Z grubsza sprawa wygląda tak: - Co do Soproda mam mieszane uczucia. Z jednej strony jest mega dokładny (w jednym robił mi +/- 1s/24, w drugim odchyłki są poniżej 1 s), ale z drugiej mam wrażenie, że Soprod ma duży problem z wydajnością mechanizmu nakręcania. W jednym modelu była ponoć kwestia smarowania, ale w drugim mam wrażenie, że historia się powtarza. Generalnie zegar chodzi idealnie jak jest w pełni nakręcony (odchyłka w okolicy grubo poniżej sekundy na dobę), ale "normalne" noszenie chyba nie daje rady go nakręcić, bo po dwóch, trzech dniach dobowe odchyłki robią się coraz większe (spóźnia się), tak, jakby sprężyna pracowała tylko na minimalnym naciągu. Może mam pecha jakiegoś, alboco Nie mam tego problemu z innymi zegarkami, tych na eta 2824, Z Seiko, Citizenem, czy Orientem. - Tytan koperty i bransolety różni się niewiele - na moje oko bransoleta jest ciutkę ciemniejsza. Za to dekiel rożni się od koperty bo chyba jest stalowy, ale to nic dziwnego, bo tytan lubi się "zgrzewać". - Wykończenie bransolety jak dla mnie jest ok, może wrażenie surowości bierze się stąd, że bransoleta jest matowa, więc nieco chropowata w dotyku. Niemniej jak dla mnie to ciekawa odmiana po wszechobecnej polerce - Jeśli chodzi o rysowanie się, to w zasadzie nie widzę różnicy między tym tytanem w Stenku, a wersją stalową. Rysuje się umiarkowanie i mam wrażenie, że mniej, niż tytan w PRW-1300T, którego też mam. Prędzej może razić to, że tam gdzie elementy bransolety ocierają się o siebie (np. przy zapięciu), tytan staje się "polerowany", traci swoją matowość i staje się błyszczący, co dosyć mocno widać. - Podsumowując zegarek jest fajny, z bardzo dokładnym mechanizmem, ale mało wydajnym automatycznym naciągiem (a może to ja za mało "ręcyma" macham, albo rotor za lekki, już sam nie wiem ) Wykonanie jest przyzwoite, acz za te pieniądze mogłoby być lepsze - np. u mnie cyfry daty nie układają się idealnie w centrum datownika. Ogólnie, gdyby nie moje wątpliwości co do naciągu Soproda, to zegarek warty jest rozważenia