coraz częściej w ogłoszeniach widzę następujący wpis :
"stan jak na zdjęciach, na właściwym chodzie, poszukiwany mechanizm, nowe szkło bez rys, nie znam daty ostatniego serwisu. Sprzedaję jako nie sprawny bez prawa zwrotu, wraz z nowym paskiem"
Z opisu wynika, że zegarek jest sprawny, bo jest "na właściwym chodzie" a sprzedający zastrzega sobie, że nie przyjmuje zwrotów bo sprzedaje to jako zegarek niesprawny..
Za chwilę kupując nowe auto z ASO będziemy otrzymywać równocześnie wbitkę w książeczce serwisowej że "sprzedano jako niesprawny i zwrotów nie przyjmujemy a naprawy gwarancyjne tylko płatne, bo sprzedano jako niesprawny"..
Tak, wiem - używany zegarek to nie nowe auto, ale wpis jak skopiowane z allegro nie jest zgodny z prawem, bo każdy towar można zwrócić w ciągu 14dni od zakupu internetowego..
Ja zegarka z ogłoszenia nie kupuję, ale wpis niejednokrotnie widziałem i zaczyna mnie drażnić podejście sprzedawców.
Podobnie jest z ogłoszeniami w których są ze 4-y słabej jakości zdjęcia, lakoniczny opis w stylu "poliot, nie znana historia serwisowa - cyka w środku- kupujesz to co na zdjęciu, brak możliwości zwrotu"...
no jakaś abstrakcja dla mnie..
Tak wpisałem, zeby się wyżalić na całe zło tego świata... 🙄