Nikt, kto kupując „jedyny” zegarek czy też „jedyny” samochód, definiując budżet na poziomie 10 średniej klasy zegarków / samochodów (rolex / aston martin), nie kieruje się rozsądkiem tylko emocjami. I kupuje to, co mu się bardziej podoba, wywołuje szybsze bicie serca, uśmiech na twarzy, radość. A nie co ma mniejszy promień skrętu, niższe spalanie czy łatwo skracalną bransoletę. Tego życzę autorowi wątku, kup ten zegarek, który da Ci większą radość z posiadania i noszenia.