Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kieszonkowe

Stowarzyszenie
  • Liczba zawartości

    1699
  • Rejestracja

Zawartość dodana przez Kieszonkowe

  1. Witam, odpowiadałem Ci już w innym temacie - na to samo - wtedy mówiłeś o amplitudzie 18000 -19800 Tu w/g specyfikacji jest 21600. I nadal odpowiem jeśli podasz średnicę balansu i wysokość osi to włos powinienem mieć Natomiast z resztą musisz się martwić sam Pozdrawiam Roman
  2. Sprzedana. Odbiorę razem z "Historia Zakładów Mechaniczno-Precyzyjnych MERA-BŁONIE” (z dedykacją ) jak się kiedyś spotkamy. Pozdrawiam Roman
  3. eBay, Amazon, a nie wiem czy też nie empik. To jeden z współczesnych reprintów. Tu jedno z pierwszych wydań tej publikacji tym ciekawsze że z autografem autora
  4. Ja posiadam/łem (nawet kilka ) . Natomiast starzy zegarmistrze robili to tak że chwytali włos za koniec w chwytki i wprowadzali w ruch nad szkłem centralnego sekundnika i liczyli ilość wahnięć np. w 20 czy 30 sekund. Potem to już czysta matematyka. Stare spece to nawet nie patrzyli tylko ustawiali balans tak że oś pukała w szkło i liczyli puknięcia - ale to stara szkoła Jaką częstotliwość powinien mieć tan mechanizm ?
  5. Witam, sprężyny do balansu czyli włosy dobiera się w/g średnicy, wysokości balansu i rodzaju wychwytu. Do dobrania punktu podparcia włosa w kołku używa się odpowiednich narzędzi Odliczanie_małe.mp4 Jak podasz mi wymiary balansu to mogę poszukać odpowiedniego włosa ale i tak bez odliczarki będziesz musiał kołkować na czuja chyba że dasz sobie radę z odliczaniem na stoperze tak robili starzy zegarmistrzowie Pozdrawiam Roman
  6. Witam, ja niestety z powodów rodzinno - zdrowotnych w tym roku nie dojadę. Ale dzięki za zaproszenie i bawcie się dobrze. Pozdrawiam Roman
  7. Kieszonkowe

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    R.I.P. Jakże trafny refren tego przeboju
  8. Kieszonkowe

    KSIĄŻKI O ZEGARACH

    To jest reprint (troch wzbogacony przez wydawnictwo ?) 1986 roku, ostatnie wydanie autoryzowane przez autora było w 1956 (to po lewej) Moim zdaniem obowiązkowa pozycja każdego kto interesuje się zegarami i zegarmistrzostwem
  9. Marek Jakub Biń ul. Świętojerska 16, 00-202 Warszawa
  10. Pewnie jest problem z interpretacją pisowni Ale wydaje mi się że twórca zegara wiedział jak się pisze jego nazwisko czy przez "D" czy przez "T" Cieszę się że udało się coś więcej znaleźć w tym temacie, ale chyba dużo więcej już nie powiemy. A może Miłego weekendu Roman
  11. Niestety nic więcej nie mogę dodać. Informacje pochodzą z ksera skryptu / książki? którą 20 lat temu kupił mój kolega w Anglii. Jest tam około 30 000 nazwisk zegarmistrzów z całego świata - niestety autora brak . Cieszę się natomiast że udało mi się naprowadzić na właściwe nazwisko Dräxinger Pojawia sie ono również w przytoczonych wcześniej publikacjach a nie tylko w opisach aukcji. Miłego końca weekendu Roman
  12. Witam. Nie jestem wybitnym specjalistą ale moje książki mówią o rodzinie zegarmistrzów Dräxinger działających w XVIII wieku w Austrii i "to by było na tyle" Roman
  13. Dzisiaj zaczyna się tu Jarmark Trzy tygodnie (a właściwie 22 dni ) szaleństwa (zwłaszcza cenowego )
  14. Kieszonkowe

    Zegar 24 godzinny

    A cóż w tym "oooo , ciekawe ! " Najzwyklejszy w świecie zegar sterujący w dość prymitywnym wykonaniu Tu na szybko wyciągnięte z mojej piwnicy takie dwa o podobnym przeznaczeniu ( czekające na swoje zmiłuj się ) Ten pierwszy mniejszy z nastawami 24 godzinnymi (patrz mała tarczka po obwodzie) zegar mechaniczny z naciągiem elektrycznym i podtrzymaniem chodu w przypadku zaniku napięcia Ten drugi większy bardzo ciekawy bo ma możliwość dowolnego ustawiania przełączeń przez tydzień (to okienko z lewej strony na górze) mechaniczny z nakręcaniem - rezerwa chodu 8 dniowa. Pozdrawiam Roman
  15. Witold jest dyplomowanym zegarmistrzem i bez problemu sobie z tym poradzi. Ostatnio nawet z czeluści niebytu (czytaj złomu ) przywrócił do życia zegar wieżowy Eppnera !!! Natomiast nie wiem czy jest sens zawracać jemu głowę on jest jednym z lepszych jak nie najlepszym w Polsce fachowców do skomplikowanych zegarów elektrycznych i elektronicznych a to jest zwykły zegar z małą tylko komplikacją. Każdy dobry zegarmistrz nie bateryjkarz czy pseudo fachowiec (których ostatnio się namnożyło) powinien to ogarnąć. Pozdrawiam Roman
  16. Witaj Andrzeju, pełno tu specjalistów którzy tylko naprawiają zegary natomiast nie mają czasu odpowiedzieć Ci na zadane pytania. Więc po kolei: Parę lat temu poradziłem jednemu z młodych zegarmistrzów (który zawsze był biedny ) patent starych polskich zegarmistrzów którzy za komuny nie mieli dostępu do dobrych zachodnich materiałów i używali do toczenia osi prętów ze starych parasoli. Kolega zapomniał nawet podziękować a patent z parasolami rozpowszechnił się w internecie. Problem polega tylko na tym że to muszą być pręty ze starych (połowa ubiegłego wieku) parasoli, że pręty te mają tylko jedną średnicę i że po tym jak to zdradziłem to parasole wymiotło ze śmietników . Oraz trzeba je odpowiednio przygotować -odpuścić - pokazywałem to na ostatnich warsztatach organizowanych przez Czasika w Mysłowicach (ba nawet ich uczestnicy otrzymali ode mnie tabelkę ułatwiającą ta robotę) i na Patku w Lublinie. Zasada jet dość prosta trzeba stal ogrzać do odpowiedniej temperatury a następnie ochłodzić. Najlepiej robić to w odpowiednich rynienkach wypełnionych wiórkami mosiężnymi (i tu też uwaga nie każde wiórki są dobre - trzeba je odpowiednio przygotować) dlatego kiedyś można było kupić to w internecie za nawet spore pieniądze. Wiórki zapewniają równomierne dostarczenie temperatury. Ja swoją stal robię w piecu którego używam do robienia tarcz i szkiełek - a tam mam możliwość ustawienia temperatury od 0 do 1200 stopni z dokładnością co 1 stopień. Ale i tak najczęściej korzystam ze starych zapasów tamponstali. Czasami można ją kupić na aukcjach też jeśli jest to ze starych zapasów to trochę kosztuje. Najlepiej szukać takiej w oryginalnych pudełkach bo luzem można kupić taniej ale często jest to współczesna stal od "chińczyka" a tu z jakością różnie bywa. to moje skromne zapasy tamponstali jak widać średnice różne od średnic parasola od 0,2 do 5 mm Patent z wykorzystaniem starych osi z zegarów z demobilu jest dobry (jak myślisz po co starzy zegarmistrze zbierali ten cały złom ) Jedyne co to trzeba wiedzieć co do czego zastosować no i mieć trochę tego złomu / szrotu To tyle na temat tamponstali i odpuszczania. Na najbliższych warsztatach (jeśli będą) możę zrobimy naukę toczenia i robienia własnych śrubek A tam też taka odpuszcona stal się przyda . Co do noży to nie wiem czy pamiętasz ale jak Cię ostatnio zabrałem do szalonegoamatora to ci właśnie pokazywał noże zrobione z połamanych wierteł tak więc nie jest to żadna nowośc Jedyny problem to trzeba je odpowiednio zaostrzyć a nie pochechłać na szlifierce . Nie wiem czy pamiętasz Janusz wtedy pokazywał własnoręcznie zrobiony goniostat do ostrzenia. No i problem że są one dość krótkie więc do toczenia z ręki trzeba mieć jakiś uchwyt. Ja osobiście używam stalek HSS 3x3 i 2x2 albo noży stali chromowoniklowej azotowane (na czarno). Ważne żeby je też odpowiednio ukształtować ja podobnie jak Janusz używam do tego goniostatu który można ustawiać w 3 płaszczyznach. osadzam je w takich oprawkach też pojawiają się na aukcjach - ja ostatnio miałem kilka w Lublinie i szybko rozeszły się po Kolegach W oprawkach tych też dobrze się krępuje wspomniane wyżej wiertła. To noże mamy załatwione pozostało jeszcze polerowanie Polerowniki są różne z gradem poprzecznym i podłużnym począwszy od stalowych do osi zegarów, poprzez stalowe precyzyjne do zegarów mniejszych i zegarków na degusitach i szafirach skończywszy te do dokładnych prac z najmniejszymi czopami. Tu masz małe zdjęcia z poszczególnymi typami i tradycyjnie "to by było na tyle" - miłego końca weekendu jak byś coś jeszcze potrzebował to pisz / dzwoń dla Kolegów zawsze znajdę czas (ale to może dlatego że ja nie naprawiam tyle zegarów ) Roman
  17. Podziękowania dla Paweł Bohacz i wszystkich którzy przyczynili się do tego wydarzenia Cieszę się że znowu zaczyna się coś dziać i oby tak dalej. Pozdrawiam wszystkich uczestników wydarzenia Roman
  18. Kieszonkowe

    Nasze Budziki

    Nie widzę w czym tkwi problem, na forum są specjaliści którzy wielokrotnie wypowiadali się w temacie lutowania i spawania żeliwa (ba nawet mają ponoć pokończone studia w tym kierunku) żeliwo się spawa lub lutuje na lut twardy. Spoina jest na tyle wytrzymała że potem nawet gdyby częściowo zalała gwint - to zawsze można go poprawić gwintownikiem. Pozdrawiam Roman
  19. Panowie o czym Wy dyskutujecie Odległość Gdańsk - Lublin to też ponad 500 km. Chcieć to móc
  20. W końcu udało nam się z Hanią dojechać do domu Również dołączę się do gratulacji i podziękowań. Wydaję się że zarówno Zarząd Klubu jak też Dyrekcja Lubelskiego Centrum Kongresowego stworzyły naprawdę bardzo udane wydarzenie. Cieszę się że mogłem być małą cząstka jego i powiem że niestety żadne link do streamu nie oddają w pełni atmosfery która tam panowała. Swobodnie można stwierdzić że wydarzeniami które działy się w dwa dni można by obdzielić co najmniej cztery . Pozdrawiam Roman p.s dla tych którzy nie byli (lub mimo że tak jak ja byli ale nie udało się im dotrzeć na wszystkie wykłady) linki do wykładów
  21. Witam, ten specjalny trzymacz do kół wychwytowych w cylindrach o którym wspominał @Andrzej Wachowicz wygląda tak Rok temu będąc w Tarnowskich Górach pytałem o to mistrza Franciszka Wieganda i też zbytnio nie wiedział a nie miał czasu żeby się zastanawiać. Dopiero później z Andrzejem w hotelu przy pomocy kilku starych katalogów i kilku piw doszliśmy chyba do tego jak się go używa. w dużym zbliżeniu na sam pochwyt. Jest jeszcze jeden przyrząd do obróbki samych zębów - ale to wszystko są raczej narzędzia do obróbki a nie do produkcji. Jak dojadę na Patka do Lublina to pewnie je z sobą zabiorę . Myślę że masowa produkcja była oparta na frezach kształtowych i wykrojnikach. Pozdrawiam Roman
  22. W Trójmieście Norbert Żukowski w Oliwie - z tym że jak ostatnio u niego byłem to twierdził że za żadne pieniądze nie robi wiszących (pytanie co to są żadne pieniądze ) Robert Baum we Wrzeszczu - z tym że u niego zapisy na początek przyszłego roku (ale robi ) u mnie też najwcześniej koniec jesieni - z tym że pytanie co jest do zrobienia Pozdrawiam Roman
  23. Kolego @Nocny duch obawiam się że przy tej ilości wydarzeń które się będą działy w Lublinie (patrz program zaprezentowany przez @Krzysztof Skórka czy to co napisał @Piotr Orzechowski) nie da się tego wszystkiego zarejestrować - wymagało by to pracy kilku osób w różnych miejscach. Wystarczy powiedzieć że podczas ostatniego sympozjum "Zegary dawne" organizowanego przez PTZ i Muzeum Sztuk Użytkowych w Poznaniu Jedna osoba była na stałe oddelegowana do filmowania, a wykłady odbywały się na jednej sali i były chronologicznie. Spotkanie było na początku kwietnia a dopiero teraz pojawiają się pierwsze filmiki z prowadzonych tam wykładów. Myślę że na pewno pojawią się relacje ale najlepiej jeśli można to samemu przyjechać do Lublina i wziąć udział w tej imprezie. A i będą jej uczestnikiem też będzie problem co wybrać i jak wszystko ogarnąć. Tym bardziej że jak znam życie to po spotkaniach w Lubelskim Centrum Konferencyjnym będą jeszcze PRPP czyli wieczorne Polaków Rozmowy Przy Piwie w hotelu. Pozdrawiam Roman
  24. Nie Ty jeden - cieszyć się należy że ludzie powoli wracają na to forum. Chociaż szkoda że wielu z moderatorów którzy nie tylko zajmowali się moderacją i liczeniem ale pisali też merytoryczne posty odeszło lub im podziękowano za współprace. Przestało też pisać lub ograniczyło działalność sporo osób których posty decydowały o atrakcyjności tego forum. Miejmy nadzieję że powoli to się odbuduje !!! A co do Twojego zegara warto sprawdzić przełożenia. Możesz to sam policzyć lub na pewno znajdą się tu specjaliści od liczenia którzy chętnie pomogą. Ja ze swej strony jedyne co mogę pomóc to podesłać stare buncyny/łożyska ze starych zapasów Mogę też poratować (nie zdjęciem z internetu ) zazębiarką - tej niestety nie wyślę bo miałem kilka i jedna średnia po takim wypożyczeniu do mnie nie wróciła - ale w połowie czerwca będę prawdopodobine w Warszawie i może na Passion for Watches w Lublinie to mogę ze sobą zabrać. Do tego typu roboty przydaję się też dobre narzędzia czyli Buncyniarka i miernik do czopów Ja osobiście preferuję system KWM (niestety jest dość drogi) ale z buncynami z pierwszego zdjęcia daje całkowicie spójny zestaw gwarantujący centryczne i dokładne spasowanie wstawianych łożysk Ale to już byś musiał podjechać do Gdańska bo tego nie będę z sobą ciągnął (nie mam ciężarówki ) Pozdrawiam Roman
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.