Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

renqien

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2044
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez renqien

  1. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    Czy tylko ja tu kupuję wojaki? Tym razem znów prawdziwy, nie żadna replika czy współczesna reedycja. Hamilton H3 MIL-W-46374B z 1978 roku: Na deklu jakaś dodatkowa inskrypcja i co ważne, oryginalny pasior: Dzięki @Elob500 za pomoc w zdobyciu tego zegarka.
  2. renqien

    Brąz i miedź .... :)

    Dziś u mnie nowy/używany brąziak, Heitis Okeanos Explorer: Od dłuższego czasu polowałem na taki w znośnej cenie i w końcu się udało. Wiem wiem, wielu osobom się nie spodoba, bo mało ma charakteru zegarka z brązu, ale mnie bardzo przypadło do gustu połączenie tego rodzaju tarczy z brązową kopertą. Zwłaszcza, że ten brąz jest jakiś taki dziwny, czerwonawy, jakby lekko miedziany w odcieniu. Aż zmyłem całą zebraną przez poprzedniego właściciela patynę, żeby dostać się do koloru właściwego: U mnie i tak szybko ponownie spatynuje, więc się nie bawię w zbieranie zaczernień, same się zbiorą. Bardzo trudno dziadowi zrobić zdjęcie, bo ciągle szkiełko łapie refleksy. Ono jest jakby soczewkowe: Jak widać, zegarek lekko ściorany ale w granicach przyzwoitości, a zegarkom z brązu kilka rysek nie przeszkadza. Są nawet opinie, że takie ślady używania dodają smaku. Swoją drogą, zawsze się dziwię jak ludzie noszą zegarki że tak łapią rysy? Ja mogę latami jeden zegarek nosić i poza wytarciem od mankietu nic mu nie przybędzie, a nie pracuję w biurze przy biurku, tylko w warsztacie przy samochodach (dlatego łapa taka pokaleczona, za co przepraszam). Inna sprawa, że jak nosiłem na lewej łapie to też jakby częściej w coś trafiałem zegarkiem. Dlatego praktycznie całe życie noszę na prawej i zegarki są bezpieczne. Jeśli chodzi o rozmiar, to taki średniak. Na codzień noszę większy, ale zdarza się, że i mniejszy się trafi: Jeszcze stalowy dekielek: i klamerka paska jak w moim pierwszym tornistrze gdzieś tam w okolicach stanu wojennego czyli za głębokiego PRL-u: Generalnie jestem zadowolony. Nie jest to może jakiś mega sikor, ale trafia w mój porypany gust i mam nadzieję, że się zaprzyjaźnimy. Zobaczymy, jak będzie patynował, bo u mnie wszystko szybko łapie nalot. Pewnie za jakiś czas pokażę.
  3. Obawiam się, że nie zapłacisz do RU. Jest wojna, są sankcje i restrykcje, nie ma przelewów i płatności.
  4. Wskazówki od czapy, chociaż głowy nie dam sobie uciąć bo te Pabiedy występowały w kilku wersjach i cholera wie, może i w takiej... ale raczej nie. Koperta prawidłowa.
  5. Budziki są fajne, ale wody (deszczu) toto nie lubi. W dodatku koperta, czy chromowana czy złocona, to masakra, wyciera się już od samego patrzenia. Rakiety, zwłaszcza te starsze, mają tę zaletę, że jak na ruskie zegarki są w miarę mało ścieralne. Dla mnie, ale gust to sprawa indywidualna, jednymi z najładniejszych zegarków są komandiry z tej linii: Sam mam takiego sierżanckiego i ciągle nie wiem, która jest godzina, jak mam go na łapie. Bo jak na niego patrzę, to zapominam sprawdzić godziny
  6. Do noszenia to jakąś Amfibię. Zegarek nie do zabicia, a wzorów i kolorów jest tyle, że na pewno coś trafi w Twój gust. No i wodoodporny, nawet po tylu latach deszcz wytrzyma, w przeciwieństwie do innych rusków z tamtych lat. Jak poszukasz, to i za stówkę ładny w dobrym stanie kupisz, chyba że wybierzesz jakiś rzadki model.
  7. Ja to wziąłem tylko dlatego, że ma jakieś mityczne powiązania z wojskiem. generalskie też tylko dlatego, bo to zupełnie nie mój typ. Ale ma generała w nazwie, to niech mu będzie. Optycznie i tak sierżancki ładniejszy
  8. Hue hue hue... Za tyle bym nie kupił, aż tak mi nie zależy
  9. To nie chcesz wiedzieć, ile zapłaciłem
  10. Dziś przykład na to, że na eBay można, jeśli jest się cierpliwym i poświęci dwie godzinki dziennie, znaleźć coś ciekawego: Nie jest to może nic wielkiego, ale teraz zegarek już coraz rzadszy. Warto szukać, bo można również znaleźć coś takiego: Zegarek wartościowy, a kupiony za tak śmieszne pieniądze, że aż niewiarygodne. Niektórzy na forum wiedzą, że zdecydowanie nie przepłaciłem Aż obawiałem się o oryginalność, bo nie było zdjęcia werku, ale kamień z serca, wszystko gra: Oba zegarki w stanie MINT, jedynie lekko wypalcowane i brudne. Się ogarnie i będzie fajnie. Jak to się mówi? Niemiec płakał jak sprzedawał
  11. renqien

    Nasze nowe nabytki vintage

    Rasowy wojak, tzw. Wilhelmina, koniec lat trzydziestych.
  12. Renata 371/370 Varta V371/V370 Duracell D371/D370 GP GP392/ Maxell/Sony SR920SW/SR920W Seiko SB-AN/SB-BN Rayovac RW315 FTY G6/SG6 SR69
  13. A bo już od dłuższego czasu kombinuję, co zrobić, żeby dał się nosić: Dostał kompletny remont i trzeba było jakoś dopasować go do moich 17cm Wyciąłem pasek, wyciąłem podkładkę i jakoś jest. Całkiem interesująco na żywo się prezentuje jako całość
  14. Vodolaz. W sumie wyszedł taki heavy metalowy sikor
  15. Bo Ty masz zwykłe 200M, a Romek nie pokazał najważniejszego
  16. Ten typ tarczy określany jest mikrokratka, gdybyś szukał takich w internecie. Występowały w kilku wzorach i kolorach.
  17. Jak się za jakiś czas pojawią na ukraińskim OLX to znaczy, że dostali
  18. Ogólnie to zegarkami będziemy wtedy najmniej się przejmować Dobry impuls elektromagnetyczny i wracamy do łopat, siekier i innych narzędzi ręcznych, bo prądu nie zobaczymy przez kilka lat. Nawet jeśli zegarek kwarcowy przetrwa, bo jest taka szansa, to baterie będą na wagę złota i używać ich będziemy do bardziej potrzebnych niż zegarek celów. Taka katastrofa to dużo większy problem, niż nam się wszystkim wydaje. Brak prądu to brak jedzenia ze względu na niemożność transportu i przechowywania. To będzie główna bolączka takiego czasu, a nie to, czy wiemy która godzina. Jest nas tak dużo, że wykarmienie tradycyjnymi metodami takiej ilości ludzi będzie po prostu niewykonalne i oblicza się, że sporo ponad połowa populacji pójdzie do piachu. Doliczając problem z leczeniem, utrzymaniem porządku publicznego, brakiem wykształcenia w zakresie wykonywania podstawowych prac, które teraz wykonują za nas maszyny... Aż strach pomyśleć, że 2012 rok mógł być tym ostatnim.
  19. Burze na słońcu zdarzają się dość często. Nawet teraz coś było, czy zaraz ma być. Na szczęście niezbyt silny wybuch i lekko "przestrzelony" więc dla zegarków raczej niegroźny. W 2012 roku fala ominęła Ziemię bardzo blisko i naprawdę było o krok od spełnienia najgorszych przepowiedni i proroctw.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.