Nie, po prostu od czasu do czasu Gerlach sprzedaje na alle . Klekocące lunety nie zniechęcą myślę, posiadaczy Dzików i Sokołów, bo tez nie dla niesamoitej jakości się je kupuje... Ja natomiast sie na pewno nie pozbędę, bo Gerlacha nie mam i najpewniej nie będę miał, choćby dlatego, że projekty Xicorra póki co wydają się byc ciekawsze, mimo wszystko i jeśli mam wybierać, wolę kupić M20 niż "bliźniaka" czy Fokę . Widziałem dzika na żywo (Voli mi kiedyś go pokazał) i m7uszę powiedzieć, że entuzjazm raczej umiarkowany - nie zakochałem się, choc oczywiście zadnego dramatu tez nie m. Taki jest... jakiś taki sobie IMO. Choć sama inicjatywa (podobnie jak w przypadku innych polskich producentów) niewątpliwie godna pochwały, a w przypadku Gerlacha i Xicorra tym bardziej, że ceny są do przełknięcia dla przeciętnego entuzjasty mechanicznych czasomierzy P.S. A co do lunety - w Shanghaju Subie to dopiero jest bezelek - nie dość że luźny i lata na wszystkie strony, to jeszcze nie da się go obrócić. Taki... nielogiczny I nie żartuję - naprawdę czegos podobnego to nigdzie nie widziałem ani wcześniej ani później...