Ano po to, żeby wykazać nieprawdziwiść podanych danych. Otóż Prezes apelując do forumowiczów o wsparcie podał tezę że płynność finansowa forum może być zagrożona. Udowodniono, że i owszem może być zagrożona płynność finansowa ale Stowarzyszenia, będącego beneficjentem wypracowanych przez forum zysków, a to za sprawą „działności statutowej”, cokolwiek by to miało znaczyć. Pytanie więc, po co ta volta ? Otóż zakładam, że zdecydowana większość użytkowników korzystających z forum, do pojęcia Stosarzyszenia ma stosunek ambiwalentny. Słyszac larum że zagrożone jest forum chętniej sięgną do kiesy niżby mieli wspomagać Stowarzyszenie, dla większości będące tworem abtrakcyjnym. I jeszcze jedno zagadnienie. Nie macie w tym stowarzyszeniu kogoś, kto by przeczytał wynurzenia Prezesa przed ich opublikowaniem i ewentualnie je skorygował? Zaczynanie apelu o hojność i konieczność poświęceń pro publico bono od zarzutów o roszczeniowym podejściu do korzystania z forum i czarnej niewdzięczności zakrawa na strzał we własne kolano, jeszcze przed rozpoczęciem pojedynku. I proszę nie łudzić się, że hojność darczyńców będzie rosła wykładniczo. Ja bym ją porównał do słomianego ognia albo krwotoku z nosa, bo taki zazwyczaj jest charakter doraźnej pomocy. Dziękuję za uwagę