Już mniejsza o ten jego bezwarunkowy apologetyzm, ale mógłby przynajmniej odpowiadać na pytania, które sam sobie stawia, a nie słowotokiem maskować brak treści.
No, ale kliki na kanale muszą się zgadzać.
"No siema siema, teraz wam wyjaśnię dlaczego jesteście debilami jeśli uważacie że tegoroczne premiery Rolexa są nudne. Otóż wcale nie są nudne, bo ROLEX ZARABIA MILJARDY, paczcie jaka fajna tarcza, paczcie na te diamenty, ROLEX NAJLEPSZY, dziękuję za uwagę, stay tuned"
Quality content, niech mnie ch*j xD
Mam Poljota z taką bransoletką i jest super wygodna, nawet tak nie rwie włosów.
Mnie się natomiast bardziej skojarzyło z lobsterem ze starych Defy - tego nie miałem na ręce, ale wygląda umiarkowanie wygodnie.
Szkoda że BB54 nie doczekał się żadnych update'ów. Wiem, że to jeszcze w sumie świeżynka, ale fajnie by było jakby przynajmniej jakiś akcent kolorystyczny się pojawił.
Fajna nowość, ładna panda z heuerowym vibem.
https://www.hodinkee.com/articles/the-heuer-7753sn-inspired-tag-heuer-carrera-glassbox-panda-with-a-steel-bracelet
Szkoda tylko tej daty, w racing chrono potrzebna jest jak świni siodło, imho psuje estetykę.
Platynowy 1908 przepiękny, ale nie moja półka. Reszta kompletnie mnie nie rusza, bo złota nie noszę, a podniety Waynem wręcz nie rozumiem, nuda straszna.
Dobra, kamień z serca, nie mam nawet dylematu czy brać udział w tej loterii. Takie to brzydkie że autentycznie nie chciałbym tego oglądać na własne oczy.
Poza tym chyba cena poszła do góry. Teraz jest 3200CHF netto, więc z naszym vatem, jakimiś opłatami to wychodzi pewnie ponad 18k zł, oh hell no.
Wydaje mi się, że to jest właśnie najlepsza cecha forum - możliwość poznania takich historii od innych użytkowników, a nie bazowanie tylko na własnych doświadczeniach.
Mam wrażenie że Tobie zależy wyłącznie na upewnieniu się w słuszności swojej decyzji, że inhousy - samo dobro; ETA - w ogóle nie warto. Nie chcesz poznać argumentów wykraczających poza tę strefę komfortu, a jak je dostajesz, to prezentujesz jakiś dziwny rodzaj wyparcia i ich nie przyjmujesz.
Oczywiście to Twoje preferencje i nic nikomu do tego, według jakich kryteriów kupujesz zegarki, więc ja krytykować nie mam zamiaru. W ramach ciekawostki powiem zatem tylko, że ja mam odwrotnie - inhousy zaczęły mi działać na nerwy, ze względu na droższe i trudniejsze naprawy, dostęp do części, bycie skazanym na autoryzowany serwis.
No i warto pamiętać, że koncepcja inhouse jako selling point to ogólnie rzecz biorąc wynalazek współczesny - dawniej to pojęcie w zasadzie nie istniało, nawet topowi producenci wymieniali się mechanizmami i nikt z tego nie robił wielkiej sprawy.
No jeszcze vat i cło UE wypadałoby uwzględnić w tym równaniu.
Mogą być nawet i po milion CHF wystawione, to bez znaczenia. Patrzę na ceny z dolnych widełek.
Przykład Blue jest nierelewantny, skoro jego model sprzedaży był inny od Red i Green i nigdy nie był dostępny dla "zwykłych" kupujących nawet na loterii.
Ojezu jakim ty jesteś toksykiem, to nawet mi się nie chce komentować xD
Bzdura. Chrono zawalone jest zielonymi i czerwonymi, w tym nawet widzę że jeden nienoszony za retail jest wystawiony: https://www.chrono24.pl/mbf/--red--------id33662675.htm. Więc na jaki tu zarobek można liczyć, 2-3k, biorąc pod uwagę efekt świeżości? Gra niewarta świeczki.
Zwyczajnie jestem snobem i chciałbym mieć zegarek, z którym Max Busser miał coś wspólnego - nawet jeśli to tylko specyficznie obudowana miyota.
Ty może i nie, ale ja pamiętam co się działo w zeszłym roku, po tym jak Rolex zaprezentował najnowsze wypusty. Dorosłe chłopy chwaliły się tu że dzwonią 30. raz do AD żeby się zapisać, ale zaraz wsiadają w auto i pędzą osobiście fikołki robić przed sprzedawcą, byle na listę trafić.
"Nie naprawimy ci zegarka bo brzydko wygląda na tym pasku" XDDDD
OK, ja nie sądzę że ty sam wierzysz w te głupoty co wypisujesz, tu jakiś trolling odchodzi więc pasuję.
Oczywiście że nie jest, po co alternatywną rzeczywistość tworzysz?
No wszyscy widzimy jak to wygląda w praktyce, ja po prostu próbuję wytłumaczyć, że stawianie się przez producenta w pozycji siły i ustalanie warunków wg swojego widzimisię, a nie wg logiki i szacunku do nabywcy zasługuje na krytykę i pogardę, a nie przyklaskiwanie.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.