Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6694
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Pamietać należy, ze ludzie tworzący nowoczesne zegarmistrzostwo w Szwajcarii często uczyli się systemu produkcji w USA (Zenith, IWC, Tavannes). Trzeba tez docenić wkład Vacherona w rozwój nowoczesnego systemu produkcji z wymiennymi, powtarzalnymi częściami.
  2. Ech... chodzi ładnie - boję się tykać, tarcze już ktoś uszkodził... Pomyślę, muszę mieć dobry dzień
  3. Moje oczy nie widziały jeszcze ośmiodniowego Burego Koperta taka zwykła, pewnie jakiś stop na bazie niklu: Orzełek: Czyli produkcja pewnie w okolicach 1910-1915. Mechanizm szwajcarski, ośmiodniowy: 9 kamieni, przeciętne wykończenia. Sam zegarek, natomiast, jest ogromny: Poniżej z innym Pawłem Bure... ...a to wcale nie jest mały zegarek, tylko tak przy ośmiodniowym olbrzymie wygląda
  4. Myślę, ze było ich dużo, tylko nie dotrwały do dzisiejszych czasów. Tissot sprzedawał zegarki w Rosji od lat 60-tych XIX wieku, wówczas na pewno głownie takie. podobnoi "bardzo dużo". Albo ich nie sygnował swoim nazwiskiem, albo uległy zniszczeniu, bo jakoś w dzisiejszych czasach wcale ich za dużo nie widać...
  5. Patek... żebym mógł takiego pokazać. U mnie jakby niższa pólka, ale też fajne Tissocik z ruskimi puncami: Nic dziwnego - Tissot działał na carskim rynku bardzo aktywnie i sprzedawał tam sporo zegarków. Tarcza jest bardzo ładnie zachowana, podobnie jak koperta, która ma niewielkie ślady zużycia (a także nikt nie wpadł na pomysł, żeby ją wypolerować na błysk ): Tylko szkoda tych wydrapanych inicjałów... Cóż, też element historii zegarka, jak rozumiem... Pod deklem... ...dane techniczne, w sumie nawet dość zgodne z prawdą. Obiecywali jednak balans kompensacyjny, a w środku jest wprawdzie bi-metal, ale obręczy nie przecięto, więc z kompensacji nici Mechanizm to zwykły szwajcarski kluczykowiec, z wychwytem kotwicowym. Jakość części i wykończeni - dobra. Stan techniczny też, za wyjątkiem powyłamywanych zębów koła zapadkowego. Cóż - działa dobrze i z takim. Nic wielkiego, ale ładne i ładnie zachowane. O tyle to miłe, że większość tych zegarków ktoś kiedyś zdążył zdemolować, a ten się jakoś uchował
  6. A u mnie znów (i póki co na dłużej) moja nowa zabawka - Slawa Amfibia: Ci, co wchodzą na ruskie forum widzieli - to radziecka (tu akurat już rosyjska) zrzynka ze Zodiaca (o ile dobrze pamiętam). Śliczna, bardzo mi się podoba
  7. pmwas

    Wasze zegarki Glashutte (GUB)

    Zegarek Rapp z fabryki Kurtza w Memmelsdorf. Pięknie zachowany... Stalowy, zakręcany dekiel i chromowana koperta. Ślady zużycia nikłe. Kurtz przed wojną i w jej trakcie pracował w Glashuette (UROFA), skąd wyjechał na dzień przed słynnymi, fatalnymi w skutkach bombardowaniami, które zniszczyły tamtejsze fabryki zegarków. Czy wiedział, czy po prostu zdążył - nie wiadomo, wiadomo natomiast, ze przeniósł się do amerykańskiej strefy okupacyjnej, gdzie założył fabrykę Uhrenfabrik Kurtz: https://www.glashuetteuhren.de/die-uhrenfabriken/dr-ernst-kurtz-uhrenfabrik/ Mechanizm to Kurtz kal. 25, wersja bez inkabloku. 16 kamieniowy mechanizm z fałszywą sekundą centralną, dośc podobny do powojennych produktów GUB, zapewne nieprzypadkowo. Pięknie wykończony, dobrej klasy mechanizm, niestety (pomimo "po przeglądzie") ledwo zipie. Ale to ma akurat drugorzędne znaczenie, moze po prostu potrzebuje spreżyny, bo wszystko wygląda dobrze. Piękny zegarek - perełka w kolekcji
  8. Sława Amfibia Wybrakowana, bo bez indeksów minutowych pod szkłem. Ale mam Tarcza z modelu "kapitan", do tego sdielano w Rassiji, kiedyś uważana za na 100% nieoryginalną, ale luma taka, jak na wskazówkach i taka konfiguracja jest tez dosc często spotykana (kapitan chyba nie ma lumy???). Lepsze zdjecia i szerszy opis pozniej nie jest to oryginalny soviecki wypust, ale zawsze cos
  9. Właśnie - w "manualu" jest to dosyć proste, w automacie juz nie az tak i mozna narozrabiać
  10. A tak, cytatu zapomniałem dodać
  11. Miałem takiego. To chyba upamiętnia soviecką wyprawę polarną...
  12. Rozmiar 18 (tzn większiejszy) to widać, że 21 kamieni, też. Prawda jest taka, że 21 kamieni to i tak najniższy "Bunn Special", co nie zmienia faktu, że i tak kapitalny Chronometr regulowany w sześciu pozycjach i do temperatury - kwintesencja amerykańskiego zegarka "kolejowego" z tego okresu
  13. Bunn Special... Koperta złocona, "25-letnia". Więcej chyba pisać nie trzeba, BS to klasa
  14. Ech, ech, ech... Ja muszę jakis przypięty temat o tym wrzucić, bo właściciele Amfibii i Citizenów co jakiś czas pytają o to samo. Centralna sekunda może być "prawdziwa" lub "fałszywa". W Citizenach i Wostokach (między innymi, oczywiście, bo np we wspomnianym Uralu też) jest centralna sekunda tzw. fałszywa. Zacznę od prawdziwej centralnej sekundy. W większości obecnie produkowanych mechanizmów koło wraz z osią centralnej sekundy znajdują się w obrębie przekładni chodu. Modyfikacja w porównaniu z "pierwotnym" rozwiązaniem z dolną sekundą polega na przeniesieniu koła sekundowego nad koło centralne - koła sekuundowe i centralne są wówczas wspólosiowe. Takie rozwiązanie jest proste i oczywiste, ale można tez inaczej... I tu przechodzimy do tzw. fałszywej centralnej sekundy. W zasadzie rozwiązanie chyba starsze niż "prawdziwa", stosowane już na pewno w XIX wieku. Polega ono na przekształceniu produkowanego juz mechanizmu z dolnym sekundnikiem na mechanizm z cenralną sekundą przez zastosowanie dodatkowej osi sekundowej poza przekładnią chodu (z lub bez dodatkowe zebatki napędowej). Wadą takiej dodatkowej osi jest luz, bo zazębienie nigdy nie jest ciasne (nie działałoby). Żeby zaradzic problemowi luzu można zastosować - skomplikowane i drogie w produkcji rozwiazanie wspólosiowych zębatek 3-go koła przekładni (np Wostok 2209, 2809, Poljot 2209) lub - co proste i oczywiste - sprężynkę, która ciśnie oś i przez tarcie niweluje mimowolne ruchy wskazówki sekundowej w zakresie luzów między zębami. Wada sprezynki też jest oczywista - jeśli nie dociska dość mocno - wskazówka lata, jak piszecie. Jeśli dociska za mocno - upośledza pracę mechanizmu. I wreszcie - minimalny luz na wskazówce w takim mechanizmie jest w zasadzie dopuszczalny. Moim zdaniem, jeśli zegarmistrz mówi ze OK, to moze i jest OK. Ewidentnei nieprawidowe jest, gdy wskazówka wyraźnie skacze. Jeśli ma minimalny luz przy wstrząsach - potraktowałbym to jako normę. Sprężynki nie można też dociskać "na chama", bo zablokuje mechanizm. Jeśli ci to bardzo przeszkadza, mozna dogiąć sprężynkę (raczej nie zrobisz sam, trzeba zdemontować automat nakrecający). Ale na pewno nic mechanizmowi się nie stanie, jeśli tak zostawisz. Zależy jak duż jest luz wskazówki...
  15. Piszę, ze Edisona, bo to akurat producent tegoż fonografu (chyba jeszcze były fonografy Columbia???) - w USA wówczas znajomości w urzędzie patentowym były nie do przecenienia i nie ważne było kto wynalazł, ważne kto opatentował Fakt faktem - maszyna zacna, kawał historii EDIT: eureka! regulacja działa, tylko trzeba się przyłożyć
  16. A ja - skoro to temat "o wszystkim" - nie wibrograf, a fonograf zabytkowe urządzenie GEM Edisona, ma ponad 100 lat. Trochę działa, ale wałek kręci się za szybko i brzmi to absurdalnie. Nie wiem czy to miało jakąs regulację oporu, jest srubka na boku, ale niefunkcjonalna, więc jeśli miało, to jest zepsuta... Ale zabytek techniki prima sort - cudowna maszyna
  17. pmwas

    Nasze nowe nabytki vintage

    Elgin 'bumper" - automat odbojowy z USA Wiecej tu: http://zegarkiclub.pl/forum/topic/169952-pierwszy-amerykański-automat/#entry2425565
  18. Nie ma sensu nakręcać codziennie, jak się nie nosi. Jak chodzi to się zużywa, a nakręcany np 2x w miesiącu zużyje się mniej, a na pewno nic się nie stanie z olejem. Funkcjonuje mit, ze zegarek powinien non stop chodzić, żeby się nie zastać, ale to... mit Kiedyś też oleje były dużo gorsze, ale to osobny temat.
  19. Uparcie dalej pancernik. Choc powoli będę juz zmieniał na co insze Zarabiscie dokładnie to chodzi, od tygodnia nie muszę ustawiać godziny... I sorry za odwrócone foto - mój telefon tak ma Ale tylko ja KMZiZ, na innych forach działa dobrze :/
  20. Cylindry potrafią być dokładne. Miałem kiedyś fajnego cylinderka, który naprawdę chodził precyzyjnie. Nie nakręcaj na co dzień, a raczej od swięta, bo wychwyt cylindrowy zużywa się bardziej niż kotwicowy, a twój pewnie (sądząc po stanie zegarka) jest mało zużyty (i stąd dobry chód).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.