Myślę, że @art_69 nie chodzi o logo z szeryfami, bo wszyscy wiedzą, że było. Chodzi o różnicę między nadrukiem na oryginalnych tarczach i na jego wersji. Nie rozstrzygnę, czy jest to oryginalna tarcza, czy nie, ale niewątpliwie budzi wątpliwości. Nadruk jest gruby, jak ze współczesnego tampondruku. Czcionka... z pośladków wyciągnięta, bo Poljot używał innego szeryfa:
W dodatku łódki, które zawsze zapalają u mnie lampkę alarmową. U Poljota zwykle są nieco inaczej wycięte. No i na koniec porównań, lakier na tarczy. U Poljota powierzchnia zwykle była "szklista" jakby pokryta jakimś lakierem bezbarwnym czy powłoką ochronną. Tutaj mam wrażenie, że tej powłoki nie ma, ale może to być tylko efekt zdjęcia.