Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

zadra

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1786
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zadra

  1. zadra

    Motocykle

    Kurde, ja raczej nie mam ud jak siostry Wiliams, ale i tak wyglądałem jak w rajtach ze średniowiecza opinających dokładnie.. Jakaś moda dziwna, bo cywilne portki też cholernie trudno mi kupić a cienkie rurki mi psychę rujnują.. Zawsze wolałem luźniej - bojówki, buty w środek itp.. A teraz bez skarpetek, kostki na wierzchu, łydy opięte nerki gołe brrr.. Ale to chyba są wersje cywilne a nie mocniejsze portki z protektorami i certyfikatem na motor.. Szlifu po asfaldzie by raczej nie wytrzymały..
  2. Ani nie neguję ale wg mnie " TO ZALEŻY" od kilku czynników. Energia jestvznacznie wyższa, bo zależna od kwadratu prędkości a jej utrata w największym stopniu od parametrów balistycznych - przede wszystkim oporu powietrza. Na oko "zwykłe" 9x19 ma większe opory niż szpicak hornady, ale należałoby zajrzeć w tabele bo na pamięć nie znam. Co do powtarzalności trafień to pocisk znacznie powiększa rozrzut gdy cel jest tak daleko że jego prędkość spadnie poniżej prędkości dźwięku. Zaczyna mocno zarzucać zadem, koziołkować i wypada z trajektorii. Dlatego tak dobrze w dal strzelały wolne ale ciężkie pociski epoki czarnego prochu. I na koniec moje przemyślenie, że jednak ja wolałbym mieć przy tyłku załadowany magazynek 20nabojowy a nie "nasto".. Najważniejsze, żeby pistol do ręki pasował, bo - jak Loco sugeruje - co z tego, że w teorii świetny jak w praktyce trudny w użyciu ?
  3. Wg Ciebie możliwy jest powrót do stanu +4,20 w najbliższej dekadzie , czy już będzie słabo, słabiej - trup?
  4. zadra

    Motocykle

    Spoko, sprawdzę na sobie czy pasują. Przymierzałem też takie (podobne) z tymi "szelkami na stopę" aczkolwiek nie jestem pewien, czy to były te z linka. Dodatkowo nie było dla mnie odpowoedniego rozmiaru..
  5. w takich okolicznościach sam zacząłem naprawiać moje zegary.. U zegarmistrza wszystko ok (tak twierdził) a w domu bida. W końcu znalazłem kuchę i naprawiłem sam..
  6. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    mając kiedyś ruskolota (lada samara) doświadczyłem dziwnych objawów. Odpalałem auto, które chwilę jechało i gasło. Przejechanie 2 km robiłem na 5 przystanków. Wszystko oczywiście latem - podobnie jak opisujesz. Problemem u mnie był tzw "moduł zapłonu" - zestaw elektroniki w plastikowej obudowie (aluminium jako podstawa) wielkości kasety magnetofonowej - układy zalane jakimś klejem, więc niedostępne do naprawy. Elementy przegrzewały się i przestawały współpracować na płytce sterującej. Dopiero wymiana modułu na inny naprawiło mi samochód. Moja ladacznica była z rocznika 1992, gaźnikowiec z silnikiem 1300ccm. Myślę, że w Twoim przypadku jest podobnie, i jakaś lampa elekronowa jest do wymiany..
  7. zadra

    Motocykle

    wczora z wieczora kupiłem sobie exide. Na starym akku odpalał już za drugim razem (ostatnie 3 odpalenia) i wyświetlacz zaczynał świrować. Przegląd zrobiony na kolejny rok - ubiegły sezon przejechany na 4000km - ani dużo ani mało. Chciało by się więcej.. Dzisiaj podjechałem do 4ride i przymierzyłem tuzin spodni moto.. Coś jest ze mną nie tak, bo nic mi nie podeszło. Moje stare dżinsy motocyklowe powoli zaczynają się przecierać i muszę sobie coś znaleźć, ale krój aktualnych jest dla mnie nie do przyjęcia. Nawet jak wcisnę się w nogawki, to zdjęcie ich z ciała to poważna ekwilibrystyka. Musiałem aż siadać na podłodze, żeby szarpać za nogawki od strony butów, bo nijak nie chciały ze mnie złazić (dżinsy). Jak dobre w pasie, to przyciasne w udach i łydkach, jak do przyjęcia w nogach to w dooopie luźne, że spadajo a do tego nogaweczki tak zakończone, że w większości nie ma szans wcisnąć na buty (mam wysokie brogery i nogawki na zewnątrz). Tekstylnych założyłem tylko jedne i na razie nie wyrobiłem sobie zdania stosunkowo sztywne jakieś a do tego wewnętrzna wypinana membrana - o jeden element za dużo.. Muszę mieć spodnie łatwo zakładalne i zdejmowalne bo na co-dzień dojeżdżam do pracy i nie mogę sobie pozwolić na godzinną ekwilibrystykę w szatni na wejście i wyjście..
  8. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ja również popieram ideeę. Jak kręcić to z zapiętym reduktorem 4x4 i na jedynce Przecież na silniku jadąc może tych 700m nie osiągnąć z powodu awarii..
  9. zadra

    Motocykle

    9 Strop jest odpowiednio mocny, ale nie mój - podobnie jak garaż. Muszę rzeźbić w kijach żeby nie wiercić cudzych stropów.. Swoją drogą, mimo iż prowizorka, to sprawdziło się ponadprzeciętnie. Na tyle stabilna pozycja, że po wbiciu dwójki i puszczeniu sprzęgła można było łańcuch czyścić i smarować a moto nie tańcowało. Inna sprawa, że pomierzylem sobie dzisiaj akku (bo mam czym) i czeka mnie pilna wymiana. Nie myślałem, że jest aż tak źle (a jest bardzo źle). Wskazania miernika zarejestrowane po 40km jazdy ciągiem i 80 sumarycznie w ciągu dnia.. O ile napięcie jeszcze dobre o tyle rezystancja wewnętrzna i "czas życia" wskazuje dogorywanie. Mam nadzieję, że jutro do roboty dojadę i wrócę..
  10. O ile zboże mosi się spychaczami
  11. Ostatnio śpiewa serenady sąsiadce 2 pietra wyżej ..
  12. zadra

    Nóż

    Wystarczy być azylantem albo imigrantem i już masz loooozik . Wszystko wolno nawet policję nożami pacyfikować (choć to jednokierunkowa droga).
  13. zadra

    Motocykle

    Wczoraj kontynuacja zmagań technicznych z oporną materią. Tym razem na tapecie koło tylne. Wyprute z łożysk, dwa główne wymienione, natomiast łożysko od strony zębatki rozłożyłem, wypłukałem aby zaaplikować nowy smar w celu sprawdzenia czy coś się zmieni. Przy okazji naoliwiłem łańcuch zwykłą mineralną oliwą silnikową- nastała cisza ze strony napędu. Co do odgłosów ktore słyszę z kół - niewiele się zmieniło a to znaczy, że mam omamy słuchowe i słyszę rzeczy ktorych nie ma.. Przynajmniej koła sprawdzone a co najważniejsze - opatentowany i sprawdzony system stabilizacji "na kija" ..
  14. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Szukaj począwszy od łączenia głowicy z kolektorem wydechowym.
  15. Nie wiem o jakich tarczach diamentowych myślisz, ale bez włożenia w uchwyt i odpowiednich obrotów trudno dobrze wypolerować. Porównując zdjęcia wcześniejsze, to ja widzę że jest poprawione. Najpewniej idealne wypolerowanie nie ma jednak olbrzymiego znaczenia dla wahliwej pracy kotwicy.
  16. Na wygrzaną stal mozna chyba jeszcze podać naftę, która po odparowaniu pozostawia warstwę ochronną. Nie wiem czy można to zastosować na każdym elemencie, ale gdzieś o tym czytałem. Te piwoty po wełnie wyglądają znacznie lepiej, ale jeśli masz warunki, to pasta polerska też by nie zaszkodziła.
  17. zadra

    Motocykle

    Zrobione. Ośka przedniego koła tak hyła dokręcona, że musiałem sobie stęknąć, chyba właśnie to było powodem grania łożysk. Po ich wyjęciu nie było można ręką wyczuć zużycia, ale skoro wszystko na wierzchu, to w najbliższej hurtowni kupiłem nowe łożyska i simeringi i wymieniłem na SKF . Cały koszt materiału bez paliwa i rbh to 50zł. Chyba nie było co się zastanawiać. Udało się bez zakupu podpórek i innych podnośników.
  18. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ruska blacha to jak wszystko - wielka loteria. Ja miałem kiedyś Samarę, to u mnie nie było rdzy gdy inne podobne rocznikowo już na piance budowlanej w progach jeździły. Jak trafiłeś na blachę hutniczo po przetopie t-64 to było ok, jak trafiłeś po przetopie szpadli to już gorzej.
  19. zadra

    Nóż

    po kimś to ma..
  20. zadra

    Nóż

    Jak takim nożem walczy się z drugim rekinem ?
  21. 9x19 ? Dlaczego "bajka" ? W czym czujesz, że jest lepszy od innych (Twoich) ? Oczywiście GRATULUJĘ - bo to chyba Twoja nowość.
  22. Przepis mówi, że pies "musi być pod kontrolą właściciela" bez uszczegóławiania, czy musi kieć fizyczny kontakt z człowiekiem czy może być metr od niego. Może zatem nie metr a dwa lub trzy gdy nie jest wariatem i się nie rzuca na wssysgko wokół.. Ale jak rozmawiać z "czornymi" i czy nie przyjmować mandatu?
  23. Myśmy "wczora z wieczora" podpadli.. Wyszliśmy na spacerek między bloki a tuż przy naszej klatce, na trawniczku Lola - biały amstaf (super piesek) czekała na naszego Borysa. Jak tylko wyszedł przez drzwi i pojawił się w polu widzenia, to poszarżowała, żeby się pobawić (ochota na zabawę jest obustronna). Pieski kulały się po trawie jak dwuletnie dzieciaczki biegały po piłki tenisowe które im rzucałem, baraszkowały że aż pięknie się patrzyło. Po jakimś czasie poszliśmy z Borysem "zaliczyć kółeczko" bo i inne dzieciaki między blokami chętnie do niego lgną i z daleka słychać "Oooo, Borysek idzie" a piesek cóż, czasami niechętnie usuwa się przed nimi, bo jak to dzieci - natarczywe i chciałyby każde z nich tego Borysa na wyłączność choć na chwilę.. Piesek cierpliwy, nie wykazuje żadnej agresji nawet napadnięty przez inne psiaki (dopiero przyparty do muru albo mocno szczypnięty reaguje we własnej obronie) posłuszny (aczkolwiek nie szkolony) komendy ładnie czyta i nie mamy z nim problemów żadnych. Nie ucieka, nie zrywa się do biegu i nawet jak te 20metrów pobiegnie, to zaraz się odwraca i patrzy, czy podążamy, czy zmieniamy kierunek itp, reaguje, na komendę przybiega a gdy widzi innego psa, to waruje i czeka na moje "no - idź się przywitać" i dopiero spokojnie podchodzi obwąchać. Nawet koty mają z nim spokój bo nie gania ich a najczęściej nawet ignoruje.. Od jakiegoś czasu w związku z pozytywnym zachowaniem pies ma szelki, ale nie przypinam smyczy zostawiając to na wyjątkowe sytuacje, gdy zbliżamy się do ruchliwej ulicy (ale i tu na wyraźne polecenie zatrzymuje się na chodniku i nie przebiega na rympał bez mojej zachęty). Toż wczoraj wracając z takiego standardowego spacerku znowu pod własnym bloczkiem piesek jak zwykle zawinął się alejką między tujkami na powrót w miejsce gdzie godzinę wcześniej baraszkował z Lolą. Co prawda zawołałem go ale spodziewałem się, że nic strasznego , wiadomo o co chodzi i.... Lola, dwójka właścicieli w otoczeniu trójki strażniczek miejskich spisywani za "psa biegającego luzem".. Przemiła franca-sąsiadka mająca pekinczyka (czy innego szczurka) którego od roku nie widziałem żeby wolno biegał a zawsze "na sznureczku" ciągany za swoją panią zrobiła zgłoszenie dot Amstafki ( bo ta niechcący obok niej przebiegała do Borysa)... Skończyło się od młodej strażniczki na " jakby co to dałam Panu upomnienie" choć nawet nie spisała z nazwiska.. Dziewczę ze straży - podlotek, pytam, czy poczuła się zagrożona ze strony Borysa.. "Nie, no co Pan - jaki fajny piesek i spokojny, ale wie Pan... ludzie..." Ja na to, że nie ma nakazu trzymania na uwięzi jeśli piesek pod nadzorem a ona mi na to, że nie szedł przy nodze... A koń? A królik? a fretka czy kotek pytam? Cóż, trzeba by się z koniem kopać, ale rozumiem "panienkę" bo oficjalne zgłoszenie - - INTERWENCJA w ochronie zdrowia a może życia a raczej urażonej dumy i zazdrości, że dwa pieski się bawią a trzeci "szczurek" mniej szczęśliwy... Zastanawiam się jak prowadzić takie rozmowy, bo przecież nie unieszczęśliwię Borysa zabierając mu resztki wolności i możliwość biegania po piłeczki..
  24. zadra

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Chyba ktoreś z peugeot'ów miały również akwaria zamiast lamp tylnych. Często widywałem - woda do połowy lampy.. Samara przednie lampy miały otwarte względem atmosfery. Były cienkie króćce i wężyki odprowadzające wilgoć ze środka. W zasadzie to ciekawa kwestia z lampami. Świecąca żarówka w lampie rozgrzewa ją w środku a rozrzedzone powietrze ma zwiększone ciśnienie i próbuje uciec ze środka. Podczas wychładzania po zgaszeniu powstaje deficyt i idzie w tronę próżni a przez wszelkie nieszczelności zasysa powietrze z zewnątrz, w ktorym potrafi być znaczna ilość wilgoci. Słabo zabezpieczone lampy mocno tracą na jasności i jakości świecenia ale w lampach takich jak Twoje, trocję wody nie szkodzi. Wymywa roskie buble pozostawione w czasie produkcji..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.