sowiet. przyjechał dziś jeszcze noworusek kupiony na za grosze. jakiś dziwny kwarcyk. ogólnie brzydki, ale w stali. teraz jest jeszcze brzydszy, bo poleciał na kafelki, indeksy odpadły... chciałem podkleić, to się zamyśliłem i kapnęło na tarczę, więc ją zniszczyłem... no śmietnik, poszedł w częściach do szuflady. to był średnio udany dzień w moim wykonaniu. baaardzo średnio. takiego numeru nie odwaliłem od lat.