Dzięki wielkie.
No jest mnóstwo, także tych przywódców, jak. np. Jim Jones, zwany "Wielebnym Jones'em", David Koresh (samozwańczy prorok z kompleksem mesjasza), czy Marshall Applewhite. Wszyscy oni mieli swoje "świątynie" i "rodziny".
Kolejny "gwiazdor" - Kukliński, ale nie ten z CIA
Jest tego więcej na YT o nim, bo temat wciąż mocno angażuje ludzi i kolejni podejmują się analiz i wytykania błędów. Sam twierdził, że działał na zlecenie mafii, inni - że mocno wykreował swój wizerunek i większość, co sam o sobie opowiadał, było zwykłym kłamstwem, a jego historyjki na swój temat zostały wielokrotnie obalone. Długi temat, pełen niuansów. Nawet sam Michael Franzese z rodziny Colombo nazwał go "patologicznym kłamcą". To wszystko moja stara wiedza i dzisiaj pewnie już mało aktualna, a w dodatku większość po latach mi wyparowała.
Nakręcono też pełnometrażowy film "The Iceman" (nawet niezły):
A oprócz tego zachęcam do zaliczenia trylogii Millennium Stiega Larssona - książek, jak i filmów. Filmowa wersja europejsko-skandynawska jest całkiem dobra (choć nie bez różnic względem książek), z dobrymi rolami Mikaela Blomkvista i Noomi Rapace
1. "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet",
2. "Dziewczyna, która igrała z ogień",
3. "Zamek z piasku, który runął".
Amerykanie stworzyli swoją wersję, ale poza niezłą rolą Rooney Mary - reszta taka sobie i surowego klimatu kina skandynawskiego nie przebili. Poza tym nakręcili tylko pierwszą część pod tytułem "Dziewczyna ze smoczym tatuażem". Gdzieś kiedyś czytałem ciekawostki (chyba na Filmwebie) i było tam napisane, że rolę Lisbeth proponowano m. in. Natalie Portman... Dobrze, że nic z tego nie wyszło.