Większość mechanizmów używanych do dziś, czy w formie pierwotnej, czy zmodernizowanej, zaprojektowano w latach, kiedy koperty nie były przerośnięte. Dysk daty w danym mechanizmie jest tam, gdzie jest i decydując się na wybór danego mechanizmu projektanci muszą "upchnąć" jakoś datę w danym projekcie. A, że dany mechanizm pakuje się do koperty np. 38mm i do 42mm to data będzie wypadać w tej samej odległości od osi wskazówek, ale innej od krawędzi koperty. Dlatego czasem lepiej jak daty nie ma. Ale cóż począć, jak szef się upiera, że musi być? Na szczęście Longines ten etap ma już za sobą.
Poniżej PrimLuna 26,5mm. Wersja z automatem i kwarcem. Data w mechanizmie wypada tam, gdzie wypada, a szef się uparł, że musi być. Projektant (zapewne z bólem serca) zrealizował zlecenia dla obu wersji... w automacie datę dało się "upchnąć", ledwo, ale się dało... Niestety.