Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mirosuaw

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8164
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Mirosuaw

  1. Ciężko było znaleźć idealne dla mnie chrono, ale chyba się udało 😍
  2. Po latach poszukiwań i podejść do różnych zegarków, wygląda na to, że wreszcie znalazłem optymalny chronograf 🤩
  3. Andrzeja @AK&AK zawsze warto posłuchać, ale z drugiej strony weź pod uwagę, że on nosi Tissota Petite Seconde 42mm, a jednocześnie mówi, że nosiłby LLD 36mm To prawdziwy miłośnik wszystkich zegarków, dużych i małych
  4. No tak, tylko że kiedyś zegarek pełnił rolę prawie wyłącznie użytkową (miał pokazywać godzinę), a teraz stanowi też męską biżuterię (często jedyny rodzaj), a biżuteria powinna dobrze wyglądać . Dlatego obecnie cenimy zegarki również za to, że atrakcyjnie prezentują się na nadgarstku, mają styl. W salonie przymiarek dokonujemy nie tylko po to żeby upewnić się co do rozmiaru, ale również po to żeby ocenić czy zegarek się podoba i jak się prezentuje. A pod względem ogólnej prezencji sportowy zegarek np. 40-41 mm zawsze będzie lepiej wyglądał niż np. 36mm. Dlatego tak ważne jest znalezienie kompromisu między wygodą małego zegarka, a prezencją dużego. Moim zdaniem zegarek sportowy o średnicy 36mm to nie jest kompromis, lecz ukłon wyłącznie w stronę wygody, kosztem atrakcyjnego wyglądu.
  5. Mam nadgarstek 17-17,5 cm i LLD 36mm nawet nie chciałbym przymierzać. To jest malutki zegarek, szczególnie jak na ten rodzaj zegarka (sportowy/diver). Jeśli masz wątpliwości, powinna je rozwiać ewentualna przymiarka, ale przy Twoim nadgarstku ja takich wątpliwości nie miałbym P.s. Jeszcze kilka lat temu była moda na większe zegarki (nawet 42-44mm), a teraz pojawiła się moda na małe zegarki (36-37mm). Najlepiej nie pędzić za modą, tylko iść środkiem. Idealne rozmiary na taki nadgarstek to z reguły 39-40mm. W zależności od stylu jeszcze plus/minus 1mm, zegarek garniturowy/elegancki może i powinien być mniejszy, a sportowy/diver/pilot większy.
  6. Kupując nowego masz na dzień dobry 8 lat gwarancji. Nie wiem jak byłoby z nieautoryzowanym serwisem. Potencjalny problem pojawi się gdy trzeba wymieniać jakąś część.
  7. Różnica to Unitas vs inhousowy P6000. Innych różnic nie widzę, ale może o czymś nie wiem. WR takie samo (100m), taka sama koperta i jej wykończenie. Dokładność mechanizmu IMO też taka sama, tyle tylko, że serwis inhousa jedynie firmowy. Często mówi się, że nowe modele Paneraia są wykastrowane w porównaniu ze starymi na Unitasie. W przypadku 754 w porównaniu z 380 moim zdaniem tak nie można powiedzieć. Wszystkie parametry są porównywalne. Jedynie zmienili mechanizm na własny. Czy to dobrze? Osobiście wolałbym Unitasa, ale to już tylko używki w różnym stanie. Z tego co się czyta, P6000 ma całkiem dobre opinie.
  8. No mini recenzja jest. Można przeczytać, że zegarek jest żółty.
  9. Gwiazdki są fajne [emoji294][emoji294][emoji294][emoji294][emoji294]
  10. Reklamacja bez dwóch zdań. Nie wyobrażam sobie odmowy w takim przypadku.
  11. Dla mnie Omega byłaby za duża, za ciężka i przez to niewygodna jak na codzienny zegarek. Weź to pod uwagę, chociaż zdaje się, że Davosa ma zbliżone parametry pod tym względem. Jeśli Davosa dawała radę, to Omega też da radę.
  12. Zachęcony entuzjastycznymi recenzjami nowego Spirita 39mm, postanowiłem wybrać się do nowo otwartego butiku Longinesa, żeby naocznie przekonać się co to za cudo W celach porównawczych na ręku miałem dotychczasową wersję Spirita 40mm. No i nowy mnie rozczarował i to dość bardzo. Zmniejszony rozmiar o 1mm (zarówno średnica, jak i szerokość bransolety) widać gołym okiem. Nie oceniam tego ani dobrze, ani źle, ponieważ jednym będzie ta zmiana odpowiadać, innym nie. W mój gust bardziej wpasowuje się większa wersja, ale co kto lubi. Podoba mi się likwidacja datownika w nowym. Nie lubię datowników i wolałbym żeby w moim starym też go nie było. Trzeba jednak dodać, że nowy został zubożony nie tylko o datownik, ale również o czerwoną końcówkę sekundnika, o gwiazdki (wiem, wielu osobom nie podobały się), a także o dokładniejsze oznaczenia na "drabince" minutowej. Ubogi i nijaki stał się również dekiel. Zmiana kolorystyki indeksów, wskazówek i napisów spowodowała, że zubożono także kontrast na cyferblacie i to jest moim zdaniem najgorsza zmiana. Stary model pod tym względem to była żyleta, soczystość, natomiast nowy znacznie zbladł, jest zdecydowanie bardziej vintage. Trochę upodobnił się do wielu innych pilotów. W mojej ocenie nowy model po tych wszystkich kastracjach, których jest zbyt dużo, stał się jedynie "zwyczajnym" zegarkiem i nie ma już wielu smaczków, które występowały w starym. Stracił na charakterze. Z pilota świeżego i nowoczesnego stał się nudny i prawie klasyczny. Zdjęć porównawczych nie mam, jakoś krępuję się focenia w salonach
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.