Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2448
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. Jerzy masz cholernie twardą wodę. Filtr w ekspresie jest konieczny i będzie wymagał regularnej(częstej) wymiany. Jeśli masz dom, warto rozważyć inwestycję w stację uzdatniania wody. Prosty test, który możesz wykonać, to zagotowanie wody przed i po uzdatnieniu oraz zaparzenie dwóch herbat - różnica smaku i wyglądu będzie wyraźna nawet jeśli wyjdziesz z pomieszczenia, a ktoś podmieni kolejność szklanek - bez problemu wskażesz na tą po uzdatnieniu. Herbata zaparzona w twardej wodzie często ma charakterystyczny osad na powierzchni, co negatywnie wpływa na jej estetykę i smak. Po uzdatnieniu wody osad ten znika. Załóż stację
  2. Pozwól, że dorzucę ponownie kilka słów od siebie, bo temat wywołał u mnie sporo refleksji. Prowadzę organizację naukowo-techniczną, która powołała państwową komisję kwalifikacyjną m.in. do egzaminowania osób zajmujących się obsługą, konserwacją i remontami instalacji cieplnych o mocach od 50 do 500 kW i więcej. Dzięki temu wiem, czym jest kamień kotłowy i jaki ma wpływ na pracę, wydajność i żywotność instalacji cieplnej. Z tego powodu zdecydowałem się na stację uzdatniania wody, żeby chronić swój sprzęt, armaturę i instalację. A jednak… pomimo tej wiedzy zachowałem się trochę jak ignorant. Przez trzy lata użytkowania ekspresu, mając zmiękczoną wodę, używałem jednocześnie filtra w ekspresie, co najprawdopodobniej pogorszyło jego działanie i smak kawy. Stąd stwierdzenie, że człowiek uczy się całe życie, ma w moim przypadku doskonałe odzwierciedlenie. Chcę podkreślić, że w naszej dyskusji nigdy nie było mowy o obsesyjnym mierzeniu pH do każdej filiżanki. Na pewno pH nie jest parametrem kluczowym w domowej kawie. Jako osoba dociekliwa i świadoma własnych braków, staram się poszerzać wiedzę, by nie wprowadzać innych w błąd. Z tego, co już wiem (a wiem nadal niewiele), podstawowymi wskaźnikami do oceny jakości wody są GH i KH, czyli twardość całkowita (wapń i magnez) oraz alkaliczność: zawartość wodorowęglanów. To właśnie w trakcie podgrzewania te wodorowęglany przechodzą w węglany i odpowiadają za powstawanie kamienia. Nie widzę tutaj żadnej paranoi, tylko podstawową wiedzę niezbędną do prawidłowego ustawienia ekspresu, który ma robić naprawdę dobrą kawę. Teraz, bogatszy o szereg informascji, wiem, że zbyt miękka woda potrafi dać kawę "płaską", a ekstrakcja idzie w stronę niedoekstrakcji, czyli kawy bez ciała i pełni smaku. Przez trzy lata mogłem więc marnować naprawdę dobre ziarna. Wiem też, że osoby, które profesjonalnie zajmują się kawą i dążą do najwyższej jakości naparu, zdobywają ten efekt dzięki latom doświadczeń i nauki. Tak jak kolega, który od razu z marszu wyjaśnił mi, dlaczego tylko w jednym kranie mam zimną wodę. To właśnie takie zasoby wiedzy pozwalają osiągać szczytowe efekty - w tym przypadku w sensoryce i chemii kawy. Podsumowując, chodzi tu o proste, kluczowe parametry wody, które wpływają zarówno na smak, jak i na żywotność sprzętu. Taka świadomość pozwala korzystać z ekspresu bez niespodzianek i cieszyć się kawą na najwyższym poziomie. Dla mnie to teraz tym bardziej istotne, bo pozwoliłem sobie na trochę droższy sprzęt, a głupio byłoby marnować potencjał przez brak wiedzy - prawda? Na koniec - to nie jest natręctwo i niwelowanie każdej rysy, nawet tych niewidocznych na zegarku za 200 000 zł, tylko precyzyjne ustawienie urządzeń pomiarowych, aby koło balansowe było dobrze wyważone i zegarek działał perfekcyjnie. @GostRadokropelkowe są bardziej precyzyjne
  3. Dowiedziałem się dziś wielu ciekawych rzeczy na temat twardości wody i jej wpływu na smak kawy oraz działanie ekspresu. Miałem szczęście porozmawiać z handlowcem, który jest nie tylko pozytywnie zakręcony w temacie"kawowym", ale także zadowolonym użytkownikiem tego samego modelu ekspresu, który zamówiłem. Okazało się, że jako właściciel stacji uzdatniania wody, a jednocześnie posiadający zamontowany filtr w ekspresie, mogłem nieświadomie psuć smak swojej kawy. Główna rzecz, którą warto zapamiętać: jeśli posiadacie stację uzdatniania, która odpowiednio zmiękcza wodę, to filtr w ekspresie powinien być zdemontowany. Dlaczego? Bo woda zbyt miękka negatywnie wpływa nie tylko na smak kawy, ale też na ekspres. Kawa przygotowana na takiej wodzie jest płaska, kwaskowata, gorzka i pozbawiona pełni aromatu i "ciała". Dodatkowo, zbyt niska twardość wody może zakłócać działanie czujników w ekspresie, co prowadzi do błędnych odczytów i nieprawidłowego zarządzania odkamienianiem. Pon iżej kilka technicznych faktów: Twardość wody to głównie obecność jonów wapnia i magnezu, które decydują o smaku kawy i tworzeniu kamienia w ekspresie. Zbyt miękka woda powoduje nadmierne wydobycie kwasowości i goryczy, a także brak "pełnii" kawy, przez co kawa jest płaska i mniej aromatyczna. Zbyt twarda woda powoduje osadzanie się kamienia, co skraca żywotność ekspresu i psuje smak(też warto o tym wspomnieć). Ekspresy wymagają precyzyjnego ustawienia twardości wody wodociągowej lub po uzdatnieniu, aby optymalnie zarządzać odkamienianiem i chronić czujniki. Filtry maja sens tylko przy wodzie średnio twardej lub twardej. Przy zmiękczonym medium przez stację może powodować zbyt miękką wodę i pogarszać smak. Nieprawidłowa twardość wody wpływa na błędy w działaniu ekspresu, np. fałszywe alarmy odkamieniania czy problemy z czujnikami przepływu i temperatury. Sprzedawca wspominał jeszcze, że woda zbyt miękka może powodować nadmierne pienienie się kawy podczas zaparzania, co prawdopodobnie jest związane z nieprawidłową ekstrakcją i może negatywnie wpływać na smak oraz działanie ekspresu. Tak mniej więcej w skrócie. Chyba niczego nie pomiesząłem. Podsumowując, posiadacze stacji uzdatniających, które dobrze zmiękczają wodę, powinni zrezygnować z dodatkowego filtra w ekspresie. To nie tylko poprawi smak kawy, ale i ochroni ekspres przed problemami technicznymi.
  4. Piotr Czajkowski Ennio Morricone Maximilian Lenz Zbigniew Wodecki Freddie Mercury Hanz Zimmer John Williams Frank Sinatra James Horner Czesław Niemen/Judy Garland/ Andrzej Zaucha / Pietro Mascagni / Giacomo Puccini / Andrea Bocelli / Pavarotti / Andre Rieu / Gheorghe Zamfir / Wojciech Kilar / ... Nie da się w 10. To ograniczanie swobód obywatelskich W setce się nie zmieszczę...
  5. EA sports it's in the game
  6. Ja również pamiętam je doskonale. Dlatego jak Jerzy "strzelił" skrótem, to od razu miałem flashback
  7. Mariusz nie podpuszczam, ale leży doskonale. Chyba, że to już stały związek?
  8. Dzięki Jerzy! W zasadzie jestem już zdecydowany. Ta czekolada dla moich Córek będzie jak "złoto" - bo juz się upominają, abym im mleko spieniał, wlewał odrobinę kawy i posypywał cukrem trzcinowym W obecnym ekspresie mam extra shoot, ale praktycznie nie korzystam z funkcji. Trochę się nakręciłem na kawę i zaczynam rozumieć, że kawa może być niezła, dobra, bardzo dobra, świetna i rewelacyjna. W domu wystarczy bardzo dobra. Pozdrawiam!
  9. Właśnie o Z10 też myślę, w opiniach jednak czytam, że chleje wodę jak szalony. Czy różnica między EA,EB jest znacząca?
  10. Ale to fakt. Ja miałem ustawiony młynek na najgrubsze mielenie. Oczywiście jak ignorant najpierw zacząłem zmieniać "na sucho" - na szczęście nic nie zgrzyta. Później stopniowo podczas mielenia zwiększałem grubość mielenia - prawie do najdrobniejszego i zupełnie inny smak. W bysgoskim Volvo mają Jurę - nie pamiętam jaki model. Ale kawę mają fatalną.
  11. Może jeszcz będzie okazja Co do nominacji Denninsona, finalnie wygrało Seiko – King Seiko Vanac SLA083.
  12. Tomek ja już chyba opisywałem sytuację, która mnie spotkała. Napilem się u kontrahenta kawy. Była wyborna. Polecił mi palarnię i nie zastanawiając się długo pojechałem i kupiłem. Zasypałem zasobnik i co? Lura bez smaku. @GostRadopodpowiedział jak poustawiać i zacząłem wyczuwać nuty smakowe... W kawie! Wspomniana kawa Bromberg Kaffe(Original Blend) - też polecam.
  13. I przez Ciebie, Jerzy, mam teraz większy mętlik. Zacząłem czytać o lepszych ekspresach do kawy i po przeczytaniu wielu opinii Jura jawi mi się jako świetny ekspres domowy. Mam zgryz pomiędzy WMF wspomnianym przez @GostRado, Miele, a Jura.
  14. Zgoda, podświetlenie schowka to niewielki, ale wymierny koszt produkcyjny, który przy określonym wolumenie ma znaczenie. Jeśli brak takich detali nie wywołuje protestów klientów, to kalkulacje excela tj. arkusza kosztów - decydują o ich pominięciu. Ceny rosną zgodnie z tym co wcześniej wspomniałem, jako wynik równowagi między kosztami, a akceptacją rynku. Dlatego warto kupować świadomie póki jeszcze produkty zachowują choćby podstawową jakość i solidność wykonania. Rzemiosło? No daj spokój. Nie w tym pułapie cenowym. Nie miałem jeszcze okazji pogratulować zegarka, który był nominowany przez CH24. To w nawiązaniu do Twojego Denninsona. Moim zdaniem Omega nie osmiesza się w oczach ogółu. Ludzie bardziej świadomi i rezolutni dostrzegają te niuanse, ale to też część psychologii marketingu. Kupując Porsche 911 na które jest ogromny popyt można liczyć na niewielki jednocyfrowy rabat, w przypadku BMW z wyższej półki jedno/dwucyfrowy około dziewięć - dwanaście procent, podobnie jest z Mercedesem. Ceny generalnie rosną, ale są jednocześnie rabatowane co powoduje że producenci w efekcie i tak zarabiają więcej rok do roku. To tzw. efekt zakotwiczenia. Wykorzystoje się go w "cenotwórstwie". Pierwsza informacja o wysokości ceny zakotwicza percepcję wartości danego dobra, więc zastosowanie rabatu to czysta psychologia. Co do tego gdzie klienci postrzegają Omegę. Ty i wielu naszych Kolegów macie/mamy świadomość tych niuansów, ale spora część klientów nie zdaje sobie z tego sprawy. Dlatego jeśli oni nie wykażą śmiałości - to autoryzowani dealerzy chętnie skorzystają na tym i sprzedadzą drożej. Ja o chrono dowiedziałem się w 2015 roku, jak zacząłem anonimowo przeglądać forum KMZiZ. Wcześniej bladego pojęcia nie miałem...
  15. "Excel" zrobił swoje 😆
  16. Waldku, chodziło mi o szerszy kontekst - zarówno zegarki, jak i motoryzacja działają dziś pod presją globalnej konkurencji, regulacji i rosnących kosztów. W automotive ta presja jest już brutalnie widoczna, w zegarkach mniej, bo w segmencie premium realnym konkurentem dla Szwajcarów jest jak wspomniałeś właściwie tylko Grand Seiko, a największym punktem odniesienia Omegi pozostaje Rolex. A skoro rynek akceptuje wysokie marże, to firmy nie mają żadnego ekonomicznego powodu, żeby dobrowolnie je obniżać. Tak działa każdy biznes: jeśli klienci są gotowi płacić, to nikt nie obcina sobie zysku "dla zasady". Dobra luksusowe absorbowane głównie przez rynki USA i Azji. I teraz przykład z naszego podwórka, żeby to zobrazować. Wiele osób miało pretensje do Obajtka, że Orlen "zawyżał ceny". Dziś ropa brent jest tańsza o 45 - 47% niż w tamtym okresie, a ceny na stacjach jak wyglądają? Spadły proporcjonalnie? To pokazuje czarno na białym, że mechanizm cenowy w dużych firmach nie polega na ścisłym przenoszeniu kosztów, tylko na maksymalizacji zysku w warunkach, które rynek jest w stanie zaakceptować. Polityczne slogany o "paliwie po 5,19" 😆 były tylko marketingiem wyborczym - rzeczywistość gospodarcza jest nieubłagana i wygląda dokładnie tak samo jak wcześniej: cena końcowa to wypadkowa marży, podatków i tego, ile klient jest w stanie zapłacić, a nie tego, ile kosztuje baryłka ropy w danym tygodniu. I dokładnie to samo dzieje się w segmencie luksusowych zegarków. Jeśli Omega widzi, że rynek bez trudu wchłania kolejne podwyżki, bo Rolex wyznacza punkt odniesienia, to dlaczego miałaby iść w drugą stronę? Dopóki klienci kupują, dopóty "Excel" będzie decydował o tym, jak wygląda produkt, a gdzie robi się kompromisy. W moim przekonaniu premium - zarówno w samochodach, jak i w zegarkach - zaczyna się dopiero tam, gdzie producent ma margines finansowy, żeby pozwolić sobie na więcej możliwości technicznych i większą dowolność projektową. Tak to działa w całej gospodarce od zawsze. Jeśli kiedyś znajdziemy firmę, która z własnej woli i przy możliwości utrzymania wysokich marż postanowi zarabiać mniej "bo tak by było miło dla klienta", to w konkursie organizowanym przez CH24.pl otrzyma nagrodę zegarka roku, dekady, stulecia... P.S. Warto również pamiętać, że choć Szwajcaria nie jest członkiem Unii Europejskiej, jej firmy, w tym producenci zegarków, muszą spełniać unijne regulacje takie jak REACH i RoHS(słuszne regulacje), aby móc sprzedawać swoje produkty na rynku europejskim. Oznacza to konieczność ograniczania stosowania szkodliwych substancji w materiałach i elektronice, co generuje dodatkowe koszty produkcji oraz zmniejsza elastyczność w doborze komponentów. Pod względem podatkowym i polityki energetycznej Szwajcaria nie ponosi bezpośrednich kosztów wynikających z unijnych regulacji, ponieważ nie jest członkiem UE. Jednak jako gospodarka silnie powiązana z rynkiem europejskim, odczuwa pośrednie skutki tych polityk, takie jak wzrost cen energii i surowców, wynikające z europejskich regulacji i mechanizmów rynkowych(import energii z Francji i Niemiec). Transgraniczne powiązania infrastrukturalne oraz powiązania handlowe powodują, że zmiany kosztów w Unii wpływają także na koszty produkcji i działalności firm szwajcarskich. Dla zasady zdjęcie - jak było jeszcze pogodnie.
  17. Zgadzam się, że fundament, jaki daje boks amatorski, jest kluczowy dla późniejszych sukcesów. Właśnie tak wyglądała i powinna wyglądać droga na szczyt - technika, taktyka, wytrzymałość i doświadczenie ringowe. Nie śledzę na co dzień kariery polskich pięściarzy w amatorskim – po prostu nie mam na to czasu. Ale zawsze lubiłem boks i upajałem się walkami emitowanymi o 2–4 w nocy. Kiedy walczył Gołota, cała rodzina wyczekiwała, aż wejdzie na ring, a czasem sprawa kończyła się w kilkadziesiąt sekund. Bodajże Andrzej Grajewski powiedział kiedyś, że "Gołota przegrywał większość walk w szatni". Faktycznie, miał świetną podbudowę w postaci walk amatorskich, zarówno ringowych, jak i tych poza ringiem. Niestety psychika nie zawsze wytrzymywała presję i w decydujących momentach siadał. Często był też sztywny na początku walki, co bywało zauważalne w pojedynkach zawodowych. Jeśli chodzi o kulturystykę - na ultra wyczynowym poziomie niestety często zabiera młodych. Natomiast trening siłowy prowadzony mądrze, bez wspomagania, nadmiernego przerostu mięśni, bez przeciążania stawów czy serca, jest bardzo wartościowy. Mięśnie rosną, ciało uczy się wytrzymałości, charakter hartuje się, a ryzyko kontuzji zdecydowanie mniejsze, aniżeli przy wspomaganiu.
  18. Nie chodzi o "chcenie" albo "niechcenie" ze strony BMW czy Omegi - rządzi księgowość i realia rynku. Jeśli oczekujemy pełnego premium w modelach takich jak BMW 1/X1/3/X3, to trudno je tam znaleźć, bo to segmenty wejściowe. Szczerze mówiąc, nawet obecna 5-tka jest dziś bardziej "mid-premium", bo producenci działają pod rosnącą presją kosztów, norm i regulacji. Natomiast jeśli ktoś szuka faktycznego premium od BMW, to zaczyna się ono dopiero w 7/XM - tam widać większą swobodę projektową i mniejszą konieczność cięcia kosztów. Z Omegą jest podobnie. Dzisiejsze modele są technicznie bardziej zaawansowane niż kiedykolwiek: METAS, własne kalibry, antymagnetyczne materiały, lepsze bransolety, wykończenia itd. Natomiast w segmencie masowym widać pewne kompromisy - tak samo jak w niższych modelach BMW. To nie jest kwestia braku chęci, tylko tego, że każdy produkt musi się bilansować. Jeśli ktoś chce prawdziwego premium od Omegi, to znajdzie je dopiero w topowych liniach, gdzie "Excel" nie dyktuje każdego detalu - np. w Tourbillonie. Dlatego marka sama w sobie nie gwarantuje już premium. Premium pojawia się dopiero w najwyższych segmentach, a reszta gamy to po prostu kompromis jakości z realiami rynkowymi. I wielu z nas przymyka na to oko, bo działa sentyment i świadomość, że to, co dziś jeszcze istnieje, jutro może wyglądać zupełnie inaczej. UE dorzuca tyle absurdalnych obciążeń i kosztów, że europejski przemysł zwyczajnie nie ma szans z globalną konkurencją. To nie jest "zrównoważony rozwój", tylko metodyczne wykańczanie własnej produkcji.
  19. Właśnie wypróbowałem - dzięki, jest dobrze. Bardzo dobrze Edit: za nim zmienię ekspres to jeszcze wypróbuję metodę z espresso 40ml i wodą 100ml 70 - 75 stopnic C z zewnętrznego obiegu.
  20. Damian Kuffel wygrał zawody BigMan izakwalifikował się do Mr. Olympia. Pięknie!
  21. Ciekawe porównanie. Zakupione BMW to 7mka czy 1ka? Bo może w tym momencie zestawiasz cal. 2640 z 2500. I porównujesz 2500 z ST9250
  22. "Rok 2025 przyniósł naszej ojczyźnie wyjątkowe jubileusze - tysiąclecie powstania Królestwa Polskiego oraz koronacji Bolesława Chrobrego, pierwszego króla Polski. W hołdzie tym przełomowym wydarzeniom i postaci, która ukształtowała fundamenty polskiej państwowości, powstał najnowszy zegarek POLPORA Chrobry. To ręcznie nakręcany zegarek mechaniczny, w którym majestat królewskiej władzy spotyka się z kunsztem zegarmistrzowskim. Cyferblat zdobi trójwymiarowa złota korona z czerwonymi i zielonymi detalami, symbolizującymi poziom rezerwy chodu. Porcelanowe, białe wykończenie podkreśla elegancję oraz perfekcyjną czytelność tarczy. Koperta o średnicy 40 milimetrów łączy polerowane i szczotkowane powierzchnie, a wypukłe szkło szafirowe subtelnie załamuje światło, przywodząc na myśl szklane kopuły królewskich insygniów. Sercem zegarka jest szwajcarski mechanizm Sellita SW270-1M, łożyskowany na 18 kamieniach, ozdobiony błękitnymi śrubami, pasami genewskimi oraz subtelną komplikacją wskaźnika rezerwy chodu. Każdy egzemplarz jest ręcznie montowany i precyzyjnie regulowany w naszej manufakturze. Limitowana edycja obejmuje dokładnie 150 egzemplarzy, z indywidualnie grawerowanym numerem na deklu." Źródło
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.