Kieszonkowe
Stowarzyszenie-
Liczba zawartości
1693 -
Rejestracja
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Kieszonkowe
-
Życzenia Świąteczno-Noworoczne 2024
Kieszonkowe odpowiedział Krzysztof Skórka → na temat → FORUM GŁÓWNE
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz zbliżającego się Nowego Roku życzę Wszystkim wszystkiego najlepszego Roman a wszystkim zegarmaniakom próbującym naprawiać swoje zegary tylu i takich prezentów pod choinką -
Warsztaty Zegarmistrzowskie 2 / 2024
Kieszonkowe odpowiedział Krzysztof Skórka → na temat → WARSZTATY ZEGARMISTRZOWSKIE
Witam, w końcu udało mi się wrócić do domu i rozpakować moje zabawki Pierwsze warsztaty pod nowym zarządem @Krzysztof Skórka @Piotr Orzechowski @Piotr Piątkowski mamy już za sobą. Wszystkim którzy nie mogli lub nie chcieli być mogę powiedzieć że sporo się na nich działo . W piątek wszyscy obecni w hotelu mogli pobawić się ogniem i popróbować starych metod niebieszczenia wskazówek. Dla osób chcących jeszcze popróbować mogę złożyć jeden taki zestaw (można próbować mnie korumpować ) A Damianowi nawet udało się przylutować przy pomocy dmuchawki nóżkę do tarczy (ale to może będzie tematem jakiś następnych warsztatów ) W sobotę program przygotowany przez Damiana @czasik był tak obszerny że nie zdołaliśmy go w pełni zrealizować. Bo zaczęło się od zwiedzania Szybu Bończak, później Zegar Strefowy Beckera, Muzeum Pożarnictwa, Zegar Wieżowy Eppnera zegar w pięknym stanie zachowania różniący się kilkoma numerami od Eppnera wskrzeszonego przez Witolda no i tym że ma trzy bębny czyli jest kwadransowym (a który przy nas coś zaczął cienko popiskiwać - ale na pewno znajdzie się osoba która się nim zajmie ) Zabrakło czasu na spacer po Nikiszowcu ( widocznie trzeba będzie zorganizować jeszcze jedne warsztaty na Śląsku ) No i clou programu czyli wizyta w pracowni muzeum mistrza Wieganda. Ilekroć tam jestem zawsze z ciekawością i dużą przyjemnością słucham opowieści Pana Franciszka. Tym razem doszło też do symbolicznego przekazania skonstruowanego przez jednego z młodszych mistrzów zegarmistrzostwa @Tempus Fugit elektronicznego zegara matki jednemu ze starszych mistrzów Panu Franciszkowi do sterowania jednym z jego dużych ogrodowych zegarów zrobionym w oparciu o silnik wycieraczek samochodowych. No i koniec dnia czyli "wieczorne polaków rozmowy" przeciekawy wykład o słuchaniu zegarów wieżowych @Władek Meller , czy oglądanie eksponatów przywiezionych m.in. przez Kolegów @kopernik18, @Lamela. @ksylo1 ..... Myślę że warto było się spotkać i do następnego razu Roman -
Warsztaty Zegarmistrzowskie 2 / 2024
Kieszonkowe odpowiedział Krzysztof Skórka → na temat → WARSZTATY ZEGARMISTRZOWSKIE
Dla tych którzy nie dojadą Link do filmiku z Panem Franciszkiem z przed trzech lat !!! Naprawdę warto zobaczyć - człowiek z pasją !!!! -
Warsztaty Zegarmistrzowskie 2 / 2024
Kieszonkowe odpowiedział Krzysztof Skórka → na temat → WARSZTATY ZEGARMISTRZOWSKIE
Dobry wieczór, no dobra @Piotr Piątkowski skoro Damian w swoim pierwszym poście o warsztatach określił mnie "głównym prowodyrem" (chociaż za takiego się nie czuję - ja tylko pilnowałem Jego obietnicy którą złożył prawie 2 lata temu o spotkaniu w Mysłowicach) Udało mi się poprzesuwać wizyty lekarskie i tylko jeśli zdrowie pozwoli to zgłaszam moją obecność +1. Ba nawet będę w Hotelu Trojak już od czwartku - gdyż jak już będę jechał pół Polski to w czwartek i do południa w piątek mam zaplanowane spotkania z rodziną i znajomymi ze Śląska. Natomiast w piątek wieczorem zapraszam wszystkich którzy chcieli by się pobawić ogniem n.p. popróbować niebieścić śrubki czy wskazówki, lutować nóżki do tarczy i tym podobne. postaram się zabrać ze sobą większość zabawek ze zdjęcia.( @Andrzej Wachowicz za to że zdradziłeś tajemnicę co to za narzędzia były na zdjęciu w moim poprzednim poście nie będziesz miał możliwości użycia "patelni" do lutowania nóżek ) W piątek możemy sobie zrobić wieczór przy winie i świecach (przepraszam lampkach). Kaganki ja zapewniam . W sobotę ze względu na bardzo bogaty harmonogram który przygotował Damian / Czasik obawiam że nie będzie czasu na zabawę Będzie tylko można to ewentualnie pooglądać. Liczę że inni uczestnicy spotkania przywiozą swoje NIETYPOWE ZEGARY - więc będzie się działo. Do zobaczenia na warsztatach Roman -
Warsztaty Zegarmistrzowskie 2 / 2024
Kieszonkowe odpowiedział Krzysztof Skórka → na temat → WARSZTATY ZEGARMISTRZOWSKIE
Dla wszystkich zastanawiających się czy warto przyjechać na warsztaty powiem tak Pan Franciszek Wiegand jest chyba jedyną w Polsce osobą która w swoim dorobku ma zrobienie zegarka naręcznego, kieszonkowego i wiszącego - astronomicznego. Ponadto mimo swoich już blisko 84 lat jest bardzo miłym i ciekawie opowiadającym o swoich pasjach człowiekiem z którym warto się spotkać. Mam nadzieję też że pokaże wszystkim te narzędzia (podczas naszej wizyty w niedzielę gdzieś zaginęły) a które są dowodem na to że w zegarmistrzostwie wszystko robią ludzie - nie kosmici . A Pan Franciszek jest jedyną mi znaną OSOBĄ NA ŚWIECIE !!!! która je zrobiła i wykorzystuje A do czego one służą to mam nadzieję że sam Mistrz wytłumaczy podczas warsztatów (jak je znajdzie ) A program który przygotował Czasik / Damian też jest SUPER ( to mało powiedziane) Tak więc zapowiadają się bardzo ciekawe WARSZTATY w Mysłowicach/Tarnowskich Górach. Miłego dnia Roman -
Warsztaty Zegarmistrzowskie 2 / 2024
Kieszonkowe odpowiedział Krzysztof Skórka → na temat → WARSZTATY ZEGARMISTRZOWSKIE
Witam w sobotni przed weekendowy poranek. Ponad rok temu podczas spotkania w Srebrnej Górze Damian (czasik) zaproponował że następne spotkanie będzie u niego na Śląsku. W t.zw międzyczasie odbyło się kilka spotkań (Gustawy-Srebrna Góra-Gustawy) a do naszych warsztatów jakoś nie mogło dojść . Ba nawet do ustalenia terminu aż do ostatniej niedzieli kiedy to w silnej grupie pojawiliśmy się u Mistrza Franciszka Wieganda. Padł dokładny termin (oczywiście jeśli Pan Franciszek będzie w formie). Pierwotnie myśleliśmy z Damianem o tytule warsztatów "Nietypowe zegary" ale kiedy powstał pomysł żeby odwiedzić pracownię Mistrza Franciszka to doszliśmy do wniosku że niezręcznie będzie nazywać Jego zegary "nietypowymi" i zmieniliśmy temat warsztatów na "NIEZWYKŁE ZEGARY" a że są one niezwykłe to wystarczą te dwa zdjęcia (dziękuję Andrzej za ich udostępnienie) Pan Franciszek np. w swoich zegarach w celu wydłużenia czasu chodu stosuje przekładnie planetarną umieszczoną w bębnie nawojowym. Natomiast pod temat NIETYPOWE (który chyba mieści się w temacie NIEZWYKŁE) jest nadal aktualny. Namawiam uczestników spotkania do zabrania ze sobą jakiegoś nietypowego/niezwykłego zegara, budzika , zegarka ze swoich zbiorów aby było o czym rozmawiać podczas wieczornych Polaków rozmów przy kolacji z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę. Ja ze swej strony jeśli tylko czas i zdrowie pozwolą obiecuję przywieźć rzadki (wiadomo mi o 4 w Europie) zegar z połowy ubiegłego wieku. Może też jak zwykle uda mi się zabrać narzędzia zegarmistrzowskie tym razem do zabawy z ogniem (będzie można popróbować z nimi działać) Znalazłem też w miarę doby i niedrogi trzy gwiazdkowy hotel w (którym spałem ostatnio) pokoje jeszcze są dostępne niestety sala konferencyjna jest tylko dostępna w piątek (w sobotę już zarezerwowana) - ale tu może Koledzy ze Ślaska coś innego zaproponują. Proponuję tęż aby spotkanie zakończyć po wymeldowaniu z hotelu w niedzielę wizytą w kopalni srebra Jedynym w woj. Śląskim zabytku wpisanym na Listę światowego dziedzictwa UNESCO w której uruchomiono pierwszą na śląsku maszynę parową a w której w ramach zwiedzania jest też spływ łódkami sztolnią. Myślę że warsztaty końcu dojdą do skutku i będą udane czego wszystkim uczestnikom życżę. I tradycyjnie "to by było na tyle " miłego weekendu Roman p.s. Oczywiście program warsztatów jest nadal otwarty - myślę że uczestnicy zaproponują ciekawe tematy ze swej strony -
Niezwykłe Z E G A R Y - spotkanie z Franciszkiem Wiegandem
Kieszonkowe odpowiedział czasik → na temat → ZEGARY
Witam w sobotni przed weekendowy poranek. Ponad rok temu podczas spotkania w Srebrnej Górze Damian (czasik) zaproponował że następne spotkanie będzie u niego na Śląsku. W t.zw międzyczasie odbyło się kilka spotkań (Gustawy-Srebrna Góra-Gustawy) a do naszych warsztatów jakoś nie mogło dojść . Ba nawet do ustalenia terminu aż do ostatniej niedzieli kiedy to w silnej grupie pojawiliśmy się u Mistrza Franciszka Wieganda. Padł dokładny termin (oczywiście jeśli Pan Franciszek będzie w formie) reszta już na stronie głównej pod hasłem warsztaty 2/2024 Miłego weekendu Roman -
Ustawianie palca przerzutnika
-
Pracownia zegarmistrza amatora - projekt
Kieszonkowe odpowiedział D3k0d3r → na temat → KĄCIK ZEGARMISTRZOWSKI
Witam. Rzadko tu wpadam (choć ostatnio coraz częściej ) I widzę że idzie na dobre - coraz więcej młodych zapaleńców . Co do elektrycznie regulowanych stołów ja kilkanaście/siąt lat temu sprowadziłem sobie ze Szwecji (za dość duże pieniądze) taki stół z elektryczną regulacją mój co prawda miał tylko 140 kg a nie tak jak Mariana tonę ale dobrze zdaje sprawę. Aktualnie powoli przenoszę pracownię do piwnicy (żona każe mi się przyzwyczajać do piachu ) i ten szwedzki trafił do pracowni "brudnej" a w tzw. (bo tylko z nazwy) czystej pojawił się drugi tańszy 160x80 z udźwigiem tylko 120. Do siedzenia polecam takie wykręcane siodełko (tu akurat stylowe z przełomu XIX/XX wieku) lub co już było wspomniane (często przeze mnie też używany) klęcznik - zapewnia spore odciążenie kręgosłupa ( a jednocześnie zapewnia właściwą "na kolanach" pozycję do wykonywanej pracy ) "I to by było na tyle" Roman -
Witam Malkontentów . No i stało się coraz częściej zaglądam tu ponownie. Po pierwsze GRATULACJE dla nowego zarządu udało się zrobić w DWA TYGODNIE to co nie udało się zrobić przez ostatnie dwie kadencje . Reklamy na komórkach już są - będzie to dodatkowym argumentem zasięgowym dla potencjalnych reklamodawców !!! A co do wielkości to myślę że też można coś zmienić lub np. zrobić na komórce tylko jedno okno z dynamicznie zmieniającymi się banerami. Nie jestem informatykiem ale z tego co pamiętam kiedyś w wersji komputerowej były dwie opcje banera droższa stała i tańsza właśnie zmieniająca. Miłego końca weekendu Roman
-
Wita dodam kilka warsztatów w których miałem przyjemność uczestniczyć dokładając swoją mała cegiełkę w postaci oprowadzania, sponsorowaniia idntyfikatorów i ich druku, prezentacji rzadkich narzędzi i zegarów. Gdańsk Kliczków/Glashuette Błonie Kraków po Krakowie były jeszcze warsztaty w Nowym Sączu, oraz we Wrocławiu które z dużym zaangażowaniem zorganizował Kol. Hecke aktualnie @Piotr Orzechowski Ponad to Jest sporo spotkań w Świebodzicach i Srebrnej Górze Ale trudno jest je rozgraniczać z warsztatami bo wiele ciekawych prelekcji i pokazów na nich jest. Pozdrawiam Roman p.s. Najbliższe spotkanie / warsztaty to planowane na 6/8 września warsztaty Mysłowice/Tarnowskie Góry ale tu wszystko zależy od Czasika
-
Witam , nie spodziewałem się że moje pisane "ad hoc" przemyślenia z przed kilku dni spotkają się aż z takim zainteresowaniem Na tym polega pluralizm że nie wszystkim wszystko musi się podobać Nie ma za co po kilkunastu latach (wydawało mi się że tworzenia tego forum) mam jakieś swoje przemyślenia i obserwacje - służę następnymi : - jak jakiś post jest usuwany to dobrze było by żeby była tym informacja a jeszcze lepiej podpisana - ban i punkty karne muszą być ściśle określone za co - nie mogą być widzimisię moda czy admina - ważność punktów karnych - bo na dzień dzisiejszy była dożywotnia (chyba że prezes Eugeniusz zadecydował o abolicji) - bazarek - wiem że w aktualnej formie generuje jakiś przychód - ale może należy przeanalizować czy większy ruch nie będzie bardziej korzystny. A może zaproponować np że każdy przyjaciel klubu lub stowarzyszenia ma jakieś przywileje. Myślę że też łatwo odróżnić kto wyprzedaje nawet swoją liczną kolekcję a kto prowadzi handel. - eksperci poprzednio wymieniłem kilka osób teraz dodaję jeszcze inne np. zegary wieżowe (ale nie tylko) @czasnawysokosci, @kiniol, @Czesiek zegarki polskie @Władek Meller, @kopernik18, @Zielonkiewicz myślę że w każdym dziale są takie osoby - spokojnie można by je wskazać a mogłyby one poza uwagami eksperckimi rozwiązywać problemy modów. Warsztaty w Mysłowicach/Franciszek Wiegand na dzień dzisiejszy jest info w dziale Zegary i trzeba/będę dopingował Damiana o potwierdzenie podanego terminu. Może też wtedy pojawi się dodatkowa informacja w temacie Warsztaty (nie wiem czy będzie to zgodne z regulaminem). W ogóle myślę że informacje oo takich wydarzeniach zegarkowych powinny pojawiać się w nagłówku forum aby docierać do większej ilości osób, nie wszyscy czytają wszystkie działy. Co do reklam sponsorów forum myślę że każdy uczestnik może spróbować namawiać znane sobie firmy do ich umieszczania zamiast kilku brzydkich czarnych modułów "Tu może być Twoja reklama" może wystarczy jeden "Kliknij aby zamieścić reklamę" który przekieruje do formularza o cenach i wielkości reklamy. Nie jestem informatykiem ale może można tak zrobić żeby te reklamy pojawiały się też na komórkach. Próbował bym też rozwiązać problem wielkości zdjęć zamieszczanych w wypowiedziach - bo aktualnie panuje duży chaos - wile osób ładuje dużo i dużych zdjęć które nie tylko długo się wczytują ale i utrudniają czytelność postów. Swego czasu wielu osobom na tym forum pomogłem w tym temacie i teraz ich posty są czytelne i łatwiej się je czyta. Znowuż na szybko kilka moich pomysłów - " i to by było na tyle" Miłego tygodnia Roman
-
Nie było mnie tu z półtora miesiąca a tu proszę takie zmiany :). Pożegnaliśmy stary zarząd (będzie brakować nam tych corocznych koncertów jazzowych i kursów tańca) i z radością witamy nowy zarząd - gratulacje i nadzieja że wyprowadzi forum na szerokie wody. Jako stary uczestnik tego forum pozwolę sobie zaproponować kilka punktów pod rozwagę nowej władzy . 1. Po pierwsze i piszę to dużymi literami TAK DOBRE BĘDZIE FORUM JAK DOBRE BĘDĄ TREŚCI NA NIM ZAMIESZCZANE. Myślę że to jest głównym czynnikiem przyciągającym uczestników i sponsorów. 2. Moderacja - należało by moim zdaniem starać się żeby na każdy dział przypadało dwóch moderatorów (i dobrze było by żeby to nie byli koledzy) daje to gwarancje że moderacja będzie bezstronna i merytoryczna. Dobrze było by też żeby moderatorzy wiedzieli o czym piszą a nie tylko zajmowali się ściganiem przestępstw i wykroczeń. 3. Zastanowiłbym się też czy nie warto by zaproponować niektórym osobom funkcji eksperta - są na tym forum osoby takie np. jak Koledzy: Piotr Ratyński, Piotr - kornik, Namor, Dziadek, Taraj, WueM, Adam Mroziuk, Leskos, Czasik, Tempus Fugit, Pmwas, Georgis, Kobas, Lamela, Wijaki, Tarnat, Szalony amator ...... - (i myślę że wielu innych ,kolejność przypadkowa i przepraszam z góry jak kogoś nie wymieniłem w każdym dziale znajdą się takie osoby ja wymieniłem tylko te z tematów w których pisałem ) którzy są wykładowcami, mistrzami czy z racji swojej pasji zegarkowej lub zawodu są prawdziwymi ekspertami zegarmistrzostwa. I którzy mogli by pilnować tego żeby to forum było naprawdę profesjonalne a osoby na nim piszące nie prezentowały głupot. 4.Przynależnośc do stowarzyszenia (sam jakiś czas temu zaproponowałem żeby osobom z listy wspaniałych ratujących forum zaproponować wstąpienie do stowarzyszenia) ale myślę że należało by też rozpatrzyć np. następujące możliwości: - członkiem stowarzyszenia mógłby być członek forum z np. 10 letnim stażem lub - przyjaciel klubu z pięcioletnim stażem - natomiast casus dwóch członków wprowadzających zarezerwował bym dla przypadków osób które nie spełniają powyższych zasad lub też dla osób których chcielibyśmy w jakiś szczególny sposób wyróżnić. 5. Co do komunikacji i demokracji na forum. Moim zdaniem nie powinno być tak jak to było dotychczas że jeden Prezes Eugeniusz decydował o wszystkim (chcesz wstąpić do stowarzyszenia, chcesz dać reklamę, chcesz się odwołać od decyzji - pisz do Prezesa) myślę że powinno być kilka adresów typu : kontakt, zarząd, stowarzyszenie - @zegarkiclub.pl z których przekierowywania były na adresy osób które wzajemnie by podejmowały decyzje i było by to bardziej demokratycznie. 6. Co do propagowania forum to myślę że warto dawać linki do swoich opracowań w ramach forum. Ja osobiście wielokrotnie podawałem na różnych grupach i forach zegarkowych link n.p. do mojego opracowania na temat renowacji tarcz. Myślę że to generuje ruch do forum. Wystarczy w jakąkolwiek przeglądarkę wpisać hasło "Renowacja tarcz porcelanowych" a link do forum wyskakuje przed linkami do tak znamienitych firm jak Głowaccy. 7. Co do propagowania zegarmistrzostwa to myślę że wszystkie formy są dobre. Ja osobiście namawiam do wzięcia udziału w warsztatach które organizujemy razem z Czasikiem na początku września u mistrza Franciszka Wieganda w Tarnowskich Górach. A które właściwie organizuje Damian (który podczas naszych ostatnich spotkań w Srebrnej Górze i Świebodzicach zaproponował że następne spotkanie będzie u niego w Mysłowicach - ja go tylko do tego dopinguję ). Myślę że warto się spotkać moim zdaniem z najwybitniejszym żyjącym zegarmistrzem w Polsce. A jest to szansa że będą to pierwsze warsztaty pod nowym zarządem. i tradycyjnie "to by było na tyle" Jeszcze raz gratulacje dla nowych władz Pozdrawiam Roman p.s. Może też warto by dać w nagłówku do forum - tam gdzie stary zarząd dawał informacje o zbiórce - dać informacje że coś sie na forum zmieniło ze są nowe władze i nowe szanse - nadzieje
-
Szanowny Panie Prezesie mam niedyskretne pytanie co ma wspólnego wpis o tragicznej sytuacji finansowej Forum i Stowarzyszenia (ponoć jak przejmowaliście KMZiZ od Pana Dariusza Chlastawy to mieliście pomysł jak to zrobić lepiej) ze spotkaniem prawdziwych pasjonatów zegarmistrzostwa w Srebrnej Górze. Większość uczestników tego spotkania zna się doskonale, mamy do siebie kontakty, emaile, telefony więc czy forum będzie istniało czy nie to i tak się spotykamy. Informacja powieszona w tym dziale miała tylko umożliwić możliwość dołAczenia młodym nowym członkom - czy nie jest to wspaniała idea propagowania myśli zegarmistrzowskiej. A co do propagowania tej idei (to w tym samym czasie w końcu maja) z Kol. Czasikiem planowaliśmy zrobić spotkanie - warsztaty pod hasłem "Nietypowe zegary" połączone z wizytą u chyba jednego z najwybitniejszych żyjących zegarmistrzów Mistrza Franciszka Wieganda, prezentacją Strefowego Gustawa Beckera, zwiedzaniem jakiegoś zegara wieżowego i innymi niespodziankami . Niestety Damian poszedł w politykę która kompletnie go zajęła i wyczerpała, a potem terminy się nałożyły - więc spotkanie trzeba było odłożyć. Tak więc wszystkich zainteresowanych informuję że spotkanie planowane jest teraz na termin 6-8 września. Temat ten sam "Nietypowe/niezwykła zegary" i mam nadzieję że tym razem dojdzie do skutku. Jeśli Forum będzie do tego czasu istniało to na pewno ktoś powiesi informację o tym wydarzeniu żeby nowi uczestnicy mogli dołączyć. Jak nie to zawsze będzie można uzyskać informację u Damiana lub u mnie. Życząc uczestnikom rozpoczynającego się spotkania w Srebrnej Górze owocnych i burzliwych obrad. Ubolewam że tym razem nie mogę być z Wami. Pozdrawiam Roman
-
Rzadko tu się pojawiam. Więc widzę że już uprzedzili mnie koledzy . Moim zdaniem 1908 rok tarcza i szkło do zrobienia a nr potwierdzi się przy konserwacji.
-
Boże gdzie ja trafiłem Strzałki w górę, strzałki w dół, popuścić śrubkę jedną, dokręcić drugą, Jest komensacja , za mała komensacja, a najlepiej jak ktoś już się dorobi tokarki to dotoczyć. Jeszcze tylko brakuje porady nagwintować środkowy pręt. A jak już nie będziemy wiedzieli co zrobić to najlepiej ZBIĆ SZYBKĘ Dają te rady chyba osoby które nigdy w życiu nie miały tego typu wahadła w ręce. Panowie @Anansi i @LESKOS wydawać by się mogło że dali wyczerpujące wyjaśnienia a i moje co nieco do tego wniosło. Śruba "3" jest na stałe zakręcona na pręcie stalowym (i nie trzeba tu zbijać szkiełka wahadła) Jeżeli poluzujemy śrubę "6" to zmniejszając dystans pomiędzy śrubami "3" i "6" spowodujemy że pierścień podniesie się do góry Jednocześnie regulując śruby kule "4" i "5" zapewnimy idealne ustawienie soczewki. Warto zauważyć że poprzeczka ze śrubami "4" "5" "6" ma swoją dość sporą masę tak więc przesuwając ją po prętach wahadła nie tylko determinujemy wielkość kompensacji ale też przesuwając masę w dół możemy regulować okres wahnięć,
-
Witam kiedyś byłem tu częstym gościem nawet dwa razy dziennie (wydawało mi się że przez 14 lat budowałem prestiż tego klubu) ale ponad rok temu nasze drogi się jakoś rozeszły. Teraz zaglądam tu rzadziej niż raz w miesiącu ostatni raz byłem tu na początku października. Opisałem wtedy ciekawą historię odzyskania tablicy nagrobnej Eppnera i spotkania w Świebodzicach na którym się pojawiłem i zostałem nawet dowieziony dzięki uprzejmości Kolegów (tak to już jakoś jest że towarzystwo zegarmaniaków trzyma się razem bez względu na działalność klubową) Nie wiem czy to dobrze czy źle ale jak widzę niewiele mnie ominęło. Coraz mniej ciekawych tematów i osób o nich piszących. Nawet ostatnia relacja z imprezy taneczno - wokalnej kończącej rok działania klubu zegarkowego jakaś uboga. A dyskusja na temat wahadła kompensacyjnego Ellicotta to muszę przyznać że co najmniej dziwna. Wydawać by się mogło że Panowie Piotr i Leszek wyczerpali całkowicie temat. I nie trzeba być tu inżynierem, mechanikiem, konstruktorem czy doktorem nauk fizyki technicznej. Wystarczą podstawowe wiadomości z fizyki z zakresu szkoły podstawowej czy średniej. Wahadło służy do regulacji chodu zegara i składa się z pręta wahadła i jego soczewki na nim zawieszonej. Im odległość od punktu zawieszenia do soczewki jest większa tym okres wahnięć wahadła jest dłuższy i zegar chodzi wolniej. Pręty wahadła mogą być wykonane z różnych materiałów - drewno, plastik, kevlar, szkło, metal..... Wydawać by się mogło że metal jest idealnym materiałem do ich wykonania , problem polega jedynie na tym że każdy materiał wraz ze zmianą temperatury zmienia swoje parametry w przypadku wahadła ważna jest rozszerzalność liniowa metalu. W przypadku ogrzania stalowego drążka wahadła wydłuża się on nieznacznie zwiększając odległość soczewki od zawieszenia i zegar chodzi wolniej. I tu przychodzi na ratunek tajemnicze słowo "kompensacja" i m.in. patent Pana Ellicotta. Wykorzystał on zjawisko że dwa pręty wykonane z różnych metali nierówno się wydłużają (mosiądz wydłuża się więcej niż stal) oraz proste użycie wagi czy huśtawki. Jeśli popatrzymy na wahadło zaprezentowane przez Kol. "erzlota" to składa się ono z trzech prętów dwóch mosiężnych "M" i jednego stalowego "S" wchodzą one swobodnie do soczewki wahadła. Na pręcie stalowym "S" jest zamocowany na stale śrubą "3" pierścień w którym na śrubach "1" i "2" zawieszone są ruchome belki wagi/huśtawki "L" i "P". Na te belki z jednej strony (od środka) naciskają lub zwalniają ruchome (wydłużające się bardzie od stali) pręty mosiężne "M". Wahliwe belki "L" i "P" opierając się z drugiej strony na kołkach "4" i "5" (stale osadzonych w ściance soczewki) powoduję jej przesunięcie w górę lub dół po prętach wahadła. Tym samym rekompensując jego wydłużenie lub skrócenie na skutek zmian temperatury gwarantując taka samą odległość od zawieszenia a co za tym idzie i dokładny chód. I tradycyjnie "to by było na tyle" Wesołego Starego Roku i wszystkiego Najlepszego w Nowym Roman
-
Witam, kiedyś byłem tu częstym gościem, ale po blisko 14 latach pobytu i wydawało mi się że pisania merytorycznych postów oraz walki z głupotami wypisywanymi przez niektórych nasze drogi z forum się rozeszły. Teraz zaglądam tu sporadycznie (ale można się ze mną spotkać w innych miejscach internetu) Natomiast przyjaźnie które tu zawarłem pozostały i dzięki temu co jakiś czas mam przyjemność się spotkać z Kolegami. Jako że znam z grubsza kulisy całej tej akcji którą można nazwać sensacyjną żeby nie powiedzieć że cudem. A Kolegom którzy brali w niej udział nie wypada się chwalić - to pozwolę sobie je krótko przedstawić. Na spotkaniu w końcu maja w Srebrnej Górze byliśmy przy tym co pozostało z grobowca E.Eppnera i dyskutowaliśmy co zrobić żeby skradziona metalowa płyta trafiła na swoje miejsce i jak ją odtworzyć. Nie minęły cztery miesiące jak nasz Kolega Leszek (LESKOS - znany kolekcjoner Eppnerów i nie tylko ) otrzymał informację do młodego Kolegi "zegarowy" (młodzi są zawsze lepsi w buszowaniu po internecie ) że na lokalnym portalu w Holandii ktoś wystawia tablicę z grobu Eppnerów i czy nie jest tym zainteresowany. Leszek natychmiast powiadomił Adama (Amroziuk) i Wojtka (WueM) i o tej sensacyjnej informacji którą można nazwać cudem. Wojtek błyskawicznie zalogował się do tego portalu i udało się mu za własne pieniądze kupić tę tablicę ( o kwocie nie będę mówił bo dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają - w każdym razie kilkukrotnie przekraczała koszt miedzi z której została wykonana ) Problem polegał tylko na tym że Holender nie wysyłał do Polski. I tu został zaangażowany Andrzej (Andrzej Wachowicz) który własnym samochodem pojechał kilkaset kilometrów z Belgii do Holandii odebrać tą tablicę. O całych kulisach odbierania tablicy nie będę pisał. Wystarczy powiedzieć że na miejscu między innymi okazało się że pieniądze wpłacone przez Wojtka nie dotarły do Holendra. Andrzej niewiele się zastanawiając zapłacił po raz drugi za tą tablicę z własnych pieniędzy i tablica już była w "naszych rękach" (zawirowania z pieniędzmi zostały po paru dniach wyjaśnione) Mimo że Andrzej zaanonsował swój udział w "Gustavach 2023" szczęśliwy nabywca nie chciał czekać do początku października na swoją zdobycz i tu jeszcze jeden Kolega z forum Janek (janekp) odebrał od Andrzeja tablicę i wcześniej przywiózł ją z Belgii do Polski. I tak w dniu 7 października odzyskana tablica została ponownie zaprezentowana szerokiemu gronu miłośników zegarów. Tablica wykonana jest z 2-3 milimetrowej blachy miedzianej. Napis na niej jest repusowany i co ciekawe zarówno od przodu jak i od tyłu krawędzie liter są idealnie prostopadłe do blachy. Myślę że wszystkim Kolegom biorącym udział w tej akcji należą się słowa uznania i gromkie brawa. Szkoda tylko że nikt z zarządu klubu w niej nie brał udziału, nie partycypował w kosztach ba nawet o niej nie wiedział bo nie pojawił się na spotkaniu w Świebodzicach. A może trzeba było by ogłosić zbiórkę żeby ta tablica była sukcesem całego forum . Fajnie jest że ludzie którzy są pasjonatami zegarów cały czas utrzymują z sobą kontakt bez względu na to gdzie są. tradycyjnie "i to by było na tyle" Roman p.s. Na zdjęciu które zrobiłem razem z tablicą widzieliście właśnie autorów (poza jankiemp) tego sukcesu/cudu, a tu jeszcze tablica z bliska. W całej tej historii są jeszcze poboczne wątki z dziewczynami ze Świebodzic i Szczecina oraz cmentarzami tam położonymi ale to już tematy na powieść sensacyjną
- 42 odpowiedzi
-
11
-
- świebodzice
- gustavy
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Tokarka , Drehbank , Lathe , Tour LEINEN REFORM
Kieszonkowe odpowiedział Andrzej Wachowicz → na temat → Narzędzia zegarmistrzowskie
Witam, nie chcę wywoływać tym razem "wojny" kto ma starszą tokarkę. Ale w/g mojej skromnej wiedzy historycznej (potwierdza to link Andrzeja) Najpierw był Boley (u niego od prawie początku firmy pracował Leinen (kto wie może nawet był głównym konstruktorem). Później po odejściu z firmy był Leinen. A na końcu Boley- Leinen (tu chyba chodziło o przejęcie renomy firmy i zrobienie na złość swoim byłym pracodawcom). Nie ważne która jest starsza czy młodsza. Najważniejsze że obie w pełni sprawne, obie toczą, i obie w dobrym a "Omikrona"" w bardzo dobrym stanie. Jak sam wspomina doprowadzenie do takiego efektu trochę wysiłku i czasu Jemu zajęło. Miłego toczenia Roman -
Tokarka , Drehbank , Lathe , Tour LEINEN REFORM
Kieszonkowe odpowiedział Andrzej Wachowicz → na temat → Narzędzia zegarmistrzowskie
Witam, no i znowu wywołałem "małą burzę" a ja chciałem tylko podkreślić że Koledzy "Omiron" i "Szalony amator" w sposób bardzo twórczy wykorzystują zniszczone narzędzia !!!! oraz pokazać narzędzia które wymyślono do wyznaczania środka okręgu/osi w celu np. centrycznego jej wiercenia. (Już dawno obiecywałem sobie że nie będę tego robił bu wzbudza to duże emocje) Drogi Kol. @PM1122 nie uważam się za "oczytanego" chociaż w czasach kiedy się uczyłem książki były jedynym źródłem informacji . A nie tak jak teraz internet i youtube (efektem tego jest że teraz już każdy który obejrzy filmik jak robi się oś wrzeciennika jest już specjalistą od szpindlaków ) Natomiast gdybyś czytał uważnie to co napisałem w poście #38 to wyraźnie napisałem że takie zastosowanie znacznika czy nawiertaka wymaga centryczności wrzeciona i konika (lub centrowania CNC) a przede wszystkim jego zamontowania w koniku, i że nawiertak nie do tego służy co słusznie zauważył @Piotr Ratyński. Natomiast przy pomocy tego nieszczęsnego "środkownika" robimy to z reki, podobnie z ręki możemy wyznaczyć środek osi przy pomocy dobrze zaostrzonego noża do toczenia - jak to się robi odsyłam do książek lub youtube . Andrzeju dlaczego straciłem zapał do robienia postów i zdjęć instruktażowych na forum to już kiedyś sobie wyjaśniliśmy w rozmowie prywatnej. Natomiast jak nazywa się ten przyrząd w językach zachodnich to odsyłam do słownika pojęć zegarmistrzowskich (który jednak chyba nie powstanie ) Natomiast w poście #51 w zastępstwie "kiniola" znalazłem książkę o którą prosiłeś i jest tam wyraźnie napisane nad rysunkiem "Mittelpunkttreffer" czyli z niemieckiego uderzacz w środek - czyli nasz środkownik no złamię moje wcześniejsze postanowienia i podam coś z niepowstałego słownika "Centrum tools" czyli z angielskiego narzędzie centrowania - czyli też coś blisko środkownika Francuskiego nie podam - bo nie mam, nie znam, nie lubię A działa to dokładnie tak jak opisałeś Ja też bardzo sobie cenię podręczniki tego Autora. Udało się zebrać praktycznie komplet Polskiej literatury zegarmistrzowskiej (też mam trochę zdublowanej ) kiedyś to było nawet dość tanie, później to była tylko kwestia kasy a teraz pewnych pozycji jak Groszek, Durski, Skwara, Sievert czy katalog Mięsowicza trudno szukać na rynku antykwarycznym. Dziękuję za podrzucenie zdjęć z Twojej biblioteki dowodzą one tego co pisałem wcześniej że Podwapiński był (przynajmniej za życia) znanym i szanowanym autorem książek zegarmistrzowskich. I że wiele osób z nim współpracowało przy ich powstaniu. Myślę że nie współdziałali by z plagiatorem. Z mojej biblioteki gdzie też mam kilka książek z autografami autorów - bardzo sobie cenię tą Jest to właśnie dedykacja złożona w 1973 roku w Trójmieście, gdy Podwapiński był na nadzorach autorskich podczas druku IX tomu Zegarmistrzostwa (jedyny tom nie drukowany albo w Niepokalanowie albo w PWNT w Warszawie) Widać po charakterze pisma że mistrz był już wtedy dość mocno schorowaną osobą . Miłego dnia Roman p.s. A narzędzi do wyznaczania środka (tych nieszczęsnych "środkowników" ) jest jeszcze kilka innych ale nie będę ich szukał żeby nie zaostrzać dyskusji -
Witam , aby kolekcjonować a co najważniejsze naprawiać stare zegary i zegarki niestety trzeba zgromadzić sobie spory zapas części do nich lub współpracować z osobami i zegarmistrzami którzy je posiadają . Problem polega na tym że sprężyna włosowa do budzika sprężynie nie równa . I tak jak w przypadku włosów do kieszonek i naręcznych dobieramy odpowiednio do kalibru zegarka i balansu. Tak w przypadku budzików włosy są do odpowiednich modeli. Oczywiście podejrzewam że można je stosować wymiennie tylko wtedy trzeba sobie zadać trud i dokładnie pomierzyć wymieniany włos i poszukiwać identycznego o takich samych parametrach. Miłego weekendu Roman p.s. A i nie polecam rozwiązań które podpowiadają tu niektórzy. Włos ze starego zdezelowanego budzika zawsze będzie włosem zardzewiałym o gorszych parametrach sprężystości. No chyba że trafimy na stary budzik NOS. Ale wtedy grzechem będzie go demontować .
