Nauczenie psa chodzenia przy nodze i wykonywania innych niezbędnych komend nie jest trudne jedynie sposób uczenia trzeba dostosować do temperamentu rasy. Jak widzisz psa który "ciągnie" właściciela na smyczy i nie jest to policyjny pies tropiący w czasie pracy, to masz do czynienia z sytuacją gdy ten inteligentniejszy w tym duecie idzie z przodu Zasadnicza różnica miedzy terrierami typu bull a np owczarkiem czy labradorem jest taka że terrier szybko się nudzi... O ile labkowi czy owczarkowi można rzucać piłkę do tenisa godzinę albo dłużej i jemu się to nie znudzi, cały czas będzie przynosił o tyle np staffik będzie się tak bawił 10 -15 minut a następnie "rozłoży" piłkę na części pierwsze - bo; "ileż tak można latać jak głupek tam i z powrotem" no i właściciel musi wymyślić nową zabawę... Bullowate lubią za to inne zabawy - przeciąganie liną, "zabawy oponą od stara 266", targanie konarów 500-letnich dębów, skakanie i takie tam... Bullowate to może nie największe ale na pewno jedne z najsilniejszych psów, maja inaczej umiejscowiony środek ciężkość ciała dlatego, pomimo małej masy, (np staffik mój 16kg waży) dysponują sporą siłą. Kolejna sprawa to wśród bullowatych występuje najwięcej "jednostek" zdolnych do samodzielnej oceny sytuacji, kolejna rasa wśród przedstawicieli której ta cecha często występuje to rottweiler - dlatego nie można przyjąć na że ten pies na 100% zachowa się w określony wyuczony (wytresowany) sposób, bo potrafią, na swój sposób, dostosować zachowanie do sytuacji którą sam zinterpretuje - dodatkowo to urodzeni kombinatorzy, z tym że z rottweilerami jest o tyle łatwiej że to leniwe z natury psiaki są, a bulle to wulkan energii - dlatego trzeba je wymęczyć żeby im się nie chciało kombinować Dlatego też to nie są psy dla każdego...