Dobrze rozumiem, że "prędkościomierz" na tarczy ma żyć? Jeśli tak to zegarek dramatycznei rośnie w moich oczach Prezentowane rozwiązanie jest proste, ale zrobić toto odpowiednio cienkie, a zarazem pracujące przy niskich oporach i trwałe to i.m.o. science fiction... Moim zdaniem cokolwiek to będzie, koła przekładni muszą być poziomo, napędzane od ćwiertnika czy koła pośredniego. Moim pierwszym skojarzeniem są dwa kółka (jedno napędzane) z rozpiętym miedzy nimi czarnym paskiem z kreseczkami. Ale znów po pierwsze znaleźć tworzywo, które będzie zarazem miękkie, lepie, żeby się nie ślizgało, a zarazem trwałe, żeby nie sparciało za moment... mało realne. Z kolei zastosowanie obrotowego dysku sprawi, że kreseczka będzie siłą rzeczy krzywo.... Może zatem zaczerpnąć rozwiązanie problemu od producentów stosujących sekundniki typu "retrograde". faktem jest, że nigdy nie miałem w łapkach ani takiego mechanizmu, ani schematu - może jest prostsze niż się wydaje...