Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Autor1984

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    2448
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Autor1984

  1. @AK&AK Spory, ale przepiękny. LONGINES PRIMALUNA MOONPHASE, L8.126.0.71.6
  2. Chodzi o to, że dopatrzył się rzeczy, o których ja nie miałem pojęcia... Np odbarwienie przy relingach. Ptasie odchody, nieusunięte na czas powodują, że żadnym środkiem tego nie wywabisz - pozostaje polerka. Miałem również jakąś skazę na drzwiach, o której wiedziałem - ale nawet nie sądziłem, że będzie uwzględniona w protokole. Są skrupulatni. Z jednej strony to dobrze, bo kolejny klient kupuje pojazd w takim stanie, w jakim każdy z nas chciałby jeździć. No i podstawa - wszystko robić na oryginalnych częściach - nawet jak będzie odprysk na szybie - to zamówić w ASO.
  3. Jak zdawałem Peugeota Żony parę lat temu - to totalnie mieli to w nosie. Przy Volvo sprawa wyglądała nieco inaczej. W pierwszej kolejności pracownik salonu przeprowadza inspekcję. Później przychodzi rzeczoznawca z Dekry i sporządza ekspertyzę, bardzo szczegółową ekspertyzę. Sprawdza wyposażenie ze zgodnością VIN, wyposażenie dealerskie, ogumienie, kompletność dokumentów pojazdu, wyposażenia, akcesoriów, inne, grubość powłoki lakierniczej - głowne punkty badania: -słupki przednie, środkowe, tylne, -progi; lewy, prawy, -dach, -drzwi; przednie lewe, prawe, tylne lewe, prawe, -błotnik tylny lewy, ściana lewa boczna, -błotnik tylny prawy, ściana prawa boczna, -pokrywa bagażnika, Powyższy zakres do 150 μm, Dalej: - pokrywa komory silnika, - błotnik przedni lewy, - błotnik przedni prawy, - słupki. Powyższy zakres do 200 μm. Sprawdzane są również zewnętrzne elementy z tworzywa sztucznego, na których występuje najwięcej odprysków, zarysowań, etc. Dokonywana jest ocena - zakres prac przy elementach uszkodzonych z dokładnym opisem. Dokumentacja fotograficzna środka oraz zewnętrza pojazdu - z dokładnym opisem uszkodzonych elementów jeśli występują. Następnie określa się kosztorys naprawy - zawsze wyjdzie coś. U mnie wyszła kwota trzycyfrowa. Ale, że zamówiłem kolejne dwa - to w ramach dalszej współpracy z bankiem uznano, że nie ma tematu. Wszystko zależy jaka marka i jak marka podchodzi do programów typu "selekt". Przy markach premium i ich flagowcach "nie ma lipy" - tylko porządny opis ze sprawdzeniem przeglądów, badań, ewentualnych napraw - i doprowadzenie pojazdu do takiego stanu, że bank / dealer - nie ma problemu z jego upłynnieniem.
  4. Przykro Krzysztofie. Ja jestem kociarz. Dwa straciłem w tragicznych okolicznościach. Jednego pod kołami, a drugi zamęczony przez 2 amstaffy sąsiadów... Jeżeli masz jeszcze takie małe zwierzaczki w domu, to może warto pomyśleć o psie stróżującym, podobno owczarki maremmańskie odstraszą wszystko co się zbliży i stworzy realne zagrożenie dla "stada". Ale ich socjalizacja pewnie do najłatwiejszych nie należy. Sytuacja może się powtórzyć. Znajomy, do którego jeździmy po warzywa, owoce i jajka, co chwile ma wszystkie kury wyduszone. A na posesji ma psy myśliwskie.
  5. Piaget Altiplano 910P. *Extraleganza - oznacza wyjątkowo, ponadprzeciętną elegancję. Termin prawdopodobnie stworzony przez Piaget. Altiplano Ultimate Concept Tourbillon.
  6. I tego typu sprawy, też roztrząsamy w dziale motoryzacyjnym. Tam nie ma "pustych" fotografii. Szkoda, że udział tego typu diesli w rynku maleje. Ostatnio pisałem, że gdyby jeszcze produkowali Land Cruisera z V8 - to bym nie miał wątpliwości, przy drugim aucie. Coś dorzucę, aby nie wprowadzać off topu, ale zapraszam serdecznie! Kiedyś jakiś prosiaczek mignął Najdroższy w skromnej kolekcji, bo od Córek
  7. Proponowałem, abyś odwiedził nas w dziale motoryzacyjnym. Ja to przebieram nogami z niecierpliwości, prócz zegarków podziwiamy również samochody Pozdrawiam.
  8. Trzeba przyznać, że sceneria też urokliwa
  9. Aparat puszcza oczko do lunety
  10. Ja trochę odpuściłem. Bo to przemiał jest "okrutny".
  11. To wszystko są kwestie indywidualne. Mnie radość sprawia sprzedaż auta, które może komuś posłużyć przez lata. Dwa samochody ( RS i 370z ) kupił ode mnie ten sam człowiek, pracujący w Skodzie. Do dziś się widujemy, a on nadal zadowolony jeździ, mimo że minęło już sporo czasu. Kiedy GT trafił do Francji, tamtejsi nabywcy skontaktowali się ze mną z prośbą: jeśli w moim otoczeniu znajdą się osoby, które chcą sprzedać swój pojazd i w taki sam sposób dbają o samochody jak ja, to oni będą poważnie zainteresowani. @Tommaso – potwierdzi. Każda ze stron jest zadowolona. Sprzedaż auta, które zostaje np. po leasingu, osobom obcym, to czasochłonny proceder. Wielu "zainteresowanych" pochłania i finalnie marnotrawi Twój czas, którego nikt nie zwróci. Tak to postrzegam.
  12. No i namówił Jak trafię, też kupię na próbę.
  13. I tu się Jerzy absolutnie z Tobą zgadzam. Producent nie może ryzykować masowych awarii na gwarancji, bo to by go zjadło finansowo i wizerunkowo. Tyle że to są założenia pod statystycznego użytkownika: określona liczba kilometrów rocznie, określona temperatura pracy, cykl jazdy itd. Rzekłbym pod leasing, najem... Silnik spokojnie przeżyje gwarancję i pewnie jeszcze sporo po niej, tak jak w Twoich przykładach. Ale to trochę inna filozofia: Producent patrzy przez pryzmat gwarancji i norm emisji, a nie tego, żeby motor bezproblemowo zrobił 400–500 tys. km. To nie czasy budowania trwałych pojazdów (głównie silników i podzespołów napędowych), gdzie inżynieria niemieckich i japońskich producentów tworzyła samochody, które mogą spokojnie zrobić pól miliona, a nawet milion - bez remontu. Olej wymieniany co 30 tys. km wystarczy, żeby auto przeszło okres gwarancyjny bez problemu. Ale częstsza wymiana to inwestycja w dłuższy horyzont - takie "ubezpieczenie" pod kątem łańcucha, turbin, panewek itp. Można powiedzieć, że oba podejścia są poprawne - tylko kwestia, czy ktoś chce grać pod gwarancję, czy pod długowieczność. Ja mam nawyk krótszych interwałów, bo wolę mieć spokojną głowę. I pewnie dlatego nie mam problemów ze sprzedażą. Samochody najczęściej opycham znajomym i to nie jest przypadek, tylko kwestia zaufania. Częste wpisy - obecnie głównie elektroniczne kolokwialnie ujmując robią "robotę". Jeżeli do tego dochodzi w miarę rozsądny przebieg, to po 5 - 6 latach opierdzielam samochód w super pieniądzach, a nabywca ma pewność, że pojeździ i nie ma się do czego przyczepić, aby zbijać cenę. Chyba, że w trakcie eksploatacji przydarzył się dzwon... No, ale to już inna para kaloszy.
  14. Cicho - wesoło jest Mi od razu na myśl przyszła ta scena...
  15. 1221,81zł Napiszę to, co przekazał mi serwis, a dokładniej człowiek, z którym się zakolegowałem. Już nie pracuje w BMW, więc traktuję jego opinię nie jako marketing, tylko jako cenny drogowskaz. Pytałem go o podniesienie mocy - nie zalecił, a wręcz zniechęcił. Zapytałem też o wymianę oleju (mam nawyk zmieniać maksymalnie co 8 tys. km). Odpowiedział, że to bardzo dobry nawyk - również w przypadku silnika B57D30P mHEV. Najwrażliwszym elementem tej jednostki jest łańcuch rozrządu. W początkowej fazie rozruchu jest on chroniony jedynie cienkim filmem olejowym, a pełne smarowanie następuje dopiero po tym, jak pompa wytworzy ciśnienie. To tylko sekundy, ale kluczowe dla trwałości silnika. Jeżeli olej ma już przejechane 20–30 tys. km, jego lepkość i właściwości ochronne są wyraźnie gorsze, film olejowy staje się słabszy, olej wolniej dociera do elementów smarnych, a napinacz łańcucha może pracować chwilowo na sucho i jest również wrażliwy na zużyty olej. To w dłuższej perspektywie znacząco przyspiesza zużycie. Także Jerzy, pomimo że postu nie kierowałeś do mnie, to chcę się podzielić informacją. Moim skromnym zdaniem, lepiej częściej, aniżeli rzadziej. Temat wielokrotnie przerabialiśmy i zdania pewnie beda jak zawsze podzielone;)
  16. Smażone w zalewie Moja Mama też robi rewelacyjne.
  17. Tomek, to Mka... Ja ostatnio zapłaciłem za olej jakąś śmieszna kwotę. Śmieszna jak na BMW. Jutro sprawdzę przelewy. Ale na pewno poniżej dwójki.
  18. Z rybami różnie bywa. Jak mi kiedys sąsiad przyniósł "dzikiego" karpia to szoku doznałem jak inny jest w stosunku do hodowlanych. Mietus mi smakuje, ogólnie jak juz wcześniej wspomniałem lubie ryby. Na szczęście moje dziewczyny tez, z małym wyjątkiem. Śledzie im nie podchodzą, a ja uwielbiam i to świetne źródło B12 istotne dla osób, które przyjmują latami inhibitory pompy protonowej...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.