Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2708
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. Producenci właśnie ratują się dzięki mozliwości zastosowania MHeV. Mimo wszystko jest to doskonałe rozwiązanie. Np w takiej serii 7 ta mini bateryjka wyzwala w szczytowym momencie 200Nm. Waży między 10, a 15 kg. I to rozwiązanie jest idealne w momencie przyśpieszania - podczas manewru wyprzedzania(boost). Śmiem sądzić, że rozwój "ako" 48V, który jest sercem układu mild-hybrid, może w przyszłości osiągnąć znacznie lepsze parametry. Co w rezultacie będzie również dobre dla naszej kochanej planety. Bo hybryda, a zwłaszcza Plug-in jest nie tylko obciążeniem produkcyjnym. Więc to nie jest pic na wodę, fotomontaż tylko realne odzwierciedlenie powiedzenia "ucieczki do przodu". Jak wyżej wspomniałem, daje realne osiągi, a przy tym praktycznie nie obciąża pojazdu. Dominik w większości nowych samochodów masz permanentne start / stop. Więc zapomnij o wyłączeniu. Przestawienie pracy skrzyni biegów powoduje odłączenie, ale przy Volvo(seria) jest to cholernie uciązliwe, bo nie ma tam trybu sport. Jasne, ja poszedłbym krok dalej. Gdy masz dom, własną ładowarkę i przemieszczasz się w tygodniu głównie po mieście, to najlepszy jest EV. Dlatego mi od dłuższego czasu, chodzi po głowie takie rozwiązanie. Tak jak wspomniałem, są marki, które potrafią z 15kg baterii wykrzesać potencjał. Więc ma to jak najbardziej sens. EDIT:
  2. Sądzę, iż Paweł ma na myśli pełne naładowanie i znacząco lepsze przyśpieszenie w PHeV. Poniżej przykład RAV4.
  3. Co do zasady masz rację - nienaładowany PHEV może pracować w trybie zbliżonym do HEV. Warto jednak uwzględnić istotne różnice. Przede wszystkim PHEV jest wyraźnie cięższy od klasycznej hybrydy (HEV), głównie ze względu na większą baterię. Ta dodatkowa masa ma bezpośredni wpływ na zużycie paliwa, szczególnie w sytuacji, gdy poziom naładowania jest niski. Dla przykładu Toyota RAV4 Hybrid i Toyota RAV4 Plug-in Hybrid - wersja plug-in jest cięższa o kilkaset kilogramów. W praktyce, przy rozładowanej baterii, przekłada się to na wyższe spalanie względem klasycznego HEV. Istotne jest też to, że przy niskim stanie naładowania baterii PHEV nie traci sprawności jako takiej, ale traci możliwość wykorzystania pełnego potencjału napędu elektrycznego (m.in. ograniczona dostępność mocy elektrycznej i częstsze wsparcie silnikiem spalinowym). W efekcie układ działa mniej efektywnie niż w sytuacji, gdy bateria jest naładowana, i zazwyczaj mniej optymalnie niż w dedykowanym HEV. Oczywiście PHEV oferuje większą moc systemową i lepsze osiągi, ale głównie przy "pełnym naładowaniu". Bez tego jego przewaga znacząco maleje, a pozostaje większa masa i wyższa cena zakupu 😕 Z perspektywy użytkowej HEV jest rozwiązaniem bardziej przewidywalnym - nie wymaga ładowania z zewnętrznego źródła ani zarządzania poziomem naładowania baterii. Ja natomiast, jak już ww. jestem fanem MHeV.
  4. YM II, zdecydowanie "zauważalna" zmiana (na lepsze). Cała reszta to kosmetyczne bzdety. Mam również wątpliwości co do nowego pierścienia w Daytonie, dobrze, że przynajmniej mechanizm odsłonili.
  5. Poprzednie XC90 (B5), które miałem, posiadało silnik diesla (2021). Wszystie nowe modele są wyposażone w silniki benzynowe. Spalanie w stosunku do poprzednika wzrosło o ok. 3litry. Fakt jest również taki, że w obecnym mamy Polestara, który zmienia charakterystykę pracy skrzyni biegów, która trzyma wyższe obroty, co oczywiście również skutkuje wyższym spalaniem. Idiotyczne rozwiązanie w postaci permanentnego "start/stop" - zmusiło mnie do wyboru tej opcji. W dieslu spalanie z 30k km było na poziomie 10,6 l/100km. W obecnym po niespełna 10k km - 13,2 l/100km. Nie demonizowałbym. MHeV, to obecnie najlepsze rozwiązanie. To oczywiście moja subiektywna opinia. Opieram ją m.in. na tym o czym wspomniałeś, tj. cenie auta. Ale rownież masa własna pojazdu i w bardzo wielu przypadkach, "dziwny" rozdział momentu na koła (4WD). Również to, o czym wspomina Paweł @pmwas czyli brak stacji ładowania również nie zachęca do wyboru PHeV lub EV. I tutaj lepszym rozwiązaniem jest typowa Hybryda (HeV) np. pierwsze generacje Toyoty Prius.
  6. U nas rodzina się przekonuje do jakości tych samochodów. Gdyby tylko wrócili do normalnych silników... B5, tak to AWD. Ojciec na chwilę obecną, jest zadowolony.
  7. Jest taka możliwość.
  8. Zdaje się, że będziesz miał problem z przymierzeniem zegarka. Ciekawy przeskok zainteresowania z Rolex OP na instrumenty MG. Fajna jest nowa Teutonia (II) z pierścieniem daty. Ale pewnie odpada, bo co w przypadku, gdy nie bedzie idealnie centrował.
  9. Kusisz mnie Marcin tym Sinnem
  10. Ciekawy kolor, groźny grill, fajnie rozwiązana listwa tylna, i bardzo ładna kierownica. Oby auto nie zawodziło, sprawiało sporo radości, bo napisać, że cena atrakcyjna, to tak, jaby nic nie napisać. Raz jeszcze gratuluję Pawle. PS. Kamery 360 są super przy wąskich miejscach parkingowych, idealnie można wycentrować pojazd.
  11. Z całej gamy B, Premiera nosiłbym najchętniej. Gratulacje!
  12. Kolejny troll na forum. Zanim wypuścisz śmierdzącego bąka, w pierwszej kolejności zorientuj się w takiej materii jak liczba patentów danej marki. Przez tego zafajdanego Tudora, jadę zamówić starszego brata Dokładnośc mechanizmu jest niesamowita. Gratuluję świetnego zegarka. EDIT: Foto.
  13. Również wszystkiego dobrego. Urocze tło
  14. Cenię Russela Crowe'a. A zyskał moją szczególną sympatię, po incydencie z telefonem
  15. Autor1984

    Motocykle

    Wybacz, ale sądzisz, że taka gówniana sprawa skończyła by się w sądzie? Po drodze jest full opcji. Choćby ta związana z ubezpieczycielem, który wysyła rzeczoznawcę, a ten sporządza ekspertyzę.
  16. Autor1984

    Motocykle

    @zadra To jest trudne do stwierdzenia. Dziwny jest fakt, że sąsiad stawiał motocykl na nóżce, skoro działały na niego siły natury. Ja bym zostawił motocykl i wezwał policję, która sporządziłaby notatkę. Podejrzany jest brak logiki i intencja sąsiada. Logicznie rzecz ujmując, sąsiad przyczynił się dwukrotnie do powstania szkód we własnym pojeździe. Z tego co się orientuję, w prawie ubezpieczeniowym istnieje obowiązek minimalizacji szkody. https://lexlege.pl/kc/art-826/
  17. Autor1984

    Motocykle

    Jedyne co przychodzi na myśl, to to, że pokrowiec mógł zadziałać jak żagiel. Jednakże "podniesienie" i przerzucenie 200 kg motocykla na drugą, niepochyloną stronę przy tak dużym kącie postoju na nóżce, jest technicznie mało prawdopodobne bez ingerencji osób trzecich. Czy sąsiad ma dokumentację zdjęciową motocykla w momencie, gdy ten leżał na aucie? To kluczowe, bo musiałby Ci udowodnić, że te konkretne uszkodzenia nie powstały wcześniej na tym parkingu. Moim zdaniem nie powinieneś się przejmować. Jeśli faktycznie zawinił wiatr, to jest to siła wyższa (przypadek losowy), za którą właściciel nie odpowiada - wtedy sąsiad musi naprawiać auto ze swojego AC. Twoja odpowiedzialność (OC) wchodziłaby w grę tylko wtedy, gdybyś zaparkował motocykl niechlujnie, ale skoro stał stabilnie przez 2 tygodnie, to ten argument raczej odpada. Przy dalszym uporze sąsiada, po prostu czekaj na ewentualną ekspertyzę ubezpieczyciela lub policji. Bez twardych dowodów (zdjęcia leżącego motoru i ewentualna zaistniała korelacja uszkodzeń) nie ponosisz odpowiedzialności. Jest jakiś monitoring?
  18. Istnieją od 2007 roku, grudnia 2007. W tym czasie rozwinęli się niesamowicie. Przywołuję sobie teraz na myśl wywiad byłego Prezesa KMZiZ Dariusza Chlastawy z Prezesem MB&F, w którym Pan Maximilian Buser stwierdził, że pozycja firmy została ugruntowana na najbardziej nieodpowiedzialnych projektach. Część z nich okazała się więlkimi sukcesami, a część porażkami. W dalszej części wywiadu dowiadujemy się, że manufaktura powstała na "szalonej" wizji i konsekwencji w jej realizacji. Tą analogię odnajduję w Carlex - i choć nie można zestawić tych dwóch producentów ze sobą, ponieważ jeden z nich opiera swoje produkty o gotową bazę, to metodyka urzeczywistniania określonej koncepcji jest analogiczna. 20 lat temu, nikt nie byłby w stanie wyobrazić sobie, że polskie przedsiębiorstwo odnajdzie rynek zbytu wśród najbogatszych i najbardziej konsekwentnych kolekcjonerów na świecie. Naturalnie mam na myśli ludzi z bliskiego wschodu. Też wyrażam taką nadzieję, bo choćby to, co wykonała mała manufaktura dla Ciebie - świadczy o tym, że mamy mnóstwo talentów, które powinno się wspierać i bardzo im kibicować. Nie piszmy o Mansory, bo to temat kontrowersyjny. Jeżeli chodzi o Carlex, traktowałbym ich "standardowe" produkty (Icon) jak wyjątkowo drogie zegarki PP (np. GC z repetycją - i choć te mogą być często dużo droższe od pojazdów, nie sądzę aby kupowano je z zamiarem sprzedaży). Jeśli zaś chodzi o unikaty takie jak Himalaya, Steampunk, Falcon czy Viking, są to zdecydowanie samochody, które trafiają do salonu na obrotową platformę. Ich wartość z czasem, tylko rośnie.
  19. Własnie oglądam "zegarek z wysokiej półki". Jakby ktoś przegapił - link poniżej:
  20. Tak, to zjawisko zauważalne również na tym forum
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.