Wszedłem dość niespodziewanie w posiadanie ciekawego zegarka wojskowego osadzonego w realiach tzw. wojny rodezyjskiej. To trudny konflikt, opisy w internecie mocno zagmatwane i zrozumienie wymaga skupienia. Postaram się więc w skrócie opisać, o co z grubsza chodziło:
W 1960 roku Wielka Brytania ogłosiła, że swoim koloniom w Afryce odda niepodległość i władzę przekaże czarnej większości. Jednak w Rodezji, jednej z kolonii w południowo-wschodniej Afryce, dotychczasowa lokalna biała władza, aby nie oddać rządów czarnoskórej większości, ogłasza około 1965 roku niezależność od korony brytyjskiej i nie uznaje zamiaru oddania władzy czarnoskórej większości.
Wprawdzie międzynarodowa społeczność nie uznała tego posunięcia i w zasadzie na arenie międzynarodowej Rodezja nadal była uznawana za kolonię brytyjską, jednak RPA będąca w podobnym układzie politycznym, silnie wsparła samozwańczy rząd białych.
W kraju nasiliły się ruchy rasistowskie i eliminacja ekonomiczna oraz polityczna czarnych. De facto Wielka Brytania całkowicie utraciła jakąkolwiek kontrolę nad tym krajem, a opozycyjne ugrupowania czarnych zostały zdelegalizowane bądź zmuszone do ucieczki do sąsiednich krajów, głównie Zambii i Mozambiku. Tam, wspierani przez między innymi Związek Radziecki i Chiny, rozpoczęli tworzenie ruchu partyzanckiego przeciw białej władzy Rodezji. Rozpoczęła się regularna wojna partyzancka, która nas dziś będzie interesować.
Rząd Rodezji dysponował nieliczną ale dobrze wyszkoloną armią dodatkowo zasiloną białymi ochotnikami i najemnikami z Europy, Australii i Ameryki. Problemem jednak było zaopatrzenie w sprzęt wojskowy. Biały rząd Rodezji, nieuznawany na arenie międzynarodowej i obciążony licznymi sankcjami, zmuszony był do omijania ograniczeń, zaopatrywać więc musiał swoją armię między innymi za pośrednictwem wspierającego go RPA.
Podobnie jak cały sprzęt wojskowy, tak i zegarki, nota bene wydawane tylko wyższym rangą oficerom, importowane były głównie za pośrednictwem RPA. Były to Roamery i Zaigory. Oznaczane były na deklu sygnaturami czterocyfrowymi poprzedzonymi literowym oznaczeniem Z, ZA, RA. W dużym uproszczeniu, RA to armia rodezyjska, czyli zegarki wydane oficerom Rodezyjskim, a Z i ZA przypisywane jest RPA wspierającej rząd rodezyjski. Tych zegarków jest dużo mniej niż RA i w tej chwili są już białym krukiem.
Do mnie trafił właśnie taki Roamer:
Widać, że sporo przeszedł, ale hula aż miło. O tyle ciekawy, że z oznaczeniem ZXXX na deklu (najrzadszym):
oraz dodatkową sygnaturą RAXXXX potwierdzającą tezę, że w wyniku „wielkiej zdrady” po wycofaniu się RPA z pomocy dla Rodezji, ich sprzęt wojskowy trafił do armii rodezyjskiej i najprawdopodobniej zegarek przydzielono innemu oficerowi rodezyjskiemu lub oficera przeniesiono do tejże armii:
Sygnatura rodezyjska mocno już wytarta, ale były one robione dużo płycej.
Dla zainteresowanych duży wątek na MWR z unikalnym zbiorem numerów zebranych przez pasjonatów tematu: https://www.mwrforum.net/forums/showthread.php?7614-Rhodesian-Zaigor-and-Roamer-list-and-info Na WUS też jest przynajmniej kilka wątków o zegarkach rodezyjskich.
Ciekawe, czy u nas jest ktoś z jednym z takich zegarków? A może jakiś pasjonat "rusków" mający Zaigora???