Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

rradek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    619
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez rradek

  1. Miałeś jakieś rękawice z osłoniętymi palcami i kostkami? BTW Też uważam, że zamiast chwalić się na forum, powinieneś plackiem leżeć w kościele (razem z kolegami) i dziękować Bozi, że nie masz rozpieprzonej ręki z nadgarstkiem i przedramieniem włącznie, o koledzy (przynajmniej jeden z nich) dziury w oczodole i mózgu.
  2. rradek

    Casio Protrek

    Dodatkowo, nie wiem jak na pasku, ale w wersji z bransoletą niesamowicie wygodnie leży na nadgarstku. Zapewne głównie dzięki lekko zagiętym uszom, więc w wersji z paskiem komfort powinien być podobny.
  3. Data produkcji mojego to 120J, a więc jeśli dobrze liczę: 30 kwiecień 2010 roku. Nawiasem mówiąc sporo syfu siedziało pod tą plastikową maskownicą...
  4. Pewnie, że fajny. Mnie osobiście podoba się zarówno na renderach, jak i na umieszczanych tu fotach.
  5. Dlatego mimo wszystko lepiej czekać na realne zdjęcia. Na tych wyraźnie widać, ze pomarańcz cyfry 2 jest nieco bardziej wyblakły, niż ten z kółka daty, co pewnie jest kwestią lumy.
  6. Chyba zależy od rocznika/wykonania. Miałem taką, w kolorze białym, więc chyba z "najsłabszym" lakierem i ani grama rdzy mimo paru mocnych rys z wgnieceniami, gdzie aż ocynk było widać. Z kolei w takiej Hondzie Civic składanej w Anglii, jak mi gość przerysował drzwi, to w ubezpieczalni chcieli obniżać wartość auta, bo w ciągu paru dni rdza się tak rzuciła, że myśleli, że to już od miesięcy było... Ale generalnie jakość powłok lakierniczych u japońców to d*py nie urywa. Mazda jest chyba jednym z gorzej zabezpieczanych aut.
  7. Z grubsza sprawa wygląda tak: - Co do Soproda mam mieszane uczucia. Z jednej strony jest mega dokładny (w jednym robił mi +/- 1s/24, w drugim odchyłki są poniżej 1 s), ale z drugiej mam wrażenie, że Soprod ma duży problem z wydajnością mechanizmu nakręcania. W jednym modelu była ponoć kwestia smarowania, ale w drugim mam wrażenie, że historia się powtarza. Generalnie zegar chodzi idealnie jak jest w pełni nakręcony (odchyłka w okolicy grubo poniżej sekundy na dobę), ale "normalne" noszenie chyba nie daje rady go nakręcić, bo po dwóch, trzech dniach dobowe odchyłki robią się coraz większe (spóźnia się), tak, jakby sprężyna pracowała tylko na minimalnym naciągu. Może mam pecha jakiegoś, alboco Nie mam tego problemu z innymi zegarkami, tych na eta 2824, Z Seiko, Citizenem, czy Orientem. - Tytan koperty i bransolety różni się niewiele - na moje oko bransoleta jest ciutkę ciemniejsza. Za to dekiel rożni się od koperty bo chyba jest stalowy, ale to nic dziwnego, bo tytan lubi się "zgrzewać". - Wykończenie bransolety jak dla mnie jest ok, może wrażenie surowości bierze się stąd, że bransoleta jest matowa, więc nieco chropowata w dotyku. Niemniej jak dla mnie to ciekawa odmiana po wszechobecnej polerce - Jeśli chodzi o rysowanie się, to w zasadzie nie widzę różnicy między tym tytanem w Stenku, a wersją stalową. Rysuje się umiarkowanie i mam wrażenie, że mniej, niż tytan w PRW-1300T, którego też mam. Prędzej może razić to, że tam gdzie elementy bransolety ocierają się o siebie (np. przy zapięciu), tytan staje się "polerowany", traci swoją matowość i staje się błyszczący, co dosyć mocno widać. - Podsumowując zegarek jest fajny, z bardzo dokładnym mechanizmem, ale mało wydajnym automatycznym naciągiem (a może to ja za mało "ręcyma" macham, albo rotor za lekki, już sam nie wiem ) Wykonanie jest przyzwoite, acz za te pieniądze mogłoby być lepsze - np. u mnie cyfry daty nie układają się idealnie w centrum datownika. Ogólnie, gdyby nie moje wątpliwości co do naciągu Soproda, to zegarek warty jest rozważenia
  8. Jak ktoś lubi fantastykę, to polecam pozycje Reda Risinga. Sam jestem przy trzecim tomie i cały czas powieść trzyma świetny poziom.
  9. Monsterek coraz trudniejszy do kupienia w sklepach...
  10. Mnie wygląd nowego modelu bardzo się podoba, nawet te 3 atm nie są takie straszne (chociaż nawet przy nakręcanym unitasie można by te 5 zrobić), ale rozmiar definitywnie go dyskwalifikuje. A przecież tego unitasa można wcisnąć w kopertę i 42 mm, zwłaszcza że wodoszczelność i tak jest zerowa, więc koperta nie musi być pancerna. Nawet 44 mm byłoby znośne, chociaż i tak spore, ale 47 cm to patelnia. Mało kto ma na tyle duży nadgarstek, żeby to jakoś wyglądało...
  11. Mogliby chociaż zrobić go w rozmiarze 44 mm...
  12. Przy zwykłym używaniu (jako telefon, przeglądanie internetu, praca z dokumentami MS Office i pdf) też się tak grzeje?
  13. Kup Nokię Lumię 930 (powinieneś dostać w podobnej cenie co 5s), a będzie kompromis między iOS-em, a Androidem
  14. Masz rację, przy niższej liczbie oktanowej zapłon będzie opóźniany, przy wyższej przyśpieszany.
  15. Może chodzi o to, że 95 jako mniej odporna na spalanie detonacyjne będzie ulegała zapłonowi szybciej, a więc nie zajdzie maksymalne, dla danego silnika, sprężenie mieszanki. Ergo - na pojedyncze spalenie mniej sprężona mieszanka będzie musiała zawierać więcej benzyny (95) względem bardziej sprężonej mieszanki z benzyną 98. Stąd większe zużycie 95 w silnikach przystosowanych do 98.
  16. Myślę, że nie ma co tak pochopnie prorokować zaanektowania rynku UE i USA przez telefony z Chin, chociaż kto wie . Owszem mają niesamowicie korzystny stosunek jakości do ceny, ale też wypracowali go wzorując się na telefonach obecnej czołówki. Często wzorowanie to kompletnie nie uwzględnia zależności patentowych - nie ma to znaczenia jeśli główna produkcja idzie na rynek chiński, ale już problem jest z oficjalną sprzedażą na rynkach UE i USA. Zobaczcie, Xiaomi do tej pory nie ma oficjalnej, bezpośredniej dystrybucji w Europie, wszystko idzie przez pośredników w stylu ibuygou.
  17. rradek

    Jak wyglądamy?!

    A tu cała galerii z rajdu: http://www.stadobaranow.pl/index.php/xiv-rajd-bgc-16-kwietnia-2016-pruszkow/
  18. Przy przebiegu rzędu 30 tysi na 4 lata, to faktycznie gaz jest mocno wątpliwy. Do tego o czym wspomniałeś należy dodać, że zwykle silnik musi osiągnąć określoną temperaturę, aby przełączył się na gaz (chyba że wymuszamy inaczej). Zatem przez pewien czas, niezbędny do ogrzania, pracuje na benzynie. Latem nie trwa to długo, ale zimą, przy dużych silnikach można przejechać kilka kilometrów zanim gaz się załączy. Zatem cena gazu powiększona jest jeszcze o cenę benzyny na dogrzanie silnika, co przy krótkim dystansie w zimne dni, może sprawić, że auto i tak większość trasy jedzie na benzynie.
  19. Obejrzeć zawsze warto. Myślę, że jeśli lubisz serię, to nawet jeśli trzecia część nie ma jakiejś nadzwyczajnej głębi, to i tak znajdziesz w niej coś interesującego.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.