Ostatnio obejrzałem dwa w miarę świeże filmy W zasadzie mogę powiedzieć, że obejrzałem, żebyście Wy już nie musieli 😉
Pierwszy to Obcy.Romulus. Niestety, Obcy został tu sprowadzony do poziomu czegoś między Player One a Stranger Things. Ogląda się to jak jakąś wizualizację gry wideo dla nastolatków. To taka seria kosmicznych przygód w formie gry z przeszkodami. Pokonujesz jeden poziom to pojawia się następny. Końcówka jest z gatunku tych niezamierzenie komicznych. Miało być pewnie strasznie, ale wyszło śmiesznie. Oczywiście film czerpie pełnymi garściami z poprzednich epizodów, często na granicy kiczu i fałszu - tak jak w końcówce. Jak ktoś jest wielkim fanem serii, to pewnie obejrzy, ale ostrzegam, że ten epizod jest chyba najbardziej dziecinny z całej serii.
Drugi to Czołg (Der Tiger). Niestety kolejna wojenna przygodówka. Niespecjalnie zborna i niezbyt przystająca do realiów. Na koniec zaskakująco dostajemy zakończenie w stylu Czasu Apokalipsy F.Coppolli, ale tutaj sformułowanie "w stylu" jest kluczowe. Jeżeli zamiarem twórców filmu było stworzenie czegoś na miarę "Das Boot", to mówiąc krótko - nie udało się. Byłem ciekawy jak Niemcy poradzą sobie z tematem. Politycznie, zgodnie z przewidywaniami jest poprawnie (to znaczy jest politycznie poprawnie 😉) a filmowo jest po prostu słabo i wtórnie. Z czołgowych klimatów to Fury był chyba dużo ciekawszy i bardziej strawny.
Generalnie obu tych filmów nie mogę polecić. To mogą być takie wypełniacze wolnego czasu, ale jeżeli wolnego czasu macie mało i go szanujecie, to obejrzyjcie sobie coś innego.
Obejrzałem też ostatnio dwa sezony serialu Porwanie (Hijack) z Idrisem Elbą na Apple TV. Pierwszy sezon wciągający i generalnie trzymający poziom. Jest napięcie, jest ciekawa intryga i generalnie solidny serial sensacyjny. Jak ktoś lubi tego rodzaju produkcje, to się nie zawiedzie. Natomiast sezon drugi to już jest ostry zjazd w dół. O ile w sezonie pierwszym wybaczało się pewne niespójności historii i niedoskonałości scenariusza, to w sezonie drugim nagromadzenie bzdur i piramidalnych niekonsekwencji jest tak duże, że nie da się tego już obronić. Tak więc sezon pierwszy u mnie zasadniczo na TAK, ale sezon drugi niestety już NIE.