Na Twoim miejscu wolałbym dłużej poczekać i oddać do Kruka. Pieśkiewicza odradzam, oddałem kiedyś na gwarancji, co prawda nie Rolexa, a Taga na którego miał autoryzację i jedyne co, to porysował dekiel, usterki nie usunął.
Jak u Was Panowie wspólna kawka kończy się takimi zakupami, to ekipa z Kruka powinna Was witać już przed wejściem do galerii kwiatami, transparentem i góralską kapelą
Dokładnie, taki sam z niego "Paul Njuman" jak te od Alphy czy Steinharta.
Natomiast pomijając kwestię ceny, to chyba łatwiej wygrać w eurojackpot, niż znaleźć prawdziwego "PN" a nie frankena.
Wow! Na pierwszy rzut oka wygląda kozacko.
Jeśli na żywo się potwierdzi, to będę mógł domknąć nim kolekcję, bo brakuje mi właśnie jeszcze tylko czegoś z jasną tarczą.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.