Boss (Bruce Springsteen) - kolejny właściciel "Zegarka dla najfajniejszych ludzi świata":
Źródło: https://www.gq-magazine.co.uk/article/bruce-springsteen-rolex-gmt-master-ii-2024
Dokładnie, nie zepsuli jej przetłoczeniami albo złą proporcją. Przypomina mi inne współczesne bądź niedawno wycofane ikony: Astona DB9, Jaguara F-Type albo Corvette C-7. Plus klasyki: Ferrari Daytona i Datsun 240z.
Ja kiedyś tego nie znosiłem (nabyty od rodziców kult książki), ale do Kindle przekonałem się jedenaście lat temu w trakcie trzy i pół - tygodniowego tripu po Indiach - ratował przed dłużyzną przejazdów i przelotów. Muszę go zmienić, bo coraz mniej książek w formacie mobi 🙂.
Tu były dyskusje nt. zmiany całych bransolet poprzednich referencji sub/GMT:
https://www.watchuseek.com/threads/bracelet-swap-on-new-gmt-master.5112591/
https://www.watchprosite.com/rolex/the-secrets-of-rolex-gmt-ceramic-with-glidelock-and-satin-finish-bracelet-visual-guide-/732.1551196.15203586/
Home office ... Pogoda beznadziejna, 🐎 nie biegają, fajne✈️nie lądują - nuda Panie jak w polskim filmie...
Trzeba się doenergetyzować muzyką plus espresso doppio.
Wiem, że "dyskoteka, nie to Yes co prawdziwe", ale odrzucając otoczkę utyskiwania to fajna płyta:
A próbowałeś się przejechać ? Może daj jej szansę.
U mnie była obietnica Australi - dali właśnie Arkany. Po dwóch miesiącach użytkowania stwierdziłem, że "w sumie da się tym jeździć" (zwłaszcza po mieście, na plus na pewno dość efektywna hybryda), ale chętnie skorzystałem z okazji zmiany na Camry.
Jubitom przetrzymał 13 koła przez prawie trzy lata od kol. Mariusza, ale nie był to @mario1971. Pisał o tym w połowie sierpnia.
Faktycznie, mam specyficzną pamięć do liczb i obrazów a jednocześnie duże trudności z zapamiętywaniem ludzi. Mniej więcej jak ten koleś z mema, który zapamiętał Rolexa GMT fuchsia dial, lecz imienia nie dał rady. Wiele razy wyszedłem przez to na dużego buca.
Było całkiem sporo - ale to już zamknięcie sezonu.
Teraz (Hubertus) robię za króliczą łapkę szwagra - niedawno stojąc za jego plecami przyniosłem mu szczęście - na cztery strzały do dzików trzy trafione prosto w łeb.
Przecież właśnie tak ma to funkcjonować. Dzięki temu mamy lot w obie strony z Katowic do Dubaju za tysiaka:
https://www.pasazer.com/news/466400/lec,z,katowic,do,dubaju,za,999,pln.html
Dla oczekujących komfortu w ofercie mają też business class.
Ta dyskusja przypomniała mi o konieczności zakupu lotu na przełom czerwca i lipca - na szczęście tylko około dwóch godzin :-).
Myślę tak samo, ale wybrałbym Aquanauta - z którym mam (niestety jedynie teoretycznie) jednak taki problem, że w rzeczywistości, "nie trzyma" czerni takiej jak na zdjęciach - często jest bardziej ciemnoszary niż czarny. Poza tym - pełna perfekcja: projekt, układanie się na nadgarstku, grubość etc.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.