zadra
Użytkownik-
Liczba zawartości
1779 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez zadra
-
Na przestrzeni ostatnich 150tys km nie maiłem takiego problemu w moim 19-to letnim bolidzie. Wczoraj zatankowałem 7,18 litra gazu i dziś po przejechaniu 107km stwierdziłem , że mam jednak ekonomiczne auto.. Nie jechałem jak ekodriver lat 70'tych..
-
Tam była chyba stabilizacja mechaniczna. Nie wiem jak to zrobili.. Ostatnio miałem przy oku stabilizowaną lornetkę 18x. Obserwowałem bielika w locie. Muszę przyznać, że łatwość obserwacji i ilość szczegółów bardzo wysoka, ale że lornetka nowoczesna, to i AC bardzo wyraźna.
-
Bardzo ładnie Ci to wszystko wychodzi. Pokażesz zbiór swoich przerobionych molni?
-
Ładnie wyszło, ale zastanawia mnie, czy oryginał na pewno był biały (chodzi o tarczę). Dodatkowo do zastanowienia, czy tarcza ma być z połyskiem, no i jeszcze można wybrać materiał na którym można wydrukować tarczę. Oczywiście wówczas nie wykorzystasz swoich starych materiałów, bo trzeba iść do jakiejś drukarni i na dodatek zapłacić, ale byłoby jeszcze bliżej oryginału. Mechanizm jest sprawny? Wydaje mi się, że sprężyna (ta wyluzowana) jest pęknięta (ale może błędnie interpretuję zdjęcie).
-
ja z ruskich wyleczyłem się przez ich wagę i rozmiary(miałem chyba ze 4 szt - zostały dwie najmniejsze). Tak jak Twoja - zastosowanie tylko stacjonarne a potrzebujesz wyjść w góry, czy nad wodę, do lasu i.... Dlatego najczęściej noszę ze sobą coś nieruskiego co waży 680g.
-
Co zdecydowało o przesiadce "wstecznej" - teraz chyba coś 15/20lat starszego masz
-
Trzeba zwrócić uwagę, że porównujesz różne konstrukcje, różnych producentów. Fujion "klasyczny" a Swarek dachowy. Jednemu jest trudniej...
-
Może tu na forumie ktoś sprzeda Ci ładny egzemplaż, ale musiałbyś się rozpisać co Ci się podoba - producent, kształt, kolor .. Pińcet to nie jest mało na klasyka ale dużo zależy od Twoich wymagań.
-
Wystarczy w plecak załadować małą przenośną maszynkę do mięsa i już temat załatwiony. Mała, duża, patroszona, czy nie, wymiarowa, czy za mała, betka, płotka, ciernik, żaba i rak po maszynce wygłądają i smakują jak sielawa Własnie wczoraj na MG Poland czytałem Twoje wpisy o Breva - coś tam chyba o ładowaniu było.. Można zapytać ile taka(Twoja) Breva 1100 paliła na setkę? Widziałem zdjęcia liczników(średnie spalanie) MG z tym silnikiem i czasami 3,48litra pokazują - nie chce mi się wierzyć..
-
Swarek to górna półka jest. Trudno porównywać z czymkolwiek a jeśli nawet byś chciał, to musiałbyś z równo-górnopółkowymi innych producentów.
-
Dzisiaj wystawiłem swoją hondzinę. Ciekawym jaki będzie (czy w ogóle) odzew.
-
Nieźle sobie podpił to teraz zdycha ..
-
Nie stać mnie na młodsze niż 12lat (jeszcze swoje muszę dobrze sprzedać).. Nowego na pewno sobie nie zafunduję, bo wartość tańszych to 4-o krotność wartości mojego auta.. trochę za dużo jak na sezonową zabawkę tym bardziej, że za takie kwoty to i u konkurencji coś fajnego mozna znaleźć. Co do awaryjności, to fascynaci piszą, że jest znacznie lepiej niż kiedyś. Drobnostki elektryczne typu słabe styki, przekaźniki itp to bym ogarnął natomiast grubsze sprawy (rozrząd, sprzęgło, komputery) to znacznie gorzej i trzeba liczyć raczej na dostawy od producenta.. No nic - przecież jeszcze nie kupuję, ale naprawdę ciekawe motocykle..
-
Ja ostatnio podjechałem "obaczyć" motor z ogłoszenia (używka). Moto Guzzi Breva 750ccm. Akurat wystawiony egzemplaż miał zbyt dużo wizualnych "drobnostek" jak dla mnie ale moto samo w sobie nader ciekawe. Widlasty twinek, kardan, dość niska ale szeroka kanapa.. Spodobał mi się do tego stopnia, że zacząłem przeglądać ogłoszenia pod kątem MG. Niestety, w moim budżecie są tylko jednostki z przebiegiem blisko 100tys km, a w związku z suchym sprzęgłem (jak w aucie) to trzeba się grubo zastanowić nad konkretnym egzemplażem, bo wymiana sprzęgła to wyjęcie całego silnika z ramy.. Z rozeznania wynika, że proste sprawy elektryczne czasami wyskakują a któryś model miał fabryczny problem z rozrządem.
-
Fajny, mam do nich słabość. Chyba się nawet przemogę i zacznę swoje przywracać do życia..
-
A bo tylko jego? Janosika też, Samsona również, Troja padła przez babę a nawet Rumcajs miał ciągłe kłopoty przez Hankę..
-
Wleciałem po drodze do Ustronia .. Warto było
-
Dla mnie jedno. Jak byłeś "za pan brat" to nie mogłeś odmówić bo by Cię zniszczyli wraz z całą Twoją rodziną. Tylko od NICH zależało, czy znajdą dla Ciebie ważne zadanie ktoremu musisz sprostać. Jak nie znaleźli, to byłeś spokojnie żyjacym derektorem a jak dali Ci zadanie, to musiałeś dla nich grać albo dastawałeś wilczy bilet na zawsze. Co prawda aktualnie Ci co takie bilety dostali od jakiegoś czasu są u nas miszczami uciśnionych, ale w latach 70/80 nikt nie orzypuszczał, że 89' skończy pewną epokę..
-
Urodził się w takich czasach, że musiał być "komuch" żeby robić co robił. Jakby nie patrzeć, to większość ludzi "postawionych" a także wszelkie dyrektorstwo, profesorstwo, dygnitarze i urzędnicy, wojskowi zawodowi, policjaci (i nie tylko) tych czasów również musieli być za pan brat z władzą, bo inaczej nie byliby na swoim miejscu..
-
CO TO ZA ZEGAREK? TU PYTAMY O SWOJE ZNALEZISKA
zadra odpowiedział temat → ZEGARKI ROSYJSKIE I RADZIECKIE
Może @kchrapek odsprzeda -
Pluszczał się we Wiśle.
-
Miesiąc ptaka tu nie było, to zadaję : cinclus cinclus aquaticus
-
Skrzynie automatyczne mają swoich zwolenników ale też i przeciwników. Ja wybrałem manuala (są wersje w automacie) bo uważam, że na swoim etapie umiejętności muszę wspomagać się jazdą na półsprzęgle mimo, że odbyłem jazdę próbną hondą w automacie i nie widzialem wówczas problemu. Czytałem o pewnych trudnościach podczas jazdy z minimalną prędkością ze skrzynią automatyczną choć przyznaję, że nie przetestowałem tego gdy miałem okazję. Można również znaleźć opisy związane z problemami technicznymi automatów. Pewnie wynikają z zaniedbań serwisowych, ale chyba trudniej zabić manuala niż automata(ostatnio oglądałem relację z przeglądu Afry z automatem gdzie wymieniany był jeden z czujników skrzyni - koszt z ASO 1700zł). Wydaje mi się również, że (w nc750) automat jest inaczej zestrojony niż maual i z tego powodu trudniej osiągnąć porównywalne spalanie między takimi samymi motocyklami. Ja w swoim w standardzie mam 4,0 .... 4,2 (do 5,0 autostrada, max prędkość przy maksymalnym obładowaniu) litra na setkę, natomiast jazda próbna nowym z automatem, to było 2,85litra/100 po 160km jazdy bez oszczędzania.. Ciekawy jestem jak z poradzili sobie inni producenci wprowadzając swoje automaty.
-
nie, że unikam - nawet się podoba - ale jak wyżej : Najwięcej jednak między samochodami się przeciskam i widzę, że posiadanie zwinnej maszynki ma tu wiele sensu. Najlepiej byłoby mieć dwie Miałbym wówczas okufrowaną cx500 i gb350 w miasto i uśmiech na twarzy Pewnie stanie na tym samym co mam, ino że młodszym; jednak najpierw trzeba sprzedać a na razie to nawet wystawić "zapomniałem" ..
