Pasek faktycznie jest dość sztywny. Trochę dlatego, że jest porządny i z wkładką pogrubiającą przy uchach. Nosiłem wczoraj cały dzień i na ręce jest mimo to bardzo wygodnie. Z czasem pasek zmięknie i się bardziej ułoży i będzie tylko lepiej. Na pewno wolę ten, niż oryginalny pasek do Architekta, który od razu wymieniłem na coś innego. Ja zauważam duży progres i z paskiem i z pudełkiem z logo Klubu. Koperta też jest fajnie wykonana i wygodna. Dzwięk rotora szalejącego w Miyocie jest wytłumiony dużo lepiej niż w Architekcie. Na żywo cały zegarek w ogóle wygląda jeszcze lepiej niż na fotach bo trudno aparatem fajnie uchwycić ryflowanie tarczy i jej głęboką czerń. Algorytmy w aparatach z uporem robią z tej czerni szarość. Pasek faktycznie zupełnie nie jest przeznaczony na drobny, kobiecy nadgarstek, ale to wręcz okazja i zachęta do poszukania alternatyw. W końcu pasek jest „quick release” więc… czekam na Wasze foty na innych paskach [emoji3].