Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

sthool

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1930
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez sthool

  1. Cardi-Vostok to klasa sama w sobie - tutaj w korzystnej cenie od sprawdzonej sprzedającej http://allegro.pl/cardi-wostok-ladny-stan-i4961828892.html
  2. To ten model też jest określany jako "medyczna"?
  3. sthool

    Steampunk

    Projekt mi się bardzo podoba i mam nadzieję, że zobaczymy kolejne modyfikacje Ale mam pytanie natury technicznej: czy koło godzinowe nie wyzębia się? Innymi słowy, w jaki sposób zastąpiłeś sprężystą blaszkę, która w "normalnych" warunkach jest między tym kołem a tarczą?
  4. Ja dawno temu miałem bardzo podobną Slavę z taka tarczą i wskazówkami. Może mam słabą pamięć, ale zdaje mi się, że oryginalna koperta była dużo mniejsza. A może to tylko złudzenie optyczne
  5. Wygląda na to, że wcześniejsze przypuszczenia o niepoprawności koperty chyba były słuszne Cena ceną, ale trzeba przyznać, ze taka konfiguracja nawet fajnie wygląda - no i złożona jest z oryginalnych (w sensie pochodzenia) części
  6. No właśnie... Taka Rakietka jest na szczycie mojej listy życzeń już od dłuższego czasu - aktualnie na ebayu są co najmniej dwie takie i jeden Cornavin na 2609HA - ceny zaczynają się od ok. 800PLN (egzemplarz z uszkodzonym szkiełkiem) i kończą na 2000. Natomiast za dużo mniejszą kwotę można mieć Rakietę w kopercie a'la "big zero" i wskazówkami oraz tarczą w stylu tego divera: http://www.ebay.com/itm/RARE-RAKETA-WATCH-SOVIET-VOSTOK-POLJOT-USSR-SLAVA-RUSSIAN-VOSTOK-BLACK-DIAL-/121535052172? Tak poza tym to do listy życzeń mógłbym dodać Rakietę w złotej kopercie (w sumie cel łatwo osiągalny, jeśli ma się wolne 1000-1500PLN) oraz Poljota 30-kamieniowego bez datownika. A jeśli chodzi o zegarkowe życzenia spełnione w 2014: ewenementem w moim przypadku była srebrna Zwiezda - dość szybko zapragnąłem ją mieć i równie szybko zrealizowałem swój zamiar
  7. A ja przypomnę pewnego Artystę, który zaczynał w Ultravox, lecz później poszedł solową drogą:
  8. To zajrzyj jeszcze na pierwszą stronę tematu o Życzeniach na 2014r - też tam go znajdziesz
  9. Może być faktycznie zjechana tarcza, ale równie dobrze mogą to być rysy na szkiełku - już kilka razy kupiłem zegarek z przeświadczeniem, że tarcza będzie do wymiany, a po wyjęciu werku okazywało się, że tarcza jest prawie-nówką
  10. Dlatego napisałem "chyba" Po prostu na zdjęciach niekiedy pewne rzeczy wyglądają inaczej niż w rzeczywistości. Mam wrażenie, że w mojej chromowanej Rakiecie koronka jest nieco inna (wiem, wiem - to składak, ale korpus koperty wraz z koronką pochodzą od jednego "dawcy" ) Swoją drogą, koronki w kwarcowych Rakietach to taka mała zmora - w wielu egzemplarzach (nie tylko na werku 2356) stosowano bowiem lewozwojny gwint, co przysparzało trudności przy wymianie. A żeby nie odbiegać zbyt od tematu, to ciekawy Łucz w ładnym stanie (tyle, że do serwisowania): http://allegro.pl/zegarek-mechaniczny-lucz-23-kamienie-i4889309161.html
  11. Ta Rakietka rzeczywiście jest godna polecenia - koperta o pięknym kształcie bardzo dobrze leży na ręce, tarcza ładnie wystylizowana z dodatkowym "smaczkiem" w postaci loga nad nazwą, oryginalny werk 2356. Nie mam pewności co do koronki - chyba powinna być nieco większa, ale tak też wygląda OK Cena jak dla mnie jest zaporowa, ale może ktoś inny się skusi
  12. Ale te Wasze Slavy jednak nie są 100% dublami - u Gregoriana indeksy i wskazówki są "żółte", a u kchrapka - "białe"; to dwie różne odmiany Jednak obydwu nabywcom gratuluję
  13. Witam Wszystkich w Nowym Roku Przeglądając 9 tom "Zegarmistrzostwa" (autorstwa br. B.Bartnik, br. W. Podwapiński, WSiP 1992) znalazłem ciekawe informacje na temat "prądożerności" radzieckich werków kwarcowych. Podane wartości są określane jako "wartości maksymalne prądu pobieranego przez układ elektroniczny z silnikiem/bez silnika": Zaria 1956: 3,5/1,5 µA, Łucz 2356: 2,0/0,8 µA, Poljot 2456: 2,0/1,0 µA, werki 3050: 14,0/4,0 µA, werki 3056: 12,0/2,0 µA, werki 3056A: 4,0/1,8 µA. Wartości podane przy werkach 3050 i 3056 to nie jest pomyłka - nawet w tekście przy tym zestawieniu jest napisane, że "w niektórych zegarkach radzieckich pobór prądu dochodzi do czternastu mikroamperów" Wiadomo zatem dlaczego kwarce starszej generacji tak szybko "zjadają" baterie. Widać ponadto jakie korzyści przyniosła modernizacja werku 3056
  14. Przede wszystkim to ten 2200 wygląda na niesprawny - spójrzcie na zapadkę sprężyny Opis jest bardzo lakoniczny, więc nie wiadomo czy coś jeszcze w werku nie jest uszkodzone.
  15. Nie rozpatrujcie tej aukcji jedynie w kategorii zegarkowej - wszakże w cenie zawarta jest również walizka
  16. Dodać jeszcze trzeba, że w przypadku Poljotów tarcza o tym designie występowała zarówno w popularnych 2614HA, jak i we wcześniejszej generacji (2609/2614).
  17. Jeśli mnie pamięć nie myli, to jeszcze wczoraj na Alle sprzedawała się identyczna tarcza do Mołnii - nawet w ładnym stanie i za przystępne pieniądze Edit: nadal się sprzedaje: http://allegro.pl/tarcza-do-zegarka-molnia-i4936129750.html
  18. Ten werk jest po prostu dość delikatny na "ucieczki" prądu - dość łatwo zrobić zwarcie. W nowszej wersji (3056A) przy zmianie baterii czyha pewna pułapka - niejeden bateryjkarz może załamać ręce. Jaka to pułapka? Otóż górna blaszka kontaktowa baterii musi trafić w wąską szczelinę plastikowego izolatora (tego przy cewce). Jeżeli ktoś ją właduje pod izolator, to zamknie obwód baterii "na krótko" czyli z pominięciem mechanizmu Inna możliwość zwarcia czai się w pierścieniu mocującym werk w kopercie - odległość tego pierścienia od blaszki baterii jest bardzo mała i jeśli blaszka go dotknie, to zwarcie gotowe.
  19. Ładna Slava - widzę, że w środku chyba 3056, co czyni ją jeszcze ciekawszą kolekcjonersko. A Wostok też bardzo fajny - ciężko jest dostać ten model z dobrze zachowaną tarczą - one miały wybitną tendencję do odbarwiania się
  20. Ale on kosztował tylko 9,99 Nie mogłem sobie odmówić jego kupna. Pasek się dostruga
  21. U mnie najważniejszy z zegarków nie-radzieckich jest Atlantic na popularnym Unitasie 6300N: Zegarek ten ma dla mnie znaczenie szczególne - jest to pamiątka rodzinna po moim Ś.P. Dziadku. Ja jestem właścicielem tego Atlantica od listopada 2001 roku, więc już kawał czasu ze mną spędził. Oryginalnie miał nieco inną kopertę (starszego typu - bardziej smukłą), ale wymagała ona wymiany, bo uszy były tak wyrobione, że było ryzyko wypadnięcia teleskopów.
  22. U mnie ostatnio zrobiło się trochę plastikowo i kwarcowo Pierwszy nabytek to Łucz - po prostu zainspirowałem się jednym z esktrawaganckich zegarków ze "Stawki" Łuczyk został kupiony za grosze, jednak bez paska - teraz kombinuję czy da się odpowiednio przyciąć "zwykły" gumowy pasek, tak aby wpasować go w tę kopertę. Drugi plasticzak to Slava: Niby nie w niej nic ciekawego, ale...: Na deklu tylnej części koperty oprócz radzieckiego znaku jakości jest górniczy symbol "za 25 lat pracy" - z tego wniosek, że nawet takie plastikowe Slavy musiały być swego rodzaju dobrem luksusowym Kolejny nabytek to też kwarc - tym razem 2356 ze stajni Rakiety w kopercie o konstrukcji samonośnej (4 śruby łączą wszystko w jedną całość ). Na koniec coś większego kalibru - chyba w zasadzie można to określić mianem NOS: Ci, którzy obserwują Allegro pewnie widzieli ten egzemplarz i pewnie zauważyli, że został trochę przepłacony Ale nie mogłem się powstrzymać - w komplecie było pudełko i paszport, a sam zegar prawdopodobnie nigdy nie był nawet otwierany. Rocznik 1992, czyli zapewne już z żółtymi płytami werku i z elementami plastikowymi.
  23. Dokładnie - trzeba rozebrać przekładnię wskazań, czego mozna dokonać po zdemontowaniu wskazówek i tarczy (i ewentualnie mechanizmu datownika). Najprawdopodobniej opisany objaw może mieć jedną z trzech przyczyn: 1. Zbyt duży luz na sprzęgiełku łączącym przekładnię wskazań z przekładnią chodu (brak jest tarcia między ćwiertnikiem a kołem "minutowym", które przekazuje napęd z przekładni chodu). 2. Wyzębienie koła "minutowego" z zębnika, który to koło napędza. 3. Rozłączenie ćwiertnika i koła "minutowego". Tak, czy inaczej - beż demontażu się nie obędzie
  24. Do cennych rad dla początkującego majsterkowicza werków 5671 dodam, że trzeba uważać na 3 rzeczy: 1. Kotwica - przy czyszczeniu/składaniu dość łatwo jest obluzować lub przesunąć jej palety. Czopy kotwicy też do grubych nie należą, wiec trzeba uważać. 2. Balans i włos - po zamontowaniu balansu w werku trzeba zamontować klocek włosa w mostku balansowym. W nowszych wersjach mocowanie tegoż klocka jest wciskowe - trzeba zachować dużą ostrożność, tak aby nie uszkodzić włosa ani nie złamać czopa balansu (np. ześlizgującym się wkrętakiem). 3. Koło wychwytowe - ono ma bardzo cienkie czopy (w starszych odmianach cieńsze niż w nowszych) - w trakcie składania też wymagają one szczególnej uwagi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.