Muszę zmienić zdanie o serwisie Rolexa na Placu Konstytucji w Warszawie. Dwa tygodnie temu odebrałem swoje Pepsi po gwarancyjnym serwisie (niska amplituda i 4s dzienne spóźnienie). Parę dni temu zauważyłem, że wskazówki zostały nieprawidłowo osadzone, gdyż wskazówka godzinowa wchodzi na indeks wtedy, gdy minutowa jest trzy po pełnej godzinie. wróciłem wiec do serwisu z reklamacją. Starszy zegarmistrz z serwisu obejrzał go i stwierdził, że mieści się w tolerancji i drugi raz nie będzie ponownie rozkładał, bo może więcej popsuć niż poprawić. Dodał, że mam zająć się innymi problemami. Poprosiłem ponownie o poprawienie źle osadzonych wskazówek. Pan stwierdził, że nie potrafi tego lepiej zrobić, bo werk 3285 jest ciężki do idealnego ustawienia (4 wskazówki), a jak mi się nie podoba, to mogę go wysłać do Szwajcarii z uwagą, że jeśli nie uznają reklamacji, będę musiał uiścić 1200zł za koszty transportu do serwisu w Szwajcarii. Napisałem już oficjalną skargę do W.Kruk i poczekam cierpliwie na odpowiedź.
Musze powiedzieć szczerze, że nie spodziewałem się, iż Rolex, chwalący się werkami ustawianymi z precyzją do 2s na dobę, ma w Polsce takich serwisantów, którzy nie potrafią prawidłowo osadzić wskazówek po serwisie zegarka...