Nadal nie rozumiem na czym polega mój błąd, że wspomniałem o tym, jak dobrze grają Guarneri. Tym bardziej że odnoszę wrażenie, ze co do tego się zgadzamy. Są to kolumny podstawkowe i to małe. Głośnik nisko-średniotonowy 15 cm. I kombinowanie, jakoby były dobre, bo w rzeczywistości to tak jakby podłogowe, jest nieco, hmm... niepoważne. One są dobre, bo są bardzo dobrze zaprojektowane. Ciekaw jestem jeszcze ich konkurenta w wykonaniu ś.p. Serblina, czyli jego modelu Accordo, ale kto mi toto pożyczy, nie wiem doprawdy.
U mnie pracują nieco od nich większe Opera Callas, również jestem z nich zadowolony. Wcześniej były to wielkie skrzynie polskiej firmy, której nazwy w tej chwili nie pamiętam, bardzo dobre, w międzyczasie na krótko były mniejsze ART Audio, które grałyby ślicznie, ale miały przewalony bas, miałem też duże podstawkowce Spendora. Obecnie mam Opery, które są z nich najmniejsze, zwyczajne średnie podstawkowce na dobrych standach, które sam im wybrałem, rezygnując z firmowych.
A decyzję o szukaniu czegoś w rodzaju Guarneri podjąłem właśnie po ich odsłuchu w moim pomieszczeniu i tak trafiłem na Opery, które nie grają tak samo (byłoby to niezmiernie miłe, ale jednak nie), natomiast dla mnie brają bradzo dobrze, również jako głośniki w kinie domowym stereo. Pewnie zaraz się dowiem, ze u mnie ewolucja słuchu poszła z wiekiem w nietypową stronę, bo upośledziło mi odbiór basu.
A co mnie obchodzi jakiś tajemniczy mariusz, to jak wspomniałem, nie mam pojęcia. To zdaje się ten facecik, który rzuca niegrzeczne uwagi.