Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Sql

Rolex Cosmograph Daytona 116520

Rekomendowane odpowiedzi

Chyba nie do końca "ogarniam"...

Jasne, że mozna samodzielnie złożyć dowolny zegarek z oryginalnych części. jeśli nic się nie spaprze, to taki zegarek będzie nie do odróznienia od oryginału, a jedynym brakiem będą "papiery".

Ale jaki jest sens ekonomiczny takiej zabawy? Na "zdrowy rozum" koszt części powinien znacznie przekroczyć cenę gotowego zegarka, bo części zamienne są drogie. Chyba, że nie sa oryginalne, albo pochodzą z wątpliwego źródła. Do tego, zeby taki zegarek złożyć, trzeba jeszcze włożyć sporo własnej roboty i czasu.

Czy Kolega sql, lub któryś z Kolegów będacych w temacie byłby skłonny mnie oświecić, co do sensu ekonomicznego takiego składania?

 

Dlaczego Sql to robi to sam się wypowie.Ja sądzę,że każdy kto tak składa sobie zegarki robi to dla własnej satysfakcji,a nie kieruje się ekonomią bo oczywiście że taniej jest kupić gotowy zegarek.Gdy w grę wchodzą emocje i dobra zabawa,ekonomia schodzi na dalszy plan.

Parafrazując znaną reklamę-mechanizm-10k $,koperta 5k $,koronka i wskazówki-2k $.

Złożenie własnoręcznie Rolexa-bezcenne,za wszystko inne zapłacisz Mastercard :huh:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również nie wiem co o tym myśleć. Trudno mi znaleźć sens w składaniu z oryginalnych nowych części bo zakładam, chyba, że niesłusznie - iż części oryginalne, nowe z legalnego źródła sa drogie i złożony zegarek jest kosztowniejszy niz kupiony nowy. Na rwg jednak chyba większość zegarków to zwykłe podróby. Na tyle dobre, ze sprzedawane po nawet kilkaset euro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego Sql to robi to sam się wypowie.Ja sądzę,że każdy kto tak składa sobie zegarki robi to dla własnej satysfakcji,a nie kieruje się ekonomią bo oczywiście że taniej jest kupić gotowy zegarek.Gdy w grę wchodzą emocje i dobra zabawa,ekonomia schodzi na dalszy plan.

Parafrazując znaną reklamę-mechanizm-10k $,koperta 5k $,koronka i wskazówki-2k $.

Złożenie własnoręcznie Rolexa-bezcenne,za wszystko inne zapłacisz Mastercard :huh:

 

Może i tak, ale mnie to nie przekonuje.

Reanimowanie starego zegarka, niedostępnego na rynku - sprawa jasna. Wyszukuje się części, dorabia, kombinuje i w efekcie coś przywraca do życia. Coś niepowtarzalnego, a przynajmniej rzadkiego.

Składanie zegarka wg własnego projektu też rozumiem - satysfakcja z posiadania czegoś wyjątkowego.

Natomiast składanie zegarka seryjnie produkowanego, który po złożeniu bedzie droższy od oryginału, za to bez papierów, gwarancji itd?

Za taką opcją mogłaby przemawiać tylko ekonomia - mam rolka na 100% oryginalnych częściach za pół ceny, to byłby argument. No, ale nie jestem pewien, czy tak się da zrobic, bazując na oryginałach - raczej nie.

Gdzieś przeczytałem, że gdyby ktoś chciał się bawić we własnoręczne składanie VW Golfa z części, to koszt byłby ca 3 razy większy, niż cena ww golfa w salonie :-) Czyżby w rolexie było na odwrót?


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bardzo ciekawe informacje....jak napisał Staruszek, teraz już zakup zegarka bez papierów i pudła raczej nie będzie wchodził w grę. Ja jednak nie chciał bym mieć składaka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie uzywa sie na ogol nowych czesci. Np moja skladana Daytona to model 16520, ktory zostal zastapiony w 2000 roku przez 116520 jak w pierwszych zdjeciach z tego tematu, nie moze wiec byc mowy o nowych czesciach, chociaz np mechanizm i tarcza trafily sie NOS. Koperta, bransoleta, bezel, przyciski, szklo byly uzywane.

 

I jak sie poszuka to nawet przy drogich i niedostepnych czesciach Rolexa np w przypadku Daytony ma takie skladanie sens rowniez ekonomiczny, nie tylko emocjonalno-hobby'styczny.

 

Ten zegarek wyniosl mnie ok $6800, podczas gdy model 16520 ciezko normalnie dostac za mniej niz $11000.

 

Na RWG duzo jest tez niemodyfikowanych "podrob" to prawda, ale jak mowilem, jest to miejsce gdzie istotna jest pasja, ludzie tam dokladnie tak jak ja maja po trochu wszystkiego - porzadne oryginaly, skladaki, repliki.

 

Wiem, ze bardzo ostro tu podchodzicie do tematu wykorzystywania znaczkow uznanych producentow przez chinskie fabryki, ale niektore ich wynalazki sa naprawde ciekawe, hitem jest teraz np stosowanie mechanizmow z tourbillonem od sea-gulla w reprodukcjach ciekawych oryginalow jak Hublot Big Bang Tourbillon, rozne JLC itd.

 

Niesamowite jest tez to jak duzo oni potrafia zrobic ze starym poczciwym 7750, potrafia go modyfikowac tak, ze udaje wiele innych mechanizmow, sekunda moze byc przenoszona z klasycznej 9 na godzine 6, 12, w takim czy innym offsecie tarczek chronografu, a to im daje spore mozliwosci tworzenia roznych Breitlingow, AP itd.

 

Dopieszczenie szczegolow na ktore wiele osob nie zwrociloby uwagi, stosowanie pelnej gamy materialow jak tytan, ceramika, zloto tez jest tematem na odrebna dyskusje ale obawiam sie, ze takich dyskusji tu sobie nie zyczycie.

 

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niesamowite jest tez to jak duzo oni potrafia zrobic ze starym poczciwym 7750, potrafia go modyfikowac tak, ze udaje wiele innych mechanizmow,

 

Kolega ma pewnie bardzo dużą wiedzę i to trzeba mu przyznać ale włos mi się jeży na głowie jak czytam ten temat i nie potrafię zrozumieć jak można się zachwycać ,że "coś" udaje "coś".


xxx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystko rozumiem , można sobie składać z oryginalnych części zegarki , jeśli kogoś to bawi i jeśli nie przekracza się norm i prawa ( składak sprzedawany jako oryginał itd itd ) .

Ale

kompletnie nie rozumiem ,jak można kolekcjonować zegarki, mieć wiedzę i pasję , poświęcać czas i pieniądze a zarazem kupować PODRÓBY ?

po co ? po co mieć w domu nawet składaka Rolex Daytona i chamski ordynarny złodziejski "hublot " na bazie czegośtam ?

Ludzie przestańcie nazywać podróby "reprodukacjami ciekawych oryginałów " jak Kolega był uprzejmy napisać , bo podróba to podróba , a złodziej nawet najbardziej utalentowany i z wiedzą zawsze będzie złodziejem , a nie np "specjalistą grawerem wykonującym na potrzeby własne kolekcjonerskie repliki banknotów "

to jest tak samo tragicznie żałosne jak nazywanie sprzedaży narkotyków - dopalaczami w celach kolekcjonerskich ..

a zachwycanie się wiedzą ,którą dzielą się podróbkarzei pochwalanie takiego procederu pozostawię bez komentarza - zapewne istnieją fora gdzie można się dowiedzieć jak komuś okrasć mieszkanie , pokonać taki czy inny zamek lub też unieszkodliwić alarm , na innych może też jak "bezpiecznie" i niezawodnie wsadzić komuś nóż w plecy aby od razu skonał i bez zostawiania śladów ...

rozwadze polecam , ja na pewno się tym zachwycał nie będę , niepotrzebna mi taka wiedza

a reprodukcja to może być obrazu , a replika to reedycja starego modelu danej firmy , produkowana przez nią samą

reszta to PODRÓBY obojętnie jak wykonane i jaka technologia i "know how" za tym stoi ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest wlasnie swietne w tego typu forach, wlasnie tam sie najlepiej dowiesz na co zwrocic uwage, zeby nie dac sie nigdy oszukac oraz znacznie poszerzyc wiedze o mechanizmach itd.

 

 

 

Tak, ten zegarek to Franken z oryginalnym mechanizmem IWC 79320 oraz wszystkimi innymi oryginalnymi czesciami, poza ceramiczna koperta, ktora byla akurat nie do zdobycia.

 

 

 

Wybacz, ze nie wrzucam dokladnie wszystkich zdjec na kazde forum. :blink:

 

 

 

Antyrefleks na hesalitowym szkle speedmastera? Cytujac Ciebie - "żal..." ;)

 

Poszukalem sobie w galerii zdjec tego Top Gun

W pierwszym poscie nic kolega nie pisze ze to fake tylko- quote " moj nowy ceramik " . Szkoda sie wyglupiac na publicznych forach bo zawsze moze znalezsc sie ktos kto cie rozpozna i wtedy obciach na calego .


Beware the fury of a patient man.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak. Jak ktoś lubi mieć składaki niech sobie składa, ale założę się, że większość Twoich kolegów z tamtego forum puszcza te zegarki na jebaju jako w 100% oryginalne zaznaczając tylko, że gdzieś zgubili papiery i nie wspominając o swojej "twórczości", a to już jest bardzo nie ok.

Ja osobiście nie zrażę się do zakupów zegarków bez papierów bo zagubienie papierów wraz z pudłami podczas przeprowadzek itd. jest dosyć częstym zjawiskiem. Do tego dochodzą lombardy itp., w których ludzie czasami zostawiają oryginalne zegarki bez papierów, więc ogólnie nie ma co dramatyzować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może i nie ma co dramatyzować. Mnie natomiast frapuje jeszcze jeden aspekt tego całego zagadnienia, mianowicie jakość montażu takiego składaka.

 

W klasycznej manufakturze - wiadomo, zajmują się tym ludzie o odpowiednich kwalifikacjach, doświadczeniu, nierzadko są to prawdziwi artyści. Są kontrole jakości, testy itp.

 

A jak to wygląda w przypadku takiego amatorskiego montażu?

 

Rzecz jasna nie suponuję tu koledze Sql braku umiejętności, czy jakiejś amatorszczyzny. Pytam po prostu z ciekawości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sql - uczyć mozna się z różnych źródeł i różnych rzeczy. Jeśli dzięki składaniu zegarka poznaje się dogłębnie jego budowę i doskonali swoje umiejętności, to wszystko jest ok. Ale jeśli tworzy się podróby, albo różne kombinowańce i wprowadza to do obrotu, to już ok nie jest. Pół biedy jeszcze, jesli uczciwie się o tym mówi. (W końcu nie wiem, jak to jest z tymi "replikami" pod względem prawnym, bo stron z nimi jest pełno i nikt tego nie ściga...). Dużo gorzej, jeśli sprzedaje się to jak oryginały.

A że na takich forach znajdują się dobrzy fachowcy, to oczywiste. W końcu wśród różnego rodzaju przestępców pełno jest doskonałych fachowców. Byle kto nie ukradnie nowego mercedesa, nie włamie się do systemu bankowego, ani do samego banku, nie podrobi banknotów ani nie skonstruuje bomby atomowej :blink:


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja osobiście nie zrażę się do zakupów zegarków bez papierów bo zagubienie papierów wraz z pudłami podczas przeprowadzek itd."

Nigdy w to nie uwierzę ze jak ktos ma drogocenny dla niego przedmiot jakim jest zegarek to jest w stanie zgubic do niego papiery. Chyba ze zegarek nie jest dla niego drogocenny to co innego.

Ja nie kupie zegarka bez papierów. Za duze ryzyko i dodatkowo nie pełny produkt. Wiem ze łatwiej je podrobić niż zegarek ale zawsze sa kolejnym elementem w którym mozna zauwazyc ze cos jest nie tak.

Szukajac dla siebie nowego zegarka trafiłem na dziesiątki filmow na YOUTUBE firm specjalizujących sie w sprzedazy replik. Zdjecie to nic, ale nawet na podstawie filmow nie bylbym w stanie poznac ze to podróba lub składak. Oczywiście zawsze w kontakcie fizycznym moze cos wyjsc ale chinczycy naprawde robia swietne repliki co jest groźne dla nas wszystkich.

Jestem w stanie sobie wyobrazić że prędzej czy pozniej ktos z nas zostanie oszukany i nie świadomie gdzies kupi a potem sprzeda zegarek na forum, a jego nowy właściciel odkryje prawde i bedziemy tu mieli niezła aferę której w sumie winni beda obcy oszusci.

 

Co do składaków. Rozumiem pasje budowania /macie frajdę jak modelarze/ tylko poza aktem tworzenia nie miałbym potem już przyjemnosci z noszenia bo wiedziałbym ze ten zegarek jest prawie jak oryginał a prawie robi różnice :-)

Wiele firm stara sie jak moze aby czesci do ich zegarkow nie trafialy na rynek. Wszyscy ktorzy sami "buduja" repliki powinni zadac sobie pytanie dlaczego tak jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pamiętam jakie gromy posypały się na innego klubowicza, który opisał swoją przygodę z uszkodzonym Zenithem do którego ośmielił dorobić się tylko tarczę, że to podróba, że bezprawnie użył logo Zenitha, itd.

Głównie ode mnie, ale jak się okazało - prawnie takie działanie jest całkowicie nienaganne , więc przeprosiłem Kolegę za moje bezpodstawne opinie i podziękowałem za wyjaśnienie tematu od strony prawnej .

Tutaj mamy przypadek o ile dobrze rozumuję :blink: z oryginalnymi częściami, dla mnie to jest moze nie nowość ale na pewno coś innego o czym wczesniej nie wiedziałem, ze mozna składać przykładową Daytonę z oryginalnych części i że finansowo to się opłaca, dodatkowo Kolega uśwaidomił mi np. ze istnieją podróby które są bardzo trudne do wyłapania a szczególnie na aukcjach bez dokumentacji z pewną ilością oryginalnych części a niektórymi podrobionymi i że są tak dobre ze naprawdę trzeba głęboko siedzieć w temacie żeby o tym wiedzieć - czego dowodzi np. wspomniany IWC. Darku ja się nie zachwycam naptomiast jest to poważnym problemem i cenną informacją , podobnie jak informacja o składaniu Sinna U1 w Chinach z części wyprodukowanych na tych samych maszynach co oryginalne a różniącego się jedynie superdrobiazgami i to chyba tylko dwoma o ile dobrze pamiętam - w środku oczywiscie eta jak w oryginale. Uważam ze technika poszła tak na przód ze oczy trzeba miec dookoła głowy i być otwartym na to co się dzieje. Pomijam juz czy to ma sens czy nie ale na pewno jest bardzo przydatną informacją .


cyt.-Wszystkie Ryśki to porządne chłopy !

Piotr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak czytam ten wątek i nie wierzę w to co czytam. Brak słów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Niesamowite jest tez to jak duzo oni potrafia zrobic ze starym poczciwym 7750, potrafia go modyfikowac tak, ze udaje wiele innych mechanizmow, sekunda moze byc przenoszona z klasycznej 9 na godzine 6, 12, w takim czy innym offsecie tarczek chronografu, a to im daje spore mozliwosci tworzenia roznych Breitlingow, AP itd.

 

Pozdrawiam!

Te słowa odczytuje nastepujaco

Niesamowite jest jak oszusci potrafia sprytnie przerobić 7750 zeby oszukac ludzi i zrobic mechanizmy ktore udaja inne mechanizmy aby sprzedac je potem pod postacia Breitlingow AP itd i zarobic na tym nieuczciwie kupe kasy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chinczycy naprawde robia swietne repliki co jest groźne dla nas wszystkich.

 

Groźne? Jak nikt już nie bedzie w stanie odróznić repliki od oryginału, to oryginały stanieją ;):blink:


Czas, to coś, co mówi, jak długo musimy czekać...

a305ed90f05795c0.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nigdy w to nie uwierzę ze jak ktos ma drogocenny dla niego przedmiot jakim jest zegarek to jest w stanie zgubic do niego papiery. Chyba ze zegarek nie jest dla niego drogocenny to co innego.

 

Czy Ty na prawdę wierzysz, że dla każdego zegarek jest czymś drogocennym, a nie tylko dodatkiem? Myślisz, że nie ma ludzi którzy zegarki zostawiają w lombardach bo potrzebują przypływu gotówki?

Pewnie, że jak ktoś Patka będzie chciał sprzedać bez papierów bo napisze, że zgubił dokumenty to będzie śmieszne bo Takich zegarków i ich dodatków pilnuje się jak oka w głowie, ale już zegarki ze średniej półki są bardzo często "tylko" dodatkami do garderoby i nie każdemu zależy na "jakimś tam" kartoniku. Niektórzy po prostu wyrzucaja zbędne kartoniki i inne pierdoły, które są im zbędne, a bez kartonika to już bardzo łatwo zgubić dokumenty (zwłaszcza gdy jest już po gwarancji) :blink:

Takie jest moje zdanie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sam znam parę osób które mają zegarki w cenie 5-10k złotych,czyli jak na polskie realia drogie,i zupełnie nie przywiązują wagi do pudełek,rachunku czy kart.Ot przeszkadzały i zajmowały miejsce to wyrzucili.Żeby było jasne osoby te nie są żadnymi fanami zegarków,po prostu mają dobre zegarki tak jak mają dobre samochody,ubrania czy sprzęt hi-fi.I takich ludzi na świecie jest całkiem sporo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te słowa odczytuje nastepujaco

Niesamowite jest jak oszusci potrafia sprytnie przerobić 7750 zeby oszukac ludzi i zrobic mechanizmy ktore udaja inne mechanizmy aby sprzedac je potem pod postacia Breitlingow AP itd i zarobic na tym nieuczciwie kupe kasy

 

Mylisz sie. Im nie zalezy na sprzedazy tych zegarkow jako oryginalow. Doskonala je po to zeby zaspokoic wymagania swiadomego kupujacego, kolekcjonera replik. Wiadomo, ze zawsze jest ryzyko ze ktos sprobuje sprzedac replike jako oryginal, ale tu was zaskocze, KAZDE forum o tematyce replikowej ma dzial w ktorym opisywane sa znalezione przez czlonkow repliki sprzedawane jako oryginaly i od razu sa one zglaszane do administracji ebay, wiec mimo wszystko podejrzewam, ze te fora oprocz edukacji czlonkow, pomagaja rowniez ocalic wiele nieswiadomych osob od "wtopy".

 

Modyfikacje 7750, dokladnosc wykonania koperty, tarczy, wszystkiego po kolei sa wlasnie po to, zeby zadowolic odbiorce takiej repliki. Bardzo czesto czlonkowie replikowych for traktuja repliki jako okazje do przetestowania zegarka, wielokrotnie widzialem jak kupuja ten sam model w oryginale bo jak dokladna by nie byla replika, oryginalu nic nie zastapi.

 

Ponizej male porownanie w celach edukacyjnych:

 

DSC_0725.jpg

 

Jeden z tych zegarkow kosztuje w salonie ponad 80 tys zl, drugi ok 1,5 tys zl.

 

Ktory jest ktory?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Inny przyklad, mysle ze edukacja jest dosc istotna:

 

IMG_4280copy.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ten z lewej jest ok :blink:, a znawcą AP nie jestem ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też znawcą nie jestem, ale obstawiam, że obydwa zegarki po lewej nie są oryginalne. Może to kwestia zdjęć, ale subtelne różnice w detalach da się zauważyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też znawcą nie jestem, ale obstawiam, że obydwa zegarki po lewej nie są oryginalne. Może to kwestia zdjęć, ale subtelne różnice w detalach da się zauważyć.

 

Breitlingowi już się nawet nie przyglądałem, ale myślę, że większych problemów z rozpoznaniem oryginału bym nie miał.

Co do AP jestem wręcz pewny, że się nie mylę mimo iż ten zegarek nie jest w moim guście :blink:

 

Nie do końca tylko rozumiem próbę wpajania nam, że wszystko na tamtym forum ma sens wyłącznie edukacyjny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ten z lewej jest ok :blink:
Też znawcą nie jestem, ale obstawiam, że obydwa zegarki po lewej nie są oryginalne.

;) Jeśli replika (czy jak takie cudo nazywać) może mieć oryginalną tarczę, kopertę i pasek/bransoletę, a wskazówki są przesunięte do układu pierwowzoru, to jakim cudem można poznać po takim zdjęciu który jest który? Bo przychodzi mi na myśl tylko różdżka ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.