Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...
carlito1

Klub Miłośników Zegarków Longines

Recommended Posts

12 godzin temu, rads napisał:

 

 

To (jedynie z pozoru) retoryczne pytanie jest bardzo ciekawe i ważne zarazem. Oto bowiem czy aby na pewno wiedzą, że popsuli?

 

Jeśli tak, to albo zrobili to świadomie, a więc skoro świadomie, to - wykluczając sabotaż - w ich mniemaniu jednak nie popsuli, albo, jeśli nieświadomie, to był to "wypadek przy pracy", a świadomość, że popsuli, uzyskali post factum, np. w postaci feedbacku od rozczarowanych miłośników serii. Lecz co w przypadku, gdy nie wiedzą, że popsuli? Oznaczałoby to oczywiście, iż nadal myślą, że nie popsuli, a zatem będą tak w dalszym ciągu postępować w przyszłości w stosunku do kolejnych modeli.

 

Teraz podobną logikę można by zastosować w odniesieniu do tych modeli, których ewidentnie nie popsuli, czyli np. do Sectora. Cóż takiego sprawiło, że akurat tego zegarka nie zepsuli niepotrzebnymi dodatkami, bajerami, tudzież innymi bezeceństwami? I tutaj właśnie, dość przypadkowo, natrafiłem na odpowiedź z "pierwszej ręki" na temat tego, jak potoczyła się sprawa z jego reaktywacją:

 

Walter von Känel, (2019 - jeszcze jako prezes Longines) "[W kwestii Sectora] Byłem na tyle pokorny, że posłuchałem naszego zewnętrznego doradcy, długoletniego przyjaciela [marki] i kolekcjonera zegarków, który powiedział: powinniście uwzględnić całkowicie ducha oryginalnego zegarka. Jeśli oryginalny zegarek nie posiadał kalendarza, odtwórzcie go bez kalendarza! I ja to zaakceptowałem. Może będziemy wytwarzać mniej zegarków z serii Heritage, ale za to lepiej sprzedających się [miłośnikom serii]. Coś do tego dodasz Stephanie?"

 

Stéphanie Lachat, International Communications and Heritage Manager, Longines: "Wniosek [dla kolekcji Heritage] jest taki, by robić mniej [modeli], lecz lepiej [wykonanych / odwzorowanych]" (!!!)

 

Ach! Czyli może słuchanie miłośników i kolekcjonerów vintydżowych Longinesów podczas ich odtwarzania w ramach serii Heritage nie jest wcale takie głupie, skoro to właśnie przede wszystkim im będzie się potem te "odtworzone" zegarki sprzedawać? Ot, zagwostka... 😂

 

https://youtu.be/uvqJ4Nz3TOk?t=496

 

 

 

Myślę, że sprzedaż jest tu wyznacznikiem , czy zepsuli czy nie. Jak dla mnie mogli by go zrobić w 100% jak oryginał.  Łącznie małą 33,5mm kopertą.  A tak... wyszło jak wyszło. Ładny zegarek ale to sztuczne postarzenie mi sie nie podoba. Co oczywiście nie znaczy , że musi wywoływać niesmak u każdego. Jestem pewien , że wielu będzie chciało taki fałszywy vintage. Jak dla mnie majstersztyk na dziś to military 1938.   Zgoda to był  wielki zegarek jak na tamte czasy. Ale zrobili go niemalże idealnie w zgodzie z pierwowzorem. Nie popsuli datownikiem , automatem itd. IMO majstersztyk.

 

 

Longines-Heritage-Military-1938-L2_826.4_53.2-2.thumb.jpg.111c36a312fa86fbe9d9eb04ff59ffca.jpgLongines-Heritage-Military-1938-original-vintage-piece.thumb.jpg.c4387e4fc8e96783134c8c7f65e452e5.jpg

Edited by Hefajsto

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Hefajsto napisał:

Myślę, że sprzedaż jest tu wyznacznikiem , czy zepsuli czy nie. Jak dla mnie mogli by go zrobić w 100% jak oryginał.  Łącznie małą 33,5mm kopertą.  A tak... wyszło jak wyszło. Ładny zegarek ale to sztuczne postarzenie mi sie nie podoba. Co oczywiście nie znaczy , że musi wywoływać niesmak u każdego. Jestem pewien , że wielu będzie chciało taki fałszywy vintage. Jak dla mnie majstersztyk na dziś to military 1938.   Zgoda to był  wielki zegarek jak na tamte czasy. Ale zrobili go niemalże idealnie w zgodzie z pierwowzorem. Nie popsuli datownikiem , automatem itd. IMO majstersztyk.

 

Absolutnie się z Tobą zgadzam, także w tym, że inni mają pełne prawo mieć inne zdanie co do zmian względem pierwowzoru. Ja jednak nic nie poradzę, im bliżej oryginału, tym bardziej podoba mi się reedycja i dotyczy to również rozmiaru. Marzy mi się ta 38-ka, ale również Tuxedo z małą sekundą 🥰 I szkoda tylko, że np. wersja LLD bez daty to dziś cena x2.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Scapin napisał:

Sweterek pod kolor zegarka😂

 

Weź przestań mnie kusić tym zegarkiem, cholera jasna! Bo normalnie wezmę pójdę i normalnie wezmę go kupię, normalnie rozumiesz mnie czy nie? 😄

Share this post


Link to post
Share on other sites
25 minut temu, rads napisał:

 

Weź przestań mnie kusić tym zegarkiem, cholera jasna! Bo normalnie wezmę pójdę i normalnie wezmę go kupię, normalnie rozumiesz mnie czy nie? 😄

Rozumiem...Niedługo wrzucę kolejną fotkę😂

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 13.10.2020 o 20:19, fanfar19 napisał:

A to Spirit chyba?
 

Spirit to może i nie jest, ale na razie musi wystarczyćpost-76160-0-26821300-1485192401_thumb.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, cyryl99 napisał:

Spirit to może i nie jest, ale na razie musi wystarczyć

 

Wyglada znajomo. Co to za ref?

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu, Scapin napisał:

Aby nie być gołosłownym😁

 

Im dłużej patrzę na ten konkretny model, tym mniej mam zastrzeżeń do wskazówek, które kojarzą mi się coraz bardziej ze stalowymi ostrzami, a te jak powszechnie wiadomo powinny być właśnie gładkie i lśniące 🤔 Jak widać przestaję być obiektywny, a to prawdopodobnie oznacza, że już przepadłem 😮

 

PS. Ten szlif w połączeniu z kolorem tarczy to po prostu kosmos.

 

Edited by rads

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na Ch24 pojawiła się recenzja Longines Tuxedo Chronograph.

 

Osobiście mogę powiedzieć, że mam mieszane uczucia co do tych wszystkich reedycji i nie do końca wiem, kto jest targetem dla takich zegarków. 

 

Dajmy na to ten Tuxedo Chronograph:

 

1. Czy to jest zegarek dla pasjonata vintage, którego nie stać na zakup i długie poszukiwania oryginału z epoki - więc zadowoli się reedycją, która jest nowa, nie sprawi mu kłopotów od strony mechanicznej, ani nie zdewastuje portfela (biorąc pod uwagę cenę z metki, trochę jednak nadszarpnie budżet)?

 

2. Czy to jest propozycja dla kogoś, kto lubi nowe zegarki, ale szuka czegoś klasycznego - i w sumie pierwowzór na którym zbudowano reedycję może go specjalnie nie obchodzi. Jednocześnie jest to propozycja dosyć droga dla przypadkowego amatora zegarków. Zakup chronografu za ~13k jest poniekąd jakiegoś rodzaju deklaracją, czyż nie?

 

3. Czy to jest zegarek dla zapalonego fana marki, który kupi go, bo to jeden z "topowych" modeli w ofercie?

 

4. Czy to jest propozycja dla kogoś z większym nadgarstkiem, komu vintage w 36-38mm po prostu by nie leżał dobrze?

 

Jakie są wasze opinie na ten temat?

 


ng6mnrm.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uważam , że każdy może odhaczyć jeden lub nawet więcej z wyżej wymienionych punktów . Są zapewne tez tacy , którzy nawet nie mają pojęcia o tym , ze to reedycja . Kupią go wyłącznie ze względów estetycznych.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem, to propozycja dla byłych chińskich koszykarzy, którzy obecnie piastują stanowisko menedżera sprzedaży pośrednio-bezpośredniej w prowincji Żeń-Szeń, w okolicach miasta Fu Kung i pragną gorąco zadeklarować cokolwiek zadeklarować warto, aby być postrzeganym jako jedynie lekko skośnooki Europejczyk (lub prawie).


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Parafrazując klasyka: Jarek, matka wie że ćpiesz? :P

 

20 minut temu, rads napisał:

O chłopie, to żeś tera włożył kij w mrowisko... 😂😉

 

Na całkiem poważnie zastanawia mnie konkretny target. Chciałbym być w siedzibie Longines i widzieć te wszystkie tablice korkowe wyklejone wyobrażeniem potencjalnych klientów, jak np. menedżerów sprzedaży pośrednio-bezpośredniej w prowincji Żeń-Szeń.

Edited by MasterMind

ng6mnrm.png

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, MasterMind napisał:

Na całkiem poważnie zastanawia mnie konkretny target. Chciałbym być w siedzibie Longines i widzieć te wszystkie tablice korkowe wyklejone wyobrażeniem potencjalnych klientów, jak np. menedżerów sprzedaży pośrednio-bezpośredniej w prowincji Żeń-Szeń.

 

No dobrze, ale według jakich kryteriów definiujemy reedycję? Czy aktualny Moonwatch czy Submariner to też nie jest (kolejna) reedycja? Kwestia nieprzerwanej kontynuacji produkcji ma tu niewielkie znaczenie, bo stosując te same kryteria co do reedycji Longines, powinnyśmy porównywać do siebie modele 1950 / 60 - 2020. Czy nie sądzisz, że gdyby spojrzeć na to surowym okiem, to one wszystkie z pierwowzorami wspólne mają jedynie logo na tarczy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minut temu, rads napisał:

 

No dobrze, ale według jakich kryteriów definiujemy reedycję? Czy aktualny Moonwatch czy Submariner to też nie jest (kolejna) reedycja? Kwestia nieprzerwanej kontynuacji produkcji ma tu niewielkie znaczenie, bo stosując te same kryteria co do reedycji Longines, powinnyśmy porównywać do siebie modele 1950 / 60 - 2020. Czy nie sądzisz, że gdyby spojrzeć na to surowym okiem, to one wszystkie z pierwowzorami wspólne mają jedynie logo na tarczy?

 

Patrząc na samo Longines to jest pewien rozrzut jeżeli chodzi o ich premiery w kategorii Heritage.

 

Mamy takie zegarki jak Conquest Heritage wypuszczony w (idealnej dla pasjonatów vintage) wersji 35mm z pleksi, który jest IMO 100% reedycją i wersję 40mm z szafirem - właśnie dla kogoś kto szuka klasyka, ale w większym rozmiarze - i to jest rozwiązanie które godzi oba światy.

 

Później mamy np. takie zegarki jak Longines Heritage Military w nadal dosyć konserwatywnym rozmiarze 38.5mm (choć na żywo wypada na większy), ale za to z mocno kontrowersyjną sztuczną patyną na tarczy - przez co zegarek ma niby imitować "staruszka", ale w bardziej nowoczesnym rozmiarze.

 

I mamy Tuxedo Chronograph, który jest wzorowany na bardzo ważnym zegarku w historii marki (czy raczej na ważnym werku i linii chronografów flyback) ale w nowym wydaniu ma całkowicie inny werk pozbawiony funkcji która wyróżniała pierwowzór, inny rozmiar i ogólnie jest bardziej toporny (projekt stracił lekkość).

 

Brakuje mi tu własnie jakiegoś jednego kierunku. Wskrzeszamy stare wzory, ale nie ma konkretnej strategii, czy sposóbu w jaki to robimy. Każdy kolejny zegarek przyjmuje trochę inny kształt, przez co nie wiem do kogo ma trafiać - wydaje mi się, że po trochu do każdego, a w efekcie - po trochu też chybia w każdej dziedzinie - w myśl "jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego".

 

@Lincoln Six Echo 

che bella cosa

Edited by MasterMind

ng6mnrm.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uogólniając , myśle że heritage jest dla miłośników , entuzjastów. Ktoś kto chce kupić „zegarek” i kojarzy Longines z „droższymi , lepszymi” zegarkami nie zwróci uwagi na heritage tylko na wszystko co pozostałe. Moim zdaniem wszystko co pozostałe jest dźwignią sprzedaży dla marki. 
 

Druga kwestia, heritage poza paroma wyjątkami , przypomina czym Longines był w przeszłości: historia , reputacja, kwintesencja ponadczasowego wzornictwa oraz lider rynku. Był. Dziś już jest przede wszystkim maszynką do pieniędzy dla Swatch.


  1. Niezależny, legendarny i ceniony ekspert.
  2. Promotor merytorycznej dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Longines (a właściwie właściciel marki, czyli Swatch Group) kieruje się dokładnie tym samym, czym kieruje się chociażby Rolex, wypuszczając w kółko jedno i to samo od wielu lat. Jedni mają takie analizy wyników poszczególnych rynków, drudzy takie i, w konsekwencji, prowadzą określoną politykę produkcyjno-marketingową, której my do końca nie zrozumiemy, ponieważ nie mamy do dyspozycji szczegółowych danych i analiz rynków w Indiach, Chinach, etc.

 

Każdy ma swoje powody, dla których nabywa taki, czy inny zegarek - to oczywista oczywistość. Ale przyjmując, że w tym tutaj Klubie są zakupowicze nieco bardziej świadomi niż przeciętna, to zakładam, iż każdy z nas (właśnie, Wadim - czy Ty w ogóle posiadasz jakiegoś Longinesa, czy tylko przyszedłeś tu mącić z nudów? :D) identyfikuje się jakoś tam z historią i szeroko rozumianym entourage marki, z których wyłuskuje to, co akurat dla niego/niej jest z jakichś indywidualnych powodów atrakcyjne/interesujące, ale też, co nie bez znaczenia, osiągalne.  :)


WARTO POMAGAĆhttps://www.siepomaga.pl

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Recently Browsing   0 members

    No registered users viewing this page.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.