Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6693
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. Jak nie ma jak są? Klimat części 4-6 to zupełnie inna bajka niż części 7... Gra komputerowa Knights of the Old Republic jest bardziej klimatyczna niż część 7 Kolega zauważył, że wszystko w tym filmie jest jakby 'deus ex machina', w poprzednich częściach akcja rozwijała się wolniej, poszczególne wydarzenia są uzasadnione, wytłumaczone, a tu... nagle deus ex machina pojawia się potężne zło, z jakimś brzydalem na czele i mrocznym lordem niedojdą, który jest tak straszny, że posikać się ze śmiechu można, deus ex machina pojawia się Jedi samouk, który po paru minutach obycia z Mocą jest potężniejszy niż wyszkolony pan niedojda, a potem łapie za miecz i już wymiata, no i ten szturmowiec zdrajca, który od początku zbyt ostentacyjnie pokazuje, że coś jest z nim nie tak... O "modlitwie" do rozdeptanej maski już ne wspomnę - "żal.pl", jak to mawiają... Bieg wydarzeń jest nadmiernie przewidywalny, scenariusz jest w zasadzie kalką z części 4 i choć ogląda się to całkiem fajnie, do poziomu części 4-6 temu jest bardzo, bardzo... bardzo daleko. Czekam na 8-kę, liczę, że będzie lepsza... BB-8 wymiata, to fakt
  2. Szczerze??? Toto ma byc lepsze niż częśc 1-3??? 4-6, wiadomo, genialne. 1-3... cóż, jakby mniej genialne, ale siódemka to dramat! Scenariusz na grę komputerową, a i tak KotOR ma lepszą fabułę! Popłuczyny po poprzednich seriach, zwykły film akcji bazujący na efektach specjalnych, brak klimatu, za szybko, za dynamicznie i bez sensu i logiki. Nie chcę robic za duzego spoilera, ale jak "mroczny lord' nie daje rady dwóm amatorom, to cóż... widac, ze po znajomości się do Akademii Jedi dostał Jedi samouk w dwa dni uczy się tego, czego w dawniej uczyło się zawsze latami i wielce wymiata jak sam mistrz ObiWan... No i ten groteskowy miecz... Owszem - film jest nieźle zrealizowany. Ale nic poza tym Wrażenie deja vu z cz. 4 jeśli chodzi o ogólny zarys scenariusza, ogólnie jakby trochę odgrzany kotlet Liczyłem, że akcja będzie osadzona o wiele później, z ew. nawiązaniami do starych historii. A tu - najważniejsze, żeby wsadzić kilka znajomych twarzy. Reszta - trochę wybuchów, trochę machania mieczem i jakoś pójdzie. Nie poszło
  3. Co nie zmienia faktu, że mechanizm jest szwajcarski i tam lepiej je znają
  4. Hmmm. może w "szwajcarskich" by wiedzieli... Ja na modelach ETY jakoś nie bardzo się znam
  5. Trzeba by dorwać taką ramkę... Niestety nie mam akurat żadnej luźnej w moich zapasach... Poza tym fajny zegarek, Rockford to bardzo dobry producent. Ja dzisiaj również mam do pokazania Rockforda Mniejszy i wcześniejszy, damski model rozmiaru 6, Świetny stan. Ostatnio udało mi się dostać kopertę, brakuje mi tylko wskazówki minutowej...
  6. Nie, nie... Mnie chodzi o te bardzo wczesne tarcze. Mają taki gładki, szary lakier, z metalicznym połyskiem. Takie coś
  7. Właśnie... nie wiem, czy to kwestia konserwacji (Ruscy lubią malować tarcze lakierem bezbarwnym - zwłaszcza w przypadku pękających tarcz z lat 30-40 -tych, ale nie tylko), czy taki ten lakier wtedy był. Po prostu nie mam pewności... Wydaje mi się, że na obu tarczach czarne przebarwienia (od wilgoci chyba) powstały przed pokryciem tarczy dodatkową warstwą lakieru. Ale trudno orzec - ta tarcza wygląda zupełnie inaczej niż wczesne tarcze z GosCzasZawoda i chyba zastosowano zupełnie inny lakier.
  8. rk7000 - znam ten zegarek dośc "dogłębnie" Każdą jego część Swoją drogą jest to pięknie zachowany egzemplarz. Niestety wydaje mi się, że ta tarcza chyba została pokryta lakierem bezbarwnym, pewności nie mam, ale rzadko spotyka się je w takich stanach. Z reguly to stare, przemoczone wycieruchy Edycja Dyskusja na temat GCzZ przeniesiona z innego wątku
  9. Chiński to nadużycie. Prim (ten tańszy) w swoich materiałach zapewnia (i pokazuje na filmie), że ma maszyny do produkcji kopert i tarcz. Mechanizmy sprowadza z róznych miejsc, niestety są też chińskie automaty, choć jakość raczej zależy od tego, jaki to automat, bardziej niż skąd. Dziurbiliony też mają na koncie, o zgrozo. I prawdziwe tourbillony też Oprócz chińskich mechanizmów stosuja też Miyotę. Także wydaje mi się, ze te tańsze Primy nie są wcale złe, choc zawsze robi się "kwas", jak dwie firmy mają prawo do jednej marki...
  10. Grigoris, piękny mechanizm. Kopertkę trzymaj i dokup mechanizm 16s Howarda. W oryginalnych kopertach są dużo droższe niż solo Można skompletować cudny zegarek ja mam Howarda w nieoryginalnej kopercie, ale to wygląda na bardzo stara przekładkę (tzn wymianę zużytej koperty jeszcze w epoce) i nie będę ruszał
  11. Tez mi się podoba... Bardzo fajny
  12. Ja tak tylko teoretyzuję "prawdziwego" howarda, sprzed ery 'Keystone-Howard' jeszcze się nie dorobilem...
  13. Dziwnie duża ta koperta... nie nadałoby się to na dużego Howarda? Bo ten Elgin 18s jakiś mały się wydaje...
  14. Ależ skąd. To zegarek dla wojska, więc nie robili niesamowitych wykończeń, al eto znacznie lepszy zegarek niż mój Leader
  15. Coin silver. To oznaczenie oznacza srebro, jak najbardziej.
  16. 'Private Label' to zegarek sygnowany nazwą (label) firmy, która go zamówiła,. Sygnowane były tarcze i/lub mechanizmy, czasem z dodatkowa sygnaturą macierzystej fabryki, czasem bez. Bardzo popularne w USA. --> Piotr K. piękny Veritas! Ty masz najwyzszy model Elgina, a ja... najniższy Siedmiokamieniowy mechanizm rozmiaru 17 z 1877 roku ma tylko 4 płyty, 9 śrubek (sic!) i to, co musi mieć zegarek z wychwytem szwajcarskim (bęben z kołem zapadkowym i zapadką, przekładnie chodu, wychwyt i najtańszy możliwy balans). Klocek włosa mocowany na wcisk... Jak na Elgina wręcz uroczo tandetny Na tyle tandetny, że rynek raczej nie przyjął go entuzjastycznie i produkowano go krótko i w niespecjalnie wielkich ilościach... Za to w fabrycznej, srebrnej kopercie. Śliczny
  17. 429 to masówka, ale po pierwsze dobra masówka, a po drugie na 429 powstało wiele pięknych zegarków. Więc czasem warto...
  18. Ja ostatnio "zakochałem się" w Marionach i Lancasterach Tylko takie, które bym chciał kosztują dużo za dużo
  19. Na allegro naprawdę da sie spotkać "gotowe" cudeńko. Tego Elgina kupiłem na allegro, również znacznie taniej niż bym musiał zapłacic na "zatoce", i to nie wliczając jeszcze kosztów wysyłki i opłat celnych. Nie jest perfekcyjny, musiałem jeszzce upolować koło naciągowe, ale to dobry, "mocny zawodnik"...
  20. Czasem na alle coś sie trafia. Z reguły nic ciekawego, ale np pokazywanego ledwie kilka postów wyżej Wallis'a z USWCo, w dobrym stanie (sam mechanizm oczywiście) kupiłem na alle za równowartość <$50. Na Forum nie dyskutujemy wartości, ale w USA kosztowałby... no więcej Kopertę kupiłem na włoskim ebayu za S15 (niestety + przesyłka). Także najlepioej jest szukać amerykańców poza Stanami, gdzie są niżej wyceniane... Swietnymi źródłami zegarków są sklepy internetowe jak Dave's Watch Parts Davida Coatswortha czy FHWatch Freda Hansena. Choć ceny są tu już adekwatne do realnej wartości...
  21. Cóż, jest nas tu kilku. A kilku kolejnych się nie ujawnia. Piotr ma kilka cudnych rzeczy, u mnie też parę ciekawych okazów się znajdzie, natomiast to, co mają niektórzy "bardzo poważni" Koledzy z NAWCC w USA - to jest opad kopary. Niesamowite rzeczy. Tylko niestety potzreba na to równie poważnych pieniędzy, bo naprawdę rzadki zegarek w naprawde dobrym stanie to sa juz koszty kilku tysięcy $ i wyżej Więc mnie pozostaje znalezienie rzadkiego mechanizmu w stanie agonalnym i doprowadzenie go do stanu używalności, a i tak oczywiście taki zreanimowany trup to nie to samo. Niemniej mogę narzekać na Rockforda No 40, że jest straszliwie zniszczony, ale jest Bo tak "normalnie" po prostu mnie na czterdziestkę nie stać Zwłaszcza przy dzisiejszym kursie dolara Co do kolekcji RAF'a 7... Kolega ,ma umiejętnośc, której np ja nie posiadam - potrafi ograniczyć się do jednej marki i polować na zegarki właśnie tego, a nie innych producentów. Ja juz próbowałem z Elginem, Illinoisem, Rockfordem, USWCo... ciekawość zawsze zwycięża i często jednym z kryteriów wyboru między jednym a drugim mechanizmem jest właśnie fakt, że "tej marki jeszzce w kolekcji nie mam"... Jak zbierałem ruskie, było to samo. Ja po prostu nie umiem się ograniczyć do jednej marki czy okresu, jak USA, to wszystkie Tylko straszny się bajzel robi
  22. Kapitalny mechanizm, choć wolę w wersji niklowanej U mnie - koperta dla mojego USWCo! Piękna, stara koperta Walthama, idealna dla tego mechanizmu. Niestety spreżyna dekla uniemożliwia zamontowanie przycisku, wiec ustawianie kluczykiem, ale wygląda genialnie
  23. Tarcza posklejana, koperta podczyszczona, śrubka mocująca mechanizm nieco większa, bez podkładki Tylko przycisk otwierania dekla został Nie usuwałem starego kleju, bo jest bardzo twardy i bałem się uszkodzić brzeg tarczy. Na szczęście warstwa kleju była cienka i do poziomu powierzchni tarczy jeszcze sporo brakowało, wiec nałożyłem warstwę przeźroczystego kleju epoksydowego na stary klej. Z reguły trzyma aż za mocno...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.