Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

pmwas

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    6689
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez pmwas

  1. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Jakość elektryki w tym aucie jest taka, że na kilkanaście przypadków niedziałającej lampy, tylko raz była to przepalona żarówka. Więc statystycznie akurat w tym samochodzie jak coś nie świeci, to prawie na pewno nie z powodu żarówki 🤦
  2. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Wykrakałeś - pewnie jednak czujnik. Bo posprawdzałem, wymieniłem nawet tą złączkę, nic, zero. Napięcie nawet niższe 10,9V, lampa martwa. Trzeba ogarnąć czujnik...
  3. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    11,6 bo minus dałem tam, gdzie mogłem sięgnąć, w jakąś rdzę wpakowałem Jest szansa, że ten styk jest tak skorodowany, że nie płynie prąd o sensownym natężeniu. Podepnę kabel do złączki i dotknę przy zarowce. Jak się nie zaświeci, to obejdę masę. Jak dalej nic, to trzeba rozgrzebać samą złączkę, a potem czujnik. Złączka niby łatwo. Ale niestety kabel krótki i najlepiej by było na podnośniku, żeby nie leżeć pod zderzakiem... Ale w lampie po drugiej stronie styk był czarny. I dużo było trzeba szorowania, żeby przestał być. Było o tyle łatwiej, że wypadł i mialem go w palcach. A tu trzeba na pół ślepo dłubać... Więc może to styk...
  4. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Muszę dorwać gruby kabel i zobaczyć czy pomoże obejście + czy masy
  5. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    No i nie wiem 😶 Prąd przed żarówka jest, za żarówką jest. Zwarcia w lampie nie ma, po wyjęciu żarówki za żarówką nie ma, więc płynie przez żarówkę. Musi mieć niewystarczające natężenie, zeby świeciło...
  6. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Światło wstecznego zbuntowało się i nie świeci. Żarówka dobra, ale na wszelki wypadek wymieniłem. Dalej nie świeci. Bezpiecznik dobry. Łopatologicznie podchodząc wyczyściłem styk papierem ściernym, ale nie wiem, czy dobrze, bo nic tam nie widać. Podłączyłem. Nie świeci. Oby nie czujnik w skrzyni 🥶 Żarty się skończyły, trzeba iść po sprzęt. Prąd na złączce jest. Czyli albo styk albo masa. Po południu otworzę lampę i zobaczę gdzie jest prąd, a gdzie nie ma.
  7. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Bawimy się dalej. Wczoraj zauważyłem, że nie działa mi przeciwmgielne (czy tam przeciwmgłowe). "Ściągłem" klosz, żarówka ok. Odpiąłem konektor i... Nie, nie odpiąłem. Odpadł cały. Aluminiowy - chyba - nit skorodował na styku z mosiężną blaszką i odpadło. Teraz lepsze. Przy próbie przykręcenia klosza, cała lampa wypadła na glebę. Otóż nity łączące ją z blaszką mocowaną do zderzaka, również skorodowały. Nity wywiercilem - akurat 3mm, fajna średnica,bo mam m3, a dziś niedziela. Zdecydowanie aluminium, miękkie jak aluminium Usunąłem tylko dwa i ten od konektora. Konektor wyczyściłem i przykręciłem na ocynk... Wydaje mi się, że ocynk powinien tu pasować. W sensie elektrochemicznym chyba nie powinno być problemów... Najwyżej będę kombinował z nitem aluminiowym... Tu kombinacji nie będzie, bo jak widzicie schowane pod plastikiem śruby mocujące lampę... Tej korozji się łatwo nie ruszy. Trzeba by cały zderzak porozbierać, a roboczogodzina panie droga... Zatem zostają tylko śrubki... Sruby dałem dwie, ale dałby radę zrobić wszystkie 4, może kiedyś poprawię. Tylko co się na macanego uszarpałem z dwiema to moje. Więc niechętnie do tego tematu wrócę. Świeci. Teraz jeszcze zostało wiecznie psujące się - bliźniacze - światło wstecznego. Ale to... Może nie dziś 😆
  8. Ja dzisiaj zaskoczyłem samego siebie. Plan był prosty. Dolina Olczyska - Kopieniec - Psia Trawka - Murowaniec - Nosalowa Przełęcz - Dolina Olczyska Wyruszyłem dość wcześnie, przed 7 na szlaku... Widoki z Kopieńca zaskakująco bogate. Myślałem, że to górka za niska, żeby coś było widać... Zejście po drugiej stronie Hali i dalej na Psią Trawkę i do Murowańca... Czas dobry. 10, czyli drugie śniadanie (kawa, parówka i szarlotka) i... lampka prosecco... Kwaśne i w plastikowym kielonku, ale gdzie może smakować lepiej? Najlepsze w słońcu Italii i... w takiej scenerii: Godzina młoda, to wyruszyłem na Kasprowy... I tu los się wtrącił. W białej scenerii minąłem odejście na Kasprowy i znalazłem się na kursie na Świnicką Przełęcz. Powiem szczerze. Przeszło mi to wcześniej przez myśl, ale nie zaryzykowałem. To szaleństwo, Świnicka zimą? Jednak skoro los tak chciał... Idę. Nie sam, szło trochę ludzi. Oni wyekwipowani jak w Himalaje - tylko tlenu brakowało do kompletu - a ja w butkach i z kijkami. Raki miałem gdzieś na dnie plecaka, ale postanowiłem, że wyciągnę jak będą potrzebne... Nie były, wylazłem bez. Kijki jednak mają moc w średnio trudnym terenie jak Świnicka. Do tego ludzie przede mną zrobili już w śniegu schody jak w Sheratonie (tzn nie byłem, ale tak sobie wyobrażam schody w Sheratonie ) Dalej przez Liliowe na Kasprowy. Tu już prosta wydeptana ścieżka, troszkę skałek przed samym Kasprowym... I w dół do Murowańca Jeden z przechodzących turystów określił to "widok miazga"... Inaczej bym to ujął, ale... Jest pięknie! Dalej wg pierwotnego planu... I Polana Olczyska. Pierwszy raz byłem tu, jak nie miałem roku. Ostatni? Na pewno ponad 25 lat temu... VID_20250221_161211.mp4 Jako dziecko zawsze piłem wodę z wywierzyska (kto by się wtedy jakimiś bakteriami przejmował?), zatem... (Tak, to ten sam kielon, jednorazowy to sobie wziąłem, a co :)?) I w dół na parking... Wyszło... Bosko. W życiu bym tego tak nie zaplanował, bo to niewykonalne, a przynajmniej tak myślałem. Jeszcze z Kopieńcem po drodze... Piekna trasa mi wyszła :D!
  9. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Dzisiaj np na parkingu pod dol. Olczyską łatwo zidentyfikował mnie kolega z Forum o Tatrach 😀 UAZ jest jaki jest, ale rozpoznawalny - na pewno 😀😀
  10. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Alfa jest od wożenia rodziny na przykład. Dalej i bliżej, do rodziny, do znajomych, czy na wakacje. Od eleganckich wyjazdów do NOSPRu. Czasem od jeżdżenia do pracy w Nowym Targu (choć to raczej w soboty, bo w tygodniu dramat z parkowaniem i wolę UAZa). I od zastępowania UAZa, gdy znów zdechnie Jak widać, i tak robi nienajgorsze przebiegi.
  11. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Pytanie kim będę w nagrodę w przyszłym 😈
  12. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Zderzak to tam pół biedy. Silnika szkoda. A on to już jest warty więcej niż cały UAZ 🤣 Zresztą Alfa ma niecałe 3 lata i 55000km,wiec czy nią nie jeżdżę, to nie wiem. Teraz wolniej przyrasta, bo dużo jeżdżę gruchotem, ale dokładnie o to chodziło, przebiegi rzędu 30000km rocznie w Alfie uznałem za zbyt wysokie. Teraz spadły do ok 12000km w 11 m-cy od ostatniego przeglądu i to mi pasuje. Przy tym nie myszectez szarpać Alfy na wyjazdy na zakupy czy do urzędu, bo Alfy szkoda na jazdę w miejskich korkach i na krótkich dystansach. A gruchot sprawdza się bardzo dobrze. Ty zresztą dalej nie wierzysz, że ja lubię jeździć tym gruchotem. Ale rozumiem, mój szwagier np nie wierzy, że mozna lubić chodzić po górach i też często słyszę, że to głupota na łańcuchy się pchać. Ja tam natomiast rozumiem, że ktoś może nie lubić jeździć gratem.
  13. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    To jest ten moment, kiedy warto miec grata. UAZik zamarzł na kość, przy odpalaniu - a jakże - "od strzału", ale klekot taki, że zęby bolą. I weź tu jedz Alfą w góry. Ostatnio Alfą byłem w mniejsze mrozy, a i tak żal silnika, do tego wyjazd z posesji stromy i zaryłem zderzakiem w lód na drodze. A grat... Radzi sobie świetnie. W sam raz na takie górskie mrozy 👌
  14. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    W góry dojechał - fatum przełamane, bo ostatnio kilka razy z rzędu był chory...
  15. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    I kot mechanika chyba tez się zadomowił... ...bo mam nadzieję, że to był kot mechanika 😶
  16. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Znam twoje zdanie Ogolnie je to tak, że czarny złom zużywając się i rdzewiejąc wiele już na wartości nie straci, a pomarańczowy dużo. Stąd też taka decyzja, a czy jest dobra, to by trzeba mieć szklaną kulę. Jest "zrobiony", jeździ i kasę zarabia. Zużyje się to się pozbędę i będę myślał co dalej. Jak już sobie wyremontowałem skrzynię i reduktor, to może jednak bym trochę km zrobił, a nie tak od razu do ludzi... Pierwotnie (wiem, głupie) planowałem go na 100.000km. Teraz zmniejszyłem oczekiwania, ale 50.000km warto by było zrobić, jak już się tyle kasy wydało. Dodam, że - jeśli się w ciągu najbliższego tysiąca nie rozsypie - zaraz mam już 30.000km na tym UAZie. Także jeszcze ze 20.000 i będę względnie ukontentowany. A jak będzie jeździł i nie przegnije na wylot, to niech będzie i 100! Jesli się nie będzie już za bardzo psuł, to kosztów dużych nie wygeneruje. Jak będzie, to siłą rzeczy będę się musiał go pozbyć. Jak na razie jeździ ładnie. A monopolu na rację nie mam, może to i zła decyzja. Zobaczymy.
  17. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Ja się tam nieeeee znam 😉 A przy okazji to coraz bardziej skłaniam się finalnie ku opcji dojeżdżenia 💩UAZa, żeby 🍊UAZa zachować na lata, a nie wykończyć w lat 4 czy 5. Ja tym robię 15000km rocznie plus sól drogowa, za 5 lat będzie grat. A czarny już jest grat, to żadna strata. Po czarnym będą już tylko wspomnienia, a pomarańczowym jeszcze się z Jasiem pobawimy. Moim zdaniem ma to większy sens niż wyeksploatowanie takiego cuda. Możecie się nie zgadzać, ale mnie to auto się bardzo podoba, cudne jest i już 😀
  18. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Zajrzałem pod pokrowiec. Nic specjalnego, mocowanie zapasu nieco rdzewieje, ale powiedziałbym, że nawet poniżej oczekiwań. Przejechałem się natomiast dzisiaj na spokojnie pomarańczą, bo u nas sucho i woda z solą nie lata w powietrzu. To jest NOWY UAZ. Czarny nie jest nowy i nie był nowy gdy go kupowałem. Zupełnie inaczej to wszystko chodzi. Układ kierowniczy bez luzow, zawieszenie bez luzow i chyba jednak amortyzatory lepiej tłumią, ogólnie myślę że wiecie, o co chodzi. O różnicę między autem fabrycznie nowym, a sprawnym ale przechodzonym... Ten jest nowy, tamten nie.
  19. Stara 78 obrotowa płyta z hymnem carskiej Rosji... Lubię "dotykać historii"... Gramofon troszkę niedomaga
  20. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Chyba trzeba zajrzeć pod ten pokrowiec. Bo to albo z zapasu albo aż spod tylnej szyby 😖 Jako rzekłem - te auta nie nadają się do jazdy zimą jeśli mają długo pożyć 🤦
  21. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Nie umrze, bo nie ma bezawaryjnego UAZa. Owszem, są na YT filmy, gdzie np pierwsza poważna awaria zdarzyła się np po 2 latach i 30000km. Ponoć są też egzemplarze, które potrafią przejechać bez większych problemów większe przebiegi, ale nawet pasjonaci jeżdżący Buchanką po świecie mówią, że najważniejszym ogniwem ich teamu jest mechanik Czyli to, że coś się zdarzy, to pewne. I absolutnie nie mówię tu o wyciekach z układu chłodzenia czy innych pierdołach. Te są normalne i nawet w instrukcji napisali, że w okresie docierania trzeba je zlokalizować i usunąć.
  22. pmwas

    Mój upragniony 🍊 UAZ...

    Tymczasem pomarańczą już się cieszę, bo mam kałużę pod silnikiem... Serio, cieszę się. Bo na serio martwiło mnie, że przy zakupie w aucie brakowało ponad litra płynu w układzie chłodzenia, a wycieków brak. Bałem się, że się po prostu spala w silniku, ale nie, mały wyciek jest
  23. 5 i 10 rubli z czasów Mikołaja II to - poza rzadkimi rocznikami zasadniczo wartość złota. W roku 2004 - jak zdawałem egzamin na studia 5 rubli kosztowało 200zł. 2 lata później było troszkę drożej. 10 rubli kupiłem za 450zł. Obecnie 5 rubli to już prawie 1800-2000zł, a 10 rubli 3600-3700zł. Tylko fakt że musiało minąć 20 lat
  24. Złoto mnie konsekwentnie drażni coraz bardziej od kilku już lat. Bo jak pomyślę, jak kiedyś było tanie (5 rubli kosztowało 200zł, choć oczywiście wtedy 200zł też było warte więcej), to żałuję, że wtedy nie kupiłem więcej... Choć przyznam, że też zdążyłem jeszcze kilka fajnych monet kupić jak były jeszcze ze 2x tańsze niż obecnie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.