Poniżej Wurttemberg nie ma nic? Brak kodu daty produkcji był rzadkością w tamtych latach. Taką sygnaturę wprowadzono pod koniec/po zakończeniu I WŚ. Stylistycznie skrzynia zegara pasuje do pierwszej połowy lat 20.
Raczej koniec pierwszej dekady. Skrzynia półotwarta, z otworami rezonansowymi, mechanizm ma jeszcze ochronę wychwytu Kielmanna.
Juz w 1912 roku FMS oferował do zegarów stojacych wyłacznie gongi pretowe - Sirenengong i Klosterglocken Gong.
Oj, ten nie będzie taki zły, zwłaszcza w tej cenie. Zamiany koron dokonano może w fabryce, może u pierwszego sprzedawcy...
Tarcza (zewnętrzny ring) wygląda na celuloidową, ale krój cyfr jest OK.
A może był taki model Unisex, z głową Leandera na kolanach kochanki.
Jak widać, grafiki nie odpowiadają idealnie rzeczywistemu wyglądowi. Producent wprowadzał z czasem różne modyfikacje.
Jest z 1931, pożegnalny. Ale tam takich nie ma, 100% art deco. Natomiast w tym z 1913 kilka podobnych stylistycznie skrzyń i tych wskazówek się znajdzie.
One są takie trochę neoromańskie.
To wygląda na starą ingerencję. Ale biorąc pod uwagę obciążenie tego słabo połączonego z resztą fragmentu po zawieszeniu zegara - wygląda na wysoce nierozsądne. Nie widziałem czegoś takiego wcześniej.
No i ten numer seryjny, wskazujący na okolice 1897 roku. Skrzynia ma wplecione w eklektyzm elementy stylu secesyjnego, który wówczas jeszcze nie występował tak w meblach jak i w skrzyniach zegarowych.
Ja mam Philipsa, któremu stuknęlo już 25 lat i ma bateryjne (9V) podtrzymywanie czasu w razie zaniku prądu w sieci. Kilkugodzinne wyłączenia nie zmieniają wskazań. Może Twój jest uszkodzony?
Widzę, że nadal są produkowani jego następcy.
https://www.mediaexpert.pl/telewizory-i-rtv/drobny-sprzet-rtv/radiobudziki/radiobudzik-philips-aj3400-12-lcd
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.