Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sthool

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1930
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez sthool

  1. Dodam tylko, że sam posiadam taki klucz, jak pokazał jackie01 i jestem z tegoż klucza zadowolony. Najlepiej stosować go w połączeniu z imakiem zegarmistrzowskim - tzn. mocujemy zegarek w imaku, ustawiamy rozstaw klucza i odkręcamy pierścień/dekiel Patent z suwmiarką jest dobry pod warunkiem, że użyjemy starej suwmiarki, w której zeszlifujemy ostre końcówki szczęk. Najlepsze do otwierania zegarków są suwmiarki, w których położenie suwaka ustala się śrubą a nie zaciskiem.
  2. Uszami wyobraźni słyszę to zbiorowe cykanie
  3. To widać trafiłeś na jakieś dobrze zmontowane egzemplarze Ja nie miałem tyle szczęścia; w 2008 roku (kiedy jeszcze nie miałem dobrej wiedzy o Rakietach 24H) kupiłem szarą Arktikę. Cieszyłem się nią jakiś miesiąc. Zegarek się zatrzymał, a że nie miał gwarancji, to sam zabrałem się za naprawę. Po otwarciu dekla przekonałem się, że zamiast 2623 jest tam przerobiony 2609. Przeróbka polega na przefrezowaniu płyty głównej werku i wstawieniu innych kół przekładni wskazań. Tak to wygląda: Czarny kołek, na który łożyskuje koło pośrednie przekładni wskazań jest osadzony krzywo (jego oś nie jest prostopadła do płaszczyzny płyty werku). Dodatkowo w płycie rozwiercono otwory, które zaznaczyłem na zielono (na czerwono zaznaczone miejsce osadzenia kołka): Nie wiem w jakim celu dokonano rozwiercenia, ale pozostawiono bez gradowania ostre krawędzie, a w werku walały się wióry. Natomiast przyczyną zatrzymania werku było zardzewiałe koło wychwytowe. Ostatecznie werk został zastąpiony oryginalnym 2623, bo zegarek podobał mi się wizualnie - zarówno koperta, jak i tarcza były nowe i nie można mieć do nich zastrzeżeń. Ojoj - ale zrobiłem OT, w końcu to okazje aukcyjne. Zatem tu macie okazję: http://allegro.pl/pozlacany-zegarek-raketa-quartz-lata-70-te-ussr-i5032616051.html Już kiedyś była ona pokazywana, ale wtedy kosztowała coś ok. 90 PLN. Obecna cena jest bardzo dobra za model w tym stanie. Ja sam jej nie kupię, bo już taka mam
  4. Znając rosyjskie zamiłowanie do napojów wysokoprocentowych można wysnuć wniosek o szerokim zastosowaniu Rakiety 24H Jeżeli Twój ojciec miał Rakietę 24H przed wieloma laty,to tym bardziej powinieneś szukać takiej starej Rakiety, jaką wcześniej podlinkowałem. Bedzie większe prawdopodobieństwo, że trafisz na zegarek zgodny z pierwowzorem
  5. Jeżeli chcesz mieć pewność, co do oryginalności Rakiety 24H, to poluj na egzemplarze tego typu (oczywiście ta aukcja przestaje być okazją, bo cena skoczyła mocno do góry): http://allegro.pl/zegarek-rakieta-24h-zlocona-piekna-jak-nos-i5004974608.html
  6. Nówka to może i to jest, ale to raczej współczesna produkcja - przeróbka werku 12-godzinnowego na werk 24-godzinowy. Pewność uzyskałbyś gdyby sprzedający pokazał zdjęcie mechanizmu zegarka. Oryginalny werk 24-godzinowy powinien mieć oznaczenie "2623.H".
  7. sthool

    Ulubione sceny filmowe

    Jeśli o mnie chodzi, to bardzo podoba mi się scena z polskiego filmu sensacyjnego "Zabij mnie glino" (niektórzy twierdzą, że najlepszy film sensacyjny PRL-u). Scena napadu na pociąg jest jednym z mocniejszych atutów tego filmu - do tego dobra ścieżka dźwiękowa Henriego Seroki: https://www.youtube.com/watch?v=L1yRym8jfZw
  8. Jeżeli zegarmistrz zostawił taką sytuację po przeprowadzeniu konserwacji werku, to jest to niedopuszczalne - na pewno nie można określić tego mianem "zegarek taki już jest" Najpewniej włos jest sklejony lub zdeformowany. Równie dobrze może być uszkodzona kotwica. Jednak dobry zegarmistrz da sobie z tym radę bez problemu. Tak w ogóle, to patrzę na zdjęcie werku i mam dziwne wrażenie, ze wieniec balansu jest jakiś krzywy - wygląda jakby miał wgniecenie przy krawędzi werku Ale może to wynika z przekłamania zdjęcia.
  9. Oprócz tego, co pisze Goral35 należałoby jeszcze oczyścić blaszkę, która jest pod baterią - na zdjęciu widać, że owa blaszka jest zaśniedziała - zapewne na skutek awarii starej baterii.
  10. Baterie dla obu werków są identyczne, ponieważ część elektryczna jest taka sama
  11. Mamy tu potwierdzenie, że Raduga była również na werku 2809. Anglojęzyczna wersja potwierdza tezę, że Raduga była brandem eksportowym. W zasadzie wszystko jest identyczne jak w Wołnach, ale jest jeden wyjątek: koło naciągowe - nie ma na nim charakterystycznych gwiazdek
  12. @mayor - Cudowny ten Poljot; nie dość, że stalowy, to jeszcze ma obłędnie piękną tarczę
  13. Wskazówki w tym bordowym Łuczu powinny być trójkątne - podobne do tych, które często stosowano w Rakietach. No i sekundnik powinien być złocony Ale te wskazówki, które ma aktualnie założone są na swój sposób oryginalne - też pochodzą od Łucza, tyle, że od innego modelu (z tarczą koloru złotego)
  14. Bardzo ładny chodzik w fajnym stanie zachowania 57128H, to oznaczenie mechanizmu - dwie pierwsze cyfry oznaczają rozmiar (średnica 57 mm), trzy pozostałe to specyfikacja - zapewne oznaczało to zegar z centralną wskazówką sekundową, o naciągu sprężynowym. Litera "H" (czyli "nasze" N) dodawana była po oznaczeniu mechanizmu po jego modernizacji. Natomiast symbol obok oznaczenia literowego to po prostu logo fabryki, która wyprodukowała ten zegar,
  15. Oj ta książka jest właśnie dla mnie takim białym krukiem - mam 14 tomów Podwapińskiego/Bartnika w PDFach i kilka wydawnictw anglojęzycznych, ale tej nie mogę dorwać Dawno temu była na Allegro, ale wtedy nie dysponowałem odpowiednią kwotą. Gdyby ktoś miał taką książkę, to chętnie nabędę lub chociaż pożyczę w celu zeskanowania Jeśli balans wadliwie pracuje przy określonym położeniu, to przyczyną może być jeszcze ocieranie balansu o zespół cewek. Między elementem z cewkami a płytą główną werku jest bowiem blaszana podkładka, która ma zapewnić odpowiedni luz między cewką a balansem. Być może ktoś wcześniej wymieniał cewki i nie dał tej podkładki albo dał zbyt cienką podkładkę. Dokładnie - chodziło mi właśnie o taką Slavę z symbolem tranzystora na tarczy. Zasada działania tego zegara oraz schemat jego budowy były takie same, jak w przypadku polskiego mechanizmu serii UMB 2 (znanego np. z kuchennych Metronów), tyle, że werk posiadał jeszcze dołączony elektryczny układ budzenia. Na razie jeden z Twoich elektromechaników rokuje dobrze - to właśnie o nim pisałem na mojego początku poprzedniego postu
  16. Te elektromechaniki są piękne, ale ogólnie wiadomo jest, że są też bardzo kapryśne. Aktualnie pracuję nad przywróceniem sprawności kilku takim werkom jednego z naszych Kolegów - jak na razie udało mi się skompletować jeden poprawnie działający układ elektryczny - teraz czas na sprawdzenie jak będzie reagował na obciążenie przekładni Przed rozpoczęciem grzebania w tych werkach poszukałem jakichś bardziej konkretnych informacji o ich konstrukcji i zasadzie działania. Niestety na zagranicznych forach informacje są skąpe. Lakoniczny opis działania werku znaleźć można w 9. tomie "Zegarmistrzostwa" braci Bartnika i Podwapińskiego. Najbardziej szczegółowy opis budowy werku 3055 znajduje się w książce "Mechanizmy zegarowe" prof. Mrugalskiego. W książce tej 3055 nazywany jest werkiem z napędem magnetoelektrycznym i sterowaniem bezstykowym. W mechanizmach 3055 problemem jest po prostu duża liczba elementów, które stosunkowo łatwo ulegają uszkodzeniu. Np. mamy tu aż dwie cewki (cewka napędowa i cewka sterująca; stąd też aż cztery styki - wejście/wyjście dla każdej z cewek). Oczywiście obecny jest również oscylator kwarcowy w wielkiej ciężkiej "puszce", która lubi się odrywać od płytki elektrycznej. Oprócz delikatnej części elektrycznej mechanizm posiada również elementy mechaniczne, które też mogą być przyczyną awarii. Balans jest znacznie cięższy niż w zegarkach mechanicznych, co zwiększa ryzyko złamania czopów osi balansowej. Przekładnia chodu ma element hamujący - blaszkę, która nie dopuszcza do "rozbiegania się" kół na skutek ich bezwładności. W trakcie składania werku ta blaszka musi być odpowiednio ustawiona - tak aby opór był optymalny. Naprawę werku 3055 najlepiej rozpocząć od odłączenia części mechanicznej - demontujemy przekładnię, zostawiamy tylko płytkę elektryczną z cewkami i balans. Jeśli po założeniu baterii balans zacznie się wahać, to przyczyną niesprawności jest układ mechaniczny werku. Jako ciekawostkę dodam jeszcze, że w niektórych budzikach Slava również stosowano układ elektromechaniczny, oczywiście znacznie większy niż w zegarkach naręcznych. Werki takie nosiły oznaczenie 5338 i z niewiadomej przyczyny nie zdobyły większej popularności - niedługo przygotuję o nich oddzielny wpis w temacie "budzikowym"
  17. Na zdjęciach wygląda na oryginalną złotą Rakietę 23 j (koronka jest chyba zmieniona). Ale ta duża ilość faktycznie dziwna Jeśli ktoś od nas kupi ten zegarek, to mogę mu zaoferować czyściutką tarczę
  18. Zależy czy wskazówka godzinowa jest za nisko osadzona na kole godzinowym czy też za bardzo dogięta do tarczy. W pierwszym przypadku poprawniej byłoby zdjąć wszystkie wskazówki i założyć na nowo. Ale jeśli wskazówka jest dogięta, to można ją odgiąć za pomocą woreczka strunowego - krawędzią otwartego woreczka łapiemy za koniec wskazówki (tak, jakbyśmy chcieli wsunąć wskazówkę do środka woreczka) i delikatnie odginamy ku górze. Woreczek strunowy ma tę zaletę, że jest z folii i nie porysuje tarczy
  19. Co prawda cena nie jest najniższa, ale może kogoś to zainteresuje: http://allegro.pl/katalog-zegarkow-slava-1983-r-i5027260613.html
  20. Wreszcie udało mi się rozpakować paczkę z Mołnią okolicznościową, o której pisałem w ubiegłym tygodniu. Zegar jest w bardzo dobrym stanie wizualnym - jedyny mankament to odprysk lakieru na tylnej pokrywie. Jeśli chodzi o stronę techniczną, to też jestem pozytywnie zaskoczony, ponieważ balans jest cały Kotwica i przekładnia chodu też są OK. Przyczyną niesprawności (opisywanej w aukcji) jest zerwana lub wyhaczona sprężyna naciągu, co nie stanowi wielkiego problemu Fotografowanie tego zegara to karkołomne zadanie - nie dość - zarówno szkło, jak i tarcza działają jak lustro Oczywiście kiepskie zdjęcia nie oddają walorów wizualnych tego zegara. Trzeba przyznać, że jest to jedna z najładniejszych odmian kominkowych Mołnii. Element z rakietą ma specyficznie obrobioną powierzchnię (satynowanie?), a tarcza ma fajną "głębię" - indeksy są namalowane na przeźroczystym plastiku i są oddalone od białego tła.
  21. Natomiast balans tej Pobiedy wygląda na dużo nowszy niż cały zegarek - po prostu ktoś przełożył balans z Pobiedy z lat 80-tych lub nawet z początku lat 90-tych. Zapewne stało się tak po ułamaniu oryginalnej osi balansowej
  22. To trzeba było tak od razu pisać Szkiełko w tym modelu wyjmuje się wyjątkowo łatwo, bo ono nie jest wciskane. Trzeba odkręcić cztery śruby z tyłu koperty - te śruby łączą korpus koperty, dekielek i "przód". Jak już zdejmiesz przednią część (razem z bezelem), to szkiełko samo wyleci. Aha - musisz uważać, aby uszczelek nie pogubić, bo powinny być aż dwie - jedna pod dekielkiem, druga pod szkiełkiem.
  23. Sprzedjący (Sprzedająca?) ma dopiero jeden pozytywny komentarz, ale oprócz tej Slavy ma jeszcze ofercie ciekawą Pobiedkę w ładnym stanie: http://allegro.pl/zegarek-pobieba-15-jewels-ladny-stan-i5015874737.html
  24. Rakietka bardzo ładna, a w tej cenie to już w ogóle mega-oakzja Ja ostatnio na Allegro dokonałem zakupu za 1 zł (słownie: jeden złoty): http://allegro.pl/stary-zegarek-zssr-slawa-kwarc-bcm-uszkodzony-i4988941137.html Z wysyłką wyszło 8 PLN - jeśli szkiełko okaże się całe, to będzie to sukces, bo brakujące części tego zegarka walają się u mnie w wielu pudełkach
  25. Jest zatem możliwość, że Białorusini po prostu brali z Moskwy gotowe werki i wstawiali je w swoje koperty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.