Jak Ty z mojej wypowiedzi wyczytałeś, że uważam że nie powinno się nosić, to jest zagadka.
Napisałem że dla mnie noszenie zegarka w domu jest niepojęte, ale jak ktoś lubi to niech sobie nawet i śpi w nim, przecież to nie moja sprawa.
Może to wynika z moich różnych odchyłów, bo telefonu w domu do przeglądania netu też nie używam zaraz po wejściu do domu kładę go na szafce przy drzwiach, a korzystam wyłącznie z iPada. Jakoś tak bardzo silnie rozgraniczam przedmioty domowe od zewnętrznych, a zegarek jest właśnie DLA MNIE taką rzeczą zewnętrzną, której w domu nie potrzebuję.
Natomiast pomijając moje dziwactwa, faktem jest, że ludzie którzy zegarki traktują wyłącznie użytkowo, a nie jako hobby, bardzo często po domu nie noszą zegarka, więc - powracając do tego, od czego rozmowa się zaczęła - ich aktywność nadgarstkowa w weekend wygląda inaczej niż w tygodniu.