Ewentualny zakaz noszenia noża przy sobie nic nie zmieni przede wszystkim w kwestii noszenia przy sobie noży, bo podobnie jak inne nieoczywiste zakazy będzie lekceważony. W dodatku tym razem byłby to zakaz atakujący prawa nabyte w zamierzchłej przeszłości. Z kolei w kwestii, czy noszenie noża zwiększa bezpieczeństwo, ogólnie można odpowiedzieć, że nie. A już w przypadku amatora absolutnie nie. Scyzoryk w kieszeni nie ma wpływu odstraszającego, a jak już przyjdzie do użycia... Żeby walczyć nożem trzeba być ekspertem, zwłaszcza przy obronie przed atakiem nożownika: doświadczony napastnik zawsze będzie górą. Przypomina mi się czyjaś wypowiedź w kwestii samoobrony i obrony koniecznej: "jeśli mam 50% szans, że kogoś zabiję i tyle samo, że zostanę zabity, to już wolę dostać po mordzie".
BTW, w kwestii scyzoryków: czy ktoś miał w ręce model Spyderco Endela? To nóż pośredni rozmiarem pomiędzy Endurą a Deliką. Planuję zakup, bo Endura jest na moje potrzeby trochę za duża, a Delica za mała. W związku z tym teraz jako kieszonkowy EDC robi mi Byrd Harrier, ale zamierzam przenieść go do rezerwy na korzyść właśnie Endeli.