Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Sierżant Julian

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3070
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Sierżant Julian

  1. Sierżant Julian

    Nowe BŁONIE !

    Mnie ten zegarek również niezbyt się podoba, ale należy zwrócić uwagę, że tarcza jest reedycją oryginalnej tarczy niektórych zegarków Błonie, więc jak najbardziej jest uzasadniona. Co do ceny, to ta rozpacz jest zupełnie nieuzasadniona, bo mniej kosztują tylko albo masowo tłuczone kwarce, albo chińska masówka z mechanizmami Seiko albo Miyota (w najlepszym wypadku). Cenę, którą tutaj widzimy, ustalono na poziomie tanich microbrandów lub najtańszych mechanicznych zegarków szwajcarskich, produkowanych w milionach egzemplarzy. Jako taką należy ją uznać za okazyjną.
  2. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    A jeszcze jest 2000, a nawet 3000 🙂
  3. Takie same panie sklepowe poinformowały mnie również, że Longines Spirit 37 mm (którego akurat od pewnego czasu posiadam) jest, cytuję, damski 🙂 Chyba nie należy brać pod uwagę ich opinii, a tylko przymierzać samemu.
  4. Nie sądzę. To wygląda jak Czarne Słońce albo (jeszcze bardziej) jak tzw. Kołowrót.
  5. Co gra? Obecnie jakieś koncerty klarnetowe Mozarta.
  6. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Pisałem, ze 1500 dobry.
  7. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Nie widzę powodu do chamstwa. Poziom zacietrzewienia chyba przekracza jakieś granice.
  8. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Burns zrobił z siebie kretyna? A to nowość. Kolega jest pewny? Ja jeżdżę Landroverem, jeśli to coś znaczy. Oraz pamiętam, jak powszechnie chwalono odtwarzacz Denoina 1050, jako tani a świetnie grający klocek na przetworniku, i ile pamiętam, Burr Brown, a także pamiętam, jak recenzowałem wzmacniacz Denona PMA 1500, które za swoje pieniądze był pierwszorzędny.
  9. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Oczywiście. Robiłem u nich doktorat i habilitację. Co to jest, kabel podmorski? Wyobrażam sobie, jaką to musi mieć wstrząsającą pojemność. Na szczęście staram się nie dowiadywać niczego z "filmików", od kiedy nauczyłem się czytać, wychodzi że gdzieś tak od szóstego roku życia. Stand-uperów mogę sobie ew. obejrzeć na żywo, ale i w tym przypadku wolałbym Abelarda Gizę. Ja teraz mam chyba teraz jakiś kawałek bez dźwięku, bo słyszę, że nic nie gra. Bardzo wyraźnie to słyszę, więc ani chybi ktoś mi podrzucił ten emiter. Zaraz zejdę na dół i sprawdzę, czy dziewucha nie kupiła mi w prezencie i chyłkiem nie zainstalowała. Jeszcze nie rozpoznaję po tym, że nie gra, jaki to utwór, ale to pewnie kwestia wprawy.
  10. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    A. Jaap Van den Hul produkuje przede wszystkim wkładki gramofonowe, kable to szczegół. A toto coś dziwnego kosztuje 25 tysięcy za parkę i w związku z tym, jakkolwiek mogę sobie na to pozwolić, to jednak zrezygnuję. Może brak mi mózgu, który fale skalarne mogłyby pieścić? Swoją drogą ciekaw jestem, czy i co takiego emituje to urządzonko, co VdH uważa za fale skalarne. Niestety wydawanie dwudziestu kawałków tylko po to, żeby rozpruć gadżet i zajrzeć do środka, nie bardzo mnie kreci. Ale sprawa nie może być bagatelizowana, bowiem jak widać z poniższego, fale skalarne mogą też przynieść wiele złego, zwłaszcza w medycynie: "Być może to fale skalarne są przyczyną niepowodzeń wielu przeszczepów. W 1997 roku chirurg holenderski dr Atkinson-Scarter, starał się pomóc mężczyźnie, który stracił w bójce kawałek nosa. Stosunkowo prosta operacja stała się jednak niemożliwa, bowiem ranny z jakichś niewytłumaczalnych powodów nie zgadzał się na pobranie z własnego ramienia wycinka skóry, potrzebnej do odbudowy nosa. Na szczęście znaleziono kogoś, kto za sowitą opłatą zgodził się oddać poszkodowanemu kawałek swojej tkanki. Po upływie roku w przeszczepionym z powodzeniem kawałku nosa nagle ustało krążenie, po czym zaczął on obumierać. Gdy zbadano dokładnie całą sprawę okazało się, że komplikacje zaczęły się dokładnie w dniu, w którym zmarł dawca. Kto wie, może tkanki wielu nieudanych przeszczepów pochodzą od osób, które gdzieś w głębi duszy nie godzą się na takie zabiegi?" (źródło: http://www.wrozka.com.pl/archiwum/1999/11/4221-dlaczego-sugestia-moze-zabic)
  11. Trenuję Shorin-ryu, kolejnym krokiem może być zadanie tych pytań karatekom 🙂
  12. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    To były wzmacniacze single ended na mocnych lampach. Szybkie i przezroczyste jak szkło. Nie potrzebowały dodatkowego unordostowienia moim skromnym zdaniem.
  13. Idzie do góry i poważna obniżka ceny
  14. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    A tam nie mogłoby być takiej zakrętki, żeby otworzyć dziurkę, dolać oleju czy wazeliny, i zakręcić na powrót? Olej producent mógłby sprzedawać oddzielnie, w małych buteleczkach po 500 dolarów. Ale tak serio, to żadne szprotki i olej, tylko ekran zrobiony z wody POSOLONEJ, będący jednocześnie żyłą powrotną, jak w normalnym koncentryku. I w tej słonej wodzie to już jakieś tam morskie żyjątka, kiełżyki czy inne tam szkarłupnie. A to wszystko z wierzchu w rurze igielitowej, a w wersji bardziej zamożnej z przejrzystego teflonu.
  15. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Miałem kiedyś taką koncepcję, a w środku rybki.
  16. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Gdyby mnie było stać, kupiłbym z samej ciekawości. Oczywiście zawsze jeszcze jest kwestia, czy system dostatecznie dobry, żeby tak subtelna ingerencja przebiła się przez wszystkie stopnie, od wzmacniacza, przez przewody głośnikowe aż po kolumny. Przypomina mi się jeden taki udany eksperyment, przeprowadzony w bardzo kontrolowanych warunkach na naprawdę dobrym sprzęcie. W systemie Adama Mokrzyckiego w jego pokoju zbudowanym specjalnie do słuchania muzyki, z jakiegoś powodu zmieniliśmy niedrogi przewód miedziany Audioquesta łączący przedwzmacniacz z monoblokami, na Nordosta Valhallę. Po dziesięciu minutach zażądałem zmiany z powrotem, za bardzo kłuło w uszy. Po połączeniu Audioquestem była ulga. Tylko że system składał się w jakichś piekielnie drogich Avalonów na ceramicznych przetwornikach, ze sterty dCS-ów jako źródła cyfrowego oraz z wywalonych w kosmos wzmacniaczy lampowych na tej takiej wielkiej lampie, nie pamiętam jak to się nazywa, wielkości dziecięcego wiaderka. GM-cośtam, jak mi się wydaje. No więc usłyszałem owszem zmianę kabla, który w dodatku wydawał mi się raczej drugorzędny, ale jakiego systemu to wymagało... Sam pokój BEZ elektroniki kosztował pewnie tyle, co pół mojej chałupy za miastem.
  17. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Też uważam to za dziwaczne. Tzn. pewnym wyjaśnieniem może być najwyżej, że Aliexpress to nie firma, tylko portal sprzedażowy tysięcy nieskoordynowanych dystrybutorów. Wiele razy można tam zobaczyć te same wyroby różniące się kilkakrotnie ceną, wystawiane przez różnych sprzedawców. Podróba kabla powiedzmy Nordosta za 100 zł, i obok identyczna (nawet z tym samym zdjęciem, być może przedstawiającym oryginał) za 1000 pln, jakiś wzmacniacz w generycznej obudowie za 1500 zł i zaraz stronę dalej za powiedzmy 5000 zł. A jeszcze do tego opisy, kompletnie z tzw. d*py, podające niekiedy informacje nie tylko zwyczajnie nieprawdziwe, ale też kompletnie nieprawdopodobne, typu np. lampy w tranzystorowym wzmacniaczu. Mam wrażenie, że 90% tego dziwnego czegoś jest robione i tak na rynek azjatycki, gdzie kupują to setki milionów spragnionych powiewu luksusu nabywców hinduskich, indonezyjskich, wietnamskich i oczywiście rodzimych. Ciekawie popatrzeć, ale zaopatrywać się tam... Chociaż np. zegarki nasi tutaj kupują tam regularnie. Z tej branży raz kupiłem tam bransoletę milaneza, ale byłą za ciężka. A, to przynajmniej byłby zabawny eksperyment oraz tak modny obecnie tzw. challenge. Tylko że, pomijając już kwestie etyczne (to tak, jakby mieć fałszywego roleksa), to i tak byłoby za drogie, żeby tak dla zabawy. Wyrzucać jednak kilka solidnych tysięcy złotych dla samej przyjemności patrzenia, jak lecą, jeśli w domu ma się normalny grający system złożony z uczciwie nabytych gratów...? I jeszcze po dokonaniu tego pouczającego doswiadczenia co z tym potem zrobić, puścić na allegro, może jeszcze jako oryginały? 🙂
  18. Jeśli szwagier nie nurkuje z batyskafem przymocowanym do pleców, to Doxa 1200 zdecydowanie powinna mu wystarczyć. Zegarek z wodoszczelnością statyczną do ciśnienia 120 ATM nadaje się do nurkowania głębokiego, a nie tylko swobodnego z akwalungiem. Oczywiście współcześnie zegarek analogowy jest tylko sprzętem dodatkowym.
  19. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    To jest Asypdzsw, popełniłem literówkę. Niektóre egzemplarze mają to na froncie a niektóre nie. Typowa nazwa na Europę 🙂
  20. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Nie kusi mnie, tylko nazwa zrobiła na mnie poważne wrażenie. Sprzęt o nazwie Asypdzysyw po prostu nie może być zły! I druga ciekawa rzecz: z rzadka rozsiane po Aliexpress produkty autentycznych chińskich marek typu Shengya, Line Magnetic czy powiedzmy Cayin kosztują tam nawet parędziesiąt tysięcy, podczas gdy produkty, o których mowa, mimo niekiedy naprawdę wysokiej wartości materiałowej (chociażby tylko sama obudowa rżnięta z Accuphase), sprzedawane są za grosze (no, względne grosze). Potęga marki, przeświadczenie że taka Shengya to światowy brand, czy jeszcze coś innego?
  21. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Jeśli nie da się kabla rozpruć celem zajrzenia do środka, bo kosztuje ćwierć miliona, to faktycznie pozostaje tylko kwiecisty opis.
  22. Sierżant Julian

    Hi-Fi stereo

    Wracając na chwilę do radosnej chińskiej działalności. Otóż wiadomo że nazwy, jakie Chińczycy nadają swoim brandom zegarkowym przeznaczonym dla reszty świata, budzą często zdrową wesołość lub zgrozę. Dziwaczne pseudo-angielskie albo nie wiadomo jakie miana często raczej odstręczają, niż zachęcają. To w branży zegarkowej. Ale co w takim razie powiecie o wzmacniaczach, które producent obdarzył dźwięczną nazwą "Asypdzysyw"?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.