Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

renqien

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2021
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez renqien

  1. renqien

    Renowacje tarcz - przed i po.

    No właśnie ja nie wiem, czy to jest szlif, czy srebrzenie. Tak mi to wygląda, ale specem nie jestem. Wtedy zostaje ten taki "szlif". Musi się wypowiedzieć ktoś, kto tym się zajmuje.
  2. renqien

    Renowacje tarcz - przed i po.

    Znalezienie może być trudne, a zegarek nie jest chyba wart aż tyle. Szczerze? To jest tak prosta tarcza, że dobra firma od renowacji nie powinna jej spieprzyć i zrobi tak, że naprawdę trudno będzie odróżnić od oryginału. Żadnej podziałki sekundowej, dziwnych wzorów czy napisów. Skoro i tak ta tarcza ma być na szmelc, to ja bym zaryzykował renowację. Jeśli tampon nie wyjdzie za gruby, to będzie OK. Jak normalnie jestem zagorzałym przeciwnikiem malowania, tak w tym wypadku zaryzykowałbym i dopiero w razie niepowodzenia, szukał nowej tarczy. Zwłaszcza, że nigdy kupując nie będziesz pewien, czy nie jest odnawiana.
  3. Oryginał, wszystko zgodne, jedynie luma na tarczy i wskazówkach odnawiana, ale ładnie to zrobione. Udany zakup, szkoda że nie na sprzedaż
  4. Dokładnie, z Vodolazem to nie ma wiele wspólnego. Jeśli ktoś szuka współczesnej repliki, to o wiele lepsze są https://poljotuhren.de/navi.php?a=819&lang=eng chociaż za tę kasę to można kupić oryginał NOS i jeszcze na coś fajnego zostanie. Oryginał da się nosić i w mojej opinii jest to jeden z fajniejszych rusków ever.
  5. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    Znowu wojak, tym razem Festa "KM" czyli Kriegsmarine. Nie jest to może nic mega rzadkiego, ale znalezienie ładnego (w miarę) stanu w normalnych pieniądzach jest teraz praktycznie niemożliwe. Przypuszczam, że to będzie jeden z ostatnich moich wojskowych nabytków w najbliższym czasie, bo nie mam zamiaru płacić po kilka tysi za popularne wojaki, a kilkanaście za rzadsze i ciekawsze. To jakieś szaleństwo. Ale ten był "normalny" i co ciekawe, przyszedł od Niemca w ciągu 2 dni. We wtorek wysłany, w czwartek odebrany... i to normalną pocztą, nie żadnym kurierem. Tylko już mi się paski w wojskowych klimatach skończyły i nie mam nic, na czym mógłbym go eksponować i nosić
  6. renqien

    Liczymy / pokazujemy VISy

    To ten z CW? EDIT: Już widzę, że tak
  7. renqien

    Brąz i miedź .... :)

    Łooo jeee... ale pasior!
  8. Koła dokładali te, które się na danym punkcie montażowym skończyły. To nie było tak, i nie mogło być, że nagle wszystkie się skończyły i od danego dnia wszyscy wkładali złote. Numeracja jest roczna w tym werku, więc możesz trafić na dwa numery po sobie, a w dacie produkcji będą dwa lata różnicy. Dlatego datowanie tych werków jest trudne i stąd próba określania roku produkcji po szczegółach konstrukcyjnych.
  9. Prawdziwy wojak, a takie lubię najbardziej. Ty chyba z resztą też Kupiony na Krymie, jakaś Flota Czarnomorska, te sprawy... W momencie zakupu dostarczył mnóstwo radochy i co ciekawe, do tej pory poziom zachwytu nie zmalał. Nosi się genialnie, choć czasem ciężko wykopać spod mankietu żeby sprawdzić godzinę W dodatku, powieszony na gwoździu może z powodzeniem pełnić funkcję zegara ściennego
  10. Jaka dziurka? Mówisz o tej na tarczy? To otwór przez który odkręca się ośkę tiretu do zdjęcia koronki. Ten mechanizm jest ładowany od góry. Wkręt kręci się w odwrotnym kierunku i jak ktoś nie wie, to może się siłować do woli, a koronki nie wyjmie
  11. Diver, po rusku vodolaz Natomias „diverkiem” bym go nie nazwał.
  12. Mało kto ogarnia te zegarki, bo też i mało zegarków jest tak rozkminionych, jak 3133. Każde kółko, każda śrubka, czy inny dzyndzel ma znaczenie i musi być zgodne z rocznikiem. Tutaj możesz śmiało sprzedawać, bo zegarek jest OK. Nawet jeśli jakiś ekspert dopatrzy się drobnej niezgodności, to tylko zegarek i to wojskowy, mógł być naprawiany i każdy ślad jest jego historią, której moim skromnym zdaniem nie powinno się prostować.
  13. Szkoda kasy na wysyłkę, lepiej od razu do kosza. Tylko koniecznie po powrocie do Polski i do takiego śmietnika koło domu, żebym daleko nie szukał
  14. Też tak uważam i nawet pierwotnie to napisałem, ale uznałem, że lepiej będzie jeśli napisze to ktoś z większym autorytetem od mojego
  15. Tarcza i werk jak najbardziej z tego samego okresu i jeśli koperta jest stalowa, to na moje wszystko z tym zegarkiem gra.
  16. Nie ma co gdybać, bo dokąd dany egzemplarz nie ma wojskowych sygnatur lub w inny sposób udokumentowanej służby w wojsku to jest zwykłym cywilem. Te zegarki, podobnie jak wspomniane wcześniej Timexy wzorowane są na wojskowych Hamiltonach i Benrusach z tego okresu, które rzeczywiście były niewielkie: W prawym dolnym rogu drugowojenny A11, jak widać minimalnie mniejszy od swych młodszych braci. U góry brytyjskie zegarki, wyraźnie większe. Szczerze? Ta wielkość jest dla żołnierza idealna. O nic nie zawadza zegarkiem, łatwo się wysuwa spod mankietu żeby zobaczyć godzinę i łatwo się pod mankiet chowa, a godzinę widać wyraźnie, jak na większych modelach. Co do użycia Poljota w wojsku, wojska lądowe nie miały przydziałowych zegarków. Zdarzało się, że ktoś dostał coś z magazynu MW, WL lub OPK ale generalnie nie było konkretnych zamówień. Jedynie MW miała Enicary, Blancpainy, Amfibie, Primy i coś tam jeszcze, WL miało trochę 3133, beczek i czegoś tam jeszcze, ale bez oznaczeń... i to w zasadzie tyle. Wzorem swej matczynej Armii Czerwonej z czasów 2WŚ, każdy żołnierz miał taki zegarek, jaki sobie naruchał. Były nagrodówki od różnych dowódców, generałów, ministrów ale to już inna bajka. Popytajcie w swoich rodzinach, co ojcowie i dziadkowie nosili w czasie służby, jeśli pracowali w wojsku. Każda informacja jest cenna, bo zaraz nie będzie kogo i o co pytać i ewentualna wiedza pójdzie w piach.
  17. renqien

    Brąz i miedź .... :)

    Dwa tygodnie i zaczyna lekko zmieniać kolor. Niedługo powinien fajnie spatynować...
  18. renqien

    zegarki dla US Army

    Tyle co widzę na telefonie to ORD DEPT USA i numer przydziałowy. Czyli zegarek zdemilitaryzowany. Fajne znalezisko. Edit: tak to wyglądało mniej więcej:
  19. renqien

    zegarki dla US Army

    Raczej M65 z kolorową metką To są dokładnie takie same zegarki, ten sam werk, tarcza i koperta tylko zwerbowane do służby miały sygnatury bite na deklu.
  20. renqien

    zegarki dla US Army

    Klasyczny ORD DEPT w cywilnej wersji, czyli bez oznaczeń na deklu.
  21. renqien

    Brąz i miedź .... :)

    Taniej już raczej nie będzie, co najwyżej zaprzestaną produkcji 😜 Szkoda, że samych kopert nikt nie sprzedaje. Wrzucić oryginalny werk, tarczę i wskazówki, byłby miodzio, a tego jest u ruskich pod dostatkiem.
  22. renqien

    Brąz i miedź .... :)

    Ja taki wymiar noszę na codzień. Kilka postów wyżej masz zdjęcie porównawcze z zegarkiem o takich wymiarach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.