Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Perpetuum Mobile

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    9374
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez Perpetuum Mobile

  1. To jest błąd, który można wciąż jeszcze łatwo i stosunkowo tanio naprawić. 😉
  2. Perpetuum Mobile

    Casio do kwadratu

    No proszę. W ten weekend właśnie „speed” u mnie gościł na nadgarstku. A starego marlina też przypadkiem mam [emoji3] Sprawdza się przy pracach ogrodowych.
  3. Dzisiaj poczta zdążyła dostarczyć przed świętami paczuszkę z Singapuru. A w środku taka niedroga przyjemność. Małe a cieszy. [emoji3]
  4. Może trudno w to uwierzyć, ale ten nowy nabytek, to moje pierwsze Seiko w życiu. Miałem wiele Casio. Przez wiele lat nosiłem ulubionego, tytanowego Citizena. Tylko nigdy w życiu nie miałem jeszcze Seiko. Wiem, że to marny wybór na zapoznanie się z marką, ale ten właśnie chciałem. Najprostszy, najtańszy, taki który mój pies będzie mógł gryźć ile tylko będzie chciał [emoji3]. To również mój pierwszy zakup na Chrono24. Miesiąc wędrował z Singapuru.
  5. Perpetuum Mobile

    Nasze Choinki

    U mnie takie coś dzisiaj stanęło:
  6. Pora na posiłek. Na razie nie mój [emoji3].
  7. Też myślałem, że minimalistycznie i tylko z samym logo, bez tekstu będzie najlepiej. Ale im dłużej patrzę, tym bardziej jednak logo z nazwą mi się podoba. Dla mnie jednak A, B, D.
  8. Szkoda 😞. Takie fajne skojarzenie miałem 😉
  9. Gdyby tak to działało, to wszyscy pewnie nosilibyśmy Pagani Design (relacja jakość/cena - niezrównana😉) albo w lepszym przypadku powiedzmy że Tissoty. Ten mechanizm działa tylko do pewnego momentu, albo inaczej ujmując tylko do pewnej ceny. Kiedy wchodzimy do przedziału dóbr luksusowych, to już nie jest takie proste. Na przykładzie "wyrobów skórzanych" wygląda to tak, że torebka Louis Vuitton nie jest raczej od strony użytkowej kilkukrotnie lepsza od podobnej torebki Wittchen lub Ochnik. Jest za to kilkukrotnie (kilkunastokrotnie?) droższa. Dzieje się tak dlatego, że dla niektórych zamożnych grup nabywców zakupiony produkt ma być wyróżnikiem statusu i prestiżu. Może nim być tylko wtedy gdy nie jest powszechnie dostępny, a nie jest powszechnie dostępny właśnie wtedy, gdy jest bardzo drogi lub gdy jest relatywnie drogi w stosunku do substytutów. Dlatego niektórzy nabywcy (rynek dóbr luksusowych) preferują towary jak najdroższe. Nie dlatego, że otrzymują wtedy dużo lepszą wartość w stosunku do ceny, ale dlatego, że zaspokajają potrzebę posiadanie czegoś wyjątkowego, rzadkiego i prestiżowego. Podobnie jest z drogimi zegarkami. Zegarki za kilkadziesiąt tysięcy lub kilkaset tysięcy złotych z pewnością są lepiej wykonane od tych za 5 tysięcy złotych. Tym niemniej człowiek kierujący się czystymi zasadami ekonomii i poszukujący najlepszej relacji jakości do ceny nigdy nie dopłaci kilkudziesięciu/kilkuset tysięcy złotych za nieco wyższą jakość i funkcjonalność dużo droższego produktu. Taką dopłatę zrobi tylko osoba kierująca się innymi, nieekonomicznymi pobudkami (wyłączając osoby planujące odsprzedaż, flipowanie itp...). Najczęściej jest to potrzeba posiadania wyjątkowego, rzadkiego przedmiotu oraz potrzeba zaznaczenia swojego statusu - na przykład na potrzeby negocjacji biznesowych itp... Właściciel Comarchu kupił sobie Rolls-Royce'a. Nie potrzebuje go do poruszania się po naszym pięknym kraju. Trzyma go w garażu. Potrzebuje go po to, żeby pokazywać go kontrahentom z Bliskiego Wschodu, których zaprasza na negocjacje biznesowe (sam o tym opowiadał w wywiadzie sprzed kilku lat). W tym środowisku utwierdza swoich potencjalnych kontrahentów (albo mu się tylko wydaje, że to robi), że jest poważnym biznesmenem. Zgodnie z logiką, że gdyby nie był, to nie byłoby go stać na Rolls-Royce'a. Czyli innymi słowy, czy jest wart kilka razy więcej niż np. Oris, Longines, Eterna, czy Christopher Ward? Dla jednych tak, dla innych nie. Zgodnie z tym, co napisałem powyżej. Czy Richard Mille za 600 tys. PLN jest 20 razy lepszy od Rolexa i 100 razy lepszy od Longinesa? Ja wątpię, ale ktoś przecież RM kupuje. Rynek dóbr luksusowych ma swoją własną logikę. Zależy. Rolexowi aż tak bardzo, że wydaje dokumenty do nowego zegarka dopiero jakiś czas po zakupie, właśnie po to, żeby ograniczać obrót na tym rynku. Fajnie, że mamy różne spojrzenie na ten temat i widzimy różne aspekty sytuacji. Szkoda, że jeżeli chodzi o podróbki to sytuacja z każdym rokiem staje się coraz gorsza. Oryginalny zegarek od podróbki coraz trudniej odróżnić a podrabianych jest coraz więcej marek i modeli, nawet tych wydawałoby się zbyt tanich na podrabianie. Być może któregoś dnia problem osiągnie taki poziom, że ktoś się za niego w końcu weźmie poważnie.
  10. Ja się zastanawiam, czy w ogóle tym najdroższym markom zależy na takiej skutecznej walce. W pewien przewrotny sposób ten proceder napędza im klientów. Dla firmy takiej jak powiedzmy Rolex, najważniejszy jest rynek pierwotny, na którym sprzedaje nowe produkty i z czego żyje. Rynek wtórny jest problemem, bo część potencjalnych nabywców zamiast kupić nowy zegarek, kupuje używany. Producent nie czerpie z tego zysku. Jeżeli na rynku jest dużo podróbek, to ma to wpływ głównie na rynek wtórny. Na rynku pierwotnym, kto ma kupić Rolexa za kilkanaście tysięcy USD, ten kupi i nie skusi się na podróbkę za kilkaset USD. Natomiast na rynku wtórnym obawa przed zakupieniem podróbki bardzo ogranicza popyt, bo wiele osób mając świadomość istnienia dużej ilości podróbek nie podejmuje ryzyka zakupu na rynku wtórnym. Wśród takich osób wiele podejmie za to decyzję bezpieczną, czyli dozbieranie na nowy egzemplarz i na bezpieczny zakup u AD. Dla producenta to w zasadzie czysty zysk. Niech sobie setki tysięcy "biedaków" chodzi w podróbkach za kilkadziesiąt/kilkaset USD, to i tak nie nasz segment. Za to Ci z grubszymi portfelami niech się boją zegarków używanych i niech z tego powodu przyjdą do nas po nowe egzemplarze. Akcje reklamowe typu "Fake people ..." dokładnie się w ten schemat wpisują. Nie ograniczają procederu podróbek, a tylko zachęcają do zakupu oryginału. I są publikowane głównie w mediach docierających do potencjalnych, zamożnych klientów a nie w mediach które czytają ludzie kupujący podróbki. Gość kupujący świadomie za 300 USD podróbkę zegarka wartego 10 000 USD ma akcję typu "Fake people..." gdzieś. Za to ktoś wykładający na stół 10 000 USD na zegarek zazwyczaj dba o swój prestiż i bardzo się troszczy o to, żeby na końcu nie okazało się, że jest jednym z "Fake people..". Dlatego walka z podróbkami to w przypadku zegarków walka pozorowana. Nikt poza zegarkowymi hobbystami i kupującymi nie ma tutaj interesu walczyć ostro i skutecznie. Współczesne, nazwijmy je "wysokiej jakości" podróbki nie powstają w garażach, bo technologia potrzebna do ich wykonania wymaga czegoś więcej. Nie sądzę, żeby globalnym markom było aż tak trudno dotrzeć do źródeł tych wysokiej jakości podróbek. Szczególnie, że zakup takiego zegarka nie nastręcza żadnych problemów. Poniższy wpis @Eugeniusz Szwed to tylko potwierdza.
  11. Ja rozumiem, że to niedrogie, radzieckie zegarki, ale żeby od razu zdjęcia na tle papieru toaletowego 😵... Od razu tworzy się taki przekaz podprogowy, że te zegarki są do d*py 😉 😂 Dobrze chociaż, że koncert Marka Knopflera w Barcelonie miał odpowiednią oprawę. 👍
  12. Z tym nowym logo zupełnie inaczej ten zegarek wygląda. Logo przestało razić i teraz w końcu zaczęły być zauważalne zalety. Zyskał bardzo na urodzie i teraz mi się w końcu podoba. A kolory tarcz fajne i "boazeria" dobrze na nich wygląda.
  13. Co nowe logo robi z zegarkiem? W końcu przynajmniej nie zniechęca do fajnego skądinąd zegarka[emoji3] A tarcza faktycznie w soczystym kolorze.
  14. Taki pasek był oryginalnie razem z zegarkiem, więc to nie moja inwencja. A Bambino z takim paskiem - jak dla mnie to chyba jedna z najładniejszych wersji. 👍
  15. Trzeci, skórzany camel. Ten pierwszy parciak też ma w sobie coś fikuśnego. Nato jak dla mnie mniej pasuje, bo to wysoki zegarek a nato go jeszcze podnosi. Ale jak już nato, to ten z żółtymi brzegami. Czarna, gładka skóra z ostatniego zdjęcia w ogóle mi nie pasuje do divera. Jak masz możliwość, to spróbuj na czarnym tropicu albo na jakimś grubszym canvas/sailcloth, albo na solidnej, brązowej skórze w stylu crazy horse.
  16. Świetne. I właśnie ten ostatni pasek z pomarańczowym przeszyciem w kolorze wskazówki sekundowej wygrywa u mnie. Rodzaj skóry jaki najbardziej lubię i ten kolorystyczny smaczek z sekundnikiem. 🤩 Podobnie jak czerwone akcenty w zegarku i czerwone przeszycia na pasku w trzecim egzemplarzu. Miałem rację, nie sam pasek, ale pasek z zegarkiem trzeba pokazywać, bo przy ręcznej robocie to najczęściej komplet, który się wzajemnie uzupełnia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.