama nie naprawiła, więc tego niebieskiego, śmierdzącego psem złoma schowaliście za komendę przed komendantem. Ooo, właśnie jeszcze trochę szkieł poleciało w szpitalu. Dobra, do rzeczy. Wiecie * doskonale, że nie jestem złym człowiekiem, a to co odjebałem w SOR-ze nie spowodowało obrażeń u kogokolwiek. Nawet giwery nie straciliście. Skoro tak ganiacie grubaska, to proponuję mu wyjść przed komendę, czeka tam na was malutki prezent. Żadna bomba, proszę wyjrzeć przez okno, no śmiało.

 

Grubasek jakby wiedząc co ma robić, podszedł do szyby. Pozostali udawali niewzruszonych.

- Plaski kartonowy pakunek – zabrzmiało z ust ganianego we wszystkie kierunki funkcjonariusza.

- A dokładniej szyba do teczwórki. – dodał Trojewski. – Jeśli nie potraficie jej wymienić, mój kumpel za czteropak w 30 minut wymieni wam to badziewie.

- Chłopie, narobiłeś szkód, zajebałeś amunicję i broń i się wyłgasz z tego?

- Dokładnie tak my…

- ..we, weź już skończ – Ryba przerwał Trojakowi. – Chłopie, na wstępie ci areszt dopier**lą.

- A wtedy ty wyrwiesz zarzuty za niedopełnienie obowiązków.

Ryba zamilkł.

- No co się tak głupio patrzysz. Daję wam szansę skręcenia tematu, a wy sobie życie utrudniacie. Pozwoliłem se odwiedzić ochroniarza. Skubany, niezły kozak z niego. W nocy pilnuje szpitala, a teraz zaczyna zmianę w Biedrze na Wilanowskiej. A, że znam go z widzenia… Do rzeczy, wiem, że niczego nie zgłoszono. Osobiście mi chłopak pomógł udobruchać kogo trzeba, szyba się naprawia. A w sumie to już pewnie siedzi nowa a jak wiadomo, zniszczenie mienia jest wnioskowe. Załatwiłem, że takowego wniosku nie będzie. Sami, żeście prosili lekarza, by wstrzymał się ze zgłaszaniem czegokolwiek. To teraz już nie musicie się składać na szklarza. Pożyczyłem od kumpla parę złotych i po problemie. Temat skręcony. Jak się dobrze postaracie (mam na myśli czteropak z Żabki, opcjonalnie Lidla albo Biedry) to do jutra w teczwórce zawita funkiel nówka, no dobra, nie przesadzajmy, całkowicie niepobita szyba. A jak mnie dobrze posłuchacie, to powiem wam, gdzie Ryba zgubił magazynek. A wy za to dacie mi spokój. Niczego więcej nie potrzebuję. Tak naprawdę nie musicie nic robić. Wystarczy tylko, że któryś z was (pewnie wyślecie grubaska) pojedzie na miejsce zgubienia naboi. Co więcej, mogę już wam powiedzieć, pod którym dokładnie kamieniem go zostawił, i uwierzcie mi, że puścicie mnie nim grubasek zdąży pojechać na miejsce.

- A niby dlaczego mielibyśmy to zrobić?

- Ma ktoś z was internet w telefonie?

Nie uzyskał odpowiedzi

- No chłopaki, chcę wam pomóc, a wy żałujecie tych kilku mega transferu.

Jeden z funkcjonariuszy wyciągnął smartfona.

- Włącz kolego sympatyczny YouTube.

Obraz był marnej jakości, ale ludzi dało się rozpoznać. Całość spotkania, zaczynając od samego przeszukania, aż po ostatnie słowa Trojewskiego. Wszystko się nagrało, a teraz było dostępne na popularnym portalu.

- Widzicie chłopaki, jak na razie wszystko mam na kilku prywatnych kontach, widocznych tylko dla tych komu pozwolę. Zniknie jak tylko dacie mi spokój. A jeśli w ciągu… niech będzie godziny nie wyjdę z komendy to wiemy, że nie tylko wasz komendant się o tym dowie, ale i komendant waszego komendanta i komendant komendanta komendanta. Ja mam nie wiele do stracenia. Posiedzę na dołku, a że w życiu siedziałem w miejscach gdzie chcieli mi łeb up***dolić, to bezie to dla mnie miła odmiana. Będę karany? Już mi kiedyś dźwignęliście lejce za jazdę po pijaku. Kolejny wyrok w zawiasach niewiele zmieni. Więc jak będzie z tym komendantem komendanta komendanta? Nie było by wesoło czyż nie?

- Przecież przeszukaliśmy cię!

Naprawdę? Ale nie przeszukaliście mojego kolegi. Możecie mu pomachać, wyjrzyjcie przez okno. Kamera z dobrym zoomem oraz mikrofon kierunkowy robią robotę co?

 

(...)


Kocham Zegarki i nie dlatego, że pokazują która jest godzina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Xango z Baker Street"

 

Zaciekawiło mnie czy faktycznie będzie tam postać Holmesa no i jest trochę w krzywym zwierciadle

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pan lodowego ogrodu wjechał na delegacje. Zajął ponad polowe 12 godzinnego lotu,co sie niezbyt często zdarza

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mogę polecić jeszcze Prof. Wieczorkiwicza - świetny historyk, marynista. Jego książki czyta się jednym tchem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Przyszła na Sarnath zagłada. Opowieści niesamowite i fantastyczne" Howard Phillips Lovecraft
Polecam jak ktoś lubi takie klimaty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Master Solaris

Aktualnie czytam książke Arthura C.Clarke'a pt. Odyseja Kosmiczna. Mam wersje 4w1 więc jest dość gruba, bo ma 870 stron, ale moge polecić każdemu fanowi S-F :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

495049-352x500.jpg?_ga=1.247863303.14929

 

W lesie dzieją się zdumiewające rzeczy. Są tam drzewa, które porozumiewają się ze sobą, drzewa, które z oddaniem troszczą się o swe potomstwo oraz pielęgnują starych i chorych sąsiadów, drzewa, które doświadczają wrażeń, mają uczucia i pamięć. Niewiarygodne? Ale prawdziwe! Leśniczy Peter Wohlleben snuje fascynujące historie o zdumiewających zdolnościach drzew. Przytacza wyniki najnowszych badań naukowych i dzieli się swoimi obserwacjami z codziennej pracy w lesie. Otwiera przed nami sekretny świat, jakiego nie znamy.

Książka rzuca na kolana i otwiera szeroko oczy - REWELACJA!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś ukończyłem Terry Hayes - Pielgrzym

Świetna książka kryminalno szpiegowska. Naprawde wciągająca pozycja.  Pare słów o autorze dla którego to książkowy debiut, jest jednak uznanym scenarzysta min Mad Maxa, godziny zemsty czy martwej ciszy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

''SŁUŻBY SPECJALNE'' Podwójna przykrywka - Patryk Vega        393 stron

Patryk Vega (Pitbull,Służby specjalne,Prawdziwe psy,Pitbull.Nowe porządki)

 

Jarosław Pieczonka (pseudonim MAJAMI)-wywiadowca,przykrywkowiec,najemnik.

Jeden człowiek-wiele tajemnic służb,Patryk Vega ujawnia jako pierwszy.

Były funkcjonariusz kontrwywiadu wojskowego,odpowiedzialny za osłonę kontrwywiadowczą najbogatszych ludzi w Polsce, brał udział w inwigilacji świata szpiegowskiego i gangsterskiego na Wybrzeżu.Politycy,celebryci,biznesmeni,mafijni bossowie obdarzyli go zaufaniem i przyjaznią.Wypowiedział wojnę CBŚ,CBA,ABW.

Dziś ukończyłem i polecam jak najbardziej , bardzo dobrze napisana.

 

 

 

post-70077-0-83501400-1478944878_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystkim kolekcjonerom zegarków radzieckich, szczególnie tym posiadającym w kolekcji czasomierze wydane z okazji olimpiady 1990 - polecam książkę "Moskwa Olimpijska. Studium semiotyczne", Oleny Kowalenko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamiko i jak wrażenia? Ja ta książkę próbowałem czytac, i niestety styl pisania Cormaca jest dla mnie kompletnie niestrawny, czytałem jeszcze "Dziecię boże" i tez ciezko szlo. Jakies to wszystko u niego takie zbyt chaotyczne . 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Droga McCarthy Cormac

 

Pamiko i jak wrażenia? Ja ta książkę próbowałem czytac, i niestety styl pisania Cormaca jest dla mnie kompletnie niestrawny, czytałem jeszcze "Dziecię boże" i tez ciezko szlo. Jakies to wszystko u niego takie zbyt chaotyczne . 

Ekranizacja jest bardziej zjadliwa... Książkę słuchałem na audiobooku, z dodatkowym utrudnieniem czyli "profesjonalnym lektorem", który groteskowo naśladując ton głosu Chłopca, skutecznie przeszkadzał mi we wczuciu się w atmosferę. 

 

Tak btw - koledzy czy macie jakąś ciekawą literaturę postapokaliptyczną? Lubię szczególnie ten gatunek i wydaje mi się, że przeczytałem większość tytułów. Fajnie byłoby znaleźć coś jeszcze. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Metro i cała seria z nim związana, ale czy to warte polecenia, nie jestem pewien..

Metro jest fajne, w to już sumie klasyka. Interesuje mnie w sumie wszystko co opowiada o tym, co dzieje się po III wojnie światowej, albo jakiejś totalnej zagładzie. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.