Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

renqien

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2023
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez renqien

  1. Dla mnie zegarek stylistycznie idealny: Mogę się na niego gapić godzinami.
  2. Koronka w katalogu może różnić się od stosowanej w produkcyjnej wersji i katalogowych zdjęć nie należy traktować jako wyznacznika oryginalności części składowych. Od dawna wiadomo, że ruskie katalogi były, delikatnie mówiąc, robione na kolanie. Zobacz chociażby uszy tych Amfibii w katalogu, a w zegarkach na żywo. Poza tym, zależnie od rocznika produkcji, różne koronki były stosowane, podobnie jak koperty różniące się dość znacznie wymiarem. Przykład? Szkiełko z jednej koperty nie pasuje do drugiej, różnica w średnicy jest dość znaczna. Gwint kominka zupełnie inny w jednej kopercie niż w drugiej i nawet jeśli koronka da się przełożyć, to się nie zakręca. Prawidłowa koronka wygląda tak: Moim zdaniem tamta koronka jest prawidłowa.
  3. Dziady z KAS doliczyli drugi VAT, więc już nie była Tym razem chyba nie odpuszczę i kopsnę się tam do nich, bo to już kolejny zegarek, na którym po prostu mnie okradają. Paczka prawilnie oznaczona IOSS, wszystko zgodnie z wymogami, a oni sobie i tak dodają i liczą, że nikt się po to do nich nie zwróci.
  4. Miałem jeden, ale nie idealny, choć całkiem niezły, to jak się trafił lepszy... Tak, wiem, są kliniki które to leczą...
  5. Trafiony- zatopiony. Walcz, mnie tam nie ma
  6. Otóż nie Próbuj dalej Po trzech próbach będzie podpowiedź.
  7. Kto zgadnie, o jaki zegarek chodzi?
  8. Moja Babcia miała kiedyś taką Zarię: Jak wszystko u niej, ocalała w pięknym stanie i dawno temu, gadając z Krokodylem doszedłem do wniosku, że muszę jej poszukać męskiego towarzysza Uznałem, że Majak lub Rosija, coś w tym stylu będzie OK. Trafił się Majak, to nie będę grymasił
  9. Na zdjęciach z aukcji nie zachwycał: Nawet miałem obawy, czy nie przestrzeliłem, ale na żywo jest całkiem całkiem:
  10. renqien

    Brąz i miedź .... :)

    O ile pamiętam, na początku tego roku PP wprowadziła zasadę, że nie odprawia droższych zegarków. Było o tym nawet na forum pisane. Teraz sprowadzanie spoza UE to droga przez mękę. Trzeba się dogadywać ze sprzedającym, żeby wpisywał GIFT i zaniżał wartość na deklaracji. Wielu sprzedawców już się nauczyło i nawet ogłaszają w opisach aukcji, że wysyłają z zewnętrznym ubezpieczeniem i wpisują niską deklarowaną wartość. Widocznie cała Unia robi takie problemy, nie tylko nasza poczta.
  11. renqien

    Brąz i miedź .... :)

    Myślę, że źle zrozumiałeś tekst pisany. Tutaj chodzi o wartość zegarka przekraczającą 150 EUR. Od dawna Poczta Polska nie odprawia zegarków droższych niż ta wartość i jeśli na deklaracji celnej nadawca wpisał powiedzmy 250$ to musisz sam wziąć agencję celną. W dobrych układach 300-400zł plus oczywiście koszty importowe.
  12. renqien

    zegarki dla US Army

    Jeżeli zegarek jest "Vietnam era" to do tysiaka za ładny stan można dać. Ładny stan w wypadku zegarków wojskowych nie oznacza MINT, a już tym bardziej NOS, bo leżak magazynowy nie jest ciekawy Plasticzane zwykle są ciut tańsze, ale to nie do końca takie oczywiste. Z oryginalnym paskiem, 68 lub ostatecznie 69 rok, dałbym tysiaka. Post Vietnam jest zwykle sporo tańszy i ja kupuję w granicach 600-700zł zależnie od stanu i kompletacji. Znów, plastikowy będzie ciut tańszy, ale jeśli jesteś w stanie, na przykład, udokumentować jakoś jego historię, gdzie był używany i przez kogo, to wartość może wzrosnąć. Najciekawsze są te, które mają jakieś prywatne dopiski na deklu, bo wtedy można w jakiś sposób dochodzić historii zegarka: To jeden z moich, powojenny ale z prywatną inskrypcją, po wojskach amerykańskich stacjonujących w Europie, najprawdopodobniej w RFN. Czyli de facto też wojna, tylko zimna
  13. renqien

    zegarki dla US Army

    Fajny. Też mam w planach uzupełnienie kolekcji o plastikowy, tylko na razie ceny oszalały i trzeba poczekać, może znormalnieją albo trafi się jakaś okazja.
  14. Taki dziś wstałem niewyspany, że do pracy wziąłem budzik:
  15. Koperta z układem tarczy z tym takim okrągłym czymś dookoła. Podobają mi się takie zegarki. Dlatego na przykład bardziej podoba mi się Aeroflot niebieski, a czarny już niekoniecznie, bo zbyt się to wszystko zlewa jak dla mnie. Chociaż i tak 55g jest za ciężki z wyglądu. Tu w Wostoku faktycznie koperta jest "lekka" z wyglądu i może o to chodzi.
  16. Wiem, że to nic specjalnego, ale ten wzór mi się tak podoba, że musiałem... Na razie bez paska, bo muszę poszukać czegoś kolorystycznie pasującego. Będzie noszony, bo choć praktycznie nówka, szkoda żeby leżał i się marnował. To jest właśnie mój system kupowania zegarków. Jak mnie wyrwie z kapci, to biorę. I nie ma znaczenia, czy pasuje do mojego zbioru, czy kolor, rodzaj czy wielkość... jak ma w sobie "coś" to łykam jak młody pelikan. Dlatego mam tak rozstrzelony zbiór. Ale przynajmniej zawsze znajdę zegarek na daną okazję. Do garniaka, na grzybobranie, na łódkę czy rower. Żeby nie było, nie pływam, nie jeżdzę i w garniaku nie chodzę... ale gdyby...
  17. Z racji tego że zbieram wojaki, od zawsze mam kłopot ze znalezieniem pasków do nich. Problem polega na tym, że większość ma "stałe uszy" czyli nie ma teleskopów i musi być pasek "open end". Jeszcze jak zegarek podchodzi pod NATO wszelkiej maści, można coś wyszukać, ale przecież nie ubiorę klasycznego Niemca z 2WŚ w natowskie gacie Chciałbym, żeby ten wątek poświęcić wszelkiej maści źródełkom pasków do wojskowych zegarków, tych niemieckich, brytyjskich, amerykańskich itp. z różnych lat produkcji, zarówno pierwszowojennych "trenchy", jak drugowojennych DH, ATP czy innych A11, po nowsze Diry Dozen, W10 itp. Wszelkie ruski stare i nowsze też mile widziane Zacznijmy od ostatniego mojego nabytku, czyli kilku pasków do niemieckich drugowojennych Dienstuhrów. Od jakiegoś czasu obserwowałem na eBay niejakiego Pana Czarka z Konstantynowa Łódzkiego, który robi całkiem udane repliki pasków do B-Uhrów i wszelkiej maści lotników, wojaków, kieszonek itp: Napisałem czego potrzebuję, podesłałem kilka poglądowych zdjęć i wczoraj przyszły, więc dzielę się zdjęciami. Pierwszy, klasyczny czarny do typowego zegarka dienstuhr czyli DH. Chodziło mi z grubsza o coś takiego: jest tak: Jakość wykonania bardzo OK. O coś takiego mi chodziło. Drugi to ten sam krój, tylko brązowy kolor: Trzeci, to replika paska, który kiedyś znalazłem na aukcji włoskiego zegarka DIH: Mój błąd, że nie sprawdziłem, że zegarek ma 16mm w uszach i zamówiłem 18-tkę, ale znalazłem dla niego zastosowanie dla "kaemki". W sumie to sądząc po zniszczeniach zegarka i paska, mógł finalnie pływać w morzu Spodobało mi się nietypowe rozwiązanie mocowania podkładki i muszę przyznać, że w praktyce dobrze zdaje egzamin: Nic nie odstaje, ładnie i równo przylega, jest fajnie. Na pewno będę jeszcze zamawiał, bo kontakt z producentem jest dobry, realizacja wręcz błyskawiczna, a przynajmniej kilka moich wojaków oczekuje na nowe gatki w starym stylu. Na koniec link do oferty Pana Czarka na eBayu: https://www.ebay.pl/usr/firma-tic?_trksid=p2047675.m3561.l2559 Dopisujcie, jeśli znacie i macie jakieś namiary na ludzi, którzy robią godne polecenia paski w tych klimatach, bo wiem, że wielu kolekcjonerów szuka tego rodzaju "krawców" umiejących i co najważniejsze, potrafiących szyć gacie zgodne z epoką. Sam też w wolnej chwili wrzucę kilka linków.
  18. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    Tylko ja tu noszę wojaki? Tym razem nowa/stara Helvetia dla Wehrmachtu: Fajnie ściorana, cała w oryginale, widać że swoje przeszła i nikt jej nie picował do sprzedaży. Niestety, trafienie teraz zegarka wojskowego w oryginalnym stanie jest bardzo trudne. Odnawiane tarcze, odmalowywana luma na wskazówkach, polerowane koperty, nowy chrom...
  19. Niemiec płakał... ale sprzedał... Paczuszkę taką niewielką zrobił, że w pierwszej chwili zastanawiałem, się czy kupiłem zegarek, czy zegar Finalnie okazało się, że nie tylko samochody "po Niemcu" są czyste i zadbane. Zegarki również: Może nie była to "okazja roku" ale od dawna miałem w planach "precyzyjnego" i wreszcie się trafił w godziwym stanie i znośnej cenie.
  20. Dla wielu bezwartościowy szajs, a dla mnie bardzo cenny nabytek. Zwłaszcza, że to 16-tka i będzie pasować do Pobiedy czy czegoś w tym rodzaju: Do końca nie mam pewności czy to ruski, czy polski wyrób, ale do ruska pasuje
  21. Bo to nie do końca tak działa, że biegły sądowy w jakiejś dziedzinie jest alfą i omegą, wie wszystko. Jestem specjalistą w zabezpieczeniach samochodów, mam wiedzę i doświadczenie i nie raz konsultowałem biegłych sądowych z dziedziny motoryzacji właśnie w kwestii zabezpieczeń. Taki człowiek po prostu dzwonił do mnie lub spotykaliśmy się i przedstawiał problem, a ja mu mówiłem, co i jak. On na podstawie tego robił opinię, która szła do sądu. Czasem jeszcze dostawałem ją do finalnej oceny, czy nie ma błędów merytorycznych i czy wszystko się zgadza. Jeśli dana osoba ma z grubsza pojęcie o temacie i zna odpowiednich fachowców, z wiedzy których może korzystać, to może prawidłowo wykonywać swoją funkcję.
  22. Eee, nie. To tylko tak groźnie wygląda, a w rzeczywistości to taka puszka po paście do butów czy innym kremie nivea. Cieniutka blaszka składająca się z dwóch połówek. Za to cyka jak ruska bomba i ukraińscy robotnicy w garażu w którym robię samochód, rozglądali się tak niepewnie, bo echo jeszcze wzmocniło efekt. Najwyraźniej są wyczuleni na ruski mechanizm zegarowy
  23. No dobra, czas wrócić do noszenia radzieckich. Dziś wietrzenie „53” z czasów 2WŚ.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.