Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mirosuaw

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    8569
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    12

Zawartość dodana przez Mirosuaw

  1. Ze Snoopim mówisz. No właśnie, jak pies nie lata na lewo i na prawo, tylko grzecznie siedzi tam gdzie sobie życzysz, to już w ogóle rewelacja
  2. Obwód się nie zmieni, ale przełożenie ogniwa z jednej części bransolety na drugą spowoduje, że płaszczyzna klamry znajdzie się w innym miejscu nadgarstka. W związku z tym "blokada" przesuwania się zegarka wokół nadgarstka też pojawia się w innym miejscu. Płaszczyzna klamry, jak i płaszczyzna dekla zegarka, stanowią właśnie taką "blokadę", zapobiegając całkowitemu obracaniu się zegarka (gdyby się obracał, byłoby zdecydowanie za luźno). Zmiana ich położenia, również zmiana długości poszczególnych części bransolety (choć suma tych długości pozostanie taka sama), sprawiają więc, że "blokada" działa inaczej. Po takiej niby nic nie znaczącej korekcie, "merdanie" zegarkiem, jak to określił @Wojtas79 może ułożyć zegarek nieco lepiej. Nie musi, ale może, nadgarstki też są różne. Warto popróbować, u mnie w Subie taka sztuczka zadziałała.
  3. Jakie mają Panowie zdanie na temat mechanizmu L895 pracującego w Conquest Chrono ze zdjęcia poniżej? Z tego co się doczytałem jest to mechanizm na bazie ETA 2892 z modułem chronografu. Nie jest to zatem klasyczny chronograf jak np. w Spirit Chrono (L688), który jest na bazie ETA 7750. Podobno chronografy "modułowe" są bardziej problematyczne... ale może to już przeszłość. Czy można stwierdzić, że mechanizm w Conquest Chrono jest w jakimś sensie ułomny/zawodny/gorszy w stosunku do tego w Spirit Chrono? Pytam, ponieważ będę mieć okazję pomacać tego Conquesta, z zewnątrz zegarek wygląda imponująco, ale nie wiem jak oceniać jego wnętrze i czy warto poświęcać czas na macanko.
  4. Gdzieś już go widziałem , to prawdopodobnie ten znaleziony na strychu, po pradziadku z Luftwaffe. Jakbyś miał przedwojenny PESEL, też byś był zmęczony
  5. To ja też odważę się na coming out. Jeżdżę KIA
  6. Mirosuaw

    Brawo polski tenis!

    W tym momencie odszczekuję wszystkie swoje pesymistyczne wpisy w tym wątku i mogę z radością napisać: brawo Iga Świątek! [emoji106][emoji106][emoji106]
  7. Tuyiłu naukowego nie mam, nawet nie wiem co to jest, pajacu.
  8. Chłopie, zrób sobie pauzę od forum, potem doczytaj gdzie leżały Prusy Wschodnie, doucz się ortografii, zresetuj się i dopiero tu wróć.
  9. Tak na oko nic podejrzanego nie widzę. Ale wskazówka chrono nie centruje idealnie, nie ma pudełka ani papierów, sprzedawca prywatny, więc nie przysługuje ewentualny zwrot. Rocznik taki, że może już być wskazany serwis. Moim zdaniem nie warto.
  10. Wszystkie z powyższych I do tego późna godzina, butik pewnie już zamknęli.
  11. Koledzy oczywiście mają rację, że aktualne ceny za SKX są wysokie. Przedstawię jednak swój punkt widzenia. SKX-a miałem już chyba 5 razy (może 6, nie pamiętam ). Zawsze mi się podobał. Nie ma cienia przesady w stwierdzeniu, że ma kultowy dizajn, nie naśladuje żadnej innej firmy (wręcz przeciwnie, to inni naśladują SKX-a), jest to też inhouse pełną gębą. Prawdziwy toolwatch, prosty i tani w serwisie. Ma też jakieś swoje wady, które jednak nie przesłaniają jego zalet Do wszystkich wcześniej posiadanych egzemplarzy zawsze miałem jednak jakieś ale... a to bezel lub wskazówki nie centrowały idealnie, a to kapryśnie chodził. Każdy kolejny szedł w świat. Już długo po zaprzestaniu produkcji, SKX znowu zaczął mi wiercić dziurę w brzuchu, a gdy tylko widziałem go u kogoś na nadgarstku, tylko utwierdzałem się w przekonaniu jaki to świetny projekt. Produkcja się zakończyła, ceny zaczęły wariować, a ja go nie miałem i to był chyba ostatni dzwonek żeby to zmienić. Znalazłem nowego (raczej NOS) na Creation Watches. Cena była niższa niż tego na timestore.pl ale też z dwójką z przodu. Zamówiłem, poprosiłem o wybranie egzemplarza bez wad i udało się. To mój pierwszy SKX, w którym centruje bezel, wewnętrzny ring, wskazówki, a mechanizm bardzo ładnie i równo chodzi. Egzemplarz idealny, a do tego "made in Japan" (to niby bez różnicy, ale jednak cieszy). Przez dłuższy czas miałem go jednocześnie z Citizenem NY i... Citizen musiał odejść. Do Orientów też porównywałem i w końcu przestałem porównywać, bo w moim odczuciu, jeśli chodzi o ogólny look, żaden Orient nigdy nie dorówna SKX-owi (mechanicznie tak, ale dizajnersko nigdy). Czytając Wasze opinie jakie te ceny SKX-a są chore, powinienem poczuć się jak zwykły łoś. A tymczasem jestem mega zadowolony. Łosiem byłbym, gdybym go kiedyś sprzedał. P.s. Pamiętam jak jasne pełne kosztowało w knajpie mniej niż 5 zł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.